<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Maroko -</title>
	<atom:link href="https://girlonatrail.pl/category/maroko/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://girlonatrail.pl/category/maroko/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 02 Nov 2025 09:56:52 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://girlonatrail.pl/wp-content/uploads/2017/07/cropped-8656-1-32x32.jpg</url>
	<title>Maroko -</title>
	<link>https://girlonatrail.pl/category/maroko/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Fez &#8211; miasto miliona meczetów, osiołków i gołębich odchodów</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/fez-miasto-miliona-meczetow-osiolkow-i-golebich-odchodow/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/fez-miasto-miliona-meczetow-osiolkow-i-golebich-odchodow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Nov 2025 09:56:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[Maroko]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka Zachodnia]]></category>
		<category><![CDATA[bazar]]></category>
		<category><![CDATA[Fez]]></category>
		<category><![CDATA[meczet]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=19517</guid>

					<description><![CDATA[<p>Fez to nie miasto, to średniowieczny wehikuł czasu z opcją intensywnego zanurzenia się pod uszy w kulturę arabską. Założony pod koniec VIII wieku, uchodzi za najstarsze i najlepiej zachowane miasto muzułmańskiego świata. Jednak nie spodziewaj się tutaj nudnego skansenu, to stuprocentowo arabskie miasto, z całym pakietem chaosu, kolorytu i dźwięków. Fez przez stulecia pełnił rolę stolicy Maroko, centrum religii, nauki i kultury. To tutaj powstał najstarszy działający uniwersytet świata – Al-Karawijjin, działający nieprzerwanie od IX wieku. Pomimo, że Fez jest dzisiaj czwartym co do wielkości miastem w Maroko, zachował swój unikalny średniowieczny klimat. Wycieczkę zaczynam od Bab Bou Jeloud, jednej z piętnastu bram prowadzących na stare miasto, czyli medinę. Jestem tu z samego rana i łudzę się, że jest na tyle wcześnie, aby w spokoju zwiedzić to miejsce. Brama wykończona jest niebieską misterną mozaiką i wygląda bajkowo. Jednak tuż po jej przekroczeniu bajka się kończy i zaczyna się twarda rzeczywistość arabskiego souku. Na straganach znajdują się liczne towary, w warsztatach można zobaczyć lokalnych rzemieślników, garncarzy, tkaczy oraz jubilerów, jest tłoczno, a w tle słychać emocjonujące negocjacje. Jest po prostu po arabsku. Można by pomyśleć, że panuje tu totalny chaos, jednak jest to chaos kontrolowany. Souk podzielony jest tematycznie, w zależności od tego co chcemy kupić mamy do dyspozycji cześć z artykułami metalowymi, żywnością, przyprawami, odzieżą czy kosmetykami. W teorii powinien być łatwy do nawigacji, o ile ktoś potrafi się odnaleźć się w prawdziwym labiryncie prawie tysiąca uliczek. Medyna jest tak duża, że zaplanowane zostały tutaj specjalne szlaki turystyczne. Co ciekawsze, jest także największym na świecie obszarem miejskim wolnym od samochodów, a transport towarów odbywa się tu tradycyjne przy pomocy osiołków. Najwidoczniej idea zrównoważonego miasta znana tu była dużo wcześniej niż Unia Europejska pomyślała o wydaniu pierwszej dyrektywy. Fez jest także znany jako Miasto Miliona Meczetów. To właśnie tutaj, w licznych medresach od wieków kształcą się duchowni islamu. Jednym z takich miejsc jest bogato zdobiona Al-Attarine Medresa, która oddaje klimat dawnych czasów. Jednak prawdziwą wizytówką Fezu są garbarnie, z których najbardziej znaną i największą jest Chouara. Działa nieprzerwanie od XI wieku, co w praktyce oznacza, że niewiele się tu zmieniło od średniowiecza. Z góry wygląda to całkiem malowniczo: dziesiątki kamiennych kadzi pełnych naturalnych barwników w odcieniach żółci szafranu, przez czerwień maku, aż po błękity indygo. Ale zanim skóra nabierze piękny kolor, musi przejść żmudny proces, który w Chouara można zobaczyć na własne oczy. Chouara jest najstarszą garbarnią na świece i funkcjonuje od XI wieku. Co więcej, praktycznie nic od tych czasów się tu nie zmieniło. Najpierw skóry trafiają do kadzi z białym płynem, który składa się z wody, palonego wapna, soli i… gołębich odchodów. Nie, to nie żart. Dzięki temu zmiękczają się i łatwiej chłoną kolory. Następnym etapem jest moczenie w kolorowych barwnikach, po którym następuje suszenie skór na powietrzu. Pracownicy to głównie mężczyźni, którzy brodzą po pas w tych miksturach i wykonują całą robotę w pełnym słońcu, dokładnie jak w średniowieczu. Garbarnię w całej okazałości najlepiej oglądać z tarasów widokowych znajdujących się w okolicznych sklepach. Najlepszy widok jest z tarasu widokowego ze sklepu nr 10, dając niewielki napiwek sklepikarzowi możemy zaobserwować cały proces. Każdy z odwiedzających dostaje gałązkę mięty, ponieważ w powietrzu unosi się swego rodzaju niezapomniany zapach barwników. Warto również udać się do pobliskiej garbarni Sidi Moussa. Jest co prawda dużo mniejsza, natomiast dzięki temu mniej zatłoczona przez turystów. Na koniec wycieczki warto udać się restauracji Cafe Clock&#160;gdzie w cenie 110 dirhamów można spróbować burgera z wielbłąda. Smak przypomina wołowinę, choć mięso wydaje się chudsze i bardziej aromatyczne. Fez to nie tylko miasto, to żywa pamiątka średniowiecza, gdzie tradycja miesza się z codziennym zgiełkiem arabskiego miasta. Tutaj historia pachnie skórą z garbarni, a każdy zakręt medyny kryje nową opowieść.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/fez-miasto-miliona-meczetow-osiolkow-i-golebich-odchodow/">Fez &#8211; miasto miliona meczetów, osiołków i gołębich odchodów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/fez-miasto-miliona-meczetow-osiolkow-i-golebich-odchodow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Essaouira, Maroko</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/essaouira-maroko/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/essaouira-maroko/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Jul 2025 15:50:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[Maroko]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka Zachodnia]]></category>
		<category><![CDATA[port]]></category>
		<category><![CDATA[Stare Miasto]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=19217</guid>

					<description><![CDATA[<p>Essaouira to jedno z tych marokańskich miast, które warto odwiedzić. Zamiast plątaniny wąskich uliczek i chaotycznej medyny, mamy tu uporządkowaną siatkę ulic, białe domy z niebieskimi okiennicami i powiew atlantyckiej bryzy. Choć nie tak popularna jak Marrakesz czy Fez, Essaouira ma swoją własną historię, unikalny klimat i kilka solidnych powodów, by tu zajrzeć. Historia miasta sięga czasów rzymskich, kiedy handlowano tutaj cennym barwnikiem tzw. purpurą tyryjską (o której pisałam tutaj). Była ona pozyskiwana ze specjalnego gatunku ślimaków morskich, które występowały w okolicy miasta. Barwnik ten był wykorzystywany do barwienia strojów w Imperium Rzymskim. Później pojawili się Portugalczycy, którzy – jak to Portugalczycy – lubili stawiać fortece w egzotycznych miejscach. W 1506 roku wznieśli twierdzę o nazwie Mogador. Następnie w&#160; XVIII wieku tereny te przeszły we władnie sułtana Maroko, który nie tylko lubił porządek, ale też miał słabość do francuskich projektów urbanistycznych. W ten sposób powstało miasto o nazwie As- Suwajra co po arabsku oznaczało „pięknie zaprojektowane”. W języku francuskim natomiast przybrało bardziej wdzięczną nazwę Essaouira. Essaouira jest zupełnie odmiennym miastem niż Fez czy Marrakesz. Wydaje się bardziej uporządkowana i europejska. Miasto stanowi doskonałe połączenie architektury arabskiej i europejskiej. &#160;Białe domy z niebieskimi okiennicami przypominają architekturą greckie wyspy. I wszystko to w połączeniu z arabskim klimatem daje ciekawą mieszankę. Jednak największą atrakcją w Essaouira są mury obronne. Od strony oceanu miasta strzegą dwa bastiony, zwane skala. Jeden z nich – Skala de la Ville znajduje się tuż przy starym mieście. Niegdyś chronił miasto przed piratami, natomiast obecnie stanowi doskonały punkt widokowy na miasto i ocean. Drugi bastion Skala du Port, jak można się domyślić sąsiaduje z portem, z charakterystycznymi niebieskimi łodziami rybackimi. Panuje tutaj specyficzna lokalna atmosfera. To tutaj na lokalnym targu rybnym można podejrzeć mieszkańców Essaouira twardo negocjujących ceny. Z portu roztacza się ciekawy widok na medynę. Miejsce to jest także odwiedzane przez turystów, głównie ze sprawą Gry o Tron. To tutaj zlokalizowano miasto Astapor. Essaouira znana jest też jako „miasto wiatrów”, co brzmi całkiem poetycko, dopóki piasek nie wchodzi w zęby w trakcie lunchu na plaży. Ale właśnie ten wiatr przyciąga fanów windsurfingu i kitesurfingu z całego świata.&#160; &#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/essaouira-maroko/">Essaouira, Maroko</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/essaouira-maroko/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Stacja benzynowa „Wzgórza mają oczy” – marokański Horrorwood</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/stacja-benzynowa-wzgorza-maja-oczy-marokanski-horrorwood/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/stacja-benzynowa-wzgorza-maja-oczy-marokanski-horrorwood/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Jun 2025 09:59:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[Maroko]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[opuszczone miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[urbex]]></category>
		<category><![CDATA[urbex Maroko]]></category>
		<category><![CDATA[urbex-Maroko]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=19148</guid>

					<description><![CDATA[<p>Na pierwszy rzut oka – zardzewiała stacja benzynowa pośrodku niczego. Ale wystarczy podejść bliżej, żeby poczuć się jak aktor w horrorze klasy B. I nie bez powodu. To właśnie tutaj kręcono „Wzgórza mają oczy” z 2006 roku – remake filmu z 1977 roku, o tym samym tytule. Przyznaję bez bicia: nie widziałam ani jednego, ani drugiego. I może dobrze, bo sama wizyta na opuszczonym planie filmowym była wystarczająco&#8230; konsternująca 😀 Stacja znajduje się w pobliżu miejscowości Warzazat (Ouarzazate), nazywanej marokańskim Hollywood. Amerykańscy filmowcy pokochali to miejsce. Można powiedzieć, że to taka budżetowa wersja słonecznej Kalifornii.&#160; Ciekawostką jest to, że budowane w Maroko plany filmowe, po skończeniu zdjęć są po prostu pozostawiane na pustyni. Nikt nie wysila się, że uprzątnąć rekwizyty czy rozebrać dekoracje. To natomiast tworzy doskonałe środowisko dla wielbicieli urbexu. Stacja znajduje się na kompletnym pustkowiu, w okolicy brak jakiejkolwiek cywilizacji, tylko jałowy górski, półpustynny krajobraz.&#160; Na pierwszy rzut oka wygląda, jak zwykła, zardzewiała stacja benzynowa. Ale jak tylko zbliżysz się do okna, zaczyna się robić dziwnie. Wnętrze wygląda, jakby ktoś uciekał w popłochu. Pokryte kurzem puszki, słoiki, plakaty z lat 60., obdrapane ściany, wszystko to tworzy całkiem złowieszczy klimat. Nie będę dodawać, że brak jest tu paliwa. W opuszczonym warsztacie, można zobaczyć różne rekwizyty, opony i narzędzia, które wolę nie wnikać do czego były używane w filmie. Teren stacji urozmaicają zardzewiałe, wybebeszone wraki amerykańskich samochodów. Mroczny klimat tworzą także pozawieszane na drzewie laleczki. Mimo że od premiery filmu minęło prawie 20 lat, stacja nadal pozostaje w zadziwiająco dobrym stanie. Może, nie jest to zabytek wysokiej klasy, ale na pewno miejsce warte zobaczenia, którego nie ma w ofercie biur podróży.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/stacja-benzynowa-wzgorza-maja-oczy-marokanski-horrorwood/">Stacja benzynowa „Wzgórza mają oczy” – marokański Horrorwood</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/stacja-benzynowa-wzgorza-maja-oczy-marokanski-horrorwood/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
