<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Europa Wschodnia -</title>
	<atom:link href="https://girlonatrail.pl/tag/europa-wschodnia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/europa-wschodnia/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 19 May 2024 20:27:10 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://girlonatrail.pl/wp-content/uploads/2017/07/cropped-8656-1-32x32.jpg</url>
	<title>Europa Wschodnia -</title>
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/europa-wschodnia/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Mołdawia, spacer po Kiszyniowie &#8211; podróż w czasie</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/moldawia-spacer-po-kiszyniowie-podroz-w-czasie/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/moldawia-spacer-po-kiszyniowie-podroz-w-czasie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 May 2022 17:17:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Mołdawia]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Wschodnia]]></category>
		<category><![CDATA[Kiszyniow]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=16440</guid>

					<description><![CDATA[<p>Spacer po Kiszyniowie nie pozostawia złudzeń. Mołdawia jest jednym z najbiedniejszych krajów Europy i to widać na pierwszy rzut oka. Zniszczone budynki i rozwalone chodniki, tak wyglądają realia miasta, kiedy odejdzie się kawałek od głównej ulicy. Reprezentatywne ulice natomiast, to wspomnienie dawnych czasów świetności. Zbudowane z typowym radzieckim rozmachem, teraz wyglądają dość groteskowo i aż proszą się o przynajmniej jakiś lifting. Jednak taki urok Kiszyniowa, mi osobiście bardzo przypadło to miasto do gustu. Niektóre obiekty są powoli przywracane do życia, jak na przykład Cyrk Państwowy. Tuż po otwarciu w 1981 r. był największym tego typu obiektem w Mołdawii, wyposażonym w najnowocześniejszym sprzęt. Kryzys gospodarczy, który nastąpił po odzyskaniu przez Mołdawię niepodległości, ostatecznie doprowadził do bankructwa tego obiektu. Obecnie część obiektu została już udostępniona na działalność cyrkową. Generalnie Kiszyniów nie jest miastem turystycznym, a ilość atrakcji jest tu dość ograniczona. Bazar Bazar znajdujący się niedaleko dworca autobusowego to główne centrum miasta. Nigdzie w Kiszyniowie nie widziałam takiego gwaru oraz takiej ilości ludzi jak tutaj. Atmosfera tego bazaru przypomniała mi Stadion 10-lecia w Warszawie, aż mi się łezka w oku zakręciła ? Muzeum Wojska Będąc w okolicy warto zajrzeć do Muzeum Wojska gdzie można dowiedzieć się więcej o II Wojnie Światowej oraz stalinowskich represjach jakie miały miejsce na terenie Mołdawii. Ekspozycja na zewnątrz budynku w postaci myśliwców oraz samolotów jest udostępniona bezpłatnie. Parlament z Łukiem Triumfalnym Ważnym miejscem na mapie Kiszyniowa jest budynek Parlamentu. Naprzeciwko Parlamentu znajduje się Łuk Triumfalny,&#160; wybudowany w 1840 roku w celu upamiętnienia zwycięstwa Rosji nad Imperium Osmańskim. Valea Morilor Park – kaskada do jeziora W konkursie na najbardziej urokliwe miejsce w Kiszyniowie pierwsze miejsce zajmuje park Valea Morilor, znajdujący się tuż obok ścisłego centrum miasta. Głównym atutem parku jest całkiem spore jezioro, z bulwarem oraz plażą. Niesamowite widoki można podziwiać także z kaskadowej fontanny. Widok jest świetny zarówno z góry jak i z dołu.&#160; Mały Książę Postać Małego Księcia z książki francuskiego pisarza Antoine de Saint-Exupéry, znają chyba wszyscy. Jego popularność jest tak wielka, że doczekał się nawet figurki nad kiszyniowskim jeziorem. Jest to dość zaskakujące, tym bardziej, że ani autor książki ani jej bohater nie mieli nic wspólnego z Kiszyniowem. Na pomysł stworzenia nietypowego pomnika wpadł jeden z mieszkańców miasta w tracie spaceru brzegiem jeziora.&#160; Żelazne kulki na metalowym płocie skojarzyły mu się asteroidą B-612, planetą Małego Księcia. Pomnik Małego Księcia łatwo jest jednak przeoczyć. Ma zaledwie 115 milimetrów wysokości i jest najmniejszym pomnikiem w Mołdawii. Kilroy znowu mnie ubiegł… Spacerując po Kiszyniowie, natknęłam się na niby niepozorne graffiti: Kilroy was here. Jest to jeden z najbardziej znanych napisów na świecie, który stał się popularny w czasie II Wojny Światowej. Podobne graffiti znajduje się Waszyngtonie. Więcej info o nim przedstawiłam we wpisie o stolicy USA. Tajemnicza konstrukcja Na obrzeżach Kiszyniowa można także zobaczyć dziwną różową konstrukcję. Na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że jest to jakaś „fantazyjna wizja artystyczna”. Nie będę ukrywać, że trochę się skonsternowałam kiedy zdałam sobie sprawę, że jest to pomnik upamiętniający&#160; mołdawskich żołnierzy, którzy zginęli w II Wojnie Światowej. Opuszczony cmentarz Ciekawym miejscem jest także opuszczony cmentarz żydowski. Z końcem XIX w. Kiszyniów zamieszkiwała dość liczna grupa Żydów. Wszystko zmieniło się 6 kwietnia 1903 r., kiedy doszło do pogromu ludności żydowskiej, w wyniku której zginęło 47 Żydów, a około 600 zostało rannych, nie wspominając już o zniszczonych i splądrowanych domach. Street art W Kiszyniowie można także zobaczyć wiele murali, które co ciekawsze nawiązują do tradycji tego kraju. Jednak wcale nie znaczy to, że są nudne. Wiele z nich przedstawia duży dystans Mołdawian. Tradycyjne motywy ozdabiają nawet przystanki. Street art nie ogranicza się wyłącznie do murali, w Kiszyniowie można zobaczyć inne ciekawe pomysły na urozmaicenie przestrzeni miejskiej ? Ceny Mołdawia jest jednym z biedniejszych krajów w Europie,&#160; dlatego ceny są tu znacznie niższe.&#160; Szczerze mówiąc, nie jest to kraj tłumnie odwiedzany przez turystów, dlatego nawet w sezonie łatwo znaleźć fajną kwaterę. Przykładowo apartament o powierzchni 70m2 kosztował 200 zł, co przy czterech osobach wyszło 50 zł za noc. Drugie danie w bardzo dobrej restauracji to koszt około 35 &#8211; 50 zł. Szczególnie polecam restaurację La Taifas, serwującą tradycyjne dania lokalnej kuchni. &#160; &#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/moldawia-spacer-po-kiszyniowie-podroz-w-czasie/">Mołdawia, spacer po Kiszyniowie &#8211; podróż w czasie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/moldawia-spacer-po-kiszyniowie-podroz-w-czasie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kijów – 13 powodów do odwiedzenia stolicy Ukrainy</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/kijow-13-powodow-do-odwiedzenia-stolicy-ukrainy/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/kijow-13-powodow-do-odwiedzenia-stolicy-ukrainy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Feb 2022 22:16:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Wschodnia]]></category>
		<category><![CDATA[Kijow]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=16313</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kijów odwiedziłam w zeszłym roku po drodze do Czarnobyla. Przyznam, że na miejscu nie spodziewałam się zobaczyć „fajerwerków”. Nie wiem, może to była kwestia mojego nastawienia, ale z pewnością nie poczułam do tego miasta tego co do Lwowa. Pomimo to, uważam, że Kijów warto zobaczyć ponieważ miasto to stanowi ciekawą mieszankę minionych czasów oraz nowoczesności. W sumie naliczyłam trzynaście powodów dla których warto odwiedzić stolicę Ukrainy. Matka Ojczyzna To ogromny pomnik o wysokości ponad 100 m, stojący na jednym ze wzgórz Kijowa, będący jedną z większych konstrukcji tego typu na świecie. Matka Ojczyzna w jednym ręku trzyma miecz, a w drugim tarczę z godłem ZSRR. Ze wzgórza natomiast roztacza się niesamowita panorama na Kijów. Park i Pałac Maryjski Ciekawym obiektem jest Pałac Maryjski, przykuwający uwagę szczególnie ze względu na swój charakterystyczny niebieski kolor. Szklany Most Idealnym miejscem na popołudniowy spacer jest Szklany Most, z którego roztacza się niesamowita panorama na centrum Kijowa oraz na charakterystyczny most dla pieszych przez Dniepr. Tuż obok mostu znajduje się Łuk Przyjaźni Narodów, relikt przeszłości będący symbolem przyjaźni rosyjsko-ukraińskiej. Łuk prezentuje się dość nowocześnie i stanowi ciekawy punkt na mapie miasta. Jednak w związku z wejściem w życie ustaw dekomunizacyjnych, planuje się jego rozbiórkę. Cerkiew Mikołaja Cudotwórcy na Wodzie Jednym z ciekawszych obiektów sakralnych w Kijowie jest Cerkiew Mikołaja Cudotwórcy. Sam budynek może nie wzbudzać wielkiej fascynacji, natomiast z pewnością jego położenie na wodzie jest unikalne. Jest to także ciekawy punkt widokowy na nabrzeże Dniepru. Muzeum czarnobylskie Miejsce to warto odwiedzić przed wycieczką do Czarnobyla. Motywem przewodnim tego muzeum jest łaciński slogan i “est dolendi modus, non est timendi” – Jest granica smutku, niepokój nie ma granic. Na zewnątrz muzeum można zobaczyć, jak wyglądały pojazdy biorące udział w akcji ratunkowej. Do sal wystawowych prowadzą długie schody, z drogowymi tabliczkami miejscowości dotkniętych katastrofą. Wystawa przedstawia tragedię ludzi zamieszkujących te tereny w trakcie katastrofy. Prezentuje akcję ratunkową oraz skutki awarii reaktora. Stanowi mauzoleum poświęcone ofiarom Czarnobyla. Żytny Rynek To miejsce to absolutny must żeby zobaczyć codziennie życie w Kijowie. Można tu zakupić produkty spożywcze, a także spróbować lokalnych potraw. Oprócz części spożywczej, znajduje się tu dział z ubraniami oraz warsztatami, wszystko w jednym miejscu. &#160;Halę targową bardzo łatwo rozpoznać, wygląd budynku nie budzi wątpliwości w jakim okresie został wybudowany ? Opuszczone Getto Miliarderów Getto Miliarderów to określenie na dystrykt Vozdvizhenka. Nazwa Vozdvyzhenka pochodzi od miejscowej cerkwi Chrestovozdvyzhenska, znanej jako miejsce chrztu znanego rosyjskiego pisarza Michaiła Bułhakowa. Kolorowe kamienice oraz elegancka okolica&#160; wskazują, że jest to luksusowa miejscówka. Jednak najdziwniejsze jest to, że cukierkowe budynki wyglądają jakby były całkowicie opustoszałe. W 2003 r. postanowiono wybudować w tym miejscu ekskluzywną dzielnicę, jednak kryzys w latach 2008-2009 r. spowodował brak zainteresowania nowymi, bardzo drogimi apartamentami. Obecnie kolorowa, secesyjna zabudowa Vozdvizhenki stanowi idealne miejsce do sesji zdjęciowych. Cztery razy lepiej niż w Brukseli Bruksela znana jest z sikającego chłopca, natomiast Kijów aż z czterech. Co więcej łącznie tworzą kolorową fontannę. Figurki znajdują się w Parku Pejzażna Aleja, gdzie można zobaczyć wiele innych niekonwencjonalnych rzeźb. „Miasto złotych kopuł” Złote kopuły oraz charakterystyczna niebieska elewacja monastyru są widoczne spod pomnika Bohdana Chmielnickiego. Zresztą już wiadomo dlaczego Kijów określa się mianem „miasta złotych kopuł”. Monastyr został zniszczony w latach 30-tych minionego wieku, a odbudowano go dopiero po odzyskaniu przez Ukrainę niepodległości. Cerkiew Św. Andrzeja Patrząc na kijowskie cerkwie, nie da się ukryć, że ulubionym kolorem jego mieszkańców jest niebieski. Zgodnie z legendą, św. Andrzej wskazał, że miejsce to miało być przeznaczone na wspaniałą świątynię. Faktycznie tak się stało. Cerkiew znajduje się w najstarszej części Kijowa, samym centrum miasta nieopodal słynnego Majdanu Niepodległości (Placu Niepodległości). Plac Niepodległości Miejscem znanym z licznych relacji telewizyjnych jest Plac Niepodległości, na którym stoi charakterystyczny Pomnik Niepodległości. Jest to także ulubione miejsce spotkać mieszkańców Kijowa. To tutaj miała miejsce w 2004 r. tzw. Pomarańczowa rewolucja &#8211; protesty przeciwko sfałszowaniu wyborów przez W. Janukowycza. Mieszkańcy Kijowa, w trakcie tzw. Euromajdanu, drugi raz wyszli na Plac Niepodległości w 2013 r. w związku z niepodpisaniem przez Janukowycza umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. W wyniku starć, życie straciło wówczas około 100 osób. Shukai Chodząc ulicami Kijowa można spotkać wiele malutkich figurek z brązu. Nazywane są Shukai, co oznacza po prostu szukaj i jak łatwo się domyśleć, trzeba się naprawdę porozglądać żeby je wypatrzeć. &#160;Na tej stronce można się dowiedzieć więcej o historii ich powstania. Street art na zakończenie Muszę przyznać, że Kijów zaskoczył mnie bardzo lokalnym street artem. Na miejscu spodziewałam się zobaczyć szarą, socjalistyczną rzeczywistość,&#160; tymczasem stolica Ukrainy okazała się być zaskakująco kolorowa. Oczywiście miejsc z minionej epoki nadal jest tutaj pod dostatkiem, jednak jednocześnie można zauważyć, że mieszkańcy starają się urozmaicić tą przestrzeń. Efekt? Jak dla mnie super ?</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/kijow-13-powodow-do-odwiedzenia-stolicy-ukrainy/">Kijów – 13 powodów do odwiedzenia stolicy Ukrainy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/kijow-13-powodow-do-odwiedzenia-stolicy-ukrainy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Śpieszmy się zwiedzać Czarnobyl, tak szybko odchodzi….</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/spieszmy-sie-zwiedzac-czarnobyl-tak-szybko-odchodzi/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/spieszmy-sie-zwiedzac-czarnobyl-tak-szybko-odchodzi/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Jan 2022 19:04:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[Czarnobyl]]></category>
		<category><![CDATA[Czarnobylska Strefa Wykluczenia]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Wschodnia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=16188</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czarnobyl, nazwa tego miasta do dzisiaj przyprawia o dreszcze, choć od czasu katastrofy minęło wiele lat. Miała ona miejsce w nocy z 25 na 26 kwietnia w 1986 r. w wyniku awarii reaktora jądrowego bloku energetycznego nr 4. Jest zaliczana do jednych z największych katastrof w&#160; historii energetyki jądrowej. Skażeniu uległ ogromny obszar na terenie Białorusi i Ukrainy przymusowo wysiedlono wiele osób, oraz zamknięto dużą część terenu, a chmura radioaktywna rozprzestrzeniła się po całej Europie. Jak Czarnobyl wygląda teraz po 35 latach od katastrofy? To pytanie, od dawna strasznie mnie nurtowało. W końcu latem zeszłego roku postanowiłam to sprawdzić. Teren katastrofy wygląda zupełnie inaczej niż w 1986 r. W miejscu elektrowni jądrowej można zobaczyć ogromny stalowy sarkofag wybudowany w lipcu 2019 r., który zakrył pierwotną, stwarzającą zagrożenie, konstrukcję. Realizacja nowego zabezpieczenia nie byłaby możliwa bez pomocy z zewnątrz, środki na ten cel przeznaczyła m.in. Unia Europejska, a także 40 państw, w tym Polska. Nowa konstrukcja ma zapewnić bezpieczeństwo na najbliższe 100 lat. Rozglądam się dookoła i widzę, że teren elektrowni wcale nie wygląda na opustoszały, ewidentnie widać, że ktoś go nadzoruje. W szczególności konieczny jest nadzór nad wygaszonymi reaktorami, podobno zajmuje się tym około 2500 osób przebywających tu czasowo. Co więcej, robienie zdjęć jest dozwolone tylko z perspektywy pomnika upamiętniającego tragedię, a przecież z drugiej strony znajduje się cały kompleks budynków, które bynajmniej nie wyglądają na opuszczone. Zresztą wystarczy spojrzeć choćby na mural, przystrzyżone trawniki oraz posadzone kwiatki, żeby zorientować się, że coś tu nie gra… Próbuję, wypytać przewodnika o ich przeznaczenie w związku z zakazem zdjęć, jednak nie otrzymuję odpowiedzi… Czerwony Las, Magiczny Las… Znajduje się nieopodal elektrowni, w kierunku miasta Prypeć. Nazwa pochodzi od charakterystycznych sosen, które pod wpływem wysokiej dawki promieniowania obumarły przybierając charakterystyczny czerwony kolor. Miejsce to zostało narażone na najwyższe dawki promieniowania w postaci chmury radioaktywnego pyłu i należy do najbardziej skażonych w Czarnobylskiej Strefie Wykluczenia. Początkowo planowano oczyścić teren poprzez usunięcie i zakopanie napromieniowanych drzew, jednak zaniechano tego gdy okazało się, że rozkopana ziemia jest dużym źródłem promieniowania. Obecnie teren Czerwonego Lasu można traktować jak laboratorium na otwartym powietrzu. Wpływ promieniowania jest widoczny w postaci anormalnego wyglądu i rozmiaru roślinności. Podobno,&#160; obecnie poziom promieniowania w Czerwonym Lesie może osiągnąć poziom 1 R/h (rentgena na godzinę) co wynosi 10000 µSv [mikroSiwert) jednak w przeważającej części tego obszaru wynosi 100 µSv/h. Prypeć Prypeć było nowoczesnym miastem stworzonym od podstaw, na potrzeby obsługi elektrowni. Ludność tu mieszkająca mogła korzystać z bogato rozwiniętej i przemyślanej infrastruktury w postaci: szkół, przedszkoli, sklepów, obiektów sportowych i rozrywkowych czy szpitali. Miasto zostało stworzone specjalnie na potrzeby pracowników elektrowni. Można powiedzieć, że była to prestiżowa lokalizacja, mieszkańcy Prypeci byli selekcjonowani przez aparat bezpieczeństwa. Chętnych było dużo, bo warunki życia były tu wymarzone. Nowe mieszkania wydawane były bezpłatnie, a należności za prąd były pokrywane przez elektrownię. Zarobki były dużo wyższe niż w pozostałej części kraju, a w sklepach nie brakowało niczego. Co więcej, mieszkańcy Prypeci mieli dostęp do produktów, o których wówczas innym się nawet nie śniło. Jednak czas zatrzymał się tutaj w kwietniu 1986 r. Obecnie miasto zostało w dużej części splądrowane i zdewastowane, a resztę z tego co zostało, dosłownie przejęła natura.&#160; Byłam zaskoczona ilością roślinności na miejscu, Prypeć wygląda jak wielka dżungla, w której ciężko wypatrzeć jakiekolwiek zabudowania. W trakcie zwiedzania Prypeci można zobaczyć szpital, który odegrał ważną rolę w akcji ratunkowej tuz po katastrofie. To tutaj zwożono ofiary wybuchu, natomiast w piwnicach szpitala pozostawiono odzież użytą w akcji zabezpieczania miejsca katastrofy, promieniowanie tutaj jest bardzo wysokie. Nieco dalej, obok budynku dworca rzecznego można zobaczyć saturatory z wodą. Wewnątrz znajdowała się kawiarnia „Prypeć”, natomiast obecnie można tutaj zobaczyć ciekawy witraż. &#160; Hotel Polesie to jeden z najbardziej charakterystycznych punktów w Prypeci. Mógł pomieścić ponad 100 osób. Na jego szczycie znajduje się taras widokowy, gdzie kiedyś była kawiarnia. Hotel był wykorzystywany na potrzeby usuwania skutków katastrofy. Górne pomieszczenia udostępnione były pracownikom rządowym nadzorującym przebieg akcji ratunkowej. Koordynowano stąd także ruch helikopterów biorących udział w gaszeniu reaktora. Poziom promieniowania jest tutaj nieco wyższy i wnosi około 1 μSv/h. Nieopodal hotelu znajduje się market w którym można zobaczyć zniszczone regały oraz napisy poszczególnych działów. &#160; Warto zajrzeć także na stadion Awangarda, który nigdy nie został wykorzystany. Jego otwarcie&#160; zaplanowano na 1 maja 1986 r. Obecnie wcale nie przypomina, nowoczesnego obiektu mogącego pomieścić 5000 kibiców. Przede wszystkim nie ma na nim bieżni, która została szybko usunięta, gdy okazało się, że pochłaniała promieniowanie. Trybuny też nie przypominają czasów dawnej świetności, a obiekt sukcesywnie przejmuje natura. W ślad za stadionem poszło także słynne opuszczone wesołe miasteczko z charakterystycznym Diabelskim Młynem.&#160; Zostało wybudowane specjalnie na obchody 1 maja, jednak nigdy nie zostało otwarte. Metalowe zniszczone konstrukcje wyglądają jak z najgorszego horroru, a świadomość podwyższonych poziomów promieniowania w niektórych punktach (np. obok Diabelskiego Młynu), naprawdę przyprawia o dreszcze. Władze Ukrainy mają plany, aby zaktywizować gospodarczo Czarnobyl poprzez tworzenie tu np. baz recyclingu. Pojawił się także pomysł rewitalizacji tego obszaru i stworzenia wielkiego muzeum na otwartym powietrzu.&#160; Nie ma się co dziwić, że władze chcą zmienić Czarnobyl i Prypeć w skansen katastrofy nuklearnej. Byłaby to prawdziwa maszynka do robienia pieniędzy.&#160; Niestety wtedy Czarnobyl nie będzie już tym samym miejscem. &#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/spieszmy-sie-zwiedzac-czarnobyl-tak-szybko-odchodzi/">Śpieszmy się zwiedzać Czarnobyl, tak szybko odchodzi….</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/spieszmy-sie-zwiedzac-czarnobyl-tak-szybko-odchodzi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		<enclosure url="http://girlonatrail.pl//wp-content/uploads/2022/01/257599742_273206458075787_3101666498469076067_n.mp4" length="2938423" type="video/mp4" />

			</item>
		<item>
		<title>Duga &#8211; Oko Moskwy w Czarnobylskiej Strefie Wykluczenia</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/duga-oko-moskwy-w-czarnobylskiej-strefie-wykluczenia/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/duga-oko-moskwy-w-czarnobylskiej-strefie-wykluczenia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Dec 2021 20:42:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[Czarnobyl]]></category>
		<category><![CDATA[Czarnobylska Strefa Wykluczenia]]></category>
		<category><![CDATA[Duga]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Wschodnia]]></category>
		<category><![CDATA[Oko Moskwy]]></category>
		<category><![CDATA[radar]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=16158</guid>

					<description><![CDATA[<p>Duga była pierwszym punktem eksploracji Czarnobyla, choć przyznam, że wolałabym żeby była ostatnim – taka wisienka na torcie Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia. Nie będę ściemniać, że pojechałam do Czarnobyla, głównie po to, żeby zobaczyć miejsce katastrofy elektrowni atomowej. Przede wszystkim chciałam zobaczyć słynne Oko Moskwy. Oko Moskwy to potoczna nazwa nadana systemowi radzieckich radarów pozahoryzontalnych, które w ZSRR nazywane były Duga, czyli „łuk”. System składał się z trzech radarów, &#160;które swoim zasięgiem obejmowały 3 tysiące km. Radary były urządzeniami nadawczo – odbiorczymi, które wykorzystywały odbicie krótkich fal radiowych od jonosfery. Można powiedzieć, że w okresie Zimnej Wojny, stanowiły one szczyt radzieckiej techniki. Ich zadaniem było wczesne wykrywanie wystrzelonych pocisków balistycznych z głowicami nuklearnymi. Były w stanie zrobić to zaskakująco szybko, bo zaledwie w ciągu 3 minut od wystrzelenia. Z tego też powodu zostały trafnie nazwane Okiem Moskwy. &#160; Każdy z radarów działał w innym zakresie częstotliwości i obejmował inny obszar globu. Radar w Czarnobylu obejmował najbardziej strategiczny obszar – północno-wschodniej części USA wraz z biegunem północnym, radar w Mikołajowie nad Morzem Czarnym &#8211; &#160;&#160;Azję, natomiast w Komsomolsku nad Amurem – zachodnie wybrzeże USA wraz z Alaską. Duga robi naprawdę ogromne wrażenie, głównie ze względu na skalę tej konstrukcji. Obiekt liczy 150 m wysokości i 700 m długości. Cały kompleks obejmujący radar wraz z infrastrukturą techniczną starano się zachować w tajemnicy. Radar znajduje się zaledwie 10 km od elektrowni atomowej w Czarnobylu, jednak jego położenie w środku lasu sprawia, że jest niewidoczny.&#160; Dla personelu zostało stworzone samowystarczalne miasteczko, chronione przez wojsko. Może i lokalizacja była idealna, ale istnienie radaru zdradził sam sposób jego działania. Oko Moskwy przy nadawaniu sygnałów, wydawało charakterystyczny dźwięk przypominający stukającego w drzewo dzięcioła. Z tego powodu Duga nazywana jest w języku angielskim Russian Woodpecker czyli Rosyjski Dzięcioł. Dźwięk emitowany przez radar był na tyle intensywny, że zakłócał transmisje stacji radiowych i telewizyjnych. Przez lata wokół Dugi powstało wiele teorii spiskowych. Pojawiły się głosy, że służy ona do kontrolowania ludzkich umysłów, bądź kształtowania pogody. Czarnobylska Duga została wyłączona w kwietniu 1986 r., w związku z katastrofą w Czarnobylu, obawiano się że podwyższone promieniowanie zniszczy radar. Ostatecznie radar został zamknięty w 1988 r. Jednak&#160; katastrofa elektrowni czarnobylskiej nie była jedynym powodem zamknięcia Dugi, nowoczesne technologie satelitarne okazały się być znacznie bardziej skuteczne.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/duga-oko-moskwy-w-czarnobylskiej-strefie-wykluczenia/">Duga &#8211; Oko Moskwy w Czarnobylskiej Strefie Wykluczenia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/duga-oko-moskwy-w-czarnobylskiej-strefie-wykluczenia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Odessa, Ukraina – „Niech żyje łapówka” i elegancka prowizorka!</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/odessa-ukraina-niech-zyje-lapowka-i-elegancka-prowizorka/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/odessa-ukraina-niech-zyje-lapowka-i-elegancka-prowizorka/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Nov 2021 20:05:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Wschodnia]]></category>
		<category><![CDATA[Odessa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=16087</guid>

					<description><![CDATA[<p>Odessa – popularny kurort nad Morzem Czarnym. Uważana jest za jedno z najpiękniejszych miast Ukrainy. W mojej opinii, spośród wszystkich miejsc jakie zwiedziałam w tym kraju, Odessa z pewnością jest najbardziej eleganckim miastem. Natomiast moje serce natomiast od dawna należy do Lwowa (o którym pisałam tutaj). Generalnie moje wyobrażenia o Odessie okazały się zbieżne z rzeczywistością. Odessa, z jednej strony aspiruje do ekskluzywnych nadmorskich kurortów, natomiast z drugiej na każdym kroku widać tu prowizorkę i kicz. Jednak właśnie to zestawienie czyni to miasto tak ciekawym ? Najbardziej rozpoznawalnym budynkiem w Odessie jest Opera. Podobno jej wnętrze robi niesamowite wrażenie, a bilety na spektakle są dość tanie. Niestety ze względu na brak czasu, nie miałam okazji tego sprawdzić. Mekką turystów, jest z pewnością ulica Deribasowska. Znajdują się tu liczne knajpy, kawiarnie i bary. Główną atrakcją tego miejsca jest jednak Pomnik XII Krzesła – będący symbolem miasta. Lokalizację krzesła można poznać po długiej kolejce turystów, czekających na zrobienie sobie na nim zdjęcia. Dość zaskakujący jest także Pomnik Pomarańczy. Jednak mało kto wie, że zgodnie z legendą to właśnie ten owoc uratował miasto… Po śmierci Carycy Katarzyny Wielkiej, władzę w Rosji przejął jej syn – Paweł I. Będąc przeciwnikiem lokalizacji w Odessie wielkiego portu, odciął dofinansowanie miasta. Mieszkańcy, aby uchronić Odessę przed utratą statusu miasta, postanowili przekupić cara prezentem – czteroma tysiącami greckich pomarańczy. Swoją drogą, wśród mieszkańców Odessy, pomnik znany jest także pod inną nazwą: „Niech żyje łapówka” ?&#160; Symbolem Odessy są także Schody Potiomkinowskie. Zbudowane zostały, w celu ułatwienia dostępu do portu z centrum miasta. Schody rozciągają się po sam horyzont i wydają się nie mieć końca. Jednak zostały specjalnie tak zaprojektowane, aby sprawiać takie wrażenie. W rzeczywistości nie są aż takim wyzwaniem. Ewentualnie, aby dostać się na szczyt można skorzystać z kultowej kolejki. W okolicy ulicy Deribasivskiej można zajrzeć do eleganckiego centrum handlowego, przypominającego trochę Galerię Wiktora Emanuela II w Mediolanie.&#160; Szklany sufit i zdobione ściany tworzą fajny klimat tego miejsca. Ciekawy budynek znajduje się także przy ulicy Woroncowa. Na pierwszy rzut oka właściwie niczym szczególnym się nie wyróżnia jednak przyglądając się mu bliżej, pod innym kątem można odnieść wrażenie jakby składał się tylko z jednej ściany. Jest to tylko złudzenie optyczne, wywołane jego trójkątnym kształtem. Zwiedzając Stare Miasto warto zboczyć z głównej trasy turystycznej. Można wówczas zobaczyć Odessę w zupełnie innej odsłonie. Klimatyczne stare budynki czy samochody, nadają charakter temu miastu. Tuż obok, zrujnowanych, często opuszczonych budynków można zobaczyć przytulne miejscówki.&#160; Gdzieniegdzie przewija się także street art. w postaci dekoracji na ścianach czy murali. Większość turystów odwiedza Odessę głównie ze względu na możliwość odpoczynku nad Morzem Czarnym. Ewidentnie, na plaży i pobliskim bulwarze frekwencja jest największa. Na koniec zwiedzania, czekając na busa powrotnego do Kiszyniowa, postanowiłam wykorzystać chwilę czasu i pokręcić się w okolicy dworca. Miałam niesamowite szczęście bo przypadkowo trafiłam na lokalny bazar. W asortymencie było wszystko, zaczynając od obrazów, starych zegarów, przyrządów kuchennych, sprzętu RTV, poprzez zastawę stołową oraz ciuchy. &#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/odessa-ukraina-niech-zyje-lapowka-i-elegancka-prowizorka/">Odessa, Ukraina – „Niech żyje łapówka” i elegancka prowizorka!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/odessa-ukraina-niech-zyje-lapowka-i-elegancka-prowizorka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nowy Rok &#8211; niespodziewane fajerwerki w Mińsku!</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/nowy-rok-niespodziewane-fajerwerki-w-minsku/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/nowy-rok-niespodziewane-fajerwerki-w-minsku/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 31 Dec 2020 07:56:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Białoruś]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Bialorus]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Wschodnia]]></category>
		<category><![CDATA[fajerwerki]]></category>
		<category><![CDATA[impreza]]></category>
		<category><![CDATA[Nowy Rok]]></category>
		<category><![CDATA[Sylwester]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=15057</guid>

					<description><![CDATA[<p>Początkowo Sylwester 2018/2019 miał być jednym z wielu. Tak właściwie nigdy nie czułam wielkiej presji na huczne świętowanie tego dnia, jednak tym razem postanowiłam, że dla odmiany poszukam jakieś fajnej opcji wyjazdu. Niestety wykazałam się refleksem szachisty, łudząc się że pod koniec listopada znajdę w Polsce jakieś wolne kwatery w rozsądnej cenie. Przeglądając mapę w poszukiwaniu możliwych opcji mój wzrok skierował się na wschód, pomyślałam sobie, że przecież Brześć wcale nie jest tak daleko od Warszawy… Pobieżnie sprawdziłam ofertę noclegów: dużo fajnych apartamentów w bardzo przystępnych cenach. Czas oczekiwania na wizę 10 dni, zielona karta dostępna od ręki, zatem postanowione! Tego Sylwestra spędzę na Białorusi! Ogłosiłam tę wspaniałą wiadomość znajomym i za chwilę znalazło się parę chętnych osób. Nie wspominając o mojej przyjaciółce, która postanowiła dołączyć do nas przemierzając Autostradę Wolności z samego Berlina! Wszyscy czuliśmy, że ten wyjazd będzie niezapomniany. Tak się rzeczywiście stało, pod wieloma względami był bardzo emocjonujący… a na dodatek prawie zakończył się deportacją, jednak o tym napiszę w innym poście ? &#160;Planując trasę zwiedzania, pomyślałam sobie, że jak już się bawić, to na całego i jako miejsce imprezy sylwestrowej wybrałam Mińsk! Przyznam szczerze, że byłam ciekawa tego miasta oraz jego mieszkańców, jednak w kwestii Sylwestra nie spodziewałam się fajerwerków 😀&#160; Mieliśmy udać się na imprezę w centrum miasta, zatem nic ciekawego. Tymczasem okazało się, że była to najdziwniejsza impreza na jakiej byłam. W ramach krótkiego wprowadzenia Nowy Rok jest bardzo ważnym świętem dla Białorusinów. Jest to spowodowane tym, że socjalistyczny ustrój tego państwa&#160; przez wiele lat negował rolę religii w życiu społeczeństwa. Obchodzenie wszelkich uroczystości religijnych było surowo zakazane. Co prawda w obecnych czasach wiele osób wraca do tradycji Bożego Narodzenia, jednak wciąż wiele bożonarodzeniowych zwyczajów obchodzi się tu właśnie w Nowy Rok. Noworoczną tradycją na Białorusi jest na przykład strojenie choinki, ponieważ Białorusini jako wyznawcy kościoła prawosławnego, Święta Bożego Narodzenia obchodzą dopiero po Sylwestrze. Generalnie 31 grudnia na Białorusi przypomina nasze Boże Narodzenie. Rodziny zbierają się przy stołach, pełnych tradycyjnych potraw. &#160;Pozycjami obowiązkowymi na białoruskim stole są wówczas: śledzie, sałatka Olivier (przypominająca trochę naszą sałatkę jarzynową) kawior, mandarynki oraz rozmaite ciasta. Tuż przed północą w telewizji emitowane jest orędzie Prezydenta. Gdy zegar wybija 12, podobnie jak i w innych częściach świata, Białorusini składają sobie życzenia pijąc szampana. Wówczas obdarowują się prezentami, podobnie jak my w Boże Narodzenie. W Nowy Rok, Mińsk oświetlony jest kolorowymi światłami i wygląda bardzo klimatycznie. Surowa architektura stolicy Białorusi staje się bardziej swojska, przystępna. Ulice przystrojone są girlandami oraz rozmaitymi kolorowymi światłami. Place w centrum miasta zdobią liczne choinki. Sama impreza Sylwestrowa przypomina tak właściwie imprezy organizowane w wielu polskich miastach. Z tą różnicą, że muzyka jest bardziej przaśna, a pojęcie praw autorskich tu nie obwiązuje. &#160; Jednak muszę przyznać że Sylwester w Mińsku bardzo mnie zaskoczył. Przede wszystkim w trakcie całej nocy Sylwestrowej nie widziałam ani jednej burdy, ani jednej osoby która byłaby agresywna czy totalnie pijana. W moim odczuciu ludzie bawiący się na koncercie, zachowywali się dość zachowawczo. Nie chcę wysnuwać pochopnych wniosków natomiast są na to tylko dwa wytłumaczenia albo jest to zasługa doskonałej organizacji porządku publicznego albo Białorusini mają po prostu lepszą głowę niż my ? Mińsk zaskoczył mnie także z innego powodu. Jak napisałam wcześniej, nie spodziewałam się po tej imprezie fajerwerków. Tymczasem jak się okazało, fajerwerki były ale w najbardziej niespodziewanym momencie. Ponieważ, zgodnie z tradycją Nowy Rok jest świętem, spędzanym głównie w gronie rodzinnym, północ ludzie spędzają w domach wznosząc toasty, składając sobie życzenia oraz obdarowując się prezentami. Dopiero około godziny 1 w nocy wychodzą na zewnątrz, wówczas organizuje się pokaz fajerwerków. Jednak poza imprezą na otwartym powietrzu Mińsk ma do zaoferowania wiele innych atrakcji na Sylwestra. Przykładowo można skorzystać z wielu ciekawych ofert imprez organizowanych w restauracjach. Noc Sylwestrowa w dobrej restauracji to koszt około 150 – 200 zł. Ciekawą propozycją są także imprezy w saunach. Generalnie, z własnej perspektywy powiem jedno, warto jest odwiedzić Mińsk na Sylwestra. Bardzo przystępne ceny, wyśmienite jedzenie, otwarci ludzie oraz możliwość doświadczenia i zobaczenia czegoś nowego, czy można sobie lepiej wyobrazić rozpoczęcie Nowego Roku? Ja z przyjemnością jeszcze raz się tam wybiorę!</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/nowy-rok-niespodziewane-fajerwerki-w-minsku/">Nowy Rok &#8211; niespodziewane fajerwerki w Mińsku!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/nowy-rok-niespodziewane-fajerwerki-w-minsku/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		<enclosure url="http://girlonatrail.pl//wp-content/uploads/2020/12/film-3.mp4" length="6308808" type="video/mp4" />
<enclosure url="http://girlonatrail.pl//wp-content/uploads/2020/12/film2.mp4" length="4522769" type="video/mp4" />

			</item>
		<item>
		<title>Tyraspol, Naddniestrze – info praktyczne, Girl off the trail</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/tyraspol-naddniestrze-info-praktyczne-girl-off-the-trail/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/tyraspol-naddniestrze-info-praktyczne-girl-off-the-trail/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Apr 2020 18:33:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Naddniestrzańska Republika Mołdawsa]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Wschodnia]]></category>
		<category><![CDATA[Naddniestrzańska Republika Mołdawska]]></category>
		<category><![CDATA[Naddniestrze]]></category>
		<category><![CDATA[Tyraspol]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=14115</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dojazd Tyraspol znajduje się zaledwie 70 km od Kiszyniowa i nieco ponad 100 km od Odessy. najłatwiej dostać się tutaj z Mołdawii. Marszrutki ruszają z centralnego dworca autobusowego – Gare Centrale, który mieści się obok głównego bazaru w Kiszyniowie, blisko Bulwaru Stefan Cel Mare. Busy do Tyraspolu kursują &#160;od rana do wieczora, praktycznie co 15-20 minut. Bilet kosztuje niecałe 8 zł. Busy odjeżdżają z stanowiska nr 13, a przejazd zajmuje około 2 godziny. Na granicy czeka nas kontrola tylko przez służby naddniestrzańskie ponieważ Mołdawia nie uznaje tej granicy. Do Tyraspolu można się dostać także pociągiem kursującym do Odessy. Jednak podróż jest droższa i dłuższa. Przejście graniczne &#160;Po sprawdzeniu paszportu drukowana jest specjalna przepustka określająca maksymalny czas trwania pobytu w Naddniestrzu. Pozwolenie na „pobyt” wydawane jest na 10 godzin, w przypadku zarezerwowanego noclegu jest ono przedłużone. Jednak 10 godzin jest całkowicie wystarczające. Przepustkę należy mieć przy sobie w trakcie opuszczania terytorium Naddniestrza. W przypadku pobytu dłuższego niż 24 godziny należy się bezpłatnie zarejestrować na posterunku milicji. Brak dopełnienia tego obowiązku skutkuje grzywną w wysokości 750 $. Trasa Ukraina – Naddniestrze – Mołdawia Udając się do Naddniestrza od strony Ukrainy należy pamiętać, że na granicy nie jest wbijany mołdawski stempel wyjazdowy, gdyż Mołdawia nie uznaje tego przejścia granicznego. O ile bez problemu można w ten sposób wjechać na terytorium Mołdawii sytuacja może się skomplikować w trakcie wyjazdu/powrotu do kraju. Zdarza się, że Mołdawscy celnicy brak pieczątki wjazdowej uznają wówczas za nielegalne przekroczenie granicy. Aby uniknąć nie przyjemnych sytuacji najlepiej w ciągu 72 godzin zarejestrować się w z jednym z biur migracyjnych, np. w Kiszyniowie. Waluta Naddniestrzańskie ruble zdobią podobizny Aleksandra Suworowa – rosyjskiego generała. Z uwagi na specyficzny charakter „państwa” ciężko znaleźć informacje o aktualnym kursie tej waluty. Naddniestrzańskie ruble można wymienić tylko w Naddniestrzu, a oficjalny kurs jest dostępny na stronie Banku Republiki Naddniestrzańskiej. Wcześniej obowiązywały tutaj plastikowe kolorowe monety przypominające żetony do gry. Co ciekawsze były produkowane w Mennicy Polskiej, co niemal skończyło się skandalem dyplomatycznym. Produkcja monet dla „rosyjskich separatystów” spotkała się z oburzeniem międzynarodowym. W wyjaśnieniach przekazano, że Mennica nie produkowała waluty lecz żetony okolicznościowe, a ich wykorzystanie jako środka płatniczego było niezależne od wytwórcy.&#160;&#160; Wymiana waluty Udając się do Naddniestrza najlepiej wziąć ze sobą gotówkę w dolarach, euro lub w mołdawskich lejach. Kurs wymiany w trakcie mojego pobytu (w 2019 r.) kształtował się następująco:&#160; &#8211; 1 € &#8211; 18, 4 rubla&#160; &#8211; 1 lej mołdawski &#8211; 0,92 rubla &#8211; rubel rosyjski &#8211; 0,23 rubla &#8211; ukraińska hrywna &#8211; 0,59 rubla &#8211; 1 $- 16 rubli Aktualny kurs można sprawdzić tutaj. Z wymianą gotówki nie ma problemów. Odwiedzając Tyraspol można znaleźć dużo kantorów. Należy jednak mieć na uwadze, że walutę naddniestrzańską można zwrócić tylko w Naddniestrzu, dlatego najlepiej wymieniać małe kwoty. Ceny Można się domyślić jakie ceny są na miejscu. Naddniestrze jest bardzo tanim krajem.&#160; Przykładowe ceny w Tyraspolu: &#8211; trzydaniowy obiad dla 2 osób w restauracji to wydatek około 100 zł, &#8211; piwo w knajpie &#8211; 0,5 l około 4 zł &#8211; puszka Coli &#8211; około 3 zł &#8211; kawa &#8211; 5 zł Bezpieczeństwo Naddniestrze jest stosunkowo bezpiecznym państwem, należy jednak pamiętać, aby stosować się do zasad i zakazów w nim obowiązujących. Przede wszystkim nie wolno robić zdjęć obiektom militarnym oraz państwowym oraz należy bezwzględnie przestrzegać przepisów imigracyjnych, w tym długości dozwolonego pobytu. Ponadto należy mieć na uwadze, że na terenie Naddniestrza nie obowiązują międzynarodowe umowy i konwencje, w przypadku jakichkolwiek problemów władze polskie nie będą w stanie udzielić nam pomocy. Pomimo, że Naddniestrze ma organizację państwową oraz obowiązuje tutaj prawo, nie należy spodziewać się, że będzie ono w każdym przypadku respektowane. W praktyce może okazać się, że wszystko zależy od interpretacji&#8230; czytaj humoru urzędnika. Więcej o Naddniestrzu pisałam tutaj: Tyraspol, Naddniestrze – alternatywna rzeczywistość &#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/tyraspol-naddniestrze-info-praktyczne-girl-off-the-trail/">Tyraspol, Naddniestrze – info praktyczne, Girl off the trail</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/tyraspol-naddniestrze-info-praktyczne-girl-off-the-trail/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tyraspol, Naddniestrze – alternatywna rzeczywistość</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/tyraspol-naddniestrze-alternatywna-rzeczywistosc/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/tyraspol-naddniestrze-alternatywna-rzeczywistosc/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Oct 2019 19:02:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Naddniestrzańska Republika Mołdawsa]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Wschodnia]]></category>
		<category><![CDATA[komunizm]]></category>
		<category><![CDATA[Mołdawia]]></category>
		<category><![CDATA[Naddniestrzańska Republika Mołdawska]]></category>
		<category><![CDATA[Naddniestrze]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=13306</guid>

					<description><![CDATA[<p>Naddniestrze z tajemniczo brzmiącą nazwą &#8222;stolicy&#8221; &#8211; Tyraspol, było moim następnym kierunkiem po wizycie w Górskim Karabachu. Perspektywa zobaczenia na własne oczy kolejnego tzw. para-państwa od dawna mnie fascynowała. W Internecie można znaleźć dużo informacji o tym miejscu, a przede wszystkim ostrzeżenia w związku z niejasnym statusem tego obszaru oraz możliwych zagrożeniach dla turysty. Powodem dla którego od dawna chciałam się tam wybrać nie była bynajmniej chęć podniesienia adrenaliny, lecz przekonanie się jak tam właściwie jest. Naddniestrze, a tak właściwie Naddniestrzańska Republika Mołdawska nie zostało uznane na arenie międzynarodowej, nawet przez Rosję, która oficjalnie wspiera je finansowo i militarnie. Ta separatystyczna republika zajmuje zaledwie około 10% terytorium Mołdawii i graniczy z Ukrainą. Stolica Naddniestrza &#8211; Tyraspol znajduje się niecałe 80 km od Kiszyniowa, jednak przebycie tej niewielkiej odległości pomiędzy dwoma stolicami gwarantuje prawdziwą podróż w czasie. Sam przejazd przez granicę stanowi specyficzną atrakcję turystyczną. Na granicy uznawanej wyłącznie przez Naddniestrze (wyznacza ją flaga z sierpem i młotem – obecnie jedyna flaga na świecie z tym symbolem) znajdują się czołgi z flagą rosyjską. Jest przejście graniczne, ale nie ma na nim celników mołdawskich bo oficjalnie jest to nadal terytorium należące do Mołdawii. O co w tym wszystkim chodzi? Zapraszam do alternatywnej rzeczywistości Naddniestrzańskiej Republiki Mołdawskiej…. Trochę historii Naddniestrze ogłosiło swoją niepodległość od Mołdawii w 1990 r. Była to reakcja na plany Mołdawii dotyczące połączenia z Rumunią. Niepodległość nowo powstałego państwa została automatycznie uznana przez inne separatystyczne para-państwa: Abchazję i Osetię Południową. Obecnie wyłącznie na terenie Naddniestrza znajdują się ich ambasady. Można je zobaczyć w Tyraspolu przy ulicy 25 Października 76. Pozostałe kraje odmówiły uznania nowego kraju, w tym również Rosja, która do tej pory nieoficjalnie wspiera Naddniestrze. Powodów politycznych jest wiele, wystarczy spojrzeć na lokalizację Naddniestrza na mapie, które położone jest pomiędzy Ukrainą, a Mołdawią aspirującą do Unii Europejskiej. Gdyby nie rosyjska pomoc, odcięte całkowicie od kapitału zagranicznego para-państwo nie przetrwałoby. Pomoc rosyjska okazała się również niezbędna w 1992 r. kiedy Mołdawia postanowiła odzyskać utracone ziemie. Ofensywę mołdawską wstrzymał wówczas generał Lebied. Jego słynne słowa „jeżeli nie wstrzymacie działań wojennych, to jutro śniadanie zjem w Tyraspolu, obiad w Kiszyniowie, a kolację w Bukareszcie” były wystarczającym argumentem do podpisania porozumienia pokojowego już następnego dnia i utrzymania statusu Naddniestrza po dziś dzień. Szach mat… Oficjalnie jednak Naddniestrze cały czas uznawane jest jako autonomiczne terytorium Mołdawii. W praktyce natomiast ma własny rząd i prezydenta, walutę – rubla naddniestrzańskiego oraz służby państwowe. Do dziś stacjonuje tutaj rosyjskie wojsko, co szczególnie widoczne jest przy granicy gdzie można zobaczyć rosyjskie czołgi. Na wielu urzędach państwowych obok flagi Naddniestrza, powieszona jest również jest flaga rosyjska. Konsekwencje międzynarodowe są oczywiste, pomoc rosyjska nie jest bezinteresowna. Strategiczne położone Naddniestrza pomiędzy Ukrainą a Mołdawią daje dobrą pozycję do wywierania presji. Ponadto niezdolne do samodzielnej egzystencji para-państwo zaciąga coraz większe długi od Rosji, natomiast oficjalnie przecież nie istnieje, więc dług idzie na konto Mołdawii… Jak się żyje w nieistniejącym kraju? Turystyka z pewnością nie jest tu gałęzią gospodarki. Niejasny status międzynarodowy tego miejsca nie sprzyja napływowi zagranicznych gości. Nie zobaczymy sklepów popularnych marek czy znanych sieciówek restauracji, brak tutaj jakiegokolwiek kapitału zagranicznego. Na ulicach można zobaczyć właściwie tylko jedno charakterystyczne logo tutejszego potentata – firmy Sheriff. Sheriff wydaje się być właścicielem tego kraju, gdyż praktycznie wszystko w Naddniestrzu należy do niego. Logo firmy – charakterystyczną gwiazdę widać na każdym kroku; od stacji benzynowych, salonów samochodowych i sklepów, a kończąc na klubie piłkarskim. Wydaje się, że ludzie mieszkający tutaj mają do wyboru dwie opcje zatrudnienia – w rozbudowanym aparacie państwowym lub Sheriffie. Jednak najbardziej popularna wydaje się być emigracja zarobkowa, i teraz uwaga gdzie…. do Polski! Świadczą o tym liczne oferty pracy w naszym kraju. Co zobaczyć Tyraspol stolica Naddniestrza to zupełnie inna rzeczywistość. Typowo socjalistyczna zabudowa miasta przypomina trochę Mińsk. Szerokie ulice po których od czasu do czasu przejedzie trolejbus bądź samochód z innej epoki oraz propagandowe billboardy tworzą charakterystyczny klimat tego miejsca. Główną arterią miasta jest ulica 25 Października na której rozlokowane są najważniejsze budynki rządowe oraz “atrakcje turystyczne”. Ja lublju Tyraspol Niedaleko wspomnianej ambasady Abchazji i Południowej Osetii postawiono makietę “Kocham Tyraspol” “Я люблю Тирасполь”. Nie jest to jedyna makieta tego typu w mieście, bo zaledwie skrzyżowanie dalej można sobie zrobić słit focię z innym serduszkiem. Pomnik Suworowa W centralnym punkcie miasta znajduje się okazały pomnik Aleksandra Suworowa – rosyjskiego generała, który w 1792 założył Tyraspol. Wieczny ogień ofiarom wojny o Naddniestrze Ważny punkt lokalnych wycieczek stanowi Pomnik Chwały Wojennej upamiętniający ofiary wojny o Naddniestrze w latach 1990 -1992, II Wojnie Światowej i wojnie w Afganistanie. &#160;Obok pomnika znajduje się maleńki kościółek prawosławny oraz czołg T-34, który jest częścią Pomnika. Lenin jak z pocztówki Tyraspol rozpoznawany jest głównie dzięki charakterystycznemu budynkowi władz Naddniestrza z pomnikiem Lenina. Co istotne, zakazane jest robienie zdjęć samego budynku, natomiast pomnika z budynkiem tle w już nie 😉 Zielony bazar Tuż za pomnikiem Aleksandra Suworowa znajduje się Zielony Bazar &#8211; główne centrum handlowe Tyraspolu. Z zewnątrz wygląda dość nowocześnie jak na tego typu obiekt, natomiast w środku panuje typowy bazarowy klimat. Oprócz lokalnych miodów, serów, warzyw i owoców można tu spróbować doskonałego kwasu chlebowego. Sobór Narodzenia Pańskiego To najbardziej okazały i największy obiekt sakralny w Tyraspolu. Park Zwycięstwa To główny punkt spotkań mieszkańców Tyraspola. W centralnej części parku znajduje się myśliwiec ustawiony w pozycji startu. Gdzie Marks spotyka się z Leninem Symbolicznym punktem Tyraspolu jest skrzyżowanie ulic Marksa i Lenina. Dla kontrastu natomiast w ich pobliżu znajduje się miniaturowa wieża Eiffla. Gdzie zjeść Swoistym absurdem jest niepozorna z zewnątrz kawiarnia o dwuznacznej nazwie Wolna. Niech cukierkowy różowy kolor knajpki was nie zmyli, w środku&#160; to prawdziwy bastion komunizmu, co więcej nie stylizowany pod turystów lecz autentyczny! Pomijając wystrój na który składają się popiersia i obrazy Lenina, Stalina oraz Marksa, kula dyskotekowa, sztuczne kwiaty oraz dziergane serwetki, prawdziwą atmosferę tego miejsca tworzy szefowa wraz z “barmanką”, obydwie pamiętające czasy Stalina 😉 Wchodzimy, aby się czegoś napić… Karta uboga pare napojów, piwa nie widać. &#8222;- Czy jest u was jakieś piwo lokalne? &#8211; Piwo?! No jest, mołdawskie… a kuszacie coś? &#8211; Nie tylko piwo poprosimy… A dla kolegi karton soku pomarańczowego &#8211; Pomarańczowy niet, tolka wiszniowy… &#8211; A to kuszać niet? Dawajcie, głodni budiet a u nas haraszo pokuszać. &#8211; Nie dziękujęmy. &#8211; Pryjechali i kuszać nie budiet! &#8211; Możemy zapłacić w euro? &#8211; Euro?! Ja tylko rubelek znaju, albo dolar. Ja euro nie znaju&#8221; Podczas gdy, kawiarnię Wolna warto odwiedzić aby wczuć się w lokalny klimat, zjeść najlepiej w pobliskiej restauracji Kumanek, która serwuje lokalne przysmaki. Osobiście nie jestem wielką fanką smalcu, a wręcz go nie lubię, natomiast przyznam, ze smalec w Kumanku był dla mnie odkryciem! W menu znajduje się wiele potraw regionalnych, popularnych również na Ukrainie jak barszcz czy vareniki, a na dobre trawienie najlepiej wypić doskonałą wódkę chrzanową.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/tyraspol-naddniestrze-alternatywna-rzeczywistosc/">Tyraspol, Naddniestrze – alternatywna rzeczywistość</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/tyraspol-naddniestrze-alternatywna-rzeczywistosc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kuchnia białoruska – u Bulbaszy swojsko jest!</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/kuchnia-bialoruska/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/kuchnia-bialoruska/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 09 Mar 2019 14:55:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Białoruś]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Bialorus]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Wschodnia]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia wschodnia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=12639</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kuchnia białoruska opiera się głównie na produktach dostępnych na Białorusi jak ziemniaki, zboża, wieprzowina, słonina, grzyby oraz owoce leśne. Dania przyrządzane są z prostych składników oraz są łatwe i szybkie do przygotowania. Ze względu na długie i srogie zimy oraz charakter pracy większości ludności, tradycyjna kuchnia białoruska składa się z pożywnych i rozgrzewających potraw. Jednak jej cechą charakterystyczną są nie tyle składniki co proces przygotowania.&#160; Potrawy rzadko są smażone, a podstawowym procesem jest pieczenie, gotowanie lub duszenie. Kuchnia białoruska wykorzystuje małą ilość przypraw natomiast obowiązkowym elementem niemal każdego dania jest śmietana. Restauracje na Białorusi mają charakterystyczny, swojski wygląd oraz oferują liczne tradycyjne potrawy. Nie ma problemu z znalezieniem miejsc gdzie można spróbować lokalnego jedzenia, co niejednokrotnie jest problemem w krajach Europy Zachodniej. Jak można wyczytać na stronie Ambasady Białoruskiej: Realizacja dań białoruskiej kuchni narodowej jest jednym z ustalonych wymogów dotyczących obiektów gastronomicznych (z wyjątkiem obiektów, specjalizujących się w przygotowywaniu potraw kuchni narodowych innych narodów). Dlatego dania kuchni białoruskiej są w menu wszystkich restauracji i kawiarni. Śniadanie: Na śniadanie serwowane są jajka w postaci jajecznicy lub omletu podawane z chlebem oraz warzywami. Mięsna opcja obejmuje bekon oraz domową kiełbasę z zapiekanymi ziemniakami. W opcji na słodko występują najczęściej naleśniki z serem, śmietaną i dżemem. Hitem są&#160; puszyste placuszki serowe zwane syrnikami podawane zazwyczaj z śmietaną, domowym dżemem, miodem lub musem jabłkowym. Syrniki są bardzo delikatne w środku, natomiast z zewnątrz mają chrupiącą skórkę. Będąc na Białorusi, koniecznie pamiętajcie aby je spróbować! Natomiast jeśli ktoś ma ochotę wrócić wspomnieniami do czasów dzieciństwa, zawsze może zamówić zwykłą owsiankę 😉 Obiad Idealną propozycją na zimę są gęste, aromatyczne zupy. Gotowane są na wywarze mięsnym oraz podawane z dodatkiem śmietany. Typowymi zupami są znane nam: krupnik, żurek czy grzybowa. W restauracjach można spróbować także lekko kwaśnej, aromatycznej solanki. Jest to tradycyjna zupa z dodatkiem wody z kiszonych ogórków, słoniny, wędliny,&#160; przypraw i obowiązkowo śmietany 😉 Wersja nowoczesna solanki może zawierać oliwki lub kapary. Idealną propozycją na lato jest chłodnik, czyli zupa z botwiny i śmietany podawana z ogórkiem, jajkiem oraz koperkiem. Wśród mięs dominuje wieprzowina, choć składnikiem dań może być również cielęcina, wołowina lub drób. Częstym dodatkiem do dań jest smażona słonina. Częstym dodatkiem do dań są grzyby bądź warzywa, głównie marchew, kapusta oraz buraki. Podstawą wyżywienia Białorusinów są ziemniaki, które zwane są także „drugim chlebem”. W języku białoruskim ziemniaki nazywane są bulwami, stąd ze względu na duże ich spożycie Białorusini nazywani są „bulbaszami” czyli „ludźmi ziemniaków”. Nazwy „bulbasze” nie da się określić jednoznacznie jako obraźliwe bądź „pieszczotliwe”, można je porównać do określenia „pyry”. Osobiście nie jestem wielbicielką ziemniaków, ze względu na masowe wykorzystanie ich również w kuchni polskiej. Jednak na Białorusi ziemniaki rzadko spożywane są w najprostszej opcji gotowanej. Ziemniaki poddawane są tutaj rozmaitym procesom jak: ścieranie na tarce, tłuczenie, pieczenie czy smażenie. Wydaje się że podstawowym produktem przygotowywanym z ziemniaków są draniki, znane u nas jako placki ziemniaczane, podawane ze śmietaną. Draniki to danie uniwersalne, można je serwować w wersji ze smażoną słoniną, grzybami, sosami lub mięsem. Popularnymi potrawami z ziemniaków są również: babka ziemniaczana – zapiekanka z ziemniaków z dodatkiem boczku i cebuli, bliny – placuszki z ziemniaków z dodatkiem maki oraz kiszka ziemniaczana, przypominająca wyglądem kiełbasę oraz tzw. kliocki&#160;(kluski) czyli ciasto z ziemniaków podawane z skwarkami lub boczkiem i smażoną cebulą. Na stole Białorusinów często spotykane są również dania mączne. Zaliczają się do nich m.in. kołduny – małe pierożki podawane jako samodzielne danie lub jako dodatek do zupy oraz pielmieni – pierogi w których jako farsz wykorzystuje się surowe mięso. Pierogi podawane są z wody lub z piekarnika. Można również spróbować pierogów na słodko z farszem z rozmaitych owoców leśnych. Białoruś słynie również z doskonałych napojów i niekoniecznie tylko alkoholowych. Popularne są domowe kompoty, kwas chlebowy, sok brzozowy, zbiteń (gorący napój z miodem i przyprawami korzennymi). Mnie ujęły cudowne herbaty z dodatkiem pomarańczy, żurawiny, rokitnika oraz rozmarynu. Na Białorusi istnieje szeroki wybór napojów alkoholowych. Oprócz wódki popularny jest również krupnik oraz żubrówka. Ciekawostką są doskonałe wódki smakowe: żurawinowa, chrzanowa oraz chrzanowa z miodem. Szczególnie tą ostatnią polecam spróbować 😉 Jednak po całodziennym zwiedzaniu mroźnego Mińska, najbardziej do gustu przypadło mi grzane wino. Desery Białoruś produkuje również doskonałe czekolady oraz pianki zwane zefirami. Przypominają duże bezy o białym lub różowym kolorze. W kawiarniach można spróbować różnorodnych deserów oraz ciast. Ciekawym deserem są daktyle z serkiem mascarpone serwowane&#160; w restauracji La Kave w Brześciu Restauracje i ceny Godne polecenia restauracje: &#8211; Vasilki oraz Kukhmistr w Mińsku, &#8211; Karchma w Grodnie, &#8211; La Kave w Brześciu, &#8211; na ciastko i kawę najlepiej udać się do&#160;Centralny Univiersam Snack Bar w Mińsku. Jedzenie na Białorusi nawet w bardzo dobrych restauracjach jest stosunkowo tanie. Za zupę trzeba zapłacić od 5 do 7 rubli (9-12 zł) Koszt dań mącznych – pierogów, naleśników czy placków serowych wynosi również około 5-7 rubli. Koszt drugiego dania to około 15 rubli (27 zł). Cola kosztuje około 2 ruble (3,5 zł), natomiast świeżo wyciskany sok około 5 rubli. W eleganckich restauracjach w centrum Mińska trzeba się liczyć z wyższymi cenami. Za drugie danie w restauracji zapłaciłam 28 rubli (50 zł), natomiast za deser 14 rubli (około 25 zł).</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/kuchnia-bialoruska/">Kuchnia białoruska – u Bulbaszy swojsko jest!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/kuchnia-bialoruska/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
