<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>fort -</title>
	<atom:link href="https://girlonatrail.pl/tag/fort/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/fort/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 12 Apr 2026 16:45:02 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://girlonatrail.pl/wp-content/uploads/2017/07/cropped-8656-1-32x32.jpg</url>
	<title>fort -</title>
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/fort/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Auckland, Devonport &#8211; fort, który nigdy nie strzelał… i fake news, który go zbudował</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/auckland-devonport-fort-ktory-nigdy-nie-strzelal-i-fake-news-ktory-go-zbudowal/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/auckland-devonport-fort-ktory-nigdy-nie-strzelal-i-fake-news-ktory-go-zbudowal/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 Apr 2026 16:44:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowa Zelandia]]></category>
		<category><![CDATA[Polinezja]]></category>
		<category><![CDATA[Auckland]]></category>
		<category><![CDATA[bunkier]]></category>
		<category><![CDATA[fort]]></category>
		<category><![CDATA[wulkan]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=20006</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wystarczy kilkanaście minut, aby z centrum Auckland dopłynąć do Devonport – miejsca, które funkcjonuje w zupełnie innej rzeczywistości. Devonport leży między dwoma wygasłymi wulkanami, które ukształtowały jego historię i doskonale ją symbolizują. Na pierwszy rzut oka to spokojne, niemal senne przedmieście Auckland: drewniana zabudowa, kawiarnie, restauracje, dzieciaki łowiące ryby w zatoce z widokiem na wieżowce… ale to tylko pozory. Pod powierzchnią kryje się burzliwa historia, dzięki której Devonport kiedyś był jednym z najbardziej strategicznych punktów w regionie. Tuż przy terminalu promowym wznosi się Mount Victoria – 87-metrowy stożek wulkaniczny. Może nie robi wrażenia wysokością, ale widok z jego szczytu już tak. Już od najdawniejszych czasów miejsce to miało znaczenie strategiczne: najpierw Maorysi ulokowali tu swoje pā (fortyfikacje) żeby kontrolować dostęp do portu, później poszli w ich ślady Brytyjczycy. W 1885 roku ustawiono tu cztery 3-tonowe działa, a w 1898 roku na szczycie stanęło potężne 8-calowe działo Armstrong Elswick na tzw. znikającym stanowisku. Dzięki hydraulicznemu podestowi lufa mogła znikać w betonowej wnęce po każdym strzale, chroniąc obsługę. Działo wystrzeliło tylko raz – pociskiem ważącym ok. 95 kg na odległość pięciu mil (8km). Powód? Roztrzaskane okna i skuteczny protest mieszkańców. Dziś można je obejrzeć w niezmienionym stanie. Obok znajdował się Fort Victoria z magazynem, schronem i punktem obserwacyjnym połączonym telefonicznie z innymi fortyfikacjami. Jeden z bunkrów dziś służy jako miejsce koncertów lokalnego zespołu. Mount Victoria to dopiero początek, prawdziwe atrakcje można zobaczyć na drugim wygasłym wulkanie North Head, czyli Maungauika. Już wspinaczka na szczyt tłumaczy, dlaczego wybrano to miejsce na punkt obronny: widok 360 stopni robi niesamowite wrażenie. Fort z końca XIX wieku nigdy nie został użyty w walce – powstał w wyniku… fake newsa z 1873 roku. Wieść o okręcie „Kaskowiski”, który rzekomo przetransportował setki rosyjskich żołnierzy do Waitemata Harbour, wywołała panikę i obnażyła lukę w systemie obrony Nowej Zelandii. W rezultacie powstał fort ze znikającymi działami, tunelami i bunkrami. System obronny składał się z trzech baterii artyleryjskich North Battery, skierowaną na kanał Rangitoto, South Battery, pilnującą zatoki wewnętrznej oraz Summit/Cautley Battery na szczycie góry. Spacerując po North Head, można zobaczyć wiele historycznych punktów: stanowiska dla dział, punkty obserwacyjne ze ścianami pokrytymi muralami oraz drewniane koszary z 1885 roku z tunelami do Summit Battery. Nieopodal warto odwiedzić Torpedo Bay Naval Museum, które pozwala poznać historię Royal New Zealand Navy. Lokalizacja muzeum ma znaczenie historyczne. Teren był częścią systemu obronnego Auckland. Muzeum szczyci się jedną z największych w Nowej Zelandii kolekcji materiałów dotyczących historii marynarki, a wstęp dla międzynarodowych gości powyżej 18. roku życia kosztuje 10 dolarów. Aktualne ceny i szczegóły można znaleźć na stronie muzeum. Devonport – informacje praktyczne Prom z Auckland do Devonport kursuje regularnie, a rejs trwa około 10 minut. Start odbywa się z Pier 1, Ferry Terminal przy 99 Quay St, w ciągu dnia realizowanych jest około 30 kursów. Najwygodniej płacić kartą AT HOP lub zbliżeniowo (karta kredytowa, debetowa, Apple/Google/Samsung Pay). Ważne: przy wsiadaniu i wysiadaniu („tag on” i „tag off”) należy użyć tej samej karty. Istnieje także możliwość zakupu biletów papierowych w automatach lub w centrum obsługi klienta. Aktualne ceny i rozkład rejsów znajdziesz na Auckland Transport (Ferry Terminal – Downtown ↔ Devonport).</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/auckland-devonport-fort-ktory-nigdy-nie-strzelal-i-fake-news-ktory-go-zbudowal/">Auckland, Devonport &#8211; fort, który nigdy nie strzelał… i fake news, który go zbudował</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/auckland-devonport-fort-ktory-nigdy-nie-strzelal-i-fake-news-ktory-go-zbudowal/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Oman – odkrywanie okolic Maskatu</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/oman-odkrywanie-okolic-maskatu/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/oman-odkrywanie-okolic-maskatu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Mar 2026 15:00:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[Oman]]></category>
		<category><![CDATA[fort]]></category>
		<category><![CDATA[fortyfikacje]]></category>
		<category><![CDATA[twierdza]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=19953</guid>

					<description><![CDATA[<p>Oman od wieków był strategicznie położony na szlakach handlowych. Znalazło to odzwierciedlenie w budowie licznych fortów obronnych, które miały zapewniać bezpieczeństwo przed najeźdźcami. Jedna z takich budowli &#8211; zamek Al Hazm, to jedna z najbardziej imponujących budowli w Omanie. Został zbudowany w XVIII wieku przez imama sułtana bin Saifa II. Zamek był nie tylko rezydencją władcy Omanu, ale pełnił również funkcję obronną. Dlatego też często znany jest również jako fort. Zamek Al Hazm jest unikalny ze względu na swoją konstrukcję. Do budowy sufitów nie zostało użyte drewno oraz zastosowano tu innowacyjny system wodociągowy zwany falaj &#8211; faladż. Falaj to system nawadniania znany w Omanie od tysięcy lat. Szacuje się, że jego początki mogą sięgać nawet 2500 lat p.n.e. Zasada jego działania była prosta. Woda z podziemnych źródeł zlokalizowanych w górach, była dostarczana akweduktami i tunelami do wiosek. Takie rozwiązanie gwarantowało przetrwanie w gorącym klimacie Omanu.&#160; Co ciekawsze, woda była doprowadzana nie tylko do pól, ale również do obiektów użyteczności publicznej. Realizowane było to za pomocą różnorodnego rodzaju śluz i kanałów rozprowadzających. Zresztą nie bez powodu słowo faladż, oznacza „rozdzielać”. W celu sprawiedliwej dystrybucji wody opracowano także specjalny sposób podziału. Czas poboru liczony był przy użyciu zegarów słonecznych i klepsydr.&#160; System ten wykorzystywany jest do dzisiaj w Omanie. Szacuje się, że łączna długość kanałów wynosi około 3000 km. Oprócz tego systemu Zamek Al Hazm był wyposażony w dodatkowe zbiorniki wody, które miały służyć na wypadek oblężenia lub pożaru. Ponadto, wyposażono go w liczne strzelnice i armaty. W jego murach znajdowały się również więzienie, magazyny na daktyle i inne produkt spożywcze, kuchnia, szkoła koraniczna (madrasa) oraz pomieszczenia mieszkalne dla imama i jego żon. Drugim fortem, który zrobił na mnie niesamowite wrażenie był fort Nakhal. Głównie za sprawą jego położenia, w otoczeniu gór i palm daktylowych. Nie jest znany dokładny czas jego wybudowania ale szacuje się, że liczy ponad 1500 lat. Natomiast duża część jego fortyfikacji, które możemy zobaczyć dzisiaj powstała w XVII wieku. Unikalną cechą fortu jest jego niejednolity wygląd. Został on ciekawe wkomponowany w skałę. W wielu miejscach skała jest elementem konstrukcji fortu, tworząc jego ściany.&#160; Zadaniem fortu było zabezpieczenie szlaku handlowego pomiędzy dawną stolicą w Nizwie, a Zatoką Omańską. Jednak, służył on także do celów mieszkalnych. Można tu zobaczyć komnaty z tradycyjnymi eksponatami, meczet oraz pomieszczenia do przechowywania żywności. Ciekawym pomieszczeniem, które widziałam w każdym omańskim forcie był magazyn daktyli. Daktyle były w nim układane w workach jeden na drugim, tak aby działały jak prasa, wyciskając sok z owoców znajdujących się na dnie. Specjalnie ukształtowana podłoga w magazynach umożliwiała odsączanie soku specjalnym kanałem do beczek. Nieco inną ciekawą konstrukcją znajdującą się w okolicy Maskat jest Tama Wadi Dayqah, która dostarcza wodę do stolicy Omanu. Została otwarta w 2012 r. i jest największym tego typu obiektem w kraju. Tama właściwie składa się z dwóch zapór:&#160; głównej o wysokości 75 metrów (246 stóp), i mniejszej zapory ziemnej o wysokości 48,5 metrów (149 stóp). Jednak zapora nie jest jedyną atrakcją tutaj. Na szczycie tamy znajduje się teren piknikowy z tarasem widokowym z którego roztacza się niesamowity widok na okolicę. Miejsce to nie jest łatwo dostępne, a zatem mała szansa na tłumy turystów. Podpatrzeć można natomiast lokalnych mieszkańców, którzy pod wiatami urządzają przyjęcia. Odkrywanie okolic Maskatu to nie tylko lekcja historii ale również odkrywanie naturalnego piękna tego kraju. Forty wbudowane w skały czy innowacyjne systemy wodne pokazują pomysłowość i wytrwałość mieszkańców Omanu. Natomiast nowoczesne konstrukcje jak tama Wadi Dayqah pokazują jak doskonale można wkomponować infrastrukturę krytyczną w środowisko naturalne.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/oman-odkrywanie-okolic-maskatu/">Oman – odkrywanie okolic Maskatu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/oman-odkrywanie-okolic-maskatu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Maskat – miasto z Baśni tysiąca i jednej nocy…</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/maskat-miasto-z-basni-tysiaca-i-jednej-nocy/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/maskat-miasto-z-basni-tysiaca-i-jednej-nocy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Jun 2025 15:17:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[Oman]]></category>
		<category><![CDATA[fort]]></category>
		<category><![CDATA[fortyfikacje]]></category>
		<category><![CDATA[meczet]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=19087</guid>

					<description><![CDATA[<p>Maskat stolica Omanu w moim odczuciu ma specyficzny baśniowy urok. Wygląda jak z Baśni tysiąca i jednej nocy, z tą tylko różnicą, że w nowoczesnym wydaniu. Bajkowe pałace, forty położone na skałach, zielone oazy, biała zabudowa, malownicze wybrzeże i przepełnione zapachem przypraw i kadzideł bazary, tworzą unikalną atmosferę tego miasta.&#160;&#160; Zwiedzanie zaczęłam od wschodniej części Maskatu, zwanej też starą. Jest to zarazem najbardziej reprezentatywna część miasta. Znajdują się tutaj liczne budynki rządowe oraz eleganckie wille. Jednak uwagę najbardziej przykuwa Pałac Al- Alam. Jest on jedną z sześciu rezydencji sułtana Omanu. Wykorzystywany jest głównie to celów reprezentacyjnych. Został zbudowany w latach 70-tych XX wieku. Jego nazwa oznacza „Pałac Flagi” i wywodzi się od lokalnej legendy, zgodnie z którą każdy niewolnik, który dotknął znajdującego się na jego terenie masztu z flagą państwową stawał się wolnym człowiekiem. Pomimo, że pałac ma dość nowoczesny jego architektura nawiązuje do tradycji muzułmańskiej. Zachwyca granatową mozaiką oraz unikalnymi niebieskimi i złotymi kolumnami. Pałac niestety nie jest dostępny do zwiedzania, natomiast istnieje możliwość podejścia do bramy i zrobienia zdjęć. Co więcej, położony jest strategicznie w pobliżu portu nad Zatoką Omańską i otoczony przez dwa portugalskie forty – Al Dżalali i Al Mirani. Forty te, zbudowane w XVI wieku podczas portugalskiej okupacji Maskatu. Można sobie wyobrazić, że w dawnych czasach Maskat nie był miejscem łatwym do zdobycia. Skaliste wybrzeże, góry, forty i stanowiska obserwacyjne musiały stanowić potężną linię obrony, skutecznie odstraszając potencjalnych najeźdźców. Forty Al Dżalali i Al Mirani były nie tylko elementem ochrony portu, ale również symbolami portugalskiej dominacji w regionie. Ich strategiczne położenie umożliwiało kontrolę nad wejściem do zatoki, co czyniło Maskat kluczowym punktem w handlu morskim i obronie przed wrogimi flotami. Ciekawy widok na Maskat oraz bulwar Corniche roztacza się z malowniczo położonego na wzgórzu Parku Riyam. W najwyższej części parku znajduje się charakterystyczny Pomnik Kadzidła. Jadąc &#160;następnie wzdłuż trzy kilometrowego bulwaru Corniche warto zajrzeć również, do zbudowanego na szczycie skały- Fortu Mutrah. Rozpościera się stąd niesamowity widok na port i Zatokę Omańską. Fort został wybudowany na początku XVI wieku, a następnie zmodyfikowany przez Portugalczyków około 1560 r. Pełnił funkcję defensywną i obserwacyjną. U podnóża fortu znajduje się kolejne unikalne miejsce, które warto odwiedzić – Muttrah Souq. Jest to jeden z najstarszych miejsc handlowych w Omanie. Muttrah Souq, jest o tyle wyjątkowy, że nie jest tłumnie odwiedzany przez turystów. Chodząc wąskimi uliczkami można podpatrzeć życie lokalnych mieszkańców. Bazar jest podzielony na sekcje, a każda z nich ma swój unikalny charakter. Można tu zakupić lokalne rękodzieło, biżuterię, przyprawy, przedmioty codziennego użytku czy ubrania. Charakterystyczną cechą omańskich bazarów jest wszechobecny aromat tzw. frankincense – olejku z kadzidłowca. Jest on pozyskiwany z drzew gatunku Boswellia sacra, rosnących w Omanie. Olejek ma bogatą tradycję i był używany przez Arabów od tysięcy lat w celach religijnych i leczniczych. Obecnie jest rozpowszechniony w aromaterapii. Na wieczorny spacer warto wybrać się do największego parku w Maskacie – Qurum Natural Park. Znajdują się tu liczne ścieżki spacerowe, place zabaw, ogrody, miejsca piknikowe, kawiarnie oraz jezioro. Nieopodal parku znajduje się plaża Al Qurum, która wygląda szczególnie widowiskowo o zachodzie słońca. Niestety, ze względu na brak czasu nie udało mi się odwiedzić Wielkiego Meczetu Sułtana Qaboosa. Kiedy przyjechałam na miejsce, było już ciemno. Parking był wypełniony po brzegi lokalnymi mieszkańcami udającymi się na wieczorną modlitwę. Niemniej jednak, nawet z zewnątrz meczet zrobił na mnie ogromne wrażenie. Jest największym meczetem w Omanie, mieszczącym nawet 20 000 wiernych. Jego pięć minaretów, symbolizujących pięć filarów islamu, oraz centralna kopuła wznosząca się na 50 metrów nad ziemię dominują w panoramie Maskatu. Maskat to miasto które łączy tradycję z nowoczesnością. Zaskakuje bajkową architekturą, która łączy islamskie motywy z nowoczesnym stylem. Malowniczo położone forty przypominają dawną potęgę miasta. Natomiast wizyta na targu Muttrah Souq to okazja do poznania codziennego życia mieszkańców. Myślę, że warto je zobaczyć, by poczuć magię Baśni tysiąca i jednej nocy w nowoczesnym wydaniu.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/maskat-miasto-z-basni-tysiaca-i-jednej-nocy/">Maskat – miasto z Baśni tysiąca i jednej nocy…</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/maskat-miasto-z-basni-tysiaca-i-jednej-nocy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Fudżajra i Szardża &#8211; Zjednoczone Emiraty Arabskie</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/fudzajra-i-szardza-zjednoczone-emiraty-arabskie/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/fudzajra-i-szardza-zjednoczone-emiraty-arabskie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Jun 2025 14:26:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[ZEA]]></category>
		<category><![CDATA[fort]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[meczet]]></category>
		<category><![CDATA[twierdza]]></category>
		<category><![CDATA[Zjednoczone Emiraty Arabskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=19025</guid>

					<description><![CDATA[<p>Fudżajra to kolejny emirat, który odwiedziłam w trakcie mojego pobytu w ZEA. Udałam się do niego prosto z miejscowości Al Ain w emiracie Abu Dhabi. Pierwszym punktem zwiedzania był Fort Al Hayl. Miałam do przejechania około 150 km, a droga zapowiadała się dość monotonnie. Tymczasem ostatni odcinek okazał się być kompletnie zaskakujący. Droga do fortu prowadziła przez malowniczą dolinę Wadi Al Hayl. W miarę jak teren stawał się coraz bardziej górzysty, ilość asfaltu nad drodze malała. Miejsce to wydawało się być kompletnie odizolowane od cywilizacji. Ostatecznie dojechałam do fortu, który niestety zamknięty był na trzy spusty. Zrezygnowana zaczęłam robić zdjęcia, kiedy nagle pojawił się jakiś facet, zakładający pośpiesznie koszulę z logo ochrony. Wyglądało to dość podejrzanie i skonsternowana czekałam na dalszy rozwój wydarzeń, licząc że potrafię biegać szybciej niż on. Okazało się, że był on mieszkańcem pobliskiego budynku i został zatrudniony przez Departament Kultury w ZEA. Najbardziej zaskakujące było jednak to, że mój przewodnik okazał się obywatelem Bangladeszu. Wyemigrował do ZEA w poszukiwaniu lepszych warunków do życia. Co więcej, miał całkiem sporą wiedzę o forcie i okolicy, a wspólne zwiedzanie fortu było całkiem niezłą zabawą. Głównie dlatego, że znaczna jego część nie jest przystosowana do zwiedzania. &#160;Zobaczenie wyższych partii wymagało nieco akrobacji w postaci podciągania na prowizorycznych metalowych konstrukcjach czy przeciskania się przez drewniane belki oraz otwory w podłodze. Było to ciekawe doświadczenie przypominające nieco eksplorację opuszczonych miejsc jakie miałam okazję zwiedzać w Europie. Fort został wybudowany w 1932 r. przez Szejka Abdullah bin Hamdan Al Sharqi. Pełnił nie tylko funkcję obronną, ale stanowił również jego rezydencję. Został zbudowany z lokalnych materiałów tj. kamieni, drewna i cegły mułowej (mud- brick), co nadaje mu unikalnego charakteru. Ciekawa jest również architektura fortu. Specjalnie rozmieszczenie okien zapewnia przeciąg i naturalne chłodzenie wnętrz, co jest niezbędne w tak gorącym klimacie. Główny kompleks stanowił część mieszkalną dla rodziny szejka. Z jego najwyższego piętra roztacza się niesamowity widok na góry oraz opuszczoną wioskę Al&#160; Hayl. Ciekawy widok na okolicę, można podziwiać również z wieży obronnej, zlokalizowanej na szczycie wzgórza. Po zwiedzaniu Fortu Al Hayl udałam się do stolicy Emiratu – miasta Fudżajra. Symbolem miasta jest Meczet Szejka Zayeda, wzorowany na Błękitnym Meczecie w Stambule. Jest on drugim, co do wielkości meczetem w ZEA, zaraz po meczecie w Abu Dhabi, o którym pisałam tutaj. Jest to podobno także najmłodszy meczet w Emiratach. Jego budowa została ukończona w 2015 r. Cały kompleks robi niesamowite wrażenie. Tymczasem dla odmiany, na przedmieściach Fudżajra znajduje się Fort Fudżajra, Jest to jedna z najstarszych budowli Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Prawdopodobnie został wybudowany w XVI wieku przez Portugalczyków i jest obecnie główną atrakcją miasta. Zlokalizowany na 20 metrowym wzgórzu, stanowi doskonały punkt obserwacyjny na okolicę oraz Zatokę Perską. Fort jest czynny codziennie od 8.00 do 17.00, a wstęp kosztuje 5UAD. Kolejnym punktem mojej podróży było miasto Khorfakkan, położone w emiracie Szardża. Khorfakkan&#160; przypomina typową nadmorską miejscowość turystyczną – z szerokim bulwarem, oraz licznymi atrakcjami historycznymi i kulturalnymi. Symbolicznym miejscem jest Resistance Monument, zlokalizowany na wzgórzu, z którego rozpościera się widok na miasto. Budowla ta upamiętnia bohaterski opór miejscowej ludności przeciwko portugalskiej inwazji w 1507 roku. Jej architektura nawiązuje do hełmu noszonego w tamtych czasach i symbolizuje niezłomność okolicznych mieszkańców. W mieście znajduje się również ciekawy amfiteatr, wzorowany na architekturze rzymskiej. Obok amfiteatru można zobaczyć spektakularny, sztuczny wodospad o wysokości 45 metrów i szerokości 11 metrów. Prawdziwą perełką Khorfakkan jest teren wypoczynkowy Al Suhub Rest Area. Al Suhub, co w języku arabskim oznacza „chmura”, i miejsce to nie bez powodu tak się nazywa. Na szczycie góry o wysokości prawie 600 metrów, rozpościera się spektakularny widok na góry oraz&#160; Khorfakkan. Na szczycie góry znajduje się restauracja, która wygląda jak latający spodek.&#160; Wyglądem przypomina schronisko na Śnieżce. Idealnym miejscem na jednodniową wycieczkę jest okolica tamy Al Rafisah. Jezioro o krystalicznie czystej wodzie i otoczone górami Al Hajar, stanowi ulubione miejsce wypoczynku miejscowych. Można tu wypożyczyć kajaki lub rowery wodne. Zaplanowano także ciekawe szlaki piesze po okolicy. &#160;Na miejscu znajduje się także restauracja z panoramicznym widokiem na jezioro. Zaledwie kilka minut od tamy Al Rafisah znajduje się wioska Najd Al Maqsar. Wioska składa się z trzynastu kamiennych domów, z których wiele ma ponad 100 lat. Centralnym punktem jest Al Maqsar Tower – 300-letnia wieża strażnicza, która stanowiła część sieci fortyfikacji chroniących Khorfakkan. Niestety miejsce to mnie trochę rozczarowało. Myślałam, że zobaczę tutaj lokalny urbex. Tymczasem, miejsce to zostało odnowione i zamienione na hotel. Wioska może i wygląda uroczo, ale niestety tylko z oddali. Ochrona wpuszcza na miejsce tylko gości hotelu. &#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/fudzajra-i-szardza-zjednoczone-emiraty-arabskie/">Fudżajra i Szardża &#8211; Zjednoczone Emiraty Arabskie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/fudzajra-i-szardza-zjednoczone-emiraty-arabskie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
