<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Bliski Wschód -</title>
	<atom:link href="https://girlonatrail.pl/tag/bliski-wschod/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/bliski-wschod/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 08 Mar 2026 16:47:38 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://girlonatrail.pl/wp-content/uploads/2017/07/cropped-8656-1-32x32.jpg</url>
	<title>Bliski Wschód -</title>
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/bliski-wschod/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Oman – odkrywanie okolic Maskatu</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/oman-odkrywanie-okolic-maskatu/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/oman-odkrywanie-okolic-maskatu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Mar 2026 15:00:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[Oman]]></category>
		<category><![CDATA[fort]]></category>
		<category><![CDATA[fortyfikacje]]></category>
		<category><![CDATA[twierdza]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=19953</guid>

					<description><![CDATA[<p>Oman od wieków był strategicznie położony na szlakach handlowych. Znalazło to odzwierciedlenie w budowie licznych fortów obronnych, które miały zapewniać bezpieczeństwo przed najeźdźcami. Jedna z takich budowli &#8211; zamek Al Hazm, to jedna z najbardziej imponujących budowli w Omanie. Został zbudowany w XVIII wieku przez imama sułtana bin Saifa II. Zamek był nie tylko rezydencją władcy Omanu, ale pełnił również funkcję obronną. Dlatego też często znany jest również jako fort. Zamek Al Hazm jest unikalny ze względu na swoją konstrukcję. Do budowy sufitów nie zostało użyte drewno oraz zastosowano tu innowacyjny system wodociągowy zwany falaj &#8211; faladż. Falaj to system nawadniania znany w Omanie od tysięcy lat. Szacuje się, że jego początki mogą sięgać nawet 2500 lat p.n.e. Zasada jego działania była prosta. Woda z podziemnych źródeł zlokalizowanych w górach, była dostarczana akweduktami i tunelami do wiosek. Takie rozwiązanie gwarantowało przetrwanie w gorącym klimacie Omanu.&#160; Co ciekawsze, woda była doprowadzana nie tylko do pól, ale również do obiektów użyteczności publicznej. Realizowane było to za pomocą różnorodnego rodzaju śluz i kanałów rozprowadzających. Zresztą nie bez powodu słowo faladż, oznacza „rozdzielać”. W celu sprawiedliwej dystrybucji wody opracowano także specjalny sposób podziału. Czas poboru liczony był przy użyciu zegarów słonecznych i klepsydr.&#160; System ten wykorzystywany jest do dzisiaj w Omanie. Szacuje się, że łączna długość kanałów wynosi około 3000 km. Oprócz tego systemu Zamek Al Hazm był wyposażony w dodatkowe zbiorniki wody, które miały służyć na wypadek oblężenia lub pożaru. Ponadto, wyposażono go w liczne strzelnice i armaty. W jego murach znajdowały się również więzienie, magazyny na daktyle i inne produkt spożywcze, kuchnia, szkoła koraniczna (madrasa) oraz pomieszczenia mieszkalne dla imama i jego żon. Drugim fortem, który zrobił na mnie niesamowite wrażenie był fort Nakhal. Głównie za sprawą jego położenia, w otoczeniu gór i palm daktylowych. Nie jest znany dokładny czas jego wybudowania ale szacuje się, że liczy ponad 1500 lat. Natomiast duża część jego fortyfikacji, które możemy zobaczyć dzisiaj powstała w XVII wieku. Unikalną cechą fortu jest jego niejednolity wygląd. Został on ciekawe wkomponowany w skałę. W wielu miejscach skała jest elementem konstrukcji fortu, tworząc jego ściany.&#160; Zadaniem fortu było zabezpieczenie szlaku handlowego pomiędzy dawną stolicą w Nizwie, a Zatoką Omańską. Jednak, służył on także do celów mieszkalnych. Można tu zobaczyć komnaty z tradycyjnymi eksponatami, meczet oraz pomieszczenia do przechowywania żywności. Ciekawym pomieszczeniem, które widziałam w każdym omańskim forcie był magazyn daktyli. Daktyle były w nim układane w workach jeden na drugim, tak aby działały jak prasa, wyciskając sok z owoców znajdujących się na dnie. Specjalnie ukształtowana podłoga w magazynach umożliwiała odsączanie soku specjalnym kanałem do beczek. Nieco inną ciekawą konstrukcją znajdującą się w okolicy Maskat jest Tama Wadi Dayqah, która dostarcza wodę do stolicy Omanu. Została otwarta w 2012 r. i jest największym tego typu obiektem w kraju. Tama właściwie składa się z dwóch zapór:&#160; głównej o wysokości 75 metrów (246 stóp), i mniejszej zapory ziemnej o wysokości 48,5 metrów (149 stóp). Jednak zapora nie jest jedyną atrakcją tutaj. Na szczycie tamy znajduje się teren piknikowy z tarasem widokowym z którego roztacza się niesamowity widok na okolicę. Miejsce to nie jest łatwo dostępne, a zatem mała szansa na tłumy turystów. Podpatrzeć można natomiast lokalnych mieszkańców, którzy pod wiatami urządzają przyjęcia. Odkrywanie okolic Maskatu to nie tylko lekcja historii ale również odkrywanie naturalnego piękna tego kraju. Forty wbudowane w skały czy innowacyjne systemy wodne pokazują pomysłowość i wytrwałość mieszkańców Omanu. Natomiast nowoczesne konstrukcje jak tama Wadi Dayqah pokazują jak doskonale można wkomponować infrastrukturę krytyczną w środowisko naturalne.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/oman-odkrywanie-okolic-maskatu/">Oman – odkrywanie okolic Maskatu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/oman-odkrywanie-okolic-maskatu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Abu Dhabi – atrakcje, architektura i lokalny klimat ZEA</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/abu-dhabi-atrakcje-architektura-i-lokalny-klimat-zea/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/abu-dhabi-atrakcje-architektura-i-lokalny-klimat-zea/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Mar 2026 09:47:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[ZEA]]></category>
		<category><![CDATA[Abu Dhabi]]></category>
		<category><![CDATA[Zjednoczone Emiraty Arabskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=19929</guid>

					<description><![CDATA[<p>Abu Dhabi, stolica największego emiratu w ZEA, co prawda nie oferuje wielu atrakcji turystycznych, ale z pewnością jest warta zobaczenia. Na pierwszy rzut oka widać, że miasto to jest przeznaczone głównie dla mieszkańców. O ile w pobliskim Dubaju turyści stanowią większość, Abu Dhabi wydaje się być przez nich omijane. Podczas, gdy w emiracie Dubaju podstawę gospodarki stanowią obecnie nowe technologie i turystyka, Abu Dhabi pozostaje wciąż niezależne ze względu na wydobycie ropy. Dlatego też zachowało swój specyficzny lokalny charakter. Tradycyjnie w centrum miasta można zobaczyć liczne wieżowce. Niektóre z nich aż rażą po oczach, ale o gustach się nie dyskutuje 😉 Generalnie Abu Dhabi wydaje się być poligonem doświadczalnym dla rozmaitych śmiałych pomysłów architektonicznych. Przykładem może być the Capital Gate, zwane także Krzywą Wieżą Abu Dhabi Liczy 160 metrów wysokości i 35 pięter. Budynek jest przekrzywiony o 18 stopni czyli o 14 więcej niż Krzywa Wieża w Pizie. Jest najbardziej pochylonym budynkiem na świecie. Dzięki temu zostało uwzględnione w Księdze Rekordów Guuinessa. Przechylenie to nie byłoby możliwe bez solidnej konstrukcji. Budynek został umiejscowiony na fundamencie wykonanym z 490 pali, z których największe mają średnicę nawet sięgającą nawet jeden metr. Są one wbite na głębokość 30 metrów pod ziemią. Aldar HQ to kolejny ciekawy budynek w Abu Dhabi. Ze względu na swój unikalny okrągły kształt, zwany jest także monetą (coin). Efekt wypukłości został osiągnięty poprzez połączenie segmentów w kształcie rombu. Co ciekawsze, konstrukcja ta mimo, że wygląda dość delikatnie musi wytrzymywać duże obciążenie wiatrem, ze względu na dużą powierzchnię budynku. Centrum Abu Dhabi może nie jest tak spektakularne jak Dubaj, jednak panuje tutaj specyficzny, bardziej lokalny klimat. Nowoczesna zabudowa została doskonale wkomponowana w historyczne miejsca. Doskonałym przykładem takiego połączenia jest Qasr Al Hosn w tłumaczeniu ufortyfikowany pałac, zwany jest także Białym Fortem, ze względu na charakterystyczny biały odcień. Został wybudowany w XVIII wieku i jest najstarszą budowlą w Abu Dhabi. Wówczas w miejscu nowoczesnego miasta, zlokalizowana była wioska rybacka. Fort miał służyć ochronie szlaku handlowego. W centrum Abu Dhabi znajdują się również dwa parki: Capital Park i Formal Park. Zlokalizowane są tuż obok siebie. Capital Park wygląda na główne miejsce odpoczynku miejscowych. Znajdują się tu wiaty piknikowe, fontanna, place zabaw oraz boisko do koszykówki. Natomiast Formal Park znajduje się tuż przy promenadzie i stanowi ciekawy punkt obserwacyjny na wieżowce Abu Dhabi. Promenada jest natomiast doskonałym miejscem na wieczorny jogging lub spacer, szczególnie zachód słońca wygląda tu zjawiskowo. Roztacza się stąd ciekawy widok na miasto oraz plażę. Abu Dhabi z nieco innej perspektywy można także zobaczyć z przeciwległej Al Marina. Aby poczuć trochę lokalnego klimatu warto wybrać się na lokalny bazar daktyli. Daktyle od dawna odgrywają istotną rolę w kulturze Bliskiego Wschodu. Są owocami, które nieodłącznie kojarzą mi się z tym regionem. Na bazarze znajduje się około 45 rodzajów daktyli. Słodki zapach tych owoców unosi się w każdym ze sklepów, a lady uginają się pod ich ciężarem. Jest to także doskonała okazja do rozmowy z lokalnymi sprzedawcami oraz spróbowania lokalnych przysmaków. Po przejściu całego bazaru mogę zagwarantować, że nikt nie wyjdzie z niego głodny. W asortymencie jest także syrop i czekoladki z daktyli, rozmaite dżemy, inne suszone owoce oraz orzechy. Bazar najlepiej odwiedzić w godzinach wieczornych, wówczas targowanie przynosi lepsze efekty. Nieopodal znajduje się bazar z owocami i warzywami, gdzie można kupić świeże produkty w korzystnych cenach. Abu Dhabi, choć często pozostaje w cieniu pobliskiego Dubaju, ma swój unikalny urok i charakter, który warto zobaczyć. Obok nowoczesnej architektury, wybierając się do parków, na promenadę czy lokalny bazar można poczuć specyficzny lokalny klimat tego miasta. &#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/abu-dhabi-atrakcje-architektura-i-lokalny-klimat-zea/">Abu Dhabi – atrakcje, architektura i lokalny klimat ZEA</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/abu-dhabi-atrakcje-architektura-i-lokalny-klimat-zea/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Maskat – miasto z Baśni tysiąca i jednej nocy…</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/maskat-miasto-z-basni-tysiaca-i-jednej-nocy/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/maskat-miasto-z-basni-tysiaca-i-jednej-nocy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Jun 2025 15:17:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[Oman]]></category>
		<category><![CDATA[fort]]></category>
		<category><![CDATA[fortyfikacje]]></category>
		<category><![CDATA[meczet]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=19087</guid>

					<description><![CDATA[<p>Maskat stolica Omanu w moim odczuciu ma specyficzny baśniowy urok. Wygląda jak z Baśni tysiąca i jednej nocy, z tą tylko różnicą, że w nowoczesnym wydaniu. Bajkowe pałace, forty położone na skałach, zielone oazy, biała zabudowa, malownicze wybrzeże i przepełnione zapachem przypraw i kadzideł bazary, tworzą unikalną atmosferę tego miasta.&#160;&#160; Zwiedzanie zaczęłam od wschodniej części Maskatu, zwanej też starą. Jest to zarazem najbardziej reprezentatywna część miasta. Znajdują się tutaj liczne budynki rządowe oraz eleganckie wille. Jednak uwagę najbardziej przykuwa Pałac Al- Alam. Jest on jedną z sześciu rezydencji sułtana Omanu. Wykorzystywany jest głównie to celów reprezentacyjnych. Został zbudowany w latach 70-tych XX wieku. Jego nazwa oznacza „Pałac Flagi” i wywodzi się od lokalnej legendy, zgodnie z którą każdy niewolnik, który dotknął znajdującego się na jego terenie masztu z flagą państwową stawał się wolnym człowiekiem. Pomimo, że pałac ma dość nowoczesny jego architektura nawiązuje do tradycji muzułmańskiej. Zachwyca granatową mozaiką oraz unikalnymi niebieskimi i złotymi kolumnami. Pałac niestety nie jest dostępny do zwiedzania, natomiast istnieje możliwość podejścia do bramy i zrobienia zdjęć. Co więcej, położony jest strategicznie w pobliżu portu nad Zatoką Omańską i otoczony przez dwa portugalskie forty – Al Dżalali i Al Mirani. Forty te, zbudowane w XVI wieku podczas portugalskiej okupacji Maskatu. Można sobie wyobrazić, że w dawnych czasach Maskat nie był miejscem łatwym do zdobycia. Skaliste wybrzeże, góry, forty i stanowiska obserwacyjne musiały stanowić potężną linię obrony, skutecznie odstraszając potencjalnych najeźdźców. Forty Al Dżalali i Al Mirani były nie tylko elementem ochrony portu, ale również symbolami portugalskiej dominacji w regionie. Ich strategiczne położenie umożliwiało kontrolę nad wejściem do zatoki, co czyniło Maskat kluczowym punktem w handlu morskim i obronie przed wrogimi flotami. Ciekawy widok na Maskat oraz bulwar Corniche roztacza się z malowniczo położonego na wzgórzu Parku Riyam. W najwyższej części parku znajduje się charakterystyczny Pomnik Kadzidła. Jadąc &#160;następnie wzdłuż trzy kilometrowego bulwaru Corniche warto zajrzeć również, do zbudowanego na szczycie skały- Fortu Mutrah. Rozpościera się stąd niesamowity widok na port i Zatokę Omańską. Fort został wybudowany na początku XVI wieku, a następnie zmodyfikowany przez Portugalczyków około 1560 r. Pełnił funkcję defensywną i obserwacyjną. U podnóża fortu znajduje się kolejne unikalne miejsce, które warto odwiedzić – Muttrah Souq. Jest to jeden z najstarszych miejsc handlowych w Omanie. Muttrah Souq, jest o tyle wyjątkowy, że nie jest tłumnie odwiedzany przez turystów. Chodząc wąskimi uliczkami można podpatrzeć życie lokalnych mieszkańców. Bazar jest podzielony na sekcje, a każda z nich ma swój unikalny charakter. Można tu zakupić lokalne rękodzieło, biżuterię, przyprawy, przedmioty codziennego użytku czy ubrania. Charakterystyczną cechą omańskich bazarów jest wszechobecny aromat tzw. frankincense – olejku z kadzidłowca. Jest on pozyskiwany z drzew gatunku Boswellia sacra, rosnących w Omanie. Olejek ma bogatą tradycję i był używany przez Arabów od tysięcy lat w celach religijnych i leczniczych. Obecnie jest rozpowszechniony w aromaterapii. Na wieczorny spacer warto wybrać się do największego parku w Maskacie – Qurum Natural Park. Znajdują się tu liczne ścieżki spacerowe, place zabaw, ogrody, miejsca piknikowe, kawiarnie oraz jezioro. Nieopodal parku znajduje się plaża Al Qurum, która wygląda szczególnie widowiskowo o zachodzie słońca. Niestety, ze względu na brak czasu nie udało mi się odwiedzić Wielkiego Meczetu Sułtana Qaboosa. Kiedy przyjechałam na miejsce, było już ciemno. Parking był wypełniony po brzegi lokalnymi mieszkańcami udającymi się na wieczorną modlitwę. Niemniej jednak, nawet z zewnątrz meczet zrobił na mnie ogromne wrażenie. Jest największym meczetem w Omanie, mieszczącym nawet 20 000 wiernych. Jego pięć minaretów, symbolizujących pięć filarów islamu, oraz centralna kopuła wznosząca się na 50 metrów nad ziemię dominują w panoramie Maskatu. Maskat to miasto które łączy tradycję z nowoczesnością. Zaskakuje bajkową architekturą, która łączy islamskie motywy z nowoczesnym stylem. Malowniczo położone forty przypominają dawną potęgę miasta. Natomiast wizyta na targu Muttrah Souq to okazja do poznania codziennego życia mieszkańców. Myślę, że warto je zobaczyć, by poczuć magię Baśni tysiąca i jednej nocy w nowoczesnym wydaniu.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/maskat-miasto-z-basni-tysiaca-i-jednej-nocy/">Maskat – miasto z Baśni tysiąca i jednej nocy…</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/maskat-miasto-z-basni-tysiaca-i-jednej-nocy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wielki Meczet Szejka Zajida &#8211; ZEA</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/wielki-meczet-szejka-zaida-zea/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/wielki-meczet-szejka-zaida-zea/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Jun 2025 16:11:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[ZEA]]></category>
		<category><![CDATA[meczet]]></category>
		<category><![CDATA[Zjednoczone Emiraty Arabskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=19058</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wielki Meczet Szejka Zajida jest największym meczetem w ZEA i trzecim największym na świecie. Może pomieścić nawet 40 000 wiernych, a cały obiekt liczy 22 412 m². Powstał z inspiracji&#160; Szejka Zayeda bin Sultan Al Nahyana – pierwszego prezydenta ZEA, który chciał aby było to miejsce przestrzenią otwartą dla wszystkich, niezależnie od wyznania. &#160;Zgodnie z zamysłem Szejka meczet miał symbolizować islamskie przesłanie pokoju i tolerancji oraz otwartą na dialog kulturę Emiratów. Budowla ta ma jednoczyć wszystkie religie oraz łączyć przeszłość z teraźniejszością. Budowa, rozpoczęła się w 1996 r. Idea Szejka zaczęła się realizować już w trakcie budowy. Meczet został wybudowany dzięki współpracy inżynierów i artystów z Indii, Niemiec, Egiptu, Turcji, Wielkiej Brytanii, Chin i Pakistanu. Prace zostały zakończone w 2007 r., a całkowity koszt budowy świątyni wyniósł prawie $550 mln. Choć miejsce to jest pełne przepychu, to jednak dalekie jest od kiczu. Niestety Szejk, nie doczekał inauguracji swojego dzieła, gdyż zmarł w 2004 r. Meczet zrobił na mnie niesamowite wrażenie, od samego początku mojej wycieczki. Pisząc o samym początku mam na myśli dojazd do niego. Jadąc autostradą nie potrzebowałam GPS, gdyż widoczny był za daleka. Natomiast skalę tej budowli mogłam odczuć objeżdżając ją w poszukiwaniu bramy wjazdowej nr 6, przeznaczonej dla turystów.&#160; Wstęp do meczetu jest bezpłatny. Jednak, aby go zwiedzić należy zarejestrować naszą wizytę. Można to zrobić online lub na miejscu. Tuż przed wejściem do meczetu znajdują się stanowiska do rejestracji. Niestety wydruk potwierdzenia nie jest możliwy, dlatego należy zrobić zdjęcie ekranu z kodem QR potwierdzającym rezerwację. Wizyta w meczecie zaczyna się w Visitor Centre. Co zaskakujące, jest to centrum handlowe, które nijak mi pasuje do miejsca modlitwy. Znajdują się tu liczne kawiarnie, restauracje oraz sklepy z pamiątkami. Jeśli ktoś zapomniał o skromnym stroju, można tu także kupić tradycyjną abaję. Jak można się domyślić, wejście do meczetu znajduje się samym końcu centrum handlowego. Wygląda to podobnie jak na lotnisku, z tą tylko różnicą, że kontrola bezpieczeństwa i sprawdzanie kodów QR następuje po przejściu wszystkich sklepów. A zatem jeśli ktoś kupił sobie prowiant lub papierosy, zostanie poproszony o pozostawienie ich w depozycie. Kontrola bezpieczeństwa to także sprawdzenie stroju. W przypadku gdy ktoś nie przywidział „pokutnych szat” można to zrobić w znajdującej się obok przebieralni. Po kontroli bezpieczeństwa czeka nas 10 minutowy spacer do meczetu. Długi korytarz przypomina lotnisko, tym bardziej, że dla przyśpieszenia tempa marszu można skorzystać z ruchomych chodników. Pierwszym punktem zwiedzania są fontanny oraz brama meczetu z czterema minaretami o wysokości 107 metrów. Efekt odbicia budowli w wodzie, potęguje wrażenie jej skali. Tuż za bramą znajduje się ogromny dziedziniec, zwany Sahan, o powierzchni 17&#160;400 metrów kwadratowych. Jego centralna część jest niedostępna dla turystów.&#160; Ściany meczetu i posadzka wykonane są z 100 tys. ton białego marmuru sprowadzonego z Północnej Macedonii. Kamień ten został wybrany przez Szejka nie bez powodu. Ma symbolizować czystość oraz pokój. Podobno mozaika, która zdobi posadzkę należy do największych na świecie. Zresztą nie ma się co dziwić, powierzchnia dziedzińca wynosi ponad 17 000 m². Dziedziniec obchodzi się dookoła idąc arkadami, które prowadzą do głównej sali modlitw. Kolumny tworzące arkady, wykonane są z białego marmuru i ozdobione kamieniami półszlachetnymi, pochodzącymi z różnych zakątków świata. Złote elementy na szczycie dają niesamowity efekt perspektywy, kolumnada zdaje się nie mieć końca. Zwiedzanie wnętrza meczetu rozpoczyna się od Sali Wschodniej ozdobionej motywami kwiatów występujących na terenie Bliskiego Wschodu. Wnętrza meczetu zdobią miliony kamieni półszlachetnych jak: turkus, onyks, agat czy ametyst. Okna dekorują kolorowe witraże, a 82 kopuły zdobią misterne ornamenty i złote inskrypcje z fragmentami Koranu. Centralna kopuła o średnicy 32,6 metra oraz wysokości 84 metrów znajduje się nad główną salą modlitw i jest zaliczana do największych na świecie. W głównej sali modlitw znajduje się największy na świecie ręcznie tkany dywan, wpisany do Księgi Guinnessa. Liczy 5,400 m2 i waży 35 tony. Dywan został utkany przez irańską firmę. Podobno pracowało nad nim 1200 osób przez dwa lata. Ważył na tyle dużo, że niemożliwe było przewiezienie go w całości samolotem. Z tego powodu na czas transportu podzielono go na dwie części, które następnie zostały zszyte na miejscu. Wnętrze oświetla siedem żyrandoli ozdobionych kryształami Swarovskiego. Największy z nich liczy 10 metrów średnicy i 15,5 metrów wysokości oraz waży 12 ton. Podobno jest to trzeci największy żyrandol na świecie. W meczecie znajduje się 11 zegarów w kształcie kwiatu i ozdobionych perłami. Cyfrowy ekran we wnętrzu zegara pokazuje daty zgodne z kalendarzem gregoriańskim oraz islamskim, zwanym hidżrą. Generalnie, trzeba przyznać, że miejsce to jest zjawiskowe, a poziom fantazji Szejka nie znał granic. Zresztą kto bogatemu zabroni? Godziny zwiedzania Meczet można zwiedzać codziennie w godzinach od 9.00 do 22.00 z wyjątkiem piątku kiedy wstęp jest możliwy od 9.00 do 12.00 i od 15.00 do 22.00. Przed wizytą warto jednak sprawdzić godziny zwiedzania na stronie. Mogą one ulec zmianie np. w trakcie Ramadanu. Warto go odwiedzić po zachodzie słońca, gdyż zaprojektowano tutaj specjalne oświetlenie imitujące fazy księżyca. Podobno Wielki Meczet jest wówczas widoczny z odległości 3 kilometrów i wygląda zjawiskowo. Zasady zwiedzania i strój Na miejscu obowiązują ścisłe rygory dotyczące stroju. Kobiety muszą być zakryte literalnie od stóp do głów. Odkryte kostki, ramiona, duży dekolt, prześwitujący lub obcisły materiał czy brak chusty na głowie uniemożliwiają wstęp. Wiele kobiet na wizytę w meczecie kupuje tradycyjną abaję. Lepiej wyposażyć się w nią w markecie w Abu Dhabi, gdyż ceny na miejscu są dużo wyższe. Tymczasem ja w trakcie wizyty miałam na sobie długie, szerokie lniane spodnie i bluzkę z kołnierzykiem i długim rękawem. Ważne jest aby strój był przewiewny, gdyż temperatury w Emiratach potrafią być naprawdę wysokie. Mężczyźni natomiast nie mogą odsłaniać nóg, a ich ubrania powinny być luźne. Wybierając odpowiedni strój, warto pamiętać o okularach przeciwsłonecznych. Światło słoneczne odbijające się od białych ścian oraz marmurowej podłogi meczetu, potrafi skutecznie oślepić. &#160;W meczecie nie trzeba zdejmować butów, gdyż dla zwiedzających została zaprojektowana specjalna ścieżka, która umożliwia zobaczenie jego wnętrza, bez konieczności wchodzenia do środka. W meczecie obowiązuje specjalny savoir vivre, którego pilnują strażnicy. Przede wszystkim zakazane jest jedzenie i picie, uzewnętrznianie uczuć oraz pokazywanie jakichkolwiek symboli czy emblematów. Szczegółowe informacje obowiązujących w meczecie regulacjach dostępne są tutaj.&#160;&#160; Ścieżka zwiedzania jest wyznaczona, a zdjęcia dozwolone są wyłącznie w określonych punktach. Jest ich na tyle dużo, że wielbiciele selfie nie powinni narzekać.&#160; Dojazd Dojazd samochodem do meczetu jest bezproblemowy. Parking na miejscu jest bezpłatny i znajduje się przy szklanych kopułach widocznych zaraz za wjazdem. Do kompleksu można dostać się także komunikacją publiczną. Połączenia można bez problemu sprawdzić na mapce googla, bądź przez Darbi App. Bilety nie są dostępne w autobusach. Aby skorzystać z komunikacji publicznej należy kupić w automacie kartę Hafilat. Jej koszt wynosi 5 AED, ale w ostatecznej cenie należy uwzględnić doładowanie na poczet przyszłych przejazdów. Istnieje także możliwość dojazdu taxi lub uberem. &#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/wielki-meczet-szejka-zaida-zea/">Wielki Meczet Szejka Zajida &#8211; ZEA</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/wielki-meczet-szejka-zaida-zea/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Fudżajra i Szardża &#8211; Zjednoczone Emiraty Arabskie</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/fudzajra-i-szardza-zjednoczone-emiraty-arabskie/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/fudzajra-i-szardza-zjednoczone-emiraty-arabskie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Jun 2025 14:26:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[ZEA]]></category>
		<category><![CDATA[fort]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[meczet]]></category>
		<category><![CDATA[twierdza]]></category>
		<category><![CDATA[Zjednoczone Emiraty Arabskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=19025</guid>

					<description><![CDATA[<p>Fudżajra to kolejny emirat, który odwiedziłam w trakcie mojego pobytu w ZEA. Udałam się do niego prosto z miejscowości Al Ain w emiracie Abu Dhabi. Pierwszym punktem zwiedzania był Fort Al Hayl. Miałam do przejechania około 150 km, a droga zapowiadała się dość monotonnie. Tymczasem ostatni odcinek okazał się być kompletnie zaskakujący. Droga do fortu prowadziła przez malowniczą dolinę Wadi Al Hayl. W miarę jak teren stawał się coraz bardziej górzysty, ilość asfaltu nad drodze malała. Miejsce to wydawało się być kompletnie odizolowane od cywilizacji. Ostatecznie dojechałam do fortu, który niestety zamknięty był na trzy spusty. Zrezygnowana zaczęłam robić zdjęcia, kiedy nagle pojawił się jakiś facet, zakładający pośpiesznie koszulę z logo ochrony. Wyglądało to dość podejrzanie i skonsternowana czekałam na dalszy rozwój wydarzeń, licząc że potrafię biegać szybciej niż on. Okazało się, że był on mieszkańcem pobliskiego budynku i został zatrudniony przez Departament Kultury w ZEA. Najbardziej zaskakujące było jednak to, że mój przewodnik okazał się obywatelem Bangladeszu. Wyemigrował do ZEA w poszukiwaniu lepszych warunków do życia. Co więcej, miał całkiem sporą wiedzę o forcie i okolicy, a wspólne zwiedzanie fortu było całkiem niezłą zabawą. Głównie dlatego, że znaczna jego część nie jest przystosowana do zwiedzania. &#160;Zobaczenie wyższych partii wymagało nieco akrobacji w postaci podciągania na prowizorycznych metalowych konstrukcjach czy przeciskania się przez drewniane belki oraz otwory w podłodze. Było to ciekawe doświadczenie przypominające nieco eksplorację opuszczonych miejsc jakie miałam okazję zwiedzać w Europie. Fort został wybudowany w 1932 r. przez Szejka Abdullah bin Hamdan Al Sharqi. Pełnił nie tylko funkcję obronną, ale stanowił również jego rezydencję. Został zbudowany z lokalnych materiałów tj. kamieni, drewna i cegły mułowej (mud- brick), co nadaje mu unikalnego charakteru. Ciekawa jest również architektura fortu. Specjalnie rozmieszczenie okien zapewnia przeciąg i naturalne chłodzenie wnętrz, co jest niezbędne w tak gorącym klimacie. Główny kompleks stanowił część mieszkalną dla rodziny szejka. Z jego najwyższego piętra roztacza się niesamowity widok na góry oraz opuszczoną wioskę Al&#160; Hayl. Ciekawy widok na okolicę, można podziwiać również z wieży obronnej, zlokalizowanej na szczycie wzgórza. Po zwiedzaniu Fortu Al Hayl udałam się do stolicy Emiratu – miasta Fudżajra. Symbolem miasta jest Meczet Szejka Zayeda, wzorowany na Błękitnym Meczecie w Stambule. Jest on drugim, co do wielkości meczetem w ZEA, zaraz po meczecie w Abu Dhabi, o którym pisałam tutaj. Jest to podobno także najmłodszy meczet w Emiratach. Jego budowa została ukończona w 2015 r. Cały kompleks robi niesamowite wrażenie. Tymczasem dla odmiany, na przedmieściach Fudżajra znajduje się Fort Fudżajra, Jest to jedna z najstarszych budowli Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Prawdopodobnie został wybudowany w XVI wieku przez Portugalczyków i jest obecnie główną atrakcją miasta. Zlokalizowany na 20 metrowym wzgórzu, stanowi doskonały punkt obserwacyjny na okolicę oraz Zatokę Perską. Fort jest czynny codziennie od 8.00 do 17.00, a wstęp kosztuje 5UAD. Kolejnym punktem mojej podróży było miasto Khorfakkan, położone w emiracie Szardża. Khorfakkan&#160; przypomina typową nadmorską miejscowość turystyczną – z szerokim bulwarem, oraz licznymi atrakcjami historycznymi i kulturalnymi. Symbolicznym miejscem jest Resistance Monument, zlokalizowany na wzgórzu, z którego rozpościera się widok na miasto. Budowla ta upamiętnia bohaterski opór miejscowej ludności przeciwko portugalskiej inwazji w 1507 roku. Jej architektura nawiązuje do hełmu noszonego w tamtych czasach i symbolizuje niezłomność okolicznych mieszkańców. W mieście znajduje się również ciekawy amfiteatr, wzorowany na architekturze rzymskiej. Obok amfiteatru można zobaczyć spektakularny, sztuczny wodospad o wysokości 45 metrów i szerokości 11 metrów. Prawdziwą perełką Khorfakkan jest teren wypoczynkowy Al Suhub Rest Area. Al Suhub, co w języku arabskim oznacza „chmura”, i miejsce to nie bez powodu tak się nazywa. Na szczycie góry o wysokości prawie 600 metrów, rozpościera się spektakularny widok na góry oraz&#160; Khorfakkan. Na szczycie góry znajduje się restauracja, która wygląda jak latający spodek.&#160; Wyglądem przypomina schronisko na Śnieżce. Idealnym miejscem na jednodniową wycieczkę jest okolica tamy Al Rafisah. Jezioro o krystalicznie czystej wodzie i otoczone górami Al Hajar, stanowi ulubione miejsce wypoczynku miejscowych. Można tu wypożyczyć kajaki lub rowery wodne. Zaplanowano także ciekawe szlaki piesze po okolicy. &#160;Na miejscu znajduje się także restauracja z panoramicznym widokiem na jezioro. Zaledwie kilka minut od tamy Al Rafisah znajduje się wioska Najd Al Maqsar. Wioska składa się z trzynastu kamiennych domów, z których wiele ma ponad 100 lat. Centralnym punktem jest Al Maqsar Tower – 300-letnia wieża strażnicza, która stanowiła część sieci fortyfikacji chroniących Khorfakkan. Niestety miejsce to mnie trochę rozczarowało. Myślałam, że zobaczę tutaj lokalny urbex. Tymczasem, miejsce to zostało odnowione i zamienione na hotel. Wioska może i wygląda uroczo, ale niestety tylko z oddali. Ochrona wpuszcza na miejsce tylko gości hotelu. &#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/fudzajra-i-szardza-zjednoczone-emiraty-arabskie/">Fudżajra i Szardża &#8211; Zjednoczone Emiraty Arabskie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/fudzajra-i-szardza-zjednoczone-emiraty-arabskie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Al Ain, Zjednoczone Emiraty Arabskie &#8211; zielone miasto na pustyni</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/al-ain-zjednoczone-emiraty-arabskie-zielone-miasto-na-pustyni/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/al-ain-zjednoczone-emiraty-arabskie-zielone-miasto-na-pustyni/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Mar 2025 17:26:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[ZEA]]></category>
		<category><![CDATA[oaza]]></category>
		<category><![CDATA[pustynia]]></category>
		<category><![CDATA[Zjednoczone Emiraty Arabskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=18921</guid>

					<description><![CDATA[<p>Moja trasa do Al Ain ciągnęła się bez końca. Z lotniska w Abu Dhabi miałam zaledwie 155 km, ale cała trasa prowadziła przez tereny pustynne. Na drodze praktycznie nic się nie działo, nie było samochodów, a monotonia powodowała, że prawie zasypiałam za kółkiem. Był to mój pierwszy dzień w Emiratach. Miałam w głowie plan całej wycieczki i ilość kilometrów do przejechania… Oczywiście, przez chwilę można porajcować się pustynią, ale w dłuższej perspektywie nie zapowiadało się to ekscytująco… Jednak nadzieja pojawiła się, gdy zaczęłam zbliżać się do celu.&#160; Nagle na horyzoncie zobaczyłam pełne zieleni Al Ain. Wyglądało to dość abstrakcyjnie. Al Ain nie bez powodu zwane jest „Zielonym Miastem”. Jest ono o tyle ciekawe, że poza gęstą zabudową znajdują się tu liczne oazy. Jedną z najstarszych jest Oaza Al Ain, której początki sięgają 4000 lat. Zajmuje obszar 130 hektarów, na którym rośnie 147 000 palm daktylowych oraz 100 innych rodzajów roślin. Uprawia się tu także mango, pomarańcze, banany, figi oraz jujube (tu znane jako sidr, a u nas jako głożyna pospolita).&#160; &#160; Można tu zobaczyć także starożytny system irygacji zwany falaj (faladż) lub aflaj (afladż) w liczbie mnogiej. Tworzy go system podziemnych kanałów nawadniających, sprowadzających wodę z gór do wiosek w dolinach. System jest wykorzystywany na terenie obecnych Emiratów oraz Omanu od ponad 3 tysięcy lat. Ze względu na stały niedobór wody, gwarantował przetrwanie ludności na tych terenach i pomimo zaawansowania technologii stosowany jest do dzisiaj. Oaza Al Ain, nie jest jedyną oazą w tym mieście. Łącznie jest ich sześć i wszystkie zostały&#160; wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. W trakcie zaledwie jednodniowego pobytu w Al Ain udało mi się zwiedzić jeszcze jedną oazę – Hili. Pomimo, że jest o połowę mniejsza niż oaza Al Ain jest równie urokliwa. Ponadto, można ją zwiedzać samochodem, co jest dodatkową zaletą w upalne dni. Oazy nie są jedyną atrakcją Al Ain. Miasto może się pochwalić ciekawą architekturą. Warto odwiedzić Al Jahili Fort, który został zbudowany w XIX wieku i służył kontroli lokalnej ludności oraz jako letnia rezydencja Szejka Zayeda bin Khalifa Pierwszego. Na początku lat pięćdziesiątych XX wieku został przejęty przez Brytyjczyków, którzy wykorzystywali go, aż do 1970 roku. Obecnie fort jak i znajdujące się w nim muzeum udostępnione są do zwiedzania bezpłatnie. Tuż obok znajduje się również inna ciekawa budowla – Muzeum Pałacowe, niestety w trakcie mojej wizyty było zamknięte. Wycieczkę po Al Ain warto zakończyć na szczycie góry Jebel Hafeet. W drodze na górę warto odwiedzić unikalny bazar wielbłądów, o którym napiszę wkrótce. Jebel Hafeet wznosi się na wysokość prawie 1250 metrów i dominuje nad okolicą, oferując niezapomniane widoki. Jebel Hafeet stanowi ciekawy element krajobrazu, gdyż teren wokół Al Ain jest generalnie płaski. Góra wygląda jakby wyrastała znikąd. Na szczyt prowadzi malownicza, 11-kilometrowa trasa. Jest pełna zakrętów, momentami stroma, a brak fotoradarów czyni ją jeszcze bardziej atrakcyjną. Wiele tarasów widokowych po drodze pozwala zobaczyć Al Ain z różnej perspektywy. Z tarasu widokowego na szczycie, roztacza się niesamowity widok na charakterystyczne czerwone wydmy. Ten unikalny kolor piasku jest efektem obecności żelaza. Jednak to nie wszystko. U podnóża góry odkryto ponad pięćset grobowców, których powstanie datuje się na lata 3200–2700 p.n.e. W grobowcach odnaleziono dobrze zachowane szkielety oraz biżuterię z pereł i spiżu. Obecność ceramiki mezopotamskiej świadczy o intensywnych relacjach handlowych, które łączyły ten region z innymi cywilizacjami. Al Ain, położone na granicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Omanu, to miejsce pełne atrakcji. W porównaniu z nowoczesnym Dubajem czy Abu Dhabi, Al Ain wydaje się bardziej swojskie i lokalne. Specyficzny klimat tworzy ciekawa architektura miasta, oazy oraz malownicza trasa na szczyt Jebel Hafeet.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/al-ain-zjednoczone-emiraty-arabskie-zielone-miasto-na-pustyni/">Al Ain, Zjednoczone Emiraty Arabskie &#8211; zielone miasto na pustyni</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/al-ain-zjednoczone-emiraty-arabskie-zielone-miasto-na-pustyni/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Road trip &#8211; Zjednoczone Emiraty Arabskie i Oman</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/road-trip-zjednoczone-emiraty-arabskie-i-oman/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/road-trip-zjednoczone-emiraty-arabskie-i-oman/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Feb 2025 15:14:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[ZEA]]></category>
		<category><![CDATA[drogi]]></category>
		<category><![CDATA[transport]]></category>
		<category><![CDATA[Zjednoczone Emiraty Arabskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=18833</guid>

					<description><![CDATA[<p>Road trip w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Omanie to ciekawe doświadczenie. Wyobraźcie sobie kilkupasmową drogę, ciągnącą się po horyzont. Droga jest doskonale oznakowana, płaska jak stół i praktycznie brak jest innych samochodów, aż korci żeby sprawdzić co fabryka dała. Niestety czar pryska kiedy orientujemy się, że co trzy kilometry umieszczone są fotoradary. Przy czym nie ma się co łudzić, że w skrzynkach brakuje urządzeń do mierzenia prędkości. Obydwa kraje mają jeden z najlepiej rozwiniętych systemów radarowych. Na szczęście przejeżdżając nieco ponad 3500 km, udało mi się uniknąć sprawdzenia taryfikatora mandatów za przekroczenie prędkości. Natomiast obserwując zgodną z przepisami jazdę innych kierowców, kary wydają się być surowe.&#160; &#160; Ograniczenia prędkości &#160; Jak wyglądają ograniczenia prędkości? Niestety, tu kolejne rozczarowanie… Generalnie na autostradach obowiązują limity od 100 do 120 km/h&#160; 60-70 mph. Co zaskakujące, w miastach maksymalna prędkość może wynosić 60-80 km/h (40-50 mph), przy czym zazwyczaj było to 80 km/h. Na drogach osiedlowych obowiązuje ograniczenie do 40 km/h ,25 mph, jednak sama tego nie sprawdzałam ponieważ nie miałam potrzeby przejazdu przez takie strefy. Fotoradary co prawda nie są oznakowane, ale w pustynnym krajobrazie czarne lub szare skrzynki łatwo dostrzec z daleka. Zresztą tak czy siak, możemy ich się spodziewać co trzy kilometry 😀 Muszę przyznać, że tego typu jazda jest nużąca i męcząca. Trzeba stale obserwować ograniczenia prędkości oraz pilnować, aby nie dociskać pedału gazu. Weźcie pod uwagę, że na drodze praktycznie nic się nie dzieje, a jej otoczenie jest monotonne. Jednym Emiratem, w którym mogłam się rozpędzić było Abu Dhabi. Ograniczenia prędkości na autostradach wynoszą tam 140 km/h, choć przyznam, że jechałam też drogą z ograniczeniem do 160 km/h. Była to międzynarodowa autostrada z Abu Dhabi w kierunku Arabii Saudyjskiej. Przy czym podobno w Emiracie Abu Dhabi nie ma bufora przekroczenia tych prędkości. Jednak z moich obserwacji wynika, że na drogach niższej klasy fotoradarów jest znacznie mniej albo wcale. Ich stan techniczny jest bardzo dobry i pozwala osiągnąć wyższe prędkości. Co jest chętnie wykorzystywane przez lokalnych kierowców. Przechodzą oni diametralną metamorfozę, zjeżdżając z głównych autostrad 😉 &#160; Środki ostrożności &#160; O ile drogi są super bezpieczne trzeba uważać na kilka rzeczy. &#8211; Kolizyjne pasy na autostradach. Na autostradach zlokalizowane są kolizyjne pasy do zawracania. W celu zminimalizowania wypadków przy zawracaniu mamy do dyspozycji specjalne poszerzone pobocze na które można dynamicznie wyjechać, aby nie blokować pasa szybko poruszającym się z naprzeciwka samochodom. &#8211; Progi. Źle wyprofilowane progi są koszmarem, szczególnie w Omanie. Jeśli ktoś podróżuje zwykłym samochodem osobowym, najlepiej podjeżdżać na nie po skosie. -Boczne wiatry. Ostatnią rzeczą jest prędkość, szczególnie w Abu Dhabi gdzie ograniczenia są mniej restrykcyjne. O ile na terenach zabudowanych nie ma problemów z przejazdem, to na terenach pustynnych jadąc lekkim samochodem możemy być zaskoczeni, kiedy nagle znajdziemy się na innym pasie. Otoczenie takich dróg jest pozbawione drzew, zatem nie widać natężenia wiatru. Zresztą nie jest on stały, parę razy zdarzyły mi się pojedyncze, silne podmuchy, które dynamicznie znosiły mój samochód z pasa. &#160; Kultura jazdy &#160; To jest kwestia, która najbardziej mnie zaskoczyła. Wybierając się tutaj byłam przygotowana na typową przygodę na arabskich drogach. W pamięci mam jeszcze drogowe szaleństwo w Libanie 😉 Tymczasem okazało się, że kierowcy w ZEA i Omanie są bardzo zdyscyplinowani i kulturalni. Jazda nie stanowiła żadnego problemu i była bardzo przewidywalna. Spokojnie mogę polecić obydwa kraje osobom, które zaczynają przygodę z wypożyczaniem samochodu zagranicą. Co więcej, największym zaskoczeniem było dla mnie przepuszczanie pieszych w Dubaju. &#160; Oznaczenia dróg &#160; Rozwinięty system dróg szczególnie w okolicy Dubaju oznacza dużo zjazdów, estakad oraz pasów ruchu. Niejednokrotnie jechałam drogami, które liczyły po osiem pasów w jedną stronę. Aby wjechać w odpowiedni zjazd bardzo pomocne było oznakowanie drogowe. Każdy zjazd oprócz nazwy oznaczony był numerem. Oznaczenie to było połączone z informacją o konkretnym pasie który prowadzi na ten zjazd. W połączeniu z głosową informacją z google maps mogłam sprawne przemieszczać się po mieście bez konieczności patrzenia w mapę. &#160; Opłaty &#160; Opłaty drogowe występują tylko na kilku drogach w Emiracie Dubaju – mapka dostępna jest tutaj oraz Abu Dhabi (szczegółowe informacje tutaj). Aby skorzystać z płatnych dróg w Dubaju należy zarejestrować się w specjalnym systemie Salik bądź Darb w Abu Dhabi oraz umieścić specjalną etykietę na przedniej szybie (dotyczy tylko w Dubaju). Etykiety Salik dostępne są online lub na stacjach benzynowych. Dobrą wiadomością jest to, że wypożyczane auta zazwyczaj są zarejestrowane w obydwu systemach, a opłaty drogowe są opłacane w momencie zwrotu auta. Jednak warto się o to zapytać w momencie odbioru samochodu. Ja rozwiązałam to w inny sposób, włączyłam w google maps opcję „unikaj opłat drogowych”. Według mnie poruszanie się płatnymi drogami i narażanie na ewentualne kary nie ma sensu, gdyż drogi bezpłatne mają bardzo wysoki standard. &#160; Wypożyczenie auta &#160; Na lotniskach w ZEA czy w Omanie istnieje szeroki wybór wypożyczalni. Wypożyczenie auta Hertz w ZEAkosztował 720 zł za 8 dni, na miejscu wykupiłam także pełne ubezpieczenie w kwocie 430 zł. Natomiast auto w Omanie wypożyczyłam na 3 dni od Europcar za 660 zł z pełnym ubezpieczeniem. W obydwu miejscach, żeby maksymalnie ograniczyć koszty wybrałam auta klasy mini. Tymczasem w Omanie dostałam Hyundai Elantra natomiast w ZEA nową Toyotę Yaris. Obydwa samochody były w bardzo dobrym stanie. Jednym problemem był brak zgody Hertz na wyjazd do Omanu. C Zdecydowana większość atrakcji jest dostępna zwykłym samochodem. Auto z napędem na cztery koła, może natomiast przydać się w kilku miejscach w Omanie. &#160; Wymagane dokumenty &#160; Oprócz prawa jazdy należy mieć przy sobie międzynarodowe prawo jazdy zgodne z Konwencją Wiedeńską. W trakcie mojej podróży nie miałam ani jednej kontroli drogowej. Policję tak właściwie widziałam dwa razy i wbrew powszechnej opinii wcale nie poruszali się super furami. Wręcz przeciwnie, byli praktycznie niezauważalni na drodze, zresztą chyba taki był zamysł. Nawigacja Korzystałam z google maps i nie miałam żadnych problemów z dojazdem do celu. Jedne drobne komplikacje pojawiły się w centrum Dubaju, ale było to spowodowane przebudową oraz nową infrastrukturą drogową. Aby mieć stały dostęp do internetu na lotnisku w Omanie kupiłam kartę SIM. Skorzystałam z promocji Vodafone i zapłaciłam 5 OMR za 15 GB. Natomiast w Emiratach korzystałam z pakietu roamingu mojego operatora. Poruszanie się po Dubaju https://www.rta.ae/wps/portal/rta/ae/public-transport/nol/choose-nol Zdecydowanie odradzam jazdę po centrum Dubaju ze względu na duże korki i brak miejsc do parkowania. Najwygodniejszym środkiem transportu jest metro. Na stacjach można kupić bilety jednorazowe lub specjalną kartę Nol. Karta obowiązuje także w pozostałych środkach transportu publicznego. Można ją kupić na każdej stacji metra. Do wyboru są dwa rodzaje kart srebrna i złota. Karta złota umożliwia podróżowanie specjalnym wagonem, który znajduje się na początku lub na końcu pociągu (w zależności od kierunku w którym jedziemy). Jest w nim mniej ludzi i więcej miejsc siedzących. Peron jest oddzielony od torów szybą, a pociąg staje precyzyjnie w miejscu na uchylne drzwi. Szyby na każdym peronie posiadają oznaczenia klasy wagonu. Oprócz złotych wagonów dla posiadaczy karty NOL Gold są także wagony różowe przeznaczone wyłącznie dla kobiet z dziećmi. System transportu publicznego w Dubaju jest podzielony na strefy. Jednorazowy przejazd dla posiadaczy srebrnej karty kosztuje od 3 do 7,5 dirhamów natomiast dla złotej od 4 do 8,5 dirhamów. Podróżując z kartą NOL nie musimy się przeliczać jaki będzie ostateczny koszt biletu. Kartę odbijamy na wejściu i wyjściu ze stacji, a należna kwota jest pobierana automatycznie. Obydwie karty kosztują 25 AED, z czego 19 AED możemy wykorzystać na przejazdy. Metro w Dubaju składa się z dwóch linii – czerwonej i zielonej, mapka…szczegółową mapkę można pobrać tutaj. Metro działa przez siedem dni w tygodniu (rozkład jazdy).&#160; Podsumowanie Transport drogowy w ZEA i Omanie jest świetnie rozwinięty. Choć fotoradary i ograniczenia prędkości mogą być uciążliwe, jazda jest bezpieczna i przewidywalna, dzięki zdyscyplinowanym kierowcom. W Dubaju warto korzystać z transportu publicznego, by uniknąć korków. Wypożyczenie auta jest łatwe, a większość atrakcji dostępna zwykłym samochodem. Wymagane jest międzynarodowe prawo jazdy, choć kontrole są rzadkie. Zarówno ZEA, jak i Oman to idealne miejsca na spokojną i wygodną podróż samochodową. Na koniec znaki, informujące o głębokich wykopach… Niesamowicie mnie bawiły, szczególnie patrząc na zakres prac ziemnych 😉</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/road-trip-zjednoczone-emiraty-arabskie-i-oman/">Road trip &#8211; Zjednoczone Emiraty Arabskie i Oman</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/road-trip-zjednoczone-emiraty-arabskie-i-oman/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Balcony Walk – spacer na krawędzi</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/balcony-walk-spacer-na-krawedzi/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/balcony-walk-spacer-na-krawedzi/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 Feb 2025 12:57:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[Oman]]></category>
		<category><![CDATA[gory]]></category>
		<category><![CDATA[kanion]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=18809</guid>

					<description><![CDATA[<p>Balcony Walk to jedna z najbardziej spektakularnych tras turystycznych w Omanie. Jest to popularny szlak w górach Al-Hadżar, który prowadzi wzdłuż najgłębszego kanionu na Bliskim Wschodzie. Podobno jego głębokość liczy ponad 2000 metrów i zwany jest też Wielkim Kanionem Bliskiego Wschodu.&#160; Co więcej, Balcony Walk znajduje się u szczytu Jabal Shams, najwyższej góry Omanu. Liczy ona ponad 3000 metrów i prowadzi na nią inna, bardziej wymagająca trasa zwana W4. Niestety wierzchołek szczytu jest nieosiągalny ponieważ znajduje się tam baza wojskowa. Jabal Shams w przetłumaczeniu znaczy „góra słońca”&#160; i jest to miejsce w Omanie w którym możemy najwcześniej przywitać wschód słońca. Źródło: www.trekkingoman.com Ścieżka po krawędzi kanionu gwarantuje niesamowite widoki. Nie należy do wymagających i&#160; jest bezpieczna. Jej długość w dwie strony wynosi około 7 km i jest stosunkowo płaska. Generalnie jej przejście zajmuje około 3-4 godziny. Jednym minusem jest, że kończy się na opuszczonej wiosce po czym droga powrotna prowadzi tym samym szlakiem. Po drodze są punkty widokowe, gdzie można usiąść i podziwiać spektakularny krajobraz. Na początku bądź też na końcu szlaku, w zależności od perspektywy, znajduje się też mała kawiarenka. W związku z tym, że trasa jest dość łatwa i należy do najbardziej malowniczych miejsc w Omanie, należy się tu spodziewać wielu turystów. Z tego powodu zaczęłam moją wycieczkę około godziny 8 rano. Była to idealna pora bo byłam sama na szlaku, a co więcej uniknęłam marszu w wysokich temperaturach. Trasa zaczyna się przy toalecie i jest bardzo dobrze oznaczona. Zresztą nawet, gdy chwilowo brak jest oznaczenia to kierunek jest oczywisty. Pomimo, że wiedzie po krawędzi kanionu to nie stwarza zagrożenia. Jest dość szeroka i położona w bezpiecznej odległości od przepaści. Widoki były niesamowite, a patrząc w dół kanion wydawał się nie mieć końca. Były wczesne godziny poranne i powietrze nie było całkowicie przejrzyste. Nad kanionem unosiła się mała mgiełka, a padające promienie słońca tworzyły wyjątkowy klimat tego miejsca. Zachwycił mnie widok na pobliskie góry, które wyglądały jakby były ścięte pod linijkę. Z pewnością moje odczucia potęgowało to, że byłam sama na szlaku. Miałam to miejsce całe dla siebie. Uwielbiam to uczucie wolności i przestrzeni, niezależnie czy jestem na ziemi czy w powietrzu. &#160;Niestety zdjęcia nie są w stanie w stanie tego oddać, ograniczeniem fotografii jest to, że czasami nie oddaje skali zjawiska. Trasa prowadzi do opuszczonej wioski As Sab, za którą znajduje się niewielki wodospad oraz trochę cienia dzięki większej ilości drzew i zieleni.&#160;&#160; Dojazd do W6 Balcony Walk Balcony Walk zaczyna się w miejscowości Al Khitaym, położonej na wysokości 1900 m n.p.m. Dojazd do niej, wbrew powszechnej opinii, nie wymaga samochodu 4&#215;4. Sama sprawdziłam i osobiście nie określiłabym tej trasy jako wymagającej. Co prawda droga miejscami staje się szutrowa, ale na całym odcinku jest szeroka i dobrej jakości. Po drodze mija się kilka punktów widokowych. Parking znajduje się tuż przed kawiarnią oznaczoną na mapce googla W6 cafe.&#160; Nocleg Okolice Jabal Shams nie należą do najtańszych, dlatego dobrą bazą wypadową na te tereny jest miejscowość Al-Hamra, znajdująca się w odległości 1,5 godziny jazdy samochodem. Na miejscu mogę polecić nocleg w Al-Hamra Guest House. Jedna doba kosztowała mnie 160 zł. Pokój z łazienką był czysty oraz wyposażony w klimatyzację. Istniała możliwość skorzystania z kuchni, a właściciel Ahmed okazał się przemiłą osobą. Polecił mi wiele ciekawych miejsc do odwiedzenia w okolicy.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/balcony-walk-spacer-na-krawedzi/">Balcony Walk – spacer na krawędzi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/balcony-walk-spacer-na-krawedzi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dubaj &#8211; wielkie konstrukcje</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/dubaj-wielkie-konstrukcje/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/dubaj-wielkie-konstrukcje/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 11 Jan 2025 16:07:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[ZEA]]></category>
		<category><![CDATA[Dubaj]]></category>
		<category><![CDATA[wiezowiec]]></category>
		<category><![CDATA[Zjednoczone Emiraty Arabskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=18698</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dubaj chodził mi po głowie od dłuższego czasu. Do dziś pamiętam jak około 10 lat temu z zafascynowaniem oglądałam odcinek „Wielkich Konstrukcji”, przedstawiający ekstremalny projekt budowy tego miasta. Obecnie, obserwując tą mega nowoczesną metropolię, aż ciężko uwierzyć, że nie tak dawno tereny Dubaju były pustynią zamieszkiwaną przez koczownicze ludy beduińskie. Gwałtowny rozwój miasta nastąpił w ślad za odkryciem złóż ropy naftowej, w latach 60-tych XX wieku. Futurystyczna wizja Dubaju, zaczęła się powoli realizować. Sięgające chmur wieżowce, z Burij Khalifa na czele robią dzisiaj niesamowite wrażenie. Jednak skala tego projektu zachwyca jeszcze bardziej, kiedy zdamy sobie sprawę z warunków w jakich miasto było budowane. Tereny Emiratów pokryte są głównie piaskiem. Pustynne podłoże stanowiło ogromne wyzwanie w celu zachowania stabilności wysokich budynków. W celu utrzymania równowagi, fundamenty budynków budowane były z pali wbijanych na dużą głębokość pod ziemię. Przykładowo, 163 piętrowy wieżowiec Burij Khalifa o wysokości 828 m, jest posadowiony na fundamencie złożonym z 192 pali wbitych na głębokość 50 metrów. Obecnie z tarasów widokowych na 124, 125 oraz 148 piętrze można podziwiać spektakularną panoramę miasta, pustyni oraz Zatoki Perskiej. Szczególnie zjawiskowo miasto wyglądało o wschodzie słońca. Wybierając się do Burij Khalifa wcześnie rano, należy uwzględnić czas niezbędny na dojazd. Droga ze stacji metra prowadzi długim korytarzem, którego przejście może zająć nawet pół godziny. Warto też się zjawić tu chwilę przed wschodem. Gdy słońce znajduje się nieco ponad horyzontem, promienie znacznie utrudniają widoczność przez szybę. Okolicę Burij Khalifa warto odwiedzić również wieczorem. Na sztucznym jeziorze odbywa się wówczas pokaz tańczących fontann. Przedstawienie zaczyna się codziennie o 18.00 i jest powtarzane co pół godziny, aż do 23.00. Przejawem największej fantazji architektonicznej Dubajczyków są sztuczne wsypy. Na takiej wyspie, został zbudowany Burij Al Arab jeden z najbardziej luksusowych hoteli na świecie o wysokości 321 metrów. Budowa hotelu wyniosła 650 mln dolarów. Największym wyzwaniem w trakcie budowy było zapewnienie stabilności wysokiej konstrukcji. Udało się to osiągnąć dzięki podstawie wykonanej z 230 pali wbitych na głębokość 40 metrów. &#160;Wyglądem przypomina żagiel, a na jego szczycie znajduje się lądowisko dla helikopterów. Lądowisko &#160;zostało też wykorzystywane jest jako scena dla Davida Guetta. &#160;Ten spektakularny koncert można zobaczyć tutaj.&#160;&#160; Natomiast wewnątrz Burij Al Arab znajduje się największy sufit zbudowany z ponad 21 000 kryształów Swarovskiego, które mają symbolizować Drogę Mleczną. Dodatkowo, do wystroju wnętrza użyto 1 790 metrów kwadratowych 24-karatowego złota. &#160;Znajduje się w nim ponad 200 apartamentów, z których najmniejszy liczy 169 metrów kwadratowych natomiast największy 780. Goście mają do wyboru 17 rodzajów poduszek oraz dziewięć restauracji, z pośród których jedna znajduje się pod wodą. Hotel zatrudnia również trzech szefów kuchni, którzy mają na swoim koncie siedem gwiazdek Michelin. Ciekawy widok na Burij Al Arab roztacza się z Madinat Jumeirah. Jest to replika arabskiego miasteczka, na terenie której znajdują się hotele, lokalny souk i liczne restauracje. Relatywnie nowym obiektem jest Dubai Frame, zlokalizowana w parku Za’abeel. Roztacza się stąd niesamowity widok na Dubaj. Budowa ramy pochłonęła 44 mln&#160; USD. Cała konstrukcja wznosi się na wysokość 150 metrów. Rama jest największa na świecie, zresztą wątpię żeby ktoś, gdziekolwiek wpadł na pomysł budowy podobnej konstrukcji. Dubai Frame jest udostępniona do zwiedzania. Na parterze znajduje się muzeum, które pokazuje transformację Dubaju z małej rybackiej wioski w futurystyczne, nowoczesne miasto. Natomiast ze szczytu roztacza się niesamowity 360-stopniowy widok na Dubaj. Zaskakujący design ma również Muzeum Przyszłości. Niezwykły kształt, srebrny kolor oraz zdobienia w postaci arabskiej kaligrafii czynią ten budynek wyjątkowym. Podobno napisy na budynku nie są przypadkowe. Stanowią wiersz władcy Dubaju szejka Mohammeda opisujący jego wizję przyszłości miasta. Obok Muzeum Przyszłości znajdują się dwie charakterystyczne wieże&#160; Jumeirah Emirates Towers oraz ciekawy budynek stanowiący bramę do Dubai International Financial Centre. Dubajczycy ujęli mnie swoją fantazją. Przed wizytą w centrum handlowym Mall of the Emirates myślałam, że centrum narciarskie &#8211; Ski Dubai jest małym obiektem, wyłącznie na pokaz. Tymczasem kompleks obejmuje pięć sztucznie naśnieżanych stoków, z których najdłuższy liczy 400 metrów. Stoki obsługują dwa wyciągi orczykowe oraz jeden krzesełkowy. Co więcej, naprawdę nie wiem jak oni to robią, ale podczas gdy w Dubaju panują piekielne upały, w Ski Dubai utrzymywana jest stała temperatura od -1 do 2°C. Oprócz stoków znajduje się tu również park śniegowy, tor saneczkowy, lodowisko i jaskinia lodowa. Jakby tego było mało, Ski Dubaj zamieszkują pingwiny. Informacje o biletach dostępne są tutaj. W cenę biletu wliczony jest sprzęt oraz strój. Natomiast, jakby komuś było mało zimowych sportów, może wybrać się do centrum handlowego Dubai Mall, w którym znajduje się ogromne lodowisko.&#160; Wieczorem warto wybrać się na południe Dubaju do dzielnicy Dubai Marina. Wzdłuż 7-kilometrowego bulwaru zlokalizowanych jest wiele klimatycznych kawiarni i restauracji. Na sztucznym kanale wodnym, przycumowanych jest wiele ekskluzywnych jachtów i łodzi.&#160; Jednak Dubaj to nie tylko szkło i beton. Tuż przy centrum miasta znajduje się Ras Al Khor Wildlife Sanctuary. Jest to niesamowite miejsce, w którym można zobaczyć dużą populację flamingów, pozujących do zdjęć na tle wieżowców. Aż ciężko uwierzyć, że setki ptaków wybrały to miejsce tuż obok ruchliwej drogi tak blisko centrum olbrzymiej metropolii. Rezerwat jest siedliskiem około 180 gatunków ptaków. Oprócz flamingów zamieszkują go również czaple, rybołowy, żurawie, kormorany, czy kaczki krzyżówki. Wstęp do parku jest bezpłatny, a do dyspozycji zwiedzających przygotowane są trzy stanowiska obserwacyjne. Ras Al Khor jest czynny od 7.30 do 17.30 w zimę i od 6.00 do 18.00 od kwietnia do września. &#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/dubaj-wielkie-konstrukcje/">Dubaj &#8211; wielkie konstrukcje</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/dubaj-wielkie-konstrukcje/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
