<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>ciekawe -</title>
	<atom:link href="https://girlonatrail.pl/tag/ciekawe/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/ciekawe/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 11 Jun 2024 18:38:55 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>

<image>
	<url>https://girlonatrail.pl/wp-content/uploads/2017/07/cropped-8656-1-32x32.jpg</url>
	<title>ciekawe -</title>
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/ciekawe/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Pasażer kontra linie lotnicze cz. II – overbooking</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/pasazer-kontra-linie-lotnicze-cz-ii-overbooking/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/pasazer-kontra-linie-lotnicze-cz-ii-overbooking/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Jul 2015 06:44:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Porady]]></category>
		<category><![CDATA[ciekawe]]></category>
		<category><![CDATA[podroze]]></category>
		<category><![CDATA[porady]]></category>
		<category><![CDATA[samolot]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://littlebigtravel.pl/?p=1572</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wraz z upowszechnieniem się transportu lotniczego oraz cięciami kosztów przez linie lotnicze, coraz więcej pasażerów spotyka się z zjawiskiem zwanym overbooking. Overbooking w terminologii lotniczej oznacza nic innego jak, sprzedaż większej ilości biletów w stosunku do dostępnych w samolocie miejsc. Można by się zastanowić czemu przewoźnicy lotniczy podejmują takie ryzyko? Odpowiedź jest prosta… jest to korzystne finansowo, gdyż lot pustego samolotu jest bardziej kosztowny niż konsekwencje finansowe, w przypadku gdy wystąpi overbooking. Linie lotnicze obserwują trendy kształtujące się na poszczególnych trasach i na tej podstawie wyliczają szacunkową ilość pasażerów, która nie pojawi się przy stanowisku odpraw. Problem pojawia się wówczas, gdy wszyscy pasażerowie stawią się na dany lot. Moja rada jest taka… jeśli masz czas, możesz sobie pozwolić na dzień na żądanie w pracy i/lub nie wiążą cię inne loty, zgłoś się na ochotnika na lot późniejszy! Wysokość rekompensaty za późniejszy wylot jest uzależniona o długości trasy oraz miejsca docelowego. I tak: 1) w przypadku lotów odbywających się na terenie Unii Europejskiej: &#8211; do 1500 km – odszkodowanie wynosi 250 euro, &#8211; powyżej 1500 km – 400 euro, 2) w przypadku lotów realizowanych pomiędzy krajami Unii Europejskiej a innymi państwami: &#8211; do 1500 km – odszkodowanie wynosi 250 euro, &#8211; od 1500 km do 3500 km – 400 euro, &#8211; a ponad 3500 km – 600 euro. Należy także pamiętać, że powyższe odszkodowania są kwotami minimalnymi. Wiele linii lotniczych, dbających o swój wizerunek, w przypadku braku ochotników proponuje większe rekompensaty. Zatem w przypadku braku chętnych warto spróbować negocjować stawkę. Oczywiście wypłacenie odszkodowania, nie zwalnia przewoźnika z obowiązku zapewnienia nam wyżywienia, zakwaterowania i transportu na lotnisko, do czasu następnego lotu. W przypadku gdy nie możemy sobie pozwolić na wydłużenie czasu podróży, dobrą strategią jest przybycie wcześniej na lotnisko, gdyż w przypadku braku chętnych na późniejszą podróż, linia lotnicza może odmówić przyjęcia nas na pokład (oczywiście przysługuje nam wówczas odszkodowanie w kwocie wymienionej wyżej). Odszkodowania wypłacane są w gotówce, ale mogą wystąpić również w formie vouchera, jeśli pasażer wyrazi zgodę na taką formę. Niestety istnieją sytuacje kiedy prawo do odszkodowania nie przysługuje. Możemy do nich zaliczyć: &#8211; problemy zdrowotne pasażera, &#8211; wymogi zapewnienia odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa lotu, &#8211; brak odpowiednich dokumentów podróżnych, &#8211; przyczyny niezależne od przewoźnika, jak np. konflikty zbrojne czy wybuch wulkanu, &#8211; linia lotnicza poinformowała o odwołaniu lotu nie później niż 2 tygodnie przez datą odlotu, &#8211; linia lotnicza poinformowała o odwołaniu lotu w terminie późniejszym niż 2 tygodnie przed datą odlotu i zaproponowała alternatywną podróż, w odpowiednim czasie. Wówczas przewoźnik ma obowiązek umożliwić pasażerowi wybór jednej z następujących opcji: &#8211; zwrot kosztu biletów (niektóre linie oferują vouchery na większą kwotę niż opłacony wcześniej lot), &#8211; wybranie alternatywnej podróży, w możliwie jak najkrótszym terminie, &#8211; przeniesienie rezerwacji na inny, wybrany przez pasażera termin. Przypadki naruszania postanowień Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr&#160;261/2004&#160;z dnia 11&#160;lutego&#160;2004 r. ustanawiającego wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów, uchylające rozporządzenie (EWG) nr&#160;295/91, należy zgłaszać w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego, znajdującego się w Warszawie przy ulicy Marcina Flisa 2, e-mail:&#160;kancelaria@ulc.gov.pl &#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/pasazer-kontra-linie-lotnicze-cz-ii-overbooking/">Pasażer kontra linie lotnicze cz. II – overbooking</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/pasazer-kontra-linie-lotnicze-cz-ii-overbooking/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pasażer kontra linie lotnicze cz. I – opóźnienie lotu</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/pasazer-kontra-linie-lotnicze-cz-i-opoznienie-lotu/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/pasazer-kontra-linie-lotnicze-cz-i-opoznienie-lotu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Jul 2015 02:24:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Porady]]></category>
		<category><![CDATA[ciekawe]]></category>
		<category><![CDATA[odszkodowanie]]></category>
		<category><![CDATA[podroze]]></category>
		<category><![CDATA[porady]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://littlebigtravel.pl/?p=1385</guid>

					<description><![CDATA[<p>Chyba każdy z nas podróżując samolotem spotkał się choć raz z opóźnieniem lotu. Często opóźnienia w transporcie lotniczym mają miejsce na skutek czynników niezależnych od przewoźnika, jak złe warunki pogodowe, zagrożenie bezpieczeństwa, czy wybuch wulkanu. Jednak co w sytuacji kiedy opóźnienie lotu wynika z winy linii lotniczej? Podróżujący: &#8211; z lotniska znajdującego się w obrębie Unii Europejskiej/Europejskiego Obszaru Gospodarczego lub Szwajcarii, &#8211; pomiędzy krajem trzecim a UE/EOG lub Szwajcarią, &#8211; samolotem należącym do operatora z UE/EOG lub Szwajcarii, mają zapewnioną ochronę na podstawie Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 261/2004 z dnia 11&#160;lutego&#160;2004 r. ustanawiającego wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów, uchylające rozporządzenie (EWG) nr 295/91. Na podstawie tych przepisów, operator lotniczy ma obowiązek zapewnienia swoim klientom bezpłatnych posiłków i napojów, oraz umożliwienia wykonania 2 rozmów telefonicznych lub wysłania 2 maili. W przypadku dłuższego opóźnienia pasażerowie mają również prawo do skorzystania z bezpłatnego noclegu oraz transportu na lotnisko. Ale to na tym nie koniec… Jeśli nasza podróż została wydłużona z winy przewoźnika o co najmniej 3 godziny, mamy prawo do odszkodowania (podstawa prawna: wyrok z dnia 19 listopada 2009 roku Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawach połączonych C-402/07 i C-432/07). Wysokość rekompensaty jest uzależniona od długości trasy oraz miejsca docelowego. I tak: 1) w przypadku lotów odbywających się na terenie Unii Europejskiej: &#8211; do 1500 km – odszkodowanie wynosi 250 euro, &#8211; powyżej 1500 km – 400 euro, 2) w przypadku lotów realizowanych pomiędzy krajami Unii Europejskiej a innymi państwami: &#8211; do 1500 km – odszkodowanie wynosi 250 euro, &#8211; od 1500 km do 3500 km – 400 euro, &#8211; a ponad 3500 km – 600 euro. Należy pamiętać, że kwota ta może zostać pomniejszona o połowę w przypadku gdy przewoźnik umożliwił nam alternatywną podróż w zbliżonym terminie. Odszkodowanie w wysokości 50% powyższych kwot, przysługuje w przypadku gdy czas przylotu „samolotu zastępczego”, w stosunku do pierwotnego, przez nas wykupionego nie przekracza: &#8211; 2 godzin w odniesieniu do lotów na maksymalną odległość 1500 km, &#8211; 3 godzin w odniesieniu do lotów w obrębie UE/EOG i Szwajcarii, na odległość powyżej 1500 km, &#8211; 3 godzin w odniesieniu do lotów poza UE/EOG i Szwajcarii, na odległość od 1500 km do 3500 km, &#8211; 4 godzin w odniesieniu do lotów poza UE/EOG i Szwajcarii, na odległość powyżej 3500 km. Dodatkowo w przypadku ponad 5 – godzinnego opóźnienia mamy prawo do lotu powrotnego (do pierwotnego miejsca) lub zwrotu kosztu biletów. Trzeba natomiast mieć na uwadze, że skorzystanie z tego drugiego przywileju automatycznie zwalnia operatora lotniczego z obowiązku udzielenia dalszej pomocy. Jak widać Unia Europejska w sposób wyczerpujący zadbała o nasze prawa, natomiast jak wygląda to w praktyce? Po pierwsze pasażerowie bardzo rzadko dochodzą swoich roszczeń od linii lotniczych. Podstawowy problem stanowi nieznajomość swoich praw. Przewoźnicy mają obowiązek przekazania w formie pisemnej każdemu pasażerowi informacji o przysługujących mu przywilejach. Jednak czy ktoś kiedykolwiek spotkał się z taką sytuacją? Linie lotnicze starają się pomijać tą kwestię. Zresztą nie ma się co dziwić, odszkodowania za opóźnienie lotu linii „low-costowej”, znacznie przewyższyłyby kwotę sprzedanych biletów. Drugim problemem jest sceptycyzm pasażerów, co do sensu dochodzenia swoich roszczeń w starciu z wielkimi przedsiębiorstwami lotniczymi. Jednak należy pamiętać, że w tej walce nie jesteśmy osamotnieni. Zatem jak wygląda procedura odszkodowawcza? Zaczynamy od przesłania linii lotniczej unijnego formularza skargi dostępnego na tej stronie. W przypadku braku odpowiedzi ze strony przewoźnika lub gdy otrzymana odpowiedź nie jest dla nas satysfakcjonująca, możemy zwrócić się do odpowiednich organów odpowiedzialnych za respektowanie przepisów zapewniających ochronę praw pasażerów, zgodnie z wymogami Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 261/2004. Całą dotychczasową korespondencję z linią lotniczą należy skierować do właściwego ze względu na miejsce zdarzenia (wylotu), organu. Lista tych instytucji dostępna jest na stronie. W przypadku gdy, opóźnienie lotu miało miejsce poza terenem UE/EOG lub Szwajcarii, skargę należy złożyć w miejscu docelowym naszej podróży. W Polsce instytucją odpowiedzialną za ochronę praw pasażerów jest Urząd Lotnictwa Cywilnego, znajdujący się w Warszawie przy ulicy Marcina Flisa 2, e-mail:&#160;kancelaria@ulc.gov.pl. Urząd rozpatruje przyczyny opóźnienia wylotu. W przypadku gdy, nastąpiło ono z winy przewoźnika, może stwierdzić zasadność wypłaty odszkodowania pasażerowi. Przewoźnik lotniczy jest zwolniony z wypłacenia odszkodowania jeśli dowiedzie, że opóźnienie zostało spowodowane okolicznościami niezależnymi. W przypadku gdy Urząd Lotnictwa Cywilnego, uzna, że opóźnienie nastąpiło z przyczyn niezależnych od przewoźnika, bądź przewoźnik uchyla się od wypłaty odszkodowania, pozostaje nam dochodzenie swoich roszczeń na drodze sądowej. Jednak i tutaj przychodzi nam z pomocą prawodawstwo Unii Europejskiej. W przypadku roszczeń, których wartość nie przekracza 2000 euro, mamy możliwość skorzystania z uproszczonej procedury tzw. europejskiego postępowania w sprawie drobnych roszczeń (podstawa prawna: Rozporządzenie WE nr&#160;861/2007&#160;Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11&#160;lipca&#160;2007 r. ustanawiające europejskie postępowanie w sprawie drobnych roszczeń). Procedura jest o tyle korzystna, gdyż realizowana jest w przyśpieszonym trybie oraz nie wiąże się z ponoszeniem wysokich kosztów sądowych. Szczegółowe informacje dotyczące tej procedury można znaleźć na stronie Europejskiego Centrum Konsumenckiego. Na marginesie dodam, że to postępowanie nie dotyczy wyłącznie spraw związanych z liniami lotniczymi, ale także wszelkich sporów w sprawach cywilnych i handlowych. Jak widać nasze prawa są kompleksowo chronione przez prawodawstwo unijne, dlatego w przypadku zaistnienia opóźnienia w wylocie, warto być świadomym swoich przywilejów oraz zdecydowanym w dochodzeniu swoich roszczeń. &#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/pasazer-kontra-linie-lotnicze-cz-i-opoznienie-lotu/">Pasażer kontra linie lotnicze cz. I – opóźnienie lotu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/pasazer-kontra-linie-lotnicze-cz-i-opoznienie-lotu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wietnam &#8211; Istny Sajgon… czyli szkoła przetrwania na wietnamskich drogach</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/istny-sajgon-czyli-szkola-przetrwania-na-wietnamskich-drogach-wietnam/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/istny-sajgon-czyli-szkola-przetrwania-na-wietnamskich-drogach-wietnam/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Jul 2015 02:02:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wietnam]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[ciekawe]]></category>
		<category><![CDATA[drogi]]></category>
		<category><![CDATA[Ho Chi Mihn]]></category>
		<category><![CDATA[Sajgon]]></category>
		<category><![CDATA[skutery]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://littlebigtravel.pl/?p=1239</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nasze przygody z hotelem nie były jedyną atrakcją, jaką Wietnam zafundował nam już pierwszego dnia. Umęczeni podróżą i umierający z głodu postanowiliśmy wybrać się na miasto w celu spróbowania wietnamskich specjałów. Jako kierowcy jeżdżący po Warszawie myśleliśmy, że widzieliśmy już wszystkie możliwe „drogowe akrobacje”, jak się jednak później okazało, samo przejście na drugą stronę ulicy stanowi w Wietnamie nie lada wyzwanie. Wietnam to istna dżungla drogowa w dosłownym znaczeniu tego słowa. Wyobraźcie sobie przykładowo 7 mln miasto z niezbyt rozbudowaną infrastrukturą drogową i dodajcie do tego brak jakichkolwiek zasad ruchu drogowego. Skrzyżowania ze światłami i pasami dla pieszych są tam rzadkością, a jeśli już są to może się zdarzyć, że wyglądają mniej więcej tak: Obserwując przechodzących przez jezdnię śmiałków, zaobserwowaliśmy zasadę ruchu rządzącą tą karkołomną operacją. Bezwzględnie należy odłożyć na bok europejskie przeświadczenie o prawach pieszego na drodze i uświadomić sobie, że jest się przeszkodą, którą bezprawnie wtargnęła na jezdnię. Następnie ograniczając do minimum rozglądanie się na boki (czynność ta grozi zawałem serca), należy spokojnym i pewnym krokiem kierować się do upragnionego celu. W praktyce wygląda to następująco: Po ponad dobie na „diecie samolotowej”, czując niesamowity aromat jedzenia unoszący się z drugiej strony ulicy, cóż mogliśmy zrobić… Zrobiliśmy ten nieśmiały pierwszy krok, czując się niemalże jak zwierzyna łowna w drodze do wodopoju na sawannie. Cel wydawał się bliski a zarazem tak odległy. W trakcie przeprawy obserwowaliśmy przejeżdżające tuż przed naszymi nosami autobusy, ciężarówki oraz niezliczoną ilość skuterów. Przedostanie się na krawężnik było dla nas porównywalne do postawienia stopy na Evereście. Na tym nie koniec drogowych atrakcji. Głównym środkiem transportu Wietnamczyków są skutery, które służą do przewożenia dosłownie wszystkiego, zaczynając od sprzętu domowego, budowlanego a kończąc na zwierzętach gospodarskich. W osłupienie jednak wprawiał nas niejednokrotny widok 6-osobowej rodziny, matki karmiącej dziecko na tylnim siedzeniu czy pana który zdecydował się na przewiezienie całej meblościanki. Nie byliśmy odosobnieni w naszym zachwycie fantazją drogową Wietnamczyków. Będąc w Ho Chi Minh (dawnym Sajgonie) codziennie spotykaliśmy w barze znajdującym się tuż obok naszego hotelu, pewnego Australijczyka. Siedział zawsze w tym samym miejscu i popijał piwko. Jak się później okazało, kolega z Australii po prostu lubił przyjeżdżać na wakacje do Wietnamu i obserwować ruch uliczny! Rzeczywiście czynność ta dostarcza wielu wrażeń, zaczynając od niedowierzania połączonego z fascynacją, a kończąc na dreszczyku grozy. &#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/istny-sajgon-czyli-szkola-przetrwania-na-wietnamskich-drogach-wietnam/">Wietnam &#8211; Istny Sajgon… czyli szkoła przetrwania na wietnamskich drogach</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/istny-sajgon-czyli-szkola-przetrwania-na-wietnamskich-drogach-wietnam/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Hanoi &#8211; Money talks… czyli żądza pieniądza w wersji socjalistycznej</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/money-talks-czyli-pogon-za-pieniadzem-w-wersji-socjalistycznej/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/money-talks-czyli-pogon-za-pieniadzem-w-wersji-socjalistycznej/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Jul 2015 23:08:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Wietnam]]></category>
		<category><![CDATA[ciekawe]]></category>
		<category><![CDATA[Hanoi]]></category>
		<category><![CDATA[hotel]]></category>
		<category><![CDATA[podroze]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://littlebigtravel.pl/?p=191</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pomimo prawie miesięcznego pobytu Wietnam nadal stanowi dla nas jedną wielką zagadkę. Jest to niesamowicie różnorodny, pełen kontrastów kraj, gdzie z punktu widzenia Europejczyka zwykła codzienność często graniczy z absurdem. Właśnie ta absurdalność była przyczyną jednej z naszych przygód w stolicy Wietnamu &#8211; Hanoi. Zacznijmy może od pierwszego absurdu… Zaskakujące jest to że pomimo socjalistycznego ustroju, kraj ten w zasadzie jest przesiąknięty do szpiku kości krwiożerczym kapitalizmem. Jednym słowem pieniądz może i rządzi światem, ale z pewnością Wietnam upodobał sobie najbardziej. Przygotowując podróż przestudiowałam uważnie wszystkie możliwe pułapki jakie mogą czekać nasz portfel w tym kraju, jednak jak się później okazało nie wszystko da się przewidzieć. Wśród ostrzeżeń pojawiały się głównie informacje o krętackich praktykach taksówkarzy, pomyśleć można, że to żadna nowość nawet w europejskich warunkach, jednak w Wietnamie praktyki te nie ograniczają się wyłącznie do zwielokrotnienia taryfy. Może się zdarzyć, że nieświadomy panujących zwyczajów pasażer taksówki zostanie zawieziony do innego hotelu niż planował, bo według pana donga (wietnamska wersja pana złotówy) jego hotel przykładowo jest w remoncie bądź co gorsza nie istnieje! Przerażony i zdezorientowany turysta w prawie 7 mln mieście typu Hanoi zdaje się na łaskę „pomocnego” taksówkarza i w efekcie „ląduje” w lokalu który ciężko zaliczyć do jakiejkolwiek kategorii noclegowej. Dezorientację biednego turysty potęguje dodatkowo fakt, że Wietnam słynie z różnego typu „naśladowców”. Filozofia tego wydaje się prosta i logiczna… jeśli jakaś usługa lub produkt jest na tyle dobra, że zyskała szeroką rozpoznawalność i uznanie, to ten niedościgniony wzór należy naśladować!!! Przykładowo wszystko w Wietnamie jest rekomendowane przez Lonely Planet oczywiście sama nazwa pisana jest na wszelkie możliwe sposoby…. Podobna sytuacja, choć na mniejszą skalę ma miejsce również w Tajlandii, gdzie znana sieć kawiarni wygląda znajomo lecz jednak nieco inaczej…. Przygotowani na wszystkie te pułapki, wylądowaliśmy po ponad dobie podróży w stolicy Wietnamu &#8211; Hanoi. Zmęczeni długa podróżą, zdecydowaliśmy się na transport taksówką (który pomimo tego co napisałam wcześniej i tak jest bardzo tani) do wcześniej zarezerwowanego hotelu. Oczywiście od razu pokazaliśmy panu dongowi adres pod który chcemy jechać i przystąpiliśmy do ustalania ceny. Trzeba zaznaczyć, że tego typu ustalenia w Wietnamie do łatwych nie należą. Wietnamczycy są doskonałymi handlarzami, a sztukę targowania mają opanowaną do perfekcji. Największym „paradoksem” jest jednak fakt, że gdy biedny turysta chce ustalić cenę kursu, okazuje się że taksówkarz nie włada ŻADNYM językiem! Zaskakujące jest jednak to że gdy zrezygnowany klient odchodzi w poszukiwaniu bardziej uzdolnionego lingwistycznie taksówkarza, nagle naszemu panu dongowi rozwiązuje się język. Tak też stało się w naszym przypadku, nasz delikwent zaczął mówić wszystkimi językami świata! Szczęśliwi z ustalenia, dobrej jak na turystów taryfy udaliśmy się do wcześniej zarezerwowanego hotelu. Pan taksówkarz grzecznie przywiózł nas pod wskazany adres Hotelu du Centre Ville. Na miejscu przywitał nas recepcjonista, którego amerykański uśmiech nie wskazywał braku znajomości imperialnego języka. Przygotowani i na te okoliczność, odwzajemniając amerykański uśmiech, wręczyliśmy mu rezerwację w języku wietnamskim. Otrzymaliśmy klucze i udaliśmy się do pokoju. Okazało się jednak, że nastąpiła pomyłka i otrzymaliśmy pokój o niższym standardzie. Zdziwiło nas to gdyż zastany pokój był zgodny z rezerwacją, ale skoro recepcjonista nalegał żebyśmy przenieśli się do pokoju VIP (za tą samą cenę), postanowiliśmy nie robić mu przykrości. Po ponownym zakwaterowaniu, naszą konsternację wzbudziła inna nazwa hotelu w danych do sieci WiFi, jednak nasze wątpliwości zostały szybko rozwiane przez pomocnego recepcjonistę. Następnego dnia, ku mojemu zaskoczeniu otrzymałam maila z informacją o rzekomym naszym niepojawieniu się w hotelu du Centre Ville. Natychmiast udaliśmy się do recepcji, gdzie przywitała nas pani władająca na tyle dobrze językiem angielskim, żeby oznajmić nam że jesteśmy w innym hotelu! Nie będę dodawać, że wcześniej wybrany przez nas hotel sąsiadował z tym w którym zostaliśmy zakwaterowani, a wnętrza obydwu, zaczynając od umeblowania a kończąc na charakterystycznej pościeli były takie same. Różnica była jedynie taka, że Hotel du Centre Ville szczycił się osamotnioną jedną gwiazdką, natomiast nasz nowy hotel miał ich aż dwie! Po krótkiej wymianie zdań oraz telefonie do managera, recepcjonistka oznajmiła, że możemy zostać w hotelu, za tą samą opłatą, a wszystkie formalności z poprzednim hotelem zostaną przez obsługę załatwione. Jak widać w trakcie podróży nie da się wszystkiego przewidzieć i dopilnować, a właśnie ta śmieszna sytuacja jak i wiele innych które nam się później przytrafiły w Wietnamie, stanowi o unikalności tego kraju w najlepszym tego słowa znaczeniu.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/money-talks-czyli-pogon-za-pieniadzem-w-wersji-socjalistycznej/">Hanoi &#8211; Money talks… czyli żądza pieniądza w wersji socjalistycznej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/money-talks-czyli-pogon-za-pieniadzem-w-wersji-socjalistycznej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Xel-Ha &#8211; Miejsce gdzie rodzi się woda</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/miejsce-gdzie-rodzi-sie-woda-xel-ha/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/miejsce-gdzie-rodzi-sie-woda-xel-ha/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Jul 2015 22:22:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ameryka Pln]]></category>
		<category><![CDATA[Meksyk]]></category>
		<category><![CDATA[Ameryka Polnocna]]></category>
		<category><![CDATA[ciekawe]]></category>
		<category><![CDATA[nurkowanie]]></category>
		<category><![CDATA[Park wodny]]></category>
		<category><![CDATA[Xel-Ha]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://littlebigtravel.pl/?p=1284</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ciekawą propozycją dla miłośników parków wodnych jest Xel-Ha, znajdujące w Meksyku się we wschodniej części Półwyspu Jukatan, niedaleko stanowiska archeologicznego w Tulum. Xel-Ha, to właściwie ogromne naturalne akwarium, zachwycające swoją bioróżnorodnością. Sama nazwa parku, w języku Majów oznacza „miejsce gdzie rodzi się woda”. Zgodnie z legendą, bogowie Majów połączyli swoją mądrość, wizje oraz poczucie estetyki i piękna, tworząc właśnie Xel-Ha. Byli oni, na tyle zachwyceni swoim dziełem, że zabronili ludziom wstępu do tego raju. Bram jego miały strzec iguany – pełniące rolę strażników ziemi, pelikany – chroniące powietrze oraz papugoryby – broniące wody. Wszystkie te osobniki doskonale wypełniają to zadanie po dziś dzień. Właśnie w Xel-Ha, dzięki połączeniu wód z płynącej nieopodal rzeki z Morzem Karaibskim, możemy podziwiać niesamowitą różnorodność podwodnego&#160;świata. Wody słodkie i słone stanowią unikalny ekosystem zamieszkiwany przez ponad 70 gatunków ryb, zachwycających tęczowymi kolorami. Na terenie parku znajdują się liczne ścieżki porośnięte tropikalną roślinnością, gdzie można spotkać,&#160;przechadzające się leniwie iguany. Po pełnym atrakcji dniu można odpocząć na hamakach, podziwiając piękny krajobraz Morza Karaibskiego. Xel-Ha jest doskonale wyposażone w infrastrukturę turystyczną. Na terenie obiektu znajdują się: restauracje, bary, prysznice, przebieranie oraz sklepy. Park zapewnia również szeroki wybór atrakcji, jak ziplining, nurkowanie czy snorkeling. Co ciekawsze, został zrealizowany zgodnie z zasadą ekologicznie zrównoważonej turystyki. Działania władz Xel-Ha, poza turystyką, skierowane są na ochronę przyrodniczych zasobów tego miejsca. Na szeroką skalę prowadzone są prace związane z&#160;ochroną zagrożonych siedlisk oraz zalesianiem terenu rodzimą roślinnością. Zainteresowanych odsyłam na stronę internetową Xel-Ha &#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/miejsce-gdzie-rodzi-sie-woda-xel-ha/">Xel-Ha &#8211; Miejsce gdzie rodzi się woda</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/miejsce-gdzie-rodzi-sie-woda-xel-ha/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
