Jednodniówka w Weronie

Chyba każdy zna to uczucie, kiedy chce się  gdzieś się wybrać choćby na chwilę,  ale nie wydając przy tym majątku i nie wykorzystując zbytnio urlopu. W takiej sytuacji można wyruszyć na zwiedzanie naszego pięknego kraju lub po prostu wsiąść z samolot i w ciągu zaledwie 4 godzin popijać aromatyczne włoskie cappuccino na Piazza Bra w Weronie 😉 Trochę kombinacji przy organizacji… Jak wybrać się do Werony tylko na jeden dzień, oszczędzając na noclegu? W tym celu skorzystałam z oferty Wizzair, który wcześnie rano realizuje loty na trasie Warszawa – Bergamo (samolot przylatuje do Bergamo o 8.30 rano). W powrotną drogę natomiast, skorzystałam z Ryanair, który odlatuje z Bergamo na lotnisko w Modlinie w godzinach wieczornych (wylot o 21.20). Z parkingu przy terminalu lotniczym w Bergamo, odjeżdża wiele busów  w kierunku dworca Porta Nuova w Weronie, a czas przejazdu wynosi około 2 godziny. Rozkład jazdy Flixbus znajdziecie tutaj. Werona jest dość kompaktowym miastem, dlatego uważam, że jeden dzień jest wystarczający, aby można było je zwiedzić. Co więcej jest to bardzo klimatyczne i urokliwe miejsce, aspirujące nawet do konkurowania z przepiękną Wenecją. W mojej ocenie, Werona może być ciekawą alternatywą dla Wenecji, głównie ze względu na niższe ceny oraz zdecydowanie mniejszą ilość turystów. Co więcej, znajduje się blisko, bo zaledwie 100 km od Wenecji. Pomimo, że w Weronie brak jest kanałów, które są typowe dla Wenecji, może ona się poszczycić przepięknym położeniem nad rzeką Adygą, u podnóża Alp Weneckich. Zwiedzanie warto rozpocząć od Museo di Castelveccio (wstęp kosztuje 6€) – zamku pełniącego funkcję obronną, w którym obecnie znajduje się muzeum sztuki. Tuż obok zamku znajduje się Ponte Scaligero – most z którego roztacza się ciekawy widok na zakole rzeki Adygi. Po odwiedzeniu muzeum najlepiej udać się na Piazza Bra – największy plac w Weronie, słynący również z tego, że znajduje się na nim trzeci co wielkości amfiteatr we Włoszech. Amfiteatr w Weronie jest doskonale zachowany, na marmurowych schodach może pomieścić 25 tys. widzów. Niegdyś były tu organizowane krwawe walki gladiatorów, a obecnie wystawiane są tu rozmaite sztuki teatralne. Werona swoją popularność zawdzięcza głównie Szekspirowi i jego dziełu “Romeo i Julia”. Dlatego wizyta w mieście nie może się obyć bez odwiedzenia domu tytułowej Julii (wstęp kosztuje 6€). Co prawda nie ma dowodu, że Romeo i Julia istnieli naprawdę, natomiast rody Montecchi i Capuleti, były znane w Weronie. Dom Julii pochodzi z XIII wieku i należał wcześniej do rodzinny Cappello, która była prawdopodobnie inspiracją dla Szekspira dla stworzenia rodziny Capuleti. Prowadzi do niego długie przejście, na którego ścianach zakochani wypisują dowody swojej miłości. Na dziedzińcu znajduje się posąg Julii, zgodnie z legendą dotknięcie jej prawej piersi gwarantuje szczęście w miłości. W domu Julii mieści się obecnie muzeum, z którego można wyjść na balkon, spod którego Romeo przysięgał Julii dozgonną miłość. Tuż obok Domu Julii znajduje się Piazza delle Erbe – plac targowy, stanowiący jednocześnie centralny punkt Werony. Otoczony jest kawiarenkami i restauracjami oraz ciekawe zdobionymi kamieniczkami. Doskonały widok na plac oraz Weronę można zobaczyć z pobliskiej Torre dei Lamberti 6€. Wieża Lamberti była trzykrotnie powiększana, ostatecznie liczy 83 metry i jest najwyższym budynkiem w Weronie. Będąc na Piazza delle Erbe warto zajrzeć na Piazza dei Signori, elegancki plac zwany także“Salonem Werony”, z pomnikiem Dante Alighieri w centralnej części. Prowadzi do niego Arche della Costa – łuk, z którego zwisa prawdziwe żebro wieloryba. Legenda głosi, że spadnie ono na tego kto nigdy nie skłamał, warto dodać, że wisi ono w tym miejscu od XVIII wieku. 😉 Piękny widok na Weronę roztacza się również z mostu Ponte Pietra oraz wznoszącym się nad nim Castel San Pietro oraz Teatro Romano. Co na ząb? Region Veneto słynie z doskonałych win. Jedzenie w Weronie jest proste i bardzo syte. Najpopularniejszymi potrawami są: risotto oraz bigoli – makaron typowy dla tego regionu Veneto, przypominający wyglądem spaghtetti, lecz nieco grubszy, podawany z dodatkiem rozmaitych sosów. Innym tradycyjnym rodzajem makaronu jest gnocchi – pierożki wypełnione farszem z ziemniaków, podawane z gulaszem z koniny.  Bardzo popularnym daniem w rejonie Veneto jest konina. Może być przyrządzana na rozmaite sposoby, jednak tradycyjna wersja nazywa się patisada de caval. Patisada to konina duszona w winie, przyprawach i warzywach, podawana zwykle z polentą. Polenta to rodzaj mamałygi, przyrządzanej z  mąki kukurydzianej. Danie to można zjeść w restauracji II Punto Rosa, za około 15€. Aby zaoszczędzić na atrakcjach turystycznych Werony, warto kupić Verona Card, dzięki której przejazdy komunikacją miejską oraz wstęp do wielu atrakcji turystycznych są bezpłatne. Dobowa karta kosztuje 18€, można ją kupić przez internet. Ile to kosztuje? – Przelot Warszawa – Bergamo Wizzair – 38 zł – Przelot Bergamo – Warszawa Modlin Ryanair 44 zł – Przejazd Flixbus Bergamo – Werona – Bergamo 38 zł Razem 120 zł oraz opcjonalnie Verona Card – 18 € – 80 zł     ” order_by=”sortorder” order_direction=”ASC” returns=”included” maximum_entity_count=”500″] Powiązane posty/Related posts Rotterdam – miasto nierzeczywiste Monte Cassino – “Przechodniu powiedz Polsce, żeśmy polegli Tajska dynia w kokosie Ormiańska kuchnia – lawasz, morele i najlepsze śniadanie Hiszpania – Santander, zakochasz się bankowo! Mroczne więzienie Patarei Troki i tajemniczy Karaimi Gouda zwana też Hałdą Dublin – miasto na zielonej wyspie, czarnym Guinnessem Nowy Rok – niespodziewane fajerwerki w Mińsku! Bułgaria – czy wakacji warta? Krzywa Wieża – Piza w cieniu pandemii Bałkany – Czarnogóra, małe jest piękne! Park Narodowy Durmitor – gdzieś w odległej Czarnogórze… Jordania – Jak zorganizować wyjazd? Pasażer kontra linie lotnicze cz. II – overbooking Skopje, Macedonia Północna – fantazja szalonego architekta Girl on a Trail – Kosowo Girl on a Trail – Ludzka strona Lizbony Tyraspol, Naddniestrze – alternatywna rzeczywistość Szwajcaria – tu się jeździ na krawędzi! Turyn i okolice czyli śladami Umberto Eco Azerbejdżan – kraina ognia i błotnych wulkanów Po prostu Bratysława! Jakriborg – średniowieczne miasto widmo Belgia, Luksemburg, Francja – niesłychanie tanie podróżowanie Ejlat – ucieczka przed zimą, czyli doskonały plan prev next

error: Content is protected !!