<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Uzbekistan -</title>
	<atom:link href="https://girlonatrail.pl/category/azja/uzbekistan/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://girlonatrail.pl/category/azja/uzbekistan/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 19 Jul 2026 16:11:58 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.2</generator>

<image>
	<url>https://girlonatrail.pl/wp-content/uploads/2017/07/cropped-8656-1-32x32.jpg</url>
	<title>Uzbekistan -</title>
	<link>https://girlonatrail.pl/category/azja/uzbekistan/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Chiwa, Uzbekistan – miasto jak z „Baśni tysiąca i jednej nocy”</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/chiwa-uzbekistan-miasto-jak-z-basni-tysiaca-i-jednej-nocy/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/chiwa-uzbekistan-miasto-jak-z-basni-tysiaca-i-jednej-nocy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Jul 2026 16:10:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Uzbekistan]]></category>
		<category><![CDATA[Azja Centralna]]></category>
		<category><![CDATA[meczet]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=20224</guid>

					<description><![CDATA[<p>Szczerze mówiąc, Chiwa prawie wypadła z mojego planu podróży po Uzbekistanie. Nie dlatego, że nie wydawała się interesująca. Wręcz przeciwnie, planując wycieczkę do Uzbekistanu wiedziałam, że jest jednym z tych miejsc, które muszę zobaczyć. Problem był zupełnie inny… logistyka. A dokładniej: mój pierwszy dzień w Uzbekistanie był delikatnie mówiąc ambitny. 😉 Po nocnym locie do Taszkentu, po którym czułam, że kawa jest jedyną rzeczą utrzymującą moje funkcje życiowe, czekał mnie jeszcze lokalny lot do miejscowości Urgencz. Tam odbierałam samochód i ruszałam dalej w drogę. Rozsądek podpowiadał, żeby odpuścić. Nieprzespana noc, dwa loty, temperatura sięgająca 40°C i perspektywa kolejnych sześciu godzin za kółkiem (docelowo moją metą była miejscowość Kungrad) były całkiem przekonującymi argumentami. Problem w tym, że mam jedną dość irytującą cechę, jeśli coś postanowię, to muszę to zrealizować. Chiwa, pomimo że nie znajdowała się po drodze była zbyt blisko, była zbyt wyjątkowa i zbyt długo czekała na mojej liście. &#160; Chiwa – miasto wykute z piasku pustyni Według legendy początki Chiwy sięgają czasów biblijnych. Miasto miał założyć Sem &#8211; syn Noego, który według opowieści wędrował przez pustynię, aż pewnej nocy ujrzał we śnie pochodnie wskazujące miejsce przyszłej osady. Podczas budowy osady miał natrafić na źródło wody i wykopać studnię nazwaną Kheyvak. Od niej właśnie miała pochodzić nazwa miasta – współczesna Khiva. Legenda legendą, ale jedno jest pewne w miejscu, gdzie dziś stoi Chiwa, od tysięcy lat woda była największym skarbem. Położona pomiędzy pustyniami Kara-kum i Kyzył-kum osada mogła istnieć właśnie dzięki dostępowi do źródeł i swojej strategicznej lokalizacji. Chiwa przez wieki była jednym z ważniejszych punktów na Jedwabnym Szlaku. Karawany przemierzające ogromne przestrzenie Azji Centralnej zatrzymywały się tutaj, aby odpocząć, uzupełnić zapasy i wymienić towary. Miasto słynęło przede wszystkim z produkcji jedwabnych i bawełnianych tkanin, ręcznie wykonywanych dywanów oraz rzemiosła, które do dziś pozostaje ważną częścią lokalnej kultury. Historia Chiwy była jednak równie fascynująca, co burzliwa. Przez wieki miasto przechodziło z rąk do rąk. Znajdowało się pod wpływem Arabów, Seldżuków, Mongołów, Timurydów, perskich władców oraz ostatecznie Rosjan. Iczan Kala &#8211; miasto zamknięte za murami Największym skarbem Chiwy jest bez wątpienia Iczan Kala, dawne miasto wewnętrzne, ukryte za potężnymi murami obronnymi. To właśnie tutaj po wejściu przez jedną z czterech bram można poczuć się tak, jakby czas zatrzymał się kilka wieków temu. Nie bez powodu Chiwa często nazywana jest miastem-muzeum. W niewielkiej przestrzeni znajduje się ogromna ilość zabytków: medresy, meczety, mauzolea, pałace i minarety. Największą zaletą Chiwy jest to, że większość atrakcji znajduje się bardzo blisko siebie, a Stare Miasto najlepiej zwiedzać bez większego planu. Wystarczy skręcić w boczną uliczkę, przejść przez niepozorną bramę i nagle znaleźć się na dziedzińcu dawnej medresy albo przed misternie zdobionymi drzwiami, które pamiętają czasy dawnych chanów. Potężne mury Iczan Kala to jeden z najbardziej charakterystycznych widoków Uzbekistanu. Ich falujące kształty, wykonane z suszonej cegły, wyglądają trochę nierealnie. Kalta Minor – niedokończony symbol Chiwy Chyba nie ma bardziej rozpoznawalnego miejsca w Chiwie niż Kalta Minor. Budowę rozpoczął w XIX wieku Muhammad Amin Khan, który miał ambitny plan stworzenia najwyższego minaretu w Azji Centralnej. Według legendy wieża miała osiągnąć nawet 70–80 metrów wysokości i pozwalać zobaczyć miasto Buchara oddalone o setki kilometrów. Historia jednak miała inny plan. Po śmierci fundatora budowę przerwano, pozostawiając minaret o wysokości około 29 metrów. Choć nigdy nie został ukończony, Kalta Minor i tak stała się symbolem miasta. Medresa Muhammad Amin Khan – największa w Chiwie Tuż obok Kalta Minor znajduje się monumentalna medresa Muhammad Amin Khan. Zbudowana w połowie XIX wieku była największą szkołą koraniczną w mieście. Mogła pomieścić około 260 studentów, co jak na tamte czasy było ogromną liczbą. Kuhna Ark – dawna siedziba chanów To była prawdziwa twierdza w twierdzy, siedziba chanów, centrum władzy i miejsce, gdzie skupiało się życie polityczne miasta. Jednym z najważniejszych miejsc w Kuhna Ark była sala tronowa chana. Dziś można zobaczyć jedynie kopię dawnego tronu. Oryginał po zdobyciu Chiwy przez Rosjan został wywieziony i obecnie znajduje się w zbiorach Muzeum Ermitażu w Petersburgu. Tuż obok Kuhna Ark znajduje się jedna z najbardziej imponujących medres Chiwy – Muhammad Rahim Khan Madrassah. Została zbudowana w XIX wieku z rozkazu Muhammada Rahima Chana II – jednego z ostatnich władców Chanatu Chiwańskiego. Był to władca nietypowy, ponieważ poza polityką interesowała go również kultura i sztuka.&#160; Medresa była nie tylko miejscem nauki religii. Studiowano tutaj również matematykę, astronomię, język arabski i literaturę. Kompleks mógł pomieścić ponad 70 studentów, którzy mieszkali w niewielkich celach rozmieszczonych wokół dziedzińca. Mauzoleum Pahlavana Mahmuda – święte miejsce Chiwy Jednym z najważniejszych miejsc w mieście jest mauzoleum Pahlavana Mahmuda. To postać niezwykła – poeta, filozof, nauczyciel, ale również legendarny zapaśnik, który w XIV wieku słynął z ogromnej siły. Według przekazów był człowiekiem niezwykle cenionym nie tylko za swoje umiejętności fizyczne, ale przede wszystkim za mądrość i dobroć.Po śmierci został uznany za patrona Chiwy, a jego grób stał się miejscem pielgrzymek. Islam Khoja – najwyższy punkt Chiwy Minaret Islam Khoja to najwyższy budynek w mieście. Wieża ma około 45 metrów wysokości i wygląda imponująco. Po zwiedzaniu Chiwy ruszyłam dalej przez pustynny Uzbekistan w kierunku miasta Kungrad. Po drodze miałam odwiedzić jedno z nietypowych miejsc w Uzbekistanie: Chilpik Kala, czyli dawną zoroastryjską „wieżę milczenia”. Szczerze przyznam, że miałam ogromną ochotę zwiedzić to miejsce. Chilpik Kala wygląda jak coś wyrwanego z innej epoki – tajemnicza kamienna konstrukcja stojąca na wzgórzu nad Amu-darią, gdzie według wierzeń zoroastryjskich odbywały się rytuały związane z pochówkiem zmarłych. Podjechałam praktycznie pod sam obiekt. Z samochodu wyglądał niesamowicie. &#160;Problem pojawił się dopiero wtedy, kiedy zobaczyłam, że droga do tej atrakcji prowadzi pod górę. Normalnie nie byłby to żaden dramat, ale upał sięgający ponad 40°C, nieprzespana noc, ból głowy i perspektywa kolejnych 150 km za kółkiem spowodowała, że przejrzałam zdjęcia tego miejsca, spojrzałam jeszcze raz na podejście i skapitulowałam.&#160; Pierwszy raz nie miałam z tego powodu wyrzutów sumienia. Chilpik Kala zostawiłam więc sobie na przyszłość. A droga do Kungrad i tak miała jeszcze kilka niespodzianek…</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/chiwa-uzbekistan-miasto-jak-z-basni-tysiaca-i-jednej-nocy/">Chiwa, Uzbekistan – miasto jak z „Baśni tysiąca i jednej nocy”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/chiwa-uzbekistan-miasto-jak-z-basni-tysiaca-i-jednej-nocy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
