<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Bośnia i Hercegowina -</title>
	<atom:link href="https://girlonatrail.pl/category/europa/bosnia-i-hercegowina/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://girlonatrail.pl/category/europa/bosnia-i-hercegowina/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 12 Nov 2020 11:58:53 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.2</generator>

<image>
	<url>https://girlonatrail.pl/wp-content/uploads/2017/07/cropped-8656-1-32x32.jpg</url>
	<title>Bośnia i Hercegowina -</title>
	<link>https://girlonatrail.pl/category/europa/bosnia-i-hercegowina/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Okolice Mostaru – pomysł na jednodniową wycieczkę</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/okolice-mostaru-pomysl-na-jednodniowa-wycieczke/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/okolice-mostaru-pomysl-na-jednodniowa-wycieczke/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Nov 2020 11:58:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bośnia i Hercegowina]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Mostar]]></category>
		<category><![CDATA[urbex]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=14851</guid>

					<description><![CDATA[<p>Bośnia i Hercegowina jako turystyczny kierunek zasłynęła głównie dzięki zdjęciom Starego Mostu w Mostarze. Jednak będąc w okolicy Mostaru warto odwiedzić pobliskie atrakcje turystyczne, które w mojej opinii mogą nawet z nim konkurować o miano głównej atrakcji turystycznej BiH. Najciekawsze jest to, że są to często miejsca nie do końca poznane przez masową turystykę, a do niedawna nie były nawet opisane w znanych przewodnikach. Powoli zyskują na popularności, jednak wciąż jeszcze zachowały swój dziki charakter. Zaledwie siedem kilometrów od centrum Mostaru w miejscowości Gnojnice, znajduje się ciekawy obiekt wojskowy, wykuty w skale i ukryty w pobliskich lasach. Jest to ogromy hangar, w którym podobno za czasów Josipa Tito stacjonowały samoloty szturmowe. Niestety obecnie wnętrze bunkra stanowi długi ciemny tunel, w którym nie znajduje się nic prócz śmieci. Miejsce to nie zostało odkryte przez masową turystykę, dlatego jest tak unikalne. Osobom które lubią opuszczone miejsca oraz interesujących się historią hangar z pewnością przypadnie do gustu. Blagaj Dobrym pomysłem na ochłodę w upalny dzień jest wycieczka do miejscowości Blagaj, w której znajduje się przepięknie położony klasztor Derwiszów (zwany Tekke lub Tekija). Został wybudowany w XV wieku w stylu otomańskim jednak wyglądem w żaden sposób nie przypomina najważniejszej świątyni tańczącego zakonu Derwiszy, znajdującej się w Turcji w miejscowości Konya. Jednak przewagą klasztoru w Blagaj jest jego położenie. Droga do klasztoru prowadzi obok sadów z figami, morelami, brzoskwiniami, granatami oraz kiwi, a także restauracji serwujących bośniackie jedzenie w tym doskonałe burki przygotowywane w specjalnym palenisku sač. Klasztor zlokalizowany jest w otoczeniu wysokich skał oraz jaskini z której wypływa rzeka Buna. Prędkość wody wypływającej ze źródła&#160; wynosi 43 tys. litrów na sekundę, a zatem możecie sobie wyobrazić tempo nurtu. Dodatkową zaletą jest stała temperatura wody sięgająca 10 stopni C, w upalny dzień stojąc na brzegu można poczuć przyjemny chłód. Zwiedzanie Blagaj warto zakończyć wycieczką pontonem w głąb jaskini lub wspinaczką na wzgórze na którym znajduje się stara twierdza. Počitelj Około 30 km w kierunku południowym od Mostaru, znajduje się malowniczo położone, kameralne miasteczko Počitelj. Miasto wraz z okolicą stanowią jedną z ciekawszych atrakcji turystycznych w BiH, natomiast zaskoczyło mnie, że w ciągu 2 godzinnego zwiedzania nie widziałam tu praktycznie miejscowych, o turystach nie wspominając. Počitelj okazał się idealnym miejscem na odpoczynek po zatłoczonym Mostarze. Do najciekawszych zabytków Počitelj należą ruiny dawnej twierdzy tureckiej wzniesionej na fundamentach starożytnego rzymskiego zamku. Twierdza została poważnie zniszczona w trakcie wojny domowej w Bośni, początkowo przez siły serbskie, a później chorwackie. Wejście do twierdzy jest bezpłatne, a na jej szczyt prowadzi stroma droga. Przepiękny widok na Neretwę oraz Počitelj roztacza się z wieży obronnej, na którą można wejść na własną odpowiedzialność krętymi, wąskimi schodkami. W krajobrazie miasta zdecydowanie wyróżnia się wysoka wieża zegarowa (Sahat Kula) oraz meczet Hadži-Alija, z XVI wieku. Obecna budowla stanowi rekonstrukcję pierwotnego meczetu, który został zburzony w trakcie wojny domowej. Popularnym celem pielgrzymek jest Wzgórze Objawień w małej miejscowości Medziugorie.&#160; Kamienista ścieżka na szczyt wzgórza nie zraża wielu pielgrzymów, z których część pokonuje tę trasę boso. Miejsca objawień wyznaczają krzyże, natomiast na szczycie znajduje się również posąg Matki Boskiej. Wodospady Kravica Intensywny dzień zwiedzania najlepiej zakończyć&#160; kąpielą w wodospadach Kravica. Jest to grupa kilkunastu wodospadów sięgających ponad dwadzieścia metrów wysokości i porośniętych bujną, egzotyczną roślinnością. Jeszcze do niedawna wodospady nie były opisywane w przewodnikach i stanowiły atrakcję głównie dla lokalnej ludności, która przyjeżdżała tutaj wykąpać się w krystalicznie czystej wodzie. Obecnie można zauważyć tu początki turystyki. Na miejscu znajduje się parking, a wstęp do parku jest płatny cennik znajdziecie tutaj (uwaga nawet w języku polskim!). Na miejscu znajduje się restauracja oraz dwa prowizoryczne bary, a po drodze z parkingu, na przydrożnych straganach można zaopatrzyć się w bośniacką rakiję. Zainteresował Cię wpis, zajrzyj tutaj:</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/okolice-mostaru-pomysl-na-jednodniowa-wycieczke/">Okolice Mostaru – pomysł na jednodniową wycieczkę</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/okolice-mostaru-pomysl-na-jednodniowa-wycieczke/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bośnia i Hercegowina &#8211; Mostar, miasto nienawiści?</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/bosnia-i-hercegowina-mostar/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/bosnia-i-hercegowina-mostar/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Jun 2018 21:13:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bośnia i Hercegowina]]></category>
		<category><![CDATA[Balkany]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Jugoslawia]]></category>
		<category><![CDATA[Mostar]]></category>
		<category><![CDATA[mosty]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=11526</guid>

					<description><![CDATA[<p>Godzina 11.00, zachwycona przepięknymi widokami w drodze z Sarajewa, niecierpliwie wyczekuję momentu wyjścia z busa i zobaczenia na własne oczy zjawiskowego Mostaru. Otwierają &#160;się drzwi klimatyzowanego autokaru, a ja czuję, że wysiadam wprost do piekła. Temperatura sięga 35 stopni, a nie ma jeszcze południa. Z plecakiem na plecach ruszam w kierunku hostelu, mając w głowie przepiękne zdjęcia malowniczo położonego miasta z charakterystycznym mostem. Jednak to co widzę po drodze w żaden sposób nie przypomina obrazków z katalogu.&#160; Na Moście Musala oprócz pięknej panoramy miasta można dostrzec ruiny Hotelu Neretva. Niegdyś luksusowy Hotel Neretva zwany był też Pałacem Tito i jak sama nazwa wskazuje był ulubionym miejscem Josipa Broz Tito. Obecnie znajduje się w kompletnej rozsypce. Tuż za mostem znajduje się wysoki budynek dawnego banku, który w trakcie wojny został nazwany Wieżą Snajperów, gdyż jego lokalizacja dawała doskonały widok na linię frontu. To stąd chorwaccy snajperzy strzelali do ludności cywilnej, która chciała przedostać się na drugą stronę rzeki. Obecnie Wieża Snajperów jest opuszczonym budynkiem, zamieszkałym przez bezdomnych. Można tu zobaczyć liczne ciekawe murale, a ze szczytu ciekawy widok na miasto. Mostar to malowniczo położone w dolinie rzeki Neretwa miasteczko. Jego nazwa&#160; pochodzi od słowa mostari, co znaczy strażnicy mostu, który w dawnych czasach pilnowali Starego Mostu, obecnie głównej atrakcji turystycznej Mostaru. Jednak Mostar ma także inne przydomki jak: “podzielone miasto”, “miasto nienawiści”, czy “miasto bez pojednania”. Może ciężko w to teraz uwierzyć, ale Mostar był miejscem najcięższym walk w trakcie wojny domowej w byłej Jugosławii. Początkowo Boszniacy (bośniaccy muzułmanie) i Chorwaci walczyli przeciwko Serbom. Jednak w maju 1993 r. Chorwaci zaatakowali wschodnią część miasta należącą do Boszniaków. W trakcie ponad rocznej okupacji, dokonali wielu zniszczeń w tej części miasta. W listopadzie 1993 r. Chorwaci całkowicie zniszczyli Stary Most, cenny zabytek sięgający czasów otomańskich, liczący ponad 400 lat. Most został odbudowany dopiero w 2004 r. W najwyższym punkcie liczy ponad 20 metrów wysokości, a główną atrakcją turystyczną jest obserwowanie śmiałków skaczących z niego do Neretwy. Pomimo odbudowy, most &#160;nadal dzieli Chorwatów i Boszniaków. Można powiedzieć, że Mostar obecnie składa się z dwóch miast: części boszniackiej oraz chorwackiej, które etnicznie dominują w składzie populacji miasta. Podziały są widoczne po dziś dzień zarówno w architekturze miasta jak i w organizacji instytucji publicznych. Prawy brzeg rzeki Neretwa zamieszkiwany ludność chorwacką ma bardziej nowoczesny charakter niż część Boszniacka. Nie widać tutaj śladów wojny, a zabudowa przypomina bardziej europejską z nowymi budynkami i kościołami. Lewostronna część Mostaru jest bardzo zróżnicowana. Starówka ma typowy orientalny, turecki charakter. Na ulicy Kujundziluk znajduje się bazar przypominający turecki suk na którym można zakupić&#160; wyroby rzemieślników, złotników i kowali, napić się aromatycznej kawy parzonej po turecku czy zapalić sziszę. Nad tą częścią miasta dominują również liczne meczety, z których najpopularniejszym jest meczet Koski Mehmed-Paszy, z którego minaretu roztacza się przepiękny widok na panoramę miasta, natomiast największym jest meczet Karadoz – Bega. Obok meczetu Mehmeda Paszy znajduje się mały bazar, na którym można zaopatrzyć się w przepyszną rakiję, lokalny miód oraz najsmaczniejsze świeże figi, zerwane prosto z drzewa. Odrobinę spokoju od zatłoczonej do granic możliwości starówki można znaleźć w okolicach Krzywego Mostu. Krzywy Most jest&#160; najstarszym zabytkiem w Mostarze. W zaskakujący sposób jego wygląd przypomina Stary Most, tylko w nieco mniejszej skali. Podobieństwo nie jest przypadkowe, gdyż wybudowany on został w ramach eksperymentu, przed budową właściwego mostu, dla sprawdzenia wytrzymałości konstrukcji. Ta część Mostaru podobała mi się najbardziej. Atmosfera tego miejsca jest bardziej kameralna niż okolic Starego Mostu, znajduje się tu wiele klimatycznych restauracji, z których można podziwiać ciekawy widok na okolicę, popijając aromatyczną bośniacką kawę. Mimo, że od zakończenia wojny minęło już ponad 20 lat oraz ogromnej pomocy finansowej Unii Europejskiej oraz UNESCO miasto nie zostało całkowicie odbudowane. Ślady bratobójczych walk widać szczególnie po stronie wschodniej&#160; &#8211; boszniackiej. W trakcie trwającej 4 lata wojny (od 1992 do 1995 r.), ta część miasta została praktycznie zrównana z ziemią. Wystarczy przejść zaledwie parę metrów od mostu, aby zobaczyć zniszczenia z czasów wojny. Na fasadach budynków widać ślady po kulach armatnich, pociskach z karabinów maszynowych, część budynków jest zburzona lub spalona, po innych pozostała wyłącznie z fasada. Większość budynków jest w tej części opuszczona, gdyż ludzie którzy zostali siłą z nich wypędzeni w trakcie wojny już nigdy tu nie wrócili. Przestrzeń miasta „urozmaicają” cmentarze, daty na nagrobkach są wszędzie&#160; te same&#8230;. Bulevar Revolucije &#8211; dawna linia frontu, w trakcie walk Boszniaków z Chorwatami, nadal dzieli mieszkańców Mostaru.&#160; Miejskie instytucje są zdublowane, oddzielne dla Chorwatów i oddzielne dla Boszniaków.&#160; Znajdują się tu dwa oddzielne urzędy pocztowe, dwie komendy straży pożarnej, dwa szpitale, dwie szkoły. Prąd oraz łączność telefoniczna jest zapewniona oddzielnie do części chorwackiej i boszniackiej przez różnych operatorów. Część mieszkańców Mostaru nigdy nawet nie przekroczyła mostu. Z zamówieniem pizzy na wynos też może być problem, gdyż często nie jest dostarczana na drugą część miasta. Sami mieszkańcy Mostaru, w trakcie licznych rozmów nie ukrywali rozczarowania obecną sytuacją polityczną Bośni i Hercegowiny. Budżet miasta jest bezsensownie wydawany na dublowanie instytucji publicznych, co uniemożliwia jego odbudowę i dalszy rozwój. Na zakończenie, dużym zaskoczeniem był dla mnie pomnik Bruca Lee znajdujący się w parku Zrinjski, nieopodal Wieży Snajperów. Wybudowany został z inicjatywy grupy pod nazwą Mostar Urban Movement oraz miał pełnić rolę symbolu łączącego Boszniaków i Chorwatów. Bo czy jest ktoś, kto nie lubi Bruca Lee? Niestety okazało się, że tak, gdyż pomnik został zdemolowany tuż po odsłonięciu.&#160; Jednak Mostar Urban Movement nie dał za wygraną, odnowił pomnik, który po dziś dzień stoi w parku.&#160; Co i gdzie zjeść? O&#160; jedzeniu w Bośni oraz miejscach gdzie warto spróbować lokalnych potraw i przede wszystkim kawy pisałam tutaj. Gdzie spać? Mostar ma dobrze rozwiniętą bazę noclegową, na każdą kieszeń. Ja wybrałam opcję najtańszą czyli nocleg w przytulnym Hostelu Beg, w którym za dwie noce w pokoju jednoosobowym zapłaciłam 15€. &#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/bosnia-i-hercegowina-mostar/">Bośnia i Hercegowina &#8211; Mostar, miasto nienawiści?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/bosnia-i-hercegowina-mostar/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kuchnia Bośni i Hercegowiny &#8211; czyli co i gdzie zjeść?</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/kuchnia-bosni-i-hercegowiny-czyli-co-i-gdzie-zjesc/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/kuchnia-bosni-i-hercegowiny-czyli-co-i-gdzie-zjesc/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Apr 2018 15:22:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bośnia i Hercegowina]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[deser]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[restauracja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=11174</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kuchnia każdego kraju charakteryzuje się specyficznymi lokalnymi produktami i dodatkami oraz tradycją przyrządzania potraw. Zatem jak mogłabym opisać paru słowach kuchnię Bośni i Hercegowiny? Mięso, mięso i jeszcze raz mięso! Bośnia z pewnością nie jest krajem dla wegetarian. Warzywa pełnią tu raczej rolę dodatku dekoracyjnego do dań. Nawet typowa sałatka szopska, znana mi wcześniej z Bułgarii, w Bośni wygląda dużo skromniej niż jej bułgarski odpowiednik. Jaka natomiast jest tradycja przyrządzania potraw? Wiadomo, tradycja nierozerwalnie łączy się z historią, a warto dodać, że BiH ponad 400 lat znajdowała się pod panowaniem ottomańskim. Wpływy tureckie widoczne są na każdym kroku w architekturze, ale co ważniejsze także i w kuchni. Typowe, tutejsze tradycyjne potrawy jak: burek, dolma, pilav czy ajwar znane są również z Turcji. Burek jest zdecydowanie podstawą wyżywienia w BiH. Jest to ciasto filo faszerowane mięsem. Natomiast wyróżnia się także ciasto faszerowane serem &#8211; sirnice lub zeljanice – szpinakiem. Czasami podawany jest ze śmietaną, jednym słowem prawdziwy koszmar dietetyka 😉 Najlepszy burek w BiH można spróbować w małej knajpce o nazwie Buregdzinica Sac w Sarajewie. Burki wypiekane są tutaj na miejscu w palenisku i sprzedawane miejscowym na wynos w kilogramach. Kolejną narodową potrawą jest niezaprzeczalnie ćevapi – grillowane mięso mielone, w smaku przypominające kebab, podawane z cebulą w chlebku pita, tu zwanym somun. Oczywiście można tu spróbować także popularnego shish kebab – mielonego mięsa wołowego w formie szaszłyków. Bardzo popularnym daniem jest pljeskavica – grillowane mięso mielone podawane w formie hamburgera z rozmaitymi dodatkami. Te wszystkie dania można spróbować w doskonałej tradycyjnej knajpce Tima – Irma znajdującej się w Mostarze. Popularnym dodatkiem do dań oprócz warzyw jest ser, najczęściej tzw. kajmak, znany również w Turcji. Kajmak nie ma konsystencji typowego sera, jest bardziej kremowy oraz słonawy w smaku. Będąc w Sarajewie, warto odwiedzić market &#8211; Gradska Tržnica, gdzie można znaleźć liczne stoiska z pysznymi, lokalnymi serami oraz wędlinami, kiełbasami oraz z tzw. „suchym mięsem”. Sama hala była miejscem dwóch zamachów w trakcie wojny domowej, o czym pisałam tutaj. Typowym dodatkiem do mięs jest ajwar – pomarańczowa pasta, przyrządzana z bakłażanów, papryki, czosnku i octu. Będąc w Bośni koniecznie trzeba spróbować lokalnych słodkości, które podobnie jak i w Turcji są słodkie do granic możliwości. Najpopularniejsza jest oczywiście słynna baklawa, szczególnie polecam Baclava Shop w Sarajewie. Drugim popularnym deserem jest hurmasice albo w skrócie hurme, rodzaj bardzo słodkiego ciastka, nasączonego syropem. Bośniackie desery najlepiej smakują z tradycyjną kawą. Bośniacka kawa po tutejszemu Bosanska Kafa, to nic innego jak kawa po turecku, mocna, aromatyczna podawana w tradycyjnym chezve (dzezva). Oprócz chezve na tacy otrzymacie filiżankę, szklankę wody, kostki cukru oraz kostkę rachatłukum – małą, owocową galaretkę popularną również w Turcji. &#160; Bośniacką kawę przelewa się z chezve do małej filiżanki, następnie moczy się w niej kostkę cukru, po czym odgryza kawałeczek i popija kawą. Najlepszą kawę w BiH, piłam w Mostarze w Café de Alma – małej kawiarence znajdującej się tuż obok Starego Mostu. Kawa jest tu na miejscu mielona oraz przygotowywana według specjalnej receptury. Drugim ciekawym miejscem jest urocza, klimatyczna kawiarenka w Sarajewie – Miris Dunja, gdzie oprócz tradycyjnej bośniackiej kawy, można się napić doskonałej, gęstej gorącej czekolady. Zresztą w Sarajewie jest dużo małych klimatycznych kafejek, gdzie można napić się doskonałej kawy, przyrządzanej na różne sposoby oraz spróbować lokalnych deserów. Natomiast jeśli ktoś woli coś mocniejszego to popularnym piwem jest Sarajevsko oraz Mostarsko. Można spotkać także piwa craftowe, ciekawym miejscem jest Zaltna Ribnica inaczej Złota Rybka w Sarajewie. Warto się tu wybrać nie tylko dla dobrego piwa, ale również żeby zobaczyć ciekawe wnętrze. Natomiast z mocniejszych alkoholi oczywiście popularna na Bałkanach Rakija. Najlepszą można kupić na targu w Mostarze, gdzie do wyboru jest figowa, wiśniowa, brzoskwiniowa czy z granatu. Ile to kosztuje? Waluta obowiązującą w Bośni jest marka zamienna/transferowa. Poniższe ceny obowiązywały w 2017 r. przy kursie marki około 2 zł. Obiad w na Starówce w Mostarze w restauracji Tima Irma &#8211; od 7 do 12 BAM Burek od 10 do 14 BAM za kilogram Sałatka Szopska &#8211; 3 BAM kufel piwa -2,5 &#8211; 3 BAM kawa &#8211; 2 BAM Cola &#8211; 2 BAM &#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/kuchnia-bosni-i-hercegowiny-czyli-co-i-gdzie-zjesc/">Kuchnia Bośni i Hercegowiny &#8211; czyli co i gdzie zjeść?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/kuchnia-bosni-i-hercegowiny-czyli-co-i-gdzie-zjesc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bośnia i Hercegowina &#8211; Sarajewo</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/sarajewo/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/sarajewo/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Dec 2017 21:27:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bośnia i Hercegowina]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Sarajewo]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=10575</guid>

					<description><![CDATA[<p>Są takie miejsca które, może nie wyróżniają się niczym szczególnym natomiast działają jak magnes i rozbudzają wyobraźnię. Czasami bywa, to za sprawą inspirującego zdjęcia lub artykułu, a czasami zwyczajnie sama ich nazwa wywołuje dziwne, przejmujące dreszcze. Mnie i Sarajewo powiązały wszystkie te czynniki na raz. Pierwszy raz z Sarajewem miałam styczność jeszcze w szkole podstawowej, na lekcji historii. Przyznam, że w momencie kiedy kupiłam bilety do BiH, poczułam pewną ekscytację, że znajdę się w miejscu rozpoczęcia można powiedzieć nowożytnej historii. Most Łaciński – miejsce zamordowania austriackiego arcyksięcia Franciszka Ferdynanda, bezpośrednia przyczyna wybuchu I wojny światowej, jawił mi się jako monumentalna budowla na miarę wagi jaką odegrała w historii. Tymczasem rzeczywistość okazała się nieco inna… Skoro już jestem przy historii i słynnym „kotle bałkańskim” to Sarajewo można uznać za jego centrum. W mieście na każdym kroku widać niesamowitą mieszankę kultur. Tuż obok siebie znajdują się meczety, kościoły prawosławne, katolickie czy synagogi. Miejsca tego typu są bardzo interesujące, natomiast jak pokazała historia potrafią być także bardzo niebezpieczne. Sarajewo przez ponad 400 lat należało do Cesarstwa Ottomańskiego i związki z kulturą turecką moim zdaniem tu przeważają. Zaczynając od kuchni, w której znajdziemy liczne potrawy typowe dla Turcji, a kończąc na architekturze. Głównym punktem miasta jest Bascarsija. Kiedy przyjechałam po długiej podróży do stolicy BiH, wysiadając z tramwaju nr 1 łączącego Dworzec PKS z ścisłym centrum, poczułam, że jestem w innej rzeczywistości. Zabytkowa fontanna Sebilij, wąskie, brukowane uliczki, meczety, zabytkowe sklepiki z rękodziełem oraz orientalnymi pamiątkami, baklawą, chałwą, klimatyczne kawiarenki serwujące kawę po bośniacku, która w rzeczywistości jest kawą po turecku podawaną w tradycyjnym czezwe. To wszystko, a dodatkowo typowy zgiełk arabskich bazarów, sprawiło, że przypomniały mi się czasy wyjazdów do Turcji. Niby Europa, a jednak bliżej do Bliskiego Wschodu. Nieco dalej od słynnej fontanny Sebilij, znaduje się tzw. Begova dzamija – Bey’s mosque. Warto go odwiedzić w trakcie piątkowej modlitwy, kiedy jest przepięknie oświetlony a przy okazji można podpatrzeć codziennie życie mieszkańców Sarajewa. Tuż obok meczetu znajduje się ciekawa wieża zegarowa &#8211; Sahat Kula, która może wprowadzić w dezorientację, gdyż pokazuje czas księżycowy. Kiedyś w danych czasach, kiedy ludzie nie posiadali zegarków wyznaczała ona godziny modlitwy oraz czas zachodu słońca w trakcie Ramadanu. Zegar jest nastawiany przez tzw. Muvekita, zgodnie z pozycją słońca. Parę kroków dalej znajduje się, kolejna otomańska perełka architektoniczna, bazar – Bezistan, wybudowany w XVI w.&#160; W środku można znaleźć liczne stoiska głównie z biżuterią, zegarkami oraz torebkami. Pozostałością po czasach Austro – Węgierskich jest przepiękny, reprezentacyjny ratusz &#8211; Vijecnica. Z zewnątrz, może nie wyróżnia się niczym szczególnym, natomiast jego wnętrze robi niesamowite wrażenie. W podziemiach ratusza można także zobaczyć wystawę poświęconą historii Sarajewa, również tej przedwojennej. Na mnie największe wrażenie zrobiły zdjęcia z czasów wojny, przestawiające kompletnie zrujnowany budynek. Warto dodać, że jego odbudowa i przywrócenie do pierwotnego stanu zajęła aż 15 lat. Tuż obok ratusza, po drugiej stronie rzeki Mijacka znajduje się ciekawy budynek &#8211; Inat kuća. Zgodnie z legendą ratusz został wybudowany w miejscu, w którym wcześniej stał ten budynek. Należał on do pewnego Bośniaka, który nie chciał go opuścić. W końcu po długich negocjacjach, zgodził się on na przeprowadzkę, ale pod warunkiem przeniesienia jego domu cegła po cegle. Jednak w Sarajewie są także miejsca które przypominają o tej nowożytnej historii i związanym z nią okrucieństwie&#160; wojny. Tutaj, czuje się historię, można jej niemal „dotknąć”, widać ją na budynkach, słychać w opowieściach miejscowych. Przechadzając się ulicami Sarajewa, oglądając wszystkie piękne zabytki, patrząc na miasto z kilku punktów widokowych, ciężko nie odnieść wrażenia, że wspomnienie tej tragedii jest tu nadal żywe. Moje osobiste odczucie jest takie, jakby coś ciężkiego unosiło się nad tym miastem. Aby lepiej zrozumieć historię wojny domowej w BiH oraz jej konsekwencji w postaci obozów koncentracyjnych oraz masowych mordów, tak jak ten najbardziej znany z Srebrenicy, koniecznie trzeba odwiedzić dwa miejsca. Pierwsze &#8211; Museum of crimes against humanity and genocide 1992-1995 w obszerny sposób przedstawia wszystkie fakty związane z ludobójstwem w trakcie wojny. Natomiast drugie &#8211; Galeria Srebrenica 11/07/95, przejmuje do szpiku kości, wymownymi czarnobiałymi zdjęciami, poświęconymi największej masowej rzezi od czasów II wojny światowej. Niedaleko obydwu muzeów znajduje się hala targowa Markale (Gradska Tržnica) &#160;miejsce dwóch tragicznych bombardowań z 1994 r. i 1995 r., w trakcie których śmierć poniosło wiele osób. Obecnie w hali można zakupić doskonałe bośniackie sery oraz tzw. suche meso, czyli suche mięso, tutejszy przysmak. &#160; W Sarajawie na każdym kroku spotyka się miejsca oraz ślady wojny. Co ciekawsze, nawet lokalny browar – Sarajevska Pivara, odegrał bardzo ważna rolę w trakcie oblężenia miasta, gdyż tutaj znajdowało się ujęcie wody zdatnej do picia. Podobno piwo tej marki uważane jest za najlepsze w kraju, natomiast w mojej opinii to przeciętny lager. Jest także pomnik wołowej konserwy mięsnej. Serbskie oblężenie Sarajewa trwało prawie 3 lata, od 3 lipca 1993 r. do 9 stycznia 1996 r. Miasto było całkowicie odcięte od regularnych dostaw żywności i leków. Pomnik wydaje się upamiętniać pomoc humanitarną niesioną oblężonej stolicy, jednak w rzeczywistości jest to symbol braków i niedociągnięć w pomocy humanitarnej. Niestety w wielu przypadkach, żywność pochodziła jeszcze z czasów wojny w Wietnamie, a dodatkowo była to wieprzowina, której nie jadają muzułmanie. Ważnym miejscem, które uratowało życie wielu mieszkańcom oblężonego miasta jest Tunel Nadziei zwany również Tunelem Życia. Został on wykopany w celu połączenia dwóch oddzielonych od siebie dzielnic Sarajewa – Batumiru i Dobrinji. Około 800 m wykopanego ręcznie tunelu, dawało miastu kontakt ze światem zewnętrznym oraz służyło za drogę transportu jedzenia, paliwa i broni. Późnym popołudniem o zachodzie słońca, warto przejść się na dwa, zlokalizowane tuż obok siebie punkty widokowe na miasto: Białą i Żółtą Twierdzę. Miasto w kotlinie, oświetlone w żółto – czerwonych barwach, lekko przymglone, obrazek idealny na romantyczną randkę. Tymczasem w dole znajduje się las nagrobków muzułmańskich, cmentarza Kovači. Wszystkie nagrobki wyglądają tak samo, nawet daty na nich są te same 1992 –1995… &#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/sarajewo/">Bośnia i Hercegowina &#8211; Sarajewo</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/sarajewo/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bośnia i Hercegowina – Uwaga snajper!</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/bosnia-i-hercegowina/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/bosnia-i-hercegowina/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Sep 2017 20:27:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bośnia i Hercegowina]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Południowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=10067</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podróż do Bośni i Hercegowiny wywarła na mnie ogromne wrażenie. Z pewnością duży wpływ na mój odbiór tego kraju miał fakt, że wybrałam się tam sama. Podróżowanie w pojedynkę ma dużo zalet, jednak chyba najważniejszą jest to, że jest to czas do przemyśleń, na które często nie ma czasu w codziennej gonitwie. Do tej pory BiH znałam tylko z lekcji historii: jako punkt zapalny, który wywołał I Wojnę Światową oraz miejsce tragicznych wydarzeń z czasów wojny domowej, wraz ze słynną piosenką U2 „Miss Sarajevo”. Kiedy wysiadłam z autobusu na dworcu autobusowym w Sarajawie, poczułam, że ten wyjazd będzie należeć do kategorii TYCH wyjątkowych. Dworzec jest zlokalizowany tuż obok głównej arterii miasta – ulicy Zmaja od Bosne.&#160; W trakcie serbskiego oblężenia miasta, które trwało od 1992 do 1996 roku i było najdłuższym w nowożytnej historii, codziennością na tej ulicy były tabliczki z napisem Pazite, Snajper! (&#8222;Uwaga, Snajper!&#8221;). Tutaj znajdowały się najwyższe budynki w Sarajewie, wykorzystywane przez snajperów do ostrzeliwania cywilnej ludności miasta. Z tego też powodu, ulica ta otrzymała miano Alei Snajperów. Do tej pory,&#160; na budynkach można tu zobaczyć liczne ślady po kulach. Każdy kto znajdował się w pobliżu tej ulicy, musiał się liczyć z groźbą śmierci. Można by pomyśleć, że w takim razie, po co komukolwiek przyszło do głowy, żeby tam się znaleźć. Niestety sytuacja mieszkańców Sarajewa, była bardzo skomplikowana. Embargo nałożone przez ONZ na dostawy broni doprowadziło do znaczącej przewagi sił serbskich, otrzymujących stałe jej dostawy z Serbii. Dodatkowo miasto, otoczone z każdej strony przez Serbów, było praktycznie odcięte od dostaw żywności i leków. Ludzie ryzykowali życiem, aby zdobyć coś do jedzenia lub picia. Pomoc humanitarna organizowana przez ONZ, często też zawodziła, gdyż zrzuty w wielu przypadkach trafiły na stronę serbską, a dodatkowo, podobno niektóre partie żywności pochodziły jeszcze z czasów wojny wietnamskiej, a w puszkach znajdowała się wieprzowina, niespożywana przez muzułmanów. Na pamiątkę tych wydarzeń, w&#160; ramach „ podziękowania”, tuż obok Muzeum Historycznego w Sarajewie, postawiono pomnik konserwy. Brak stałych dostaw żywności oraz broni zmusił mieszkańców Sarajewa do wykopania tunelu. Został on zlokalizowany tuż pod kontrolowanym przez Serbów lotniskiem i łączył dwie dzielnice Butmir i Dobrinję. Licząca niecały kilometr nowa droga transportowa, szybko otrzymała wymowną nazwę Tunelu Nadziei lub Tunelu Życia. Oprócz ostrzelanych budynków, które widać w BiH na każdym kroku, w oczy rzucają się cmentarze, które wyglądają jak las złożony takich samych marmurowych, wąskich, strzelistych nagrobków. Są one do tego stopnia identyczne, że nawet daty śmierci umarłych są zbieżne i przypadają na lata 1992 -1995… Szacuje się że wojna w BiH pochłonęła nawet 200 tys. ofiar. Duża część ludności zginęła w trakcie czystek etnicznych, które były dokonywane przez każdą ze stron konfliktu. Jednym z przejmujących miejsc w Sarajewie, dokumentującym, największy masowy mord od czasów II wojny światowej jest Srebrenica Gallery 11/07/95, poświęcona ludobójstwu w Srebrenicy. W lipcu 1995 r. ponad 8 tys. Boszniaków (muzułmanów Bośniackich), głównie mężczyzn i chłopców zostało tu zabitych przez Serbów. Co gorsza, tej tragedii można było zapobiec. Oburzenie budzi fakt, że Srebrenica&#160; była jedną z 6 tzw. „bezpiecznych”, zdemilitaryzowanych stref utworzonych w 1993 r. przez ONZ. &#160;Wiele osób szukało tutaj schornienia, gdyż zgodnie z rezolucją, utrzymanie bezpieczeństwa na terenie stref, miało gwarantować NATO. W trakcie masakry ani NATO ani wojska holenderskie, które stacjonowały wówczas w tej enklawie nie zareagowały. Jednak bezwzględność i okrucieństwo wojny przejawiało się także w gwałtach na masową skalę, a także licznych obozach koncentracyjnych. Szczegółowo zostało to opisane w reportażu Eda Vulliamy „Wojna umarła niech żyje wojna”. Natomiast w Sarajewie warto odwiedzić Muzeum Ludobójstwa i Zbrodni przeciwko Ludzkości. W trakcie pobytu w BiH, najbardziej poruszające były dla mnie historie poznanych osób. Najczęściej&#160; całe rodziny były wypędzane z domów, część osób zostawała zabijana na miejscu, a część pakowane do samochodów nie wiedząc co ich czeka. Wiele osób zmarło w obozach na skutek ciężkiej pracy oraz braku żywności. Zgodnie z relacją jednej z osób, każdemu przysługiwał tylko jeden posiłek dziennie, który był rzucany na podłogę. Czas na zjedzenie wynosił 30 sekund, a dodatkowo aby bardziej poniżyć więźniów związywano im ręce z tyłu. Codziennością było brutalne bicie oraz brak możliwości załatwienia swoich potrzeb fizjologicznych. Mostar, mój kolejny cel podróży. Jedno z piękniejszych miast jakie miałam okazję zobaczyć. Przepiękna, ottomańska architektura, wąskie, brukowane uliczki, oraz słynny Stary Most, będący już swego rodzaju symbolem BiH. Aż nie chce się wierzyć, że nieco ponad 20 lat temu rozgrywały się tutaj dramatyczne wydarzenia. Mostar, środek dnia, na moście pełno turystów, część rozpycha się aby zobaczyć słynnych skoczków, część próbuje utrzymać równowagę na śliskiej kostce, tuż przy jednej z wież mostu znajduje kamień „nie zapomnimy 93”, ciekawa jestem ile osób zwraca na niego uwagę. W maju 1992 r. rozpoczęła się tu walka Bośniaków i Chorwatów przeciwko Serbom, a rok później Chorwatów z Bośniakami. Chorwaci przez niemal rok okupowali wschodnią część Mostaru, a skutki okupacji widać po dziś dzień. Wystarczy dosłownie przejść parę kroków od Starego Mostu, na główną ulicę Maršala Tita, aby wyobrazić sobie skalę zniszczeń. Na budynkach można dostrzec pełno dziur po kulach, a wiele z nich jest w kompletnej rozsypce i grozi zawaleniem. W wyniku bratobójczej walki, miasto zostało niemal zrównane z ziemią, a słynny Stary Most, zabytek z 16 wieku, runął 9 listopada 1993 r.&#160; w wyniku ostrzału Chorwatów. Po drugiej stronie rzeki Neretwa, znajduje się Wieża Snajperów. Początkowo była to siedziba banku, jednak w trakcie wojny, ten najwyższy budynek w Mostarze, były wykorzystywany przez Serbów i Chorwatów do ostrzeliwania ludności Boszniackiej. Ludność muzułmańska zamieszkująca Mostar żyła w ciągłym strachu.&#160; Mówiło się, że jeśli tam gdzie stoisz jesteś w stanie zobaczyć wieżę, snajper też ciebie widzi. Można by pomyśleć, że sytuacja w BiH, po ponad 20 latach jest ustabilizowana. Jednakże, państwo to na mocy układu z Dayton z 1995 r. stało się dziwnym tworem złożonym z Republiki Serbskiej, Federacji Bośni i Hercegowiny oraz dystryktu Braczko, pozostającego pod międzynarodową kontrolą. Sytuację komplikuje chory ustrój polityczny, w którym rządy sprawuje trzyosobowe prezydium reprezentujące interesy Boszniaków, Serbów i Chorwatów. Każdy jego z członków sprawuje władzę przez 8 miesięcy, po czym następuje wymiana. W samym Mostarze, nadal widoczny jest podział na część wschodnią – Boszniacką i zachodnią – Chorwacką, linia rozgraniczającą obydwie nacje jest ulica. Jednak nie tylko ulica wyznacza podział, także oddzielne szpitale, służby porządkowe, urzędy, czy szkoły, bo przecież, każdy naród ma swoją wersję historii. Napięcia są tu widoczne, choćby na drogach serbskie nazwy miejscowości są zamazane. Tak podzielonym krajem, nie da się efektywnie zarządzać. Bezrobocie wynosi tu około 40%, a Ci którym uda się znaleźć pracę zarabiają 400 BAM miesięcznie, czyli około 800 zł, przy cenach nieco niższych niż w Polsce. Zła sytuacja gospodarcza doprowadziła w 2014 r. do wybuchu serii protestów, zwanych „bośniacką wiosną”. Ciężko powiedzieć, jakie będą dalsze losy Bośni i Hercegowiny. Obecne na każdym kroku ślady bratobójczej wojny, bolesne wspomnienia każdej ze stron konfliktu oraz wzajemne oskarżenia i animozje, a także skomplikowany system zarządzania, rodzą pytanie czy warto na siłę utrzymywać jedność tego państwa?&#160; &#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/bosnia-i-hercegowina/">Bośnia i Hercegowina – Uwaga snajper!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/bosnia-i-hercegowina/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
