<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Pomysł na weekend -</title>
	<atom:link href="https://girlonatrail.pl/category/europa/polska/pomysl-na-weekend/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://girlonatrail.pl/category/europa/polska/pomysl-na-weekend/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 11 Jun 2024 18:41:10 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://girlonatrail.pl/wp-content/uploads/2017/07/cropped-8656-1-32x32.jpg</url>
	<title>Pomysł na weekend -</title>
	<link>https://girlonatrail.pl/category/europa/polska/pomysl-na-weekend/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Pieniny &#8211; miłość od pierwszego wejrzenia!</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/pieniny-milosc-od-pierwszego-wejrzenia/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/pieniny-milosc-od-pierwszego-wejrzenia/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Dec 2020 19:33:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pieniny]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Pomysł na weekend]]></category>
		<category><![CDATA[gora]]></category>
		<category><![CDATA[gory]]></category>
		<category><![CDATA[pomysl na weekend]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=14975</guid>

					<description><![CDATA[<p>Od zawsze unikałam wyjazdów w te same miejsca. Uwielbiam się przemieszczać i zwiedzać, a pobyt w miejscu, które już widziałam po prostu mnie nudzi. Natomiast Pieniny są jednym z niewielu wyjątków. Pieniny uwielbiam i gdy tylko wystarczająco się za nimi stęsknię, wsiadam w auto, żeby po raz kolejny zobaczyć charakterystyczna sosenkę na szczycie Sokolicy. Tak właściwie, to nie potrafię wyjaśnić czemu akurat Pieniny są dla mnie tak wyjątkowe. Może to kwestia różnorodnego krajobrazu tego miejsca. Szlaki górskie są tutaj zielone i nie tak monotonne jak w Tatrach. Jednocześnie Pieniny są doskonałym punktem obserwacyjnym na Tatry. Do dziś wspominam sierpniowe poranki, kiedy popijając poranną kawkę miałam przed sobą takie widoki. Uwielbiam jeździć po tutejszych krętych drogach, w poszukiwaniu fajnych kadrów. Lubię też wstawać skoro świt, oglądać wschód słońca i cieszyć się samotnością na szlaku. Szlaki turystyczne w Pieninach są niestety dość popularne. Wejście na Trzy Korony czy Sokolicę często musi być okupione staniem w kolejce. Ja natomiast lubię kontemplować w samotności 😉&#160; Uwielbiam Jezioro Czorsztyńskie, które tak właściwie nie jest jeziorem lecz sztucznym zbiornikiem retencyjnym. Za każdym razem gdy tu jestem, robię sobie objazdówkę wokół niego. Odwiedzam wówczas słynny Czorsztyn, w którym można zobaczyć pozostałości po dawnej wsi Maniowy, zalanej wodą na potrzeby budowy zbiornika retencyjnego. Charakterystyczna drewniana zabudowa z przełomu XIX i XX wieku, została zlokalizowana w najpiękniejszym miejscu Jeziora Czorsztyńskiego. Roztacza się stąd panorama Tatr i Pienin oraz Zamku w Czorsztynie i w Niedzicy. Tuż obok znajduje się Zamek Czorsztyński, co prawda jest dość zrujnowany natomiast nadal stanowi świetny punkt widokowy na okolicę. Po drugiej stronie jeziora, znajduje się znacznie lepiej zachowany Zamek w Niedzicy. Najlepiej prezentuje się z zapory wodnej. Zapora to kolejna atrakcja Jeziora Czorsztyńskiego. Pełni bardzo ważną rolę w gospodarce wodnej okolicy, ponieważ tworzy zbiornik retencyjny, który reguluje poziom wód. Dzięki temu chroni, przyległe obszary przed suszą i powodzią. Zlokalizowana jest tu także elektrownia szczytowo – pompowa, która magazynuje nadwyżkę produkowanej energii elektrycznej, wpompowując wodę ze zbiornika dolnego do górnego. Natomiast w czasie zwiększonego zapotrzebowania, proces ten jest odwracany, produkując jednocześnie energię elektryczną.&#160; Od 2011 r. na zaporze można zobaczyć ciekawy mural 3D „Moc Żywiołów”. Aby zobaczyć trójwymiarowy obraz, trzeba stanąć w ściśle zaznaczonym miejscu malowidła. Tak właściwie to głównym powodem moich powrotów w Pieniny jest jeden szlak, prowadzący przez najpiękniejsze szczyty Pienin: Trzy Korony, Górę Zamkową i Sokolicę. Co prawda Trzy Korony najlepiej prezentują się od strony słowackiej, jednak warto wejść na ten szczyt ponieważ przy odrobinie szczęścia, można zobaczyć stąd niesamowity widok na Tatry.&#160; &#160;Mi co prawda ostatnim razem nie dopisało szczęście, natomiast utrzymująca się mgła oraz chmury stworzyły niesamowitą atmosferę . Dalsza trasa jaką pokonuję z Trzech Koron, wiedzie przez Górę Zamkową, a następnie na Sokolicę. Szlak ten jest bardzo zróżnicowany, prowadzi przez las oraz dość strome skałki, natomiast widoki po drodze są niesamowite. Ostatni punkt – Sokolica, to moim skromnym zdaniem, najpiękniejszy szczyt Pienin. Roztacza się stąd przepiękny widok na zielone wzgórza i przełom Dunajca. Dodatkowego uroku Sokolicy dodaje&#160; karłowata sosenka, która tak właściwie jest symbolem tej góry. Wycieczka w Pieniny nie może także obyć się bez wspinaczki na najwyższy szczyt Pienin – Wysoką, która jednocześnie należy do Korony Gór Polski. &#160;Z Wysokiej roztacza się niesamowity widok na pozostałą część Pienin, Tatry i Babią Górę. Niestety w trakcie mojej wizyty pogoda, niezbyt dopisała i poza gęstą mgłą nie widziałam praktycznie nic, ale takie są już uroki gór 🙂 Dodatkową atrakcją tej trasy jest Wąwóz Homole, który prowadzi przez szereg mostków i kładek. Strome ściany kanionu, ciekawie wyrzeźbione kamienie oraz kaskady wody, są wystarczającym powodem, aby się tu znaleźć. Będąc w Pieninach, warto także zajrzeć do słynnego uzdrowiska – Szczawnicy – Zdroju. Jest to doskonałe miejsce na odpoczynek po górskich wspinaczkach. Natomiast jakby komuś było mało, zawsze może skorzystać z wyciągu krzesełkowego na szczyt Palenica.&#160; Roztacza się stąd piękny widok na Szczawnicę i jej okolicę. Niecałe 3 km od Szczawnicy, można zobaczyć Wodospad Zaskalnik. Jest to popularne miejsce na spacer, szczególnie latem można tu spotkać wiele osób chłodzących się w zimnej wodzie. Pieniny to niesamowite miejsce, które warto odwiedzić choćby na przedłużony weekend. Ja jestem przekonana, że jeszcze nie raz tu wrócę ?</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/pieniny-milosc-od-pierwszego-wejrzenia/">Pieniny &#8211; miłość od pierwszego wejrzenia!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/pieniny-milosc-od-pierwszego-wejrzenia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Podlasie &#8211; cudze chwalicie&#8230; Dzień 2</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/podlasie-cudze-chwalicie-dzien-2/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/podlasie-cudze-chwalicie-dzien-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Oct 2020 16:56:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Podlasie]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Pomysł na weekend]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=14625</guid>

					<description><![CDATA[<p>Udając się z Białowieży na północ Podlasia, warto odwiedzić ruiny kościoła św. Antoniego we wsi Jałówka. Łukowate sklepienia, wysokie kolumny i ogromne wysokie okiennice, dają wyobrażenie dawnego blasku tego miejsca. Świątynia została zrujnowana, pod koniec wojny w 1944 r. Wówczas armia niemiecka w obawie, że obiekt ten stanowił doskonały punkt obserwacyjny na okolicę, dokonała jego wysadzenia.&#160; Przed ruinami znajduje się ołtarz polowy, w którym co roku w dzień św. Antoniego – patrona kościoła, odprawiana jest msza. Zaledwie 12 kilometrów od ruin kościoła znajduje się nieczynne już przejście graniczne z Białorusią, Zubki Białostockie-Bierestowica. Prowadzi do niego bardzo ciekawa droga prowadząca przez podlaskie wsie. Wiedzie ona wzdłuż granicy, a w niektórych miejscach jak na przykład wieś Mostowlany, Białoruś jest dosłownie na wyciągnięcie ręki. Przejście graniczne Zubki Białostockie-Bierestowica, to tak właściwie nieczynny przejazd kolejowy, ukryty wśród pól i wzgórz. Chociaż przejście już nie funkcjonuje, uważajcie na zieloną budkę która znajduje się dokładnie w miejscu przebiegającej granicy. Jest ona wyposażona w czujnik laserowy informujący białoruską straż graniczną o nielegalnym przekroczeniu granicy. Osobiście przyznam, że trzymałam się z daleka, ponieważ ostatni mój wyjazd na Białoruś omal nie skończył się deportacją, ale o tym kiedy indziej 😉 Natomiast jeśli ktoś szuka wrażeń, to naruszenie tej przestrzeni, może być ciekawym doświadczeniem 😉 Podążając dalej w kierunku północnym, warto zajrzeć do wsi tatarskiej – Kruszyniany, znajdującej się na skraju Puszczy Knyszyńskiej. Wieś ta w XVII wieku została przekazana społeczności tatarskiej jako dar od Jana III Sobieskiego. Obecnie można tu zobaczyć najstarszy w Polsce, zielony, drewniany meczet oraz muzułmański cmentarz, na którym wszystkie nagrobki zgodnie z tradycją są zwrócone w kierunku Mekki. Moim punktem kulminacyjnym wizyty w Kruszynianach była wizyta w restauracji Tatarska Jurta, która specjalizuje się w daniach kuchni tatarskiej. Można tu spróbować m.in. kryszonki &#8211; wołowiny z duszonymi warzywami i ziemniakami, a czeburek &#8211; pieczony pieróg, faszerowany kapustą, śliwkami i miodem to prawdziwe kulinarne odkrycie! Warto odwiedzić restaurację o pełnej godzinie od 12 do 15, wówczas można spróbować doskonałego pierekaczewnika &#8211; wielowarstwowego ciasta z doskonale doprawionym mięsem z indyka z dodatkiem cebulki. Polecam także domowy kompot z rokitnika, będącego bogatym źródłem witaminy C. Ciekawym miejscem o charakterze religijnym jest Skit Świętych Antoniego i Teodozjusza Pieczerskich w Ordynkach. Miejsce to jest wyjątkowe dlatego, że kiedyś pełniło funkcję pustelni. Zresztą co tu dużo mówić, jest to jedyna prawosławna pustelnia w Polsce.&#160; Jest to klimatyczne miejsce, oddalone od cywilizacji, pośrodku łąk i podmokłych terenów, rozlewiska Narwi. Podczas dużych opadów, kiedy poziom Narwi się podnosi, teren pustelni rzeczywiście wydaje się być odosobnioną wyspą. Innym ciekawym miejscem związanym z prawosławiem jest Cerkiew Podwyższenia Krzyża Pańskiego w Narwi. Dla odmiany w intensywnie niebieskim kolorze. Cerkiew Podwyższenia Pańskiego w Narwi jest właściwie bramą do tzw. Krainy Otwartych Okiennic. Kraina Otwartych Okiennic to miejsce bajkowe zlokalizowane głównie na terenie trzech malutkich wiosek: Trześcianka, Soce i Puchły. Wyjątkową atmosferę tego miejsca tworzy oryginalna kolorowa architektura, przypominająca&#160; dawne osadnictwo rosyjskie. Głównym motywem są oczywiście bogato zdobione okiennice, jednak elewacje budynków posiadają o wiele więcej ciekawych detali. Wiele domostw korzysta z studni, których wygląd wcale nie ustępuje miejsca zdobionym chatom. Gdzieniegdzie można tu zobaczyć także &#160;stare kapliczki i krzyże oraz mnóstwo bocianich gniazd. Pierwsza z miejscowości – Trześcianka. Swój charakterystyczny układ, wąskich, długich działek zawdzięcza królowej Bonie, która postanowiła zaprowadzić ład architektoniczny w tym miejscu. Warto tu także odwiedzić zieloną cerkiew p.w. Św. Michała Archanioła. Natomiast wizytówką kolejnej miejscowości &#8211; Puchły jest niebieska cerkiew pw. Opieki Matki Bożej. Przepiękne ozdobione domy oraz zadbane gospodarstwa można zobaczyć w miejscowości Soce. Jej układ architektoniczny jest dość zaskakujący gdyż wioska ta rozciąga się wzdłuż dwóch równoległych ulic. Wjazd do wsi można rozpoznać po przydrożnych krzyżach. Na pożegnanie z Krainą Otwartych Okiennic i Podlasiem warto zajrzeć jeszcze do dwóch miejscowości: Wojszki i Plutycze.&#160; Oficjalnie nie są one zaliczane do Krainy Otwartych Okiennic, natomiast kolory i zdobienia budynków są równie bajkowe jak w poprzednich miejscach.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/podlasie-cudze-chwalicie-dzien-2/">Podlasie &#8211; cudze chwalicie&#8230; Dzień 2</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/podlasie-cudze-chwalicie-dzien-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Podlasie &#8211; cudze chwalicie&#8230; Dzień 1</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/podlasie-cudze-chwalicie-dzien-1/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/podlasie-cudze-chwalicie-dzien-1/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Sep 2020 13:07:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Podlasie]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Pomysł na weekend]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Centralna]]></category>
		<category><![CDATA[pomysl na weekend]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=14608</guid>

					<description><![CDATA[<p>Muszę przyznać, że w kwestii podróży popełniłam kardynalny błąd. Od długiego czasu planowałam wyjazd na Podlasie, jednak na drodze wciąż stawały mi tanie bilety lotnicze. Dopiero niedawno udało mi się zrealizować tam wyjazd. To co mogę powiedzieć, jestem rozczarowana, że Podlasie jest tak niedocenionym turystycznie regionem, choć patrząc obiektywnie sama się trochę do tego przyczyniłam. Miejsce to zaskoczyło mnie swojską atmosferą, bogatą historią i kulturą oraz doskonałą kuchnią. Do tej pory wyobrażałam sobie Podlasie jako szare i ponure miejsce, gdzieś na pograniczu z Białorusią, tymczasem jestem pod wrażeniem niesamowitej ilości kolorów i klimatycznych wiosek, które zachowały starodawny charakter. Zresztą co tu dużo mówić, cudze chwalicie swego nie znacie, a zatem żeby choć troszkę oczyścić się z zarzutów postanowiłam napisać tę oto relację 😉 Zaledwie 2 godziny jazdy autem z Warszawy zajmuje dotarcie do Ziołowego Zakątka w Korycinach. Jest to klimatyczne miejsce, którego motywem przewodnim jest tradycja zielarska, kultywowana od pokoleń na terenie Podlasia.&#160; &#160; Na terenie Ziołowego Zakątka znajduje się Ogród Botaniczny, w którym można zobaczyć rośliny lecznicze oraz wykorzystywane w kuchni, a także zapoznać się z historią ziołolecznictwa. Zapachy i kolory na miejscu są obłędne. Niesamowity klimat miejsca tworzy tradycyjna zabudowa wraz z zagrodą w której hodowane są kozy, kury, owce, gęsi oraz szkockie krowy. W ogrodzie warzywnym uprawiane są organiczne warzywa, które następnie trafiają na stół w tutejszej Karczmie. Karczma wykorzystuje także uprawiane na terenie Ziołowego Zakątka zioła oraz jaja i mleko z zagrody. Dzięki naturalnym składnikom,&#160; jedzenie serwowane w karczmie jest niesamowicie aromatyczne. Można tu spróbować kiszki ziemniaczanej, zupy pokrzywowej czy przepysznej lemoniady lawendowej. W lokalnym sklepiku można zakupić ciekawe mieszanki herbaciane, przyprawy oraz przetwory. Zresztą tutaj narodziła się firma Dary Natury, która niezmiennie od 30 lat produkuje swoje wyroby tuż obok Ziołowego Zakątka.&#160; Jeśli komuś przypadnie to miejsce do gustu, może spędzić tutaj noc w tradycyjnym wiejskim domku lub leśniczówce. Kolejny punkt – Kamienny Kasztelik „Korona Podlasia”. Zameczek ulokowany jest na skraju z lasu w otoczeniu zielonych pól. Być może nie byłoby w nim nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że został własnoręcznie wybudowany przez Pana Jerzego, którego można spotkać na miejscu. Co prawda obiekt nie pełni funkcji muzeum, jednak Pan Jerzy chętnie udostępnia go do zwiedzania oraz dzieli się ciekawostkami na temat jego budowy. Na szczycie zamku znajduje się taras widokowy, który wyglądem przypomina koronę. Kasztelik ma także swój herb, który stanowi lustrzane odbicie herbu Siemiatycz. &#160; Zaledwie 8 kilometrów od kaszteliku znajduje się Święta Góra Grabarka – główny cel pielgrzymek wyznawców prawosławia, mieszkających w Polsce. Co roku 18 i 19 sierpnia w Święto Przemienia Pańskiego, &#160;miejsce to odwiedzają tysiące pielgrzymów, którzy pozostawiają na wzgórzu krzyże intencyjne lub dziękczynne. Z tego tez powodu, droga do Cerkwi Przemienienia Pańskiego, znajdującej się na szczycie wzgórza, prowadzi przez las krzyży. Na Górze Grabarce znajdują się także dwie inne cerkwie, jednak nie są one udostępnione do zwiedzania. U stóp góry znajduje się źródełko z którego woda, ma podobno właściwości uzdrawiające. Ciekawostką w drodze do Białowieży jest Chatka Baby Jagi. Co prawda miejsce to jest przeznaczone głównie dla dzieci, jednak będąc w okolicy Hajnówki warto je odwiedzić. Kolorowa chatka, przypominająca jeden wielki, lukrowany piernik, przypomina bajki z dzieciństwa. Na terenie obiektu organizowanych jest wiele atrakcji dla dzieci, szczegóły można znaleźć tutaj. Gwoździem programu wycieczki na Podlasie jest Rezerwat Pokazowy Żubrów, znajdujący się w pobliżu Białowieży. Został założony w 1929 r. w celu przywrócenia populacji żubra w Polsce. Rezerwat wykonał kawał dobrej roboty, biorąc pod uwagę, że w 1919 roku zginął ostatni żubr żyjący naturalnie w Puszczy Białowieskiej. Systematyczna reintrodukcja spowodowała, że w ciągu&#160; nieco ponad 100 lat, populacja dziko żyjących w Polsce żubrów, wynosi obecnie około 800 osobników. Puszcza Białowieska regularnie pojawia się w publikacjach National Geographic (więcej informacji można znaleźć tutaj), jako jedno z najciekawszych miejsc do zobaczenia w Europie. Nic w tym dziwnego, w końcu żubry są największymi ssakami lądowymi na starym kontynencie. Dodatkowo jak dodamy do tego dziką naturę Puszczy Białowieskiej, będącą pozostałością po pierwotnych lasach w tych rejonach, to tworzy nam się całkiem ciekawy plan na weekend 😉 Zwierzęta w rezerwacie są trzymane w dużych zagrodach w warunkach pół-naturalnych dlatego nawet osoby nie będące fanami tego typu miejsc, nie będą czuły wyrzutów sumienia.&#160; Oprócz żubrów można tu zobaczyć także łosie, jelenie, sarny, dziki, wilki oraz rysia. Ciekawym miejscem w Białowieży jest także stacja kolejowa wybudowana na początku XX wieku. Unikalna zabudowa, stare wagony i lokomotywy, to nie jedyne atrakcje tej miejscówki. Można tu także przejechać się drezyną bądź szynowym rowerem. Ciąg dalszy trasy wkrótce&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/podlasie-cudze-chwalicie-dzien-1/">Podlasie &#8211; cudze chwalicie&#8230; Dzień 1</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/podlasie-cudze-chwalicie-dzien-1/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>W Ciechocinku tam gdzie dom zdrojowy….</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/ciechocinku-dom-zdrojowy/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/ciechocinku-dom-zdrojowy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Oct 2017 19:51:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Pomysł na weekend]]></category>
		<category><![CDATA[Ciechocinek]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[pomysl na weekend]]></category>
		<category><![CDATA[uzdrowisko]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=10289</guid>

					<description><![CDATA[<p>Osobiście Ciechocinek, do niedawna wydawał się miejscem rodem z filmu Powrót do przyszłości, tyle że komunistycznej.&#160; Specyficzna architektura ni to góralska, ni socjalistyczna, przychodnie przesiąknięte zapachem linoleum, baseny odurzające ilością chloru oraz stołówki pachnące kotletami z mortadeli, tak w skrócie, Ciechocinek jawił mi się jako jeden z ostatnich bastionów komunizmu. To słynne uzdrowisko znajduje się około 200 km od Warszawy, dlatego postanowiłam zrobić sobie krótki wypad, żeby skonfrontować swoje wyobrażenia z rzeczywistością. Wiadomo, zdecydowana większość turystów to kuracjusze, którzy przybyli tutaj na leczenie. Ciechocinek posiada duże złoża leczniczej solanki, wykorzystywanej do leczenia m.in. chorób narządu ruchu, nerwowego, krążenia czy układu oddechowego. Początki wykorzystania solanki ciechocińskiej sięgają XIII wieku, już wówczas istniały tutaj dwie warzelnie soli. Gdy Polska znajdowała się pod zaborami, a dwie największe kopalnie soli &#8211; Bochnia i Wieliczka, znalazły się na ziemiach austro-węgierskich, postanowiono rozpocząć eksploatację ciechocińskich złóż. W latach 1824 – 1833 wybudowano tu dwie tężnie, a w 1859 r. powstała trzecia. Kompleks trzech tężni, których łączna długość wynosi prawie 2 km, a wysokość ponad 15 m, jest unikatem na skalę Europy. Lokalizacja tężni nie jest przypadkowa. Są one wybudowane prostopadle do kierunku wiatru, co zwiększa wydajność pozyskiwania solanki. Solanka doprowadzana jest do tężni rurociągiem z fontanny zwanej Grzybkiem. Pompy tłoczą roztwór wody i soli na szczyt tężni, po czym mieszanina ta spływa po gałązkach tarniny do dolnych zbiorników. (dawniej solanka była pompowana przez tężnie specjalnymi pompami, które były napędzane przez wiatraki, widoczne po dziś dzień na szczytach tężni). Następnie transportowana jest rurociągiem do pobliskiej warzelni, gdzie w wyniku podgrzewania uzyskuje się sól wraz z „odpadami” – ługiem i szlamem, wykorzystywanymi w lecznictwie uzdrowiskowym. Solanka spływając przez tarninę odparowuje, a dodatkowo zmienia mikroklimat wokół tężni, na ten podobny do nadmorskiego. Dzięki temu spacer wokół tężni działa bardzo korzystnie na drogi oddechowe, powietrze tu jest rześkie i oczyszczające. Fontanna Grzybek to popularne miejsce spotkań kuracjuszy, jest oblegana o każdej porze dnia. Znajduje się w samym centrum uzdrowiska i podobnie jak tężnie wytwarza leczniczy aerozol. Podczas gdy wejście na teren tężni jest płatne, powietrze wokół fontanny można wdychać bezpłatnie. Oprócz tężni i fontanny, symbolem Ciechocinka są przepiękne parki oraz dywany kwiatowe. W północnej części&#160;uzdrowiska, znajduje się&#160;Park Zdrojowy, założony w 1875 – 1876 roku, z kultową utrzymaną w socjalistycznym klimacie fontanną Jaś i Małgosia, muszlą koncertową i pijalnią wody. Pijalnia Wód Mineralnych, to interesujący drewniany budynek typowy dla „zabudowy uzdrowiskowej”, gdzie za opłatą można się napić leczniczej, lekko słonej wody o nazwie „Krystynka”. Tuż obok parku znajduje się ścieżka zwana traktem solnym, prowadząca do zabytkowej warzelni soli. Można tu zwiedzić muzeum poświęcone warzeniu soli i lecznictwu uzdrowiskowemu. Na szczególną uwagę zasługuje ekspozycja przedstawiająca dawny sprzęt wykorzystywany w leczeniu, mi osobiście kojarzący się z salą tortur z najgorszego horroru. Co ciekawsze,&#160; do dzisiaj wytwarza się tutaj sól, tradycyjną metodą warzenia, czyli gotowania. Ciechocinek jest jednym z najstarszych uzdrowisk polskich. Rok 1934 można uznać, za początek lecznictwa uzdrowiskowego. Wówczas w jednym z zajazdów, zainstalowano pierwsze wanny do wykorzystywania leczniczej solanki.&#160; Ciechocinek to jedno z najpopularniejszych uzdrowisk, można je określić jako mekkę kuracjuszy. Jednak ku mojemu zdziwieniu wiele obiektów jest tu opuszczonych i zniszczonych. Nie będę ukrywać, że bardzo lubię tego typu miejsca, są tajemnicze, kryją często ciekawą historię, upływający czas powoduje ich ciągłą zmianę, a ich zwiedzanie to czysta eksploracja. Dlatego też pięknie zdobione wille, czy byłe sanatoria wywarły na mnie duże wrażenie. Bardzo ciekawym obiektem jest &#160;także drewniana prawosławna cerkiew polowa pw. Michała Archanioła. Uwagę zwraca konstrukcja z&#160;drewnianych bali ułożonych poziomo jeden na drugim, bez użycia gwoździ oraz barwna ornamentyka wokół okien. Świątynia została wybudowana w 1894 roku przez górali kaukaskich w stylu zauralskim. Jest to jedyny przykład tego stylu w Europie! Powstanie obiektu było związane z napływem do Ciechocinka rosyjskich kuracjuszy. Cerkiew swój bajkowy wygląd zawdzięcza również &#160;błękitnym ścianom, interesującym zdobieniom i kontrastującym obramowaniom. Konfrontując moje wyobrażenia Ciechocinka z rzeczywistością, muszę stwierdzić, że w powietrzu oprócz solanki czuć delikatną bryzę komunizmu, ale chyba w tym tkwi urok tego miejsca. Specyficzna uzdrowiskowa atmosfera, architektura oraz zabytkowe tężnie, to główne powody dla których warto się tu wybrać na weekend. &#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/ciechocinku-dom-zdrojowy/">W Ciechocinku tam gdzie dom zdrojowy….</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/ciechocinku-dom-zdrojowy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sandomierz i kamień optymizmu!</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/sandomierz/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/sandomierz/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Jun 2016 17:29:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pomysł na weekend]]></category>
		<category><![CDATA[podziemia]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[pomysl na weekend]]></category>
		<category><![CDATA[Sandomierz]]></category>
		<category><![CDATA[Stare Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[zamek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://littlebigtravel.pl/?p=4434</guid>

					<description><![CDATA[<p>Sandomierz to malowniczo położone na siedmiu wzgórzach miasteczko, otoczone wąwozami lessowymi. Jednak nie tylko przepiękne krajobrazy zachęcają do odwiedzenia tego miejsca.&#160;Spacerując krętymi uliczkami sandomierskiej starówki odnosi się wrażenie jakby czas się tu zatrzymał. Sandomierz zachwyca ilością zabytków, a sama nieśpieszna atmosfera miasta stanowi idealne miejsce do odpoczynku. Brama do Średniowiecza Wstępem do zwiedzania miasta jest Brama Opatowska, z której szczytu roztacza się przepiękny widok na starówkę oraz panoramę zakola Wisły. Oprócz przepięknej średniowiecznej architektury, Sandomierz może pochwalić się dużą ilością terenów zieleni. Doskonałym miejscem na spacer jest rezerwat przyrody „Góry Pieprzowe” znajdujący się nieopodal Starówki, czy unikalny, lessowy Wąwóz Królowej Jadwigi. Na pochyłym Rynku… Najpopularniejszym budynkiem w Sandomierzu jest gotycki Ratusz, który wraz z okalającymi go kolorowymi kamieniczkami tworzy najpiękniejszy rynek w Polsce. Tuż przed Ratuszem znajduje się studnia oraz pomnik Matki Boskiej, przed którym pełniona jest warta rycerzy. Uwagę zwraca pastelowa, żółta kamienica Pod Ciżemką, której nazwa wzięła się od cegły z odciśniętą ciżemką, którą odnaleziono tutaj podczas remontu. Natomiast słynna Kamienica Oleśnickich jest bramą prowadzącą do innej rzeczywistości Sandomierza…. Podziemne Miasto Boczne wejście Kamienicy Oleśnickich przenosi w czasie do podziemnego miasteczka, znajdującego tuż pod sandomierskim rynkiem. Podobno w czasach świetności miasta podziemne korytarze prowadziły, aż do pobliskiej wsi Kobierniki oddalonej około 3 km od Sandomierza. Obecnie trasa zwiedzania liczy około 500 m i wiedzie przez liczne komnaty, piwnice i spiżarnie, rozlokowane na kilku poziomach i połączonych systemem krętych schodów. Najgłębsze pomieszczenia znajdują się na głębokości 12 m.&#160; Ucho Igielne Idąc ulicą Zamkową można zobaczyć jedyną zachowaną bramę – zwaną Uchem Igielnym, od swojego charakterystycznego kształtu.&#160; Zamek na wzgórzu Na końcu ulicy Zamkowej, w malowniczym otoczeniu winnic oraz pobliskiego Kościoła św. Jakuba, znajduje się Zamek Kazimierzowski – dawna rezydencja polskich władców. &#160; Makabryczna Katedra Warto zajrzeć do Bazyliki Katedralnej pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, która zachwyca swoim bogato zdobionym wnętrzem. Uwagę, w szczególności skupiają makabryczne malowidła, przedstawiające losy męczenników chrześcijańskich. Kamień Optymizmu W okolicy Sandomierza występują złoża unikalnego krzemienia pasiastego zwanego też Kamieniem Optymizmu. Wyroby z użyciem tego kamienia można spotkać w licznych sklepach jubilerskich. A przy ulicy Zamkowej można zobaczyć olbrzymi, ważący około 80 kg pierścień z tym kamieniem. A to tylko niektóre z licznych atrakcji, które czekają w Sandomierzu 🙂&#160; &#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;] &#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/sandomierz/">Sandomierz i kamień optymizmu!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/sandomierz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
