<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>II Wojna Światowa -</title>
	<atom:link href="https://girlonatrail.pl/tag/ii-wojna-swiatowa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/ii-wojna-swiatowa/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 02 Feb 2025 15:13:33 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://girlonatrail.pl/wp-content/uploads/2017/07/cropped-8656-1-32x32.jpg</url>
	<title>II Wojna Światowa -</title>
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/ii-wojna-swiatowa/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Borne Sulinowo &#8211; Dom Oficera: Zapomniana Historia</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/borne-sulinowo-dom-oficera-zapomniana-historia/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/borne-sulinowo-dom-oficera-zapomniana-historia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Feb 2025 15:13:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Urbex]]></category>
		<category><![CDATA[cmenatrz]]></category>
		<category><![CDATA[II Wojna Światowa]]></category>
		<category><![CDATA[opuszczone miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[urbex]]></category>
		<category><![CDATA[urbex Polska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=18752</guid>

					<description><![CDATA[<p>Borne Sulinowo to zagadkowa miejscowość, którą kiedyś trudno było znaleźć na mapie Polski. Jej istnienie było ściśle strzeżoną tajemnicą. Historia tego miejsca zaczyna się w latach 1933–1939, kiedy to III Rzesza rozpoczęła wysiedlanie mieszkańców, by zbudować tu bazę wojskową i poligon. W latach 1934–1937 utworzono Wał Pomorski (Pommernsellung), będący częścią umocnień wschodniej granicy III Rzeszy. W garnizonie Groß Born, jak wówczas nazywano Borne Sulinowo, stacjonowały jednostki dywizji pancernej Heinza Guderiana, znanego teoretyka wojskowości i autora książki „Achtung – Panzer!”, prezentującej koncepcję „blitzkriegu”. Co ciekawe, odbywały się tu również ćwiczenia oddziałów Afrika Korps, które także trenowały na Pustyni Błędowskiej. W tamtym czasie powstał także Dom Oficera, pełniący funkcję ośrodka szkoleniowego. Uroczystego otwarcia Domu Oficera dokonał Adolf Hitler 18 sierpnia 1938 r. Oprócz części szkoleniowej, w budynku mieściło się kasyno oficerskie oraz sala koncertowa przeznaczona na specjalne uroczystości. Była również restauracja, z której roztaczał się niesamowity widok na Jezioro Pile. Choć z oddali Dom Oficera nadal prezentuje się imponująco, z bliska widać jego zaawansowaną dekompozycję. Dla mnie to zaleta, ponieważ czyni to miejsce ciekawszym do zwiedzania. Z punktu widzenia historycznego i architektonicznego, jednak żal patrzeć, jak taki cenny zabytek popada w ruinę. W 2010 r. pożar zniszczył dużą część budynku, w tym dach sali koncertowej. Dalszych zniszczeń dokonała natura. Mimo postępującego rozkładu, Dom Oficera nadal robi niesamowite wrażenie. Eksplorując jego wnętrza, można wyobrazić sobie, jak wyglądał w czasach swojej świetności. Przeszklony sufit, choć częściowo zawalony, nadal wygląda imponująco. Historia Bornego Sulinowa nie kończy się wraz z upadkiem III Rzeszy. Po wojnie teren ten został zajęty przez Armię Czerwoną i jego istnienie było utrzymywane w ścisłej tajemnicy. W pobliskiej miejscowości Brzezino-Kolonia zlokalizowano bazę radzieckich wojsk rakietowych. Znajdował się tam także tajemniczy obiekt 3002, o którym pisałam tutaj. Dom Oficera to nie jedyna atrakcja Bornego Sulinowa. W okolicy znajduje się wiele poniemieckich bunkrów. Ciekawym miejscem jest także Kłomino – miasto-widmo. W czasach III Rzeszy znajdował się tu obóz jeniecki, w którym przetrzymywano Polaków, Francuzów i Rosjan. Po wojnie, kiedy teren przejęła Armia Czerwona, obóz służył dla niemieckich żołnierzy. Następnie przekształcono go na bazę wojskową, która funkcjonowała do 1992 r. Od tego czasu Kłomino nie zostało nigdy zasiedlone, a budynki stopniowo wyburzano. Obecnie miasto nie stanowi dużej atrakcji ponieważ praktycznie niewiele tu zostało. Nieopodal Bornego w lesie, na drodze wylotowej w kierunku Szczecinka, znajduje się jeszcze jedno ciekawe miejsce &#8211; radziecki cmentarz wojskowy. Cmentarz powstał tuż po zajęciu tych terenów przez Armię Czerwoną i utworzeniu na nich bazy wojskowej w 1945 r. i funkcjonował do 1992 r.&#160; tj. do czasu jej likwidacji. &#160;Jest to cmentarz cywilno – wojskowy, a zatem spoczywają na nim też cywile obsługujący tajną bazę wojskową i ich rodziny. Większość osób została pochowana tu w latach 1945 do 1967. Natomiast po roku 1970 r. chowano tu wyłącznie dzieci personelu bazy wojskowej.&#160; Na cmentarzu znajduje się około 350 grobów z czego prawie połowa jest anonimowa. Możemy się tylko domyślać kto, tu spoczywa. Prawdopodobnie byli to żołnierze 6 Gwardyjskiej Witebsko-Nowogrodzkiej Dywizji Zmechanizowanej, stacjonujący w Bornem Sulinowie. Nie było wówczas wojny, a władze prawdopodobnie nie chciały psuć statystyk wypadkami śmiertelnymi w trakcie ćwiczeń. Podejrzewa się także, że anonimowe mogiły należą też do dezerterów. W 2007 r., po renowacji cmentarza, przeniesiono tu ciała żołnierzy radzieckich z likwidowanych cmentarzy w Kołobrzegu i Białogardzie. Od tego czasu oficjalna nazwa cmentarza brzmi „Cmentarz Żołnierzy Północnej Grupy Wojsk Federacji Rosyjskiej i Członków Ich Rodzin w Bornem Sulinowie”. Miejscowi nazywają go jednak „cmentarzem z pepeszą”. Nazwa ta pochodzi od grobu Iwana Paddubnego, oznaczonego pomnikiem pepeszy – radzieckiego pistoletu maszynowego. Pomnik został przeniesiony z centrum Bornego Sulinowa po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Choć historia pepeszy jest znana, los żołnierza pozostaje zagadką. Istnieją podejrzenia, że zginął w strzelaninie we wsi Krągi w 1946 r. Okoliczności tego zdarzenia nie są znane, ale fakt, że miało ono miejsce rok po zakończeniu wojny, jest zaskakujący. &#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/borne-sulinowo-dom-oficera-zapomniana-historia/">Borne Sulinowo &#8211; Dom Oficera: Zapomniana Historia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/borne-sulinowo-dom-oficera-zapomniana-historia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Moskwa, muzea &#8211; jakie miejsca warto odwiedzić?</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/moskwa-muzea-jakie-miejsca-warto-odwiedzic/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/moskwa-muzea-jakie-miejsca-warto-odwiedzic/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Apr 2020 15:03:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Rosja]]></category>
		<category><![CDATA[II Wojna Światowa]]></category>
		<category><![CDATA[Moskwa]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=14083</guid>

					<description><![CDATA[<p>Moskwa chodziła mi po głowie właściwie od wizyty w Sankt Petersburgu czyli od 5 lat. Podobnie jak większość turystów, chciałam postawić swoją stopę na Placu Czerwonym. Dla wielu taka ekspedycja jest porównywalna do postawienia stopy na księżycu. Ja co prawda nie dokonałam żadnego wielkiego skoku dla ludzkości, natomiast zrealizowałam główny cel mojego wyjazdu, zrewidowałam swoje stereotypy o Rosjanach. Rosja, a przede wszystkim Moskwa jest postrzegana delikatnie mówiąc z dużym dystansem, jest to szczególnie widoczne w turystycznych miejscach, gdzie rzadko słychać inny język poza rosyjskim. Język polski słyszałam tylko raz w ciągu tygodnia, natomiast czasami wydawało mi się, że sama jestem swego rodzaju „atrakcją turystyczną”. Mieszkańcy Moskwy nie ukrywali swojego zaskoczenia moją narodowością i za każdym razem reagowali bardzo entuzjastycznie.&#160; Nie da się ukryć, że nasze relacje i wzajemnie postrzeganie określa polityka i gorzka historia, jednak jeśli spróbujemy odłożyć te kwestie na bok, wówczas ujrzymy zupełnie inne, zaskakujące oblicze Rosjan. Nie chcę wnikać w politykę bo to grząski grunt natomiast, nie da się od niej uciec, dlatego dla kontrastu warto odwiedzić parę miejsc, aby przekonać się na własne oczy jak w Rosji przedstawiane są czasy II Wojny Światowej, Zimnej Wojny oraz te współczesne po upadku ZSRR. Szczerze przyznam, że moje wyobrażenia w dużym stopniu potwierdziły się, natomiast niektóre rzeczy mnie zaskoczyły. Mówi się, że zwycięzcy piszą historię, ja bym dorzuciła do tego jeszcze, że każde państwo pisze swoją wersję historii.&#160; Właściwie w ten sposób mogę w skrócie opisać charakter miejsc poświęconych wydarzeniom od 1939 r. (a właściwie od 1941 r., ale o tym będzie później), do czasów obecnych. Jednym z nich jest Centralne Muzeum Sił Zbrojnych, znane także jako Muzeum Armii Radzieckiej, obejmuje zbiory od czasów Rewolucji Październikowej do rosyjskiej inwazji na Gruzję w 2008 r. Pierwsza ekspozycja została otwarta przez samego Lenina w 1919 r., w miarę powiększania się zbiorów, muzeum zostało przeniesione w 1965 r. do obecnej lokalizacji, tuż obok Centralnego Teatru Armii Rosyjskiej. Główna część muzeum została poświęcona Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. W celu wyjaśnienia, Wielka Wojna Ojczyźniana różni się od II Wojny Światowej tym, że rozpoczęła się znacznie później tzn. 22 czerwca 1941 r. wraz z inwazją III Rzeszy na ZSSR. &#160;W tzw. Sali Zwycięstwa można zobaczyć replikę flagi którą radzieccy żołnierze wywiesili na Reichstagu w maju 1945 r. Centralne miejsce ekspozycji zajmuje nazistowski orzeł oraz ogromne zdjęcie parady na Placu Czerwonym, tuż po zakończeniu Wojny.&#160; Kolejne cztery sale poświęcone są militarnej historii Rosji w okresie powojennym. Można tu zobaczyć eksponaty związane z okresem Zimnej Wojny jak np. wrak amerykańskiego samolotu szpiegowskiego Lockheed U-2 zestrzelonego w 1960 r., czy pamiątki związane z udziałem Rosji w rozmaitych konfliktach zbrojnych: w Wietnamie, Korei, Syrii, Afganistanie oraz Czeczenii. Znajdują się tu również flagi oraz sprzęt przechwycony od Gruzińskich żołnierzy w trakcie inwazji Rosji na Gruzję w 2008 r. Na zewnątrz znajduje się duża kolekcja czołgów, samolotów bojowych oraz artylerii. Wstęp kosztuje 120 RUB – dane z 2019 r. Więcej informacji o muzeum oraz godzinach otwarcia dostępna jest tutaj. Niestety informacje o eksponatach zamieszczone są wyłącznie w języku rosyjskim. Podążając śladami II Wojny Światowej warto odwiedzić Park Pobedy, czyli Park Zwycięstwa. W centralnym punkcie parku, na szczycie wzgórza Poklonnaya Gora znajduje się Muzeum Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Pełne patosu muzeum pokazuje ofiarną walkę Związku Radzieckiego. Zwiedzanie rozpoczyna się od ogromnej, monumentalnej Sali Towarzyszy, która upamiętnia dawnych dowódców odznaczonych Orderem Zwycięstwa, wśród których znajdują się również ci spoza ZSRR jak Eisenhower czy Montgomery. Następnie droga prowadzi marmurowymi, szerokimi schodami do Sali Chwały, która w typowo rosyjskim stylu tak emanuje patetyzmem, jak Sobór Wasyla Błogosławionego kolorami.&#160; W centrum sali znajduje się ogromna rzeźba „Żołnierza Zwycięstwa”, natomiast na ścianach zamieszczone są nazwiska osób uhonorowanych tytułem Bohatera Związku Radzieckiego. Dalsza część ekspozycji obejmuje Salę Żalu, upamiętniającą poległych oraz 6 oddzielnych sal prezentujących ogromne obrazy przedstawiające kluczowe bitwy i momenty w trakcie wojny:&#8211; obronę Moskwy,&#8211; bitwę o Stalingrad,&#8211; oblężenie Leningradu,&#8211; bitwę o Kursk,&#8211; przeprawę przez Dniepr,&#8211; decydującą bitwę o Berlin. Niesamowite wrażenie robi również makieta zbombardownaego budynku w III Rzeszy. Muzeum jest czynne codziennie od 10 do 19, z wyjątkiem poniedziałku i ostatniego czwartku w miesiącu. Wstęp kosztuje 250 RUB – dane z 2019 r. Więcej informacji można znaleźć na tutaj, niestety tylko w języku rosyjskim. Ciekawym miejscem jest WDNCh &#8211; Ogólnorosyjskie Centrum Wystawowe (ros. Всероссийский выставочный центр – ВВЦ), ogromny dawny stalinowski kompleks wystawowy złożony z pawilonów reprezentujących republiki sowieckie. Obecnie w pawilonach mieszczą się sklepy z pamiątkami oraz produktami pochodzącymi z państw przynależących kiedyś do ZSRR jak Armenia czy Białoruś. Ciekawym miejscem upamiętniającym radziecki podbój kosmosu jest interaktywne Muzeum Kosmonautyki. Wejście do muzeum znajduje się tuż pod ogromnym Pomnikiem Zdobywców Kosmosu. Część ekspozycji upamiętnia moment przełomowy w eksploracji kosmosu &#8211; dzień 12 kwietnia 1961 r. kiedy rakieta “Vostok” z Yuri Gagarinem na pokładzie została wystrzelona w przestrzeń kosmiczną. Ponadto w muzeum znajduje się rekonstrukcja stacji kosmicznej „Mir”, której wnętrze jest otwarte dla zwiedzających. Wielkość jej odpowiada faktycznemu rozmiarowi Mir. W muzeum znajduje się również moduł Soyuz – TM 7, który umożliwił transport załogi na stację orbitalną Mir, 28 listopada 1988 r. Była to misja badawcza, w której uczestniczył również kosmonauta z Francji. Można tu także zobaczyć jednostkę napędową, stanowiącą element kombinezonu, używaną do tzw. spacewalk czyli transportu astronautów poza statkiem kosmicznym. Do ciekawych eksponatów należy również stacja orbitalna Salut -6 (Salyut), oraz Łunochod, sterowany z Ziemi bezzałogowy pojazd, przeznaczony do eksploracji księżyca. W odróżnieniu od poprzednich muzeów, wszelkie informacje o eksponatach są przetłumaczone na angielski. Muzeum Kosmonautyki jest fascynującym, interaktywnym muzeum, które spodoba się nawet tym którzy nie interesują się tym tematem. Jest to unikalne miejsce, które po prostu trzeba zobaczyć.&#160; Eksponaty tutaj są nie mniej zaskakujące niż koszt wstępu który wynosi 250 RUB (dane z 2019 r.) czyli około 15 zł. A dobra wiadomość jest taka, że w Moskwie nie ma oddzielnych opłat dla Rosjan i obywateli innych narodowości, co jest powszechną praktyką w Sankt Petersburgu. Zresztą co tu dużo mówić, Moskwa jest wyjątkowa, gdyż istnieje tutaj nie tyle ponadklasowa, co ponadnarodowa sprawiedliwość! 😉 Inne wpisy o Moskwie:</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/moskwa-muzea-jakie-miejsca-warto-odwiedzic/">Moskwa, muzea &#8211; jakie miejsca warto odwiedzić?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/moskwa-muzea-jakie-miejsca-warto-odwiedzic/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Herbaciarnia na Kehlsteinie &#8211; z wizytą w Orlim Gnieździe</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/herbaciarnia-na-kehlsteinie-z-wizyta-w-orlim-gniezdzie/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/herbaciarnia-na-kehlsteinie-z-wizyta-w-orlim-gniezdzie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Dec 2019 21:10:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[Alpy]]></category>
		<category><![CDATA[Bawaria]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Zachodnia]]></category>
		<category><![CDATA[gory]]></category>
		<category><![CDATA[II Wojna Światowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=13431</guid>

					<description><![CDATA[<p>&#160;Herbaciarnia na Kehlsteinie – to miejsce legenda. Przepiękne alpejskie widoki kontrastują tu z trudną historią II Wojny Światowej. Herbaciarnia znana jest powszechnie pod inną nazwą, która bardziej przemawia do wyobraźni. Jest to Orle Gniazdo Hitlera. Herbaciarnia została wybudowana z inicjatywy Martina Bormanna jako prezent od NSDP na 50 urodziny Hitlera. Do budowy Kehlsteinhaus zostali zaangażowani najlepsi architekci oraz inżynierowie III Rzeszy. Przedsięwzięcie to pochłonęło &#160;30 milionów Reichsmarek, co przeliczając wyniosłoby obecnie około 150 mln €! Zgodnie z zamysłem Bormanna, Kehlsteinhaus oprócz funkcji dyplomatycznej miał być miejscem odpoczynku Hitlera. Nieco niżej Orlego Gniazda znajdował się Berghof – oficjalna rezydencja Hitlera, w której spędzał większość czasu w trakcie II Wojny Światowej (zaraz po Wilczym Szańcu). W przeciwieństwie do Berghof, Orle Gniazdo nie zostało zniszczone w trakcie wojny, dlatego&#160; wszystko co tutaj się znajduje jest autentyczne. Niestety prezent okazał się nietrafiony, gdyż cierpiący na lęk wysokości Hitler zjawiał się tam wyłącznie z konieczności. Hitler przyjmował tu głównie zagraniczne delegacje, a jego wizyty ograniczały się do kilkudziesięciu minut. Do herbaciarni można się dostać pieszo lub specjalnymi busami&#160; odjeżdżającymi z dworca Hintereck. Tuż obok dworca znajduje się duży parking dla samochodów. Przejazd w dwie strony kosztuje 16,60 € od osoby. &#160;Droga Kehlsteinstraße licząca niecałe 7 km została wybudowana w zaledwie 13 miesięcy i jest zaliczana do najbardziej malowniczych tras w Europie. W trakcie widowiskowego przejazdu na szczyt, odtwarzane jest nagranie opisujące historię herbaciarni na Kehlsteinie oraz wielkie przedsięwzięcie inżynierskie, jednak brakuje jakichkolwiek informacji o Hitlerze. Wysiadamy na górnym parkingu skąd kierujemy się do długiego, liczącego 124 metrów tunelu wykutego w skale, na którego końcu znajduje się winda. Tunel jest na tyle szeroki, że mógłby się w nim zmieścić samochód. Prawdopodobnie został tak zaprojektowany, aby bezpiecznie podwozić Hitlera i jego gości pod drzwi windy. Drzwi do windy otwierają się i czuję jakbym cofnęła się do lat 30-tych ubiegłego wieku. Stylowa złote wnętrze z lustrem, ciemnozielonymi oparciami oraz starym telefonem, z pewnością pamięta tamte czasy… Jakoś tak dziwnie się czuję, mając w świadomości, że podobno w Kehlsteinhaus&#160; omawiano szczegóły ataku na Polskę… Winda wjeżdża na wysokość 124 m, ciężko nie dopatrzyć się analogii do długości tunelu, podobno naziści interesowali się numerologią, jednak nie jest mi znany powód skąd wzięła się ta liczba. Może ktoś wie? Winda zatrzymuje się w herbaciarni znajdującej się na wysokości 1834m n.p.m. Kiedy otwieramy drzwi wyjściowe czujemy się jakbyśmy byli w chmurach.&#160; Przed naszymi oczami na odległość 200 km rozpościera się niesamowita panorama Alp Bawarskich.&#160; Herbaciarnia na&#160;Kehlsteinie z pewnością spełnia swoje zadanie, zaskakuje niesamowitym położeniem, onieśmiela oraz manifestuje potęgę, takie było jego zamierzenie. Miał pokazywać zagranicznym delegacjom władzę i siłę.&#160; Wycieczkę do Herbaciarni na Kehlsteinie odbyliśmy dwa razy w ciągu weekendowego pobytu. Pierwsze podejście było nieudane ze względu na podłe warunki pogodowe. Aby wybrać się tam drugi raz musieliśmy zrezygnować ze zwiedzania Norymebrgii. Zmiana planów została zrekompensowana doskonałą pogodą oraz cudownymi widokami. Z perspektywy czasu mogę&#160; przyznać, że malownicza Rossfeld Panorama strasse zrobiła na mnie nie mniejsze wrażenie niż sam Kehlsteinhaus.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/herbaciarnia-na-kehlsteinie-z-wizyta-w-orlim-gniezdzie/">Herbaciarnia na Kehlsteinie &#8211; z wizytą w Orlim Gnieździe</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/herbaciarnia-na-kehlsteinie-z-wizyta-w-orlim-gniezdzie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Białoruś &#8211; 10 powodów dla których musisz tam pojechać!</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/bialorus-10-powodow/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/bialorus-10-powodow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Jan 2019 20:06:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Białoruś]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Bialorus]]></category>
		<category><![CDATA[drogi]]></category>
		<category><![CDATA[Dziadek Mróz]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Wschodnia]]></category>
		<category><![CDATA[II Wojna Światowa]]></category>
		<category><![CDATA[komunizm]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Linia Stalina]]></category>
		<category><![CDATA[opuszczone miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[urbex]]></category>
		<category><![CDATA[zamek]]></category>
		<category><![CDATA[żubr]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=12414</guid>

					<description><![CDATA[<p>Od bardzo dawna planowałam odwiedzić Białoruś. Kraj ten pomimo, że blisko położony wydawał mi się zawsze dość daleki. Przed wyjazdem słyszałam wiele ostrzeżeń o wszechobecnej korupcji, negatywnym nastawieniu do Polaków czy problemach z przekroczeniem granicy. &#160;Jak było naprawdę? Poniżej 10 powodów dla których warto odwiedzić naszego wschodniego sąsiada! 1. Linia Stalina Zaledwie 35 km od Mińska,&#160; znajduje się miejsce, w którym czas się zatrzymał. Bunkry, podziemne tunele, okopy, magazyny broni, stanowiska dowodzenia oraz bogata ekspozycja sprzętu wojskowego przenosi w czasy II Wojny Światowej. Jest to największe militarne muzeum na Białorusi, będące elementem umocnień, wybodwanych w latach 20-tych XX w., zwanych nieoficjalnie Linią Stalina. Linia została wybudowana w celu obrony przed atakiem z zachodu, jednak w trakcie II Wojny Światowej odergrała wyłącznie pomocniczą rolę. W konsekwencji podpisania Paktu Ribbentrop – Mołotow, wzdłuż “nowej” zachodniej granicy ZSRR wybudowano Linię Mołotowa, do której została przeniesiona większość sprzętu zgromadzonego na Linii Stalina. Okazało się to błędem ponieważ kiedy Niemcy uderzyli na ZSRR, linia Mołotowa nie była jeszcze dokończona, a Linia Stalina nie była w stanie pełnić funkcji obronnej. &#160; Na ogromnym terenie muzeum, oprócz wycieczki wzdłuż okopów czy zwiedzania bunkrów i podziemnych tuneli, można zobaczyć również helikoptery, samoloty bojowe, czołgi oraz systemy radarowe. Ciekawym miejscem jest również cmentarzysko starych samochodów oraz replika domu zniszczonego na skutek działań wojennych. Natomiast prawdziwą atrakcją W zimę na Linii Stalina, można odwiedzić Dziadka Mroza. Jego chatka znajduje się tuż obok&#8230; uwaga!&#8230; strzelnicy 😉 2. Przewrócony dom – świat stanął na głowie! Około 40 km od Mińska w miejscowości Dukora, znajduje się ciekawe miejsce w którym można rzucić wyzwanie swojemu błędnikowi. Na terenie muzeum będącego tak właściwie parkiem znajduje się odwrócony do góry nogami dom. Architekt odtworzył szczegółowo każdy element przewróconego budynku, no &#160;może oprócz firanek… 😉 W środku czeka Was prawdziwy test. Podobnie jak zewnątrz, również i wewnątrz wszystko jest odwrócone, a dodatkowo obiekt jest trochę przechylony co utrudnia utrzymanie równowagi. 3. Białoruska wieś – kolorowo mi! Białoruskie wsie są jedyne w swoim rodzaju i podróżując samochodem warto zboczyć trochę z głównej trasy, aby choć jedną zobaczyć. Wsie na Białorusi są ubogie, wydaje się że im dalej od dużych miast, tym sytuacja materialna ludzi jest gorsza. W typowej wsi nie ma bardzo często sklepu oraz nie widać samochodów, woda jest czerpana ze studni natomiast domy są drewniane. Jednak tym co mnie najbardziej zaskoczyło, była ilość kolorów. Każdy dom miał inny odcień, każda brama miała inny namalowany wzór. Ogródki przydomowe były bardzo zadbane a w oknach można było zobaczyć pełno dekoracji. 4. Zamki, zameczki Na Białorusi znajduje się dużo ciekawych zamków. Zgodnie z legendą w tunelach słynnego Zamku Mir, swoje skarby skrywała rodzina Radziwiłłów. W Zamku w Lidzie można podpatrzeć jak wyglądało życie w czasach najazdów krzyżackich. Ekspozycja obejmuje również obraz króla Władysława Jagiełły, który gościł na zamku. Jest też przepięknie położony wyglądający jak z bajki zamek w Kosavie. &#160;5. Jak wywieść żubra w pole? Podróżując po Białorusi odniosłam wrażenie jakby narodowym symbolem tego kraju były żubry oraz bociany. Pomimo zimy, bociany na Białorusi były obecne wszędzie, przy drodze lub na straganach 😉 Natomiast żubry, poza Białowieskim Parkiem, można zobaczyć na licznych muralach czy w szczerym polu! 😉 6. Jak w domu! Ulica Elizy Orzeszkowej, skwer Mickiewicza czy miejsce urodzenia Tadeusza Kościuszki to tylko niektóre z wielu przykładów naszych związków z Białorusią. &#160;Przed wyjazdem, tak właściwie nie wiedziałam czego się spodziewać. Zastanawiałam się jak Polacy postrzegani są przez Białorusinów. Miałam w głowie również szereg stereotypów. Przyznam, że potraktowałam ten wyjazd jako weryfikację powszechnych wyobrażeń o tym kraju. Po raz kolejny sprawdziłam, że rzeczywistość nie jest taka jak się nam wmawia że jest lub nam się wydaje. Jestem zaskoczona kulturą i otwartością Białorusinów, stanem dróg oraz bezpieczeństwem.&#160; W trakcie pobytu nie byłam postrzegana źle, ze względu na to że jestem Polką, wręcz przeciwnie dużo osób służyło pomocą, na drogach nie widziałam żadnej milicji (moja trasa po Białorusi liczyła łącznie koło 1200 km), nie spotkałam się z łapówkarstwem, zaskoczyła mnie również kultura jazdy Białorusinów. 7. Urban exploration &#8211; Urbex Na Białorusi znajduje się również kilka ciekawych opuszczonych obiektów. Jednym z ciekawszych miejsc jest z pewnością białoruska strefa wykluczenia – Białoruska część skażonej strefy, po wybuchu elektrowni w Czarnobylu. Niestety, ze względu na małą ilość czasu, nie byłam w stanie odwiedzić tego miejsca. Jako pocieszenie wybrałam sobie opuszczony pałac Sapiehów w Różanie. Co prawda kompleks ten ma&#160; lata świetności za sobą, natomiast jego szkielet i położenie na wysokim wzgórzu robią wrażenie. 8. Forteca w Brześciu Forteca w Brześciu była miejscem kończącym moją podróż na Białoruś, a zarazem wisienką na torcie 😉 Ale najpierw może troszkę historii, forteca została wybudowana w pierwszej połowie XIX w.&#160; i do wybuchu II Wojny Światowej znajdowała się w granicach Polski. Wraz z wybuchem wojny została włączona do ZSRR. Forteca w Brześciu nazywana jest także Fortecą Bohaterów i stanowi symbol bohaterskiej walki obrońców twierdzy w trakcie II Wojny Światowej. 9. Ziemniaki i śmietana! Podstawą wyżywienia na Białorusi zdeycowanie są ziemniaki. Do wyboru mamy wiele dań ziemniaczanych jak: &#160;draniki (placki ziemniaczane), babki oraz kiszki ziemniaczane. Kuchnia Białoruska to także treściwe, aromatyczne zupy jak: barszcz, soljanka, zupa grzybowa czy chłodnik. Spożywa się tu również dużo dań mącznych jak pierogi, placki, naleśniki, pielmieni czy kołduny. Białorusini nie stosują dużo przypraw natomiast do każdego dania dodają gęstą śmietanę. Więcej o kuchni białoruskiej, napiszę wkrótce 😉 10. Podróż do przeszłości&#8230; Zaskakujące że po zaledwie paru godzinach jazdy samochodem można się znaleźć w zupełnie innej rzeczywistości. Realiach, które doskonale pamiętają nasi rodzice, czy dziadkowie. Pomniki Lenina czy Stalina, oraz symbole sierpa i młota to tylko jeden, najbardziej widoczny element obowiązującego systemu. Prawdziwa zabawa zaczyna się przy załatwianiu formalności i spraw urzędowych. Biurokracja, niezliczona ilość dokumentów, przeciągające się procedury czynią naszą podróż w czasie bardziej autentyczną! 😉 Więcej szczegółów o załatwianiu spraw na Białorusi wkrótce 😉&#160; &#160; &#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/bialorus-10-powodow/">Białoruś &#8211; 10 powodów dla których musisz tam pojechać!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/bialorus-10-powodow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Gruzja &#8211; Gori, z wizytą w rodzinnym mieście Stalina</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/gruzja-gori/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/gruzja-gori/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Jun 2018 14:27:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Gruzja]]></category>
		<category><![CDATA[Kaukaz]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Gori]]></category>
		<category><![CDATA[II Wojna Światowa]]></category>
		<category><![CDATA[komunizm]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[Stalin]]></category>
		<category><![CDATA[Uplisciche]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=11577</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pierwszy raz usłyszałam o Gori, dawno temu na lekcji historii, nie podejrzewałam wówczas nawet, że kiedyś znajdę się w rodzinnej miejscowości Stalina. Jakiś czas temu, świat ponownie przypomniał sobie o Gori. W sierpniu 2008 roku wiadomości oraz nagłówki gazet były zdominowane przez obrazy miasta okupowanego przez Rosjan. W trakcie krótkiej wojny pomiędzy państwami o dwa separatystyczne regiony: Abchazję oraz Południową Osetię. Gori, niemal graniczące z Osetią Południową stało się głównym punktem działań zbrojnych. Początkowo zostało zbombardowane przez siły rosyjskie, w wyniku czego śmierć poniosło wielu cywilów, a następnie od 13 do 22 sierpnia znajdowało się &#160;pod rosyjską okupacją. Będąc w Gruzji niecałe 10 lat po tych wydarzeniach postanowiłam zobaczyć to miejsce. Byłam bardzo ciekawa jak wygląda rodzinna miejscowość Stalina oraz jak sami Gruzini postrzegają osobę generalissimusa. Stalin nigdy nie identyfikował się z Gruzją lecz z Rosją, co więcej od momentu włączenia Gruzji w skład ZSSR&#160; w 1921 r. dokonał szeregu represji. Gruzja była pierwszą sowiecką republiką, która ogłosiła niepodległość, a obecnie nie ukrywa aspiracji do dołączenia do struktur NATO i UE.&#160; Z tych powodów nie będę ukrywać, że Gori bardzo mnie zaskoczyło. Czuć w nim lekko stęchłą &#160;„bryzę komunizmu”. Miasto wygląda jak z poprzedniej epoki, mogłabym powiedzieć, że czas zatrzymał się tu wraz ze śmiercią „dobrego wujaszka” w 1953 r. Wjeżdżam na główną arterie Gori – Aleję Stalina. Szybka przejażdżka taksówką, mijam&#160; Ratusz na Placu Stalina. Niegdyś w jego centralnym miejscu stał wielki pomnik wodza. Władze kilkakrotnie próbowały się go pozbyć najpierw w latach 50-tych w trakcie „odwilży”, a potem w latach 80-tych, jednak opór społeczny był zbyt duży. Dopiero niedawno bo 2010 r. decyzją Prezydenta Saakashvili pomnik został zdemontowany, jednak aby uniknąć protestów, zrobiono to pod osłoną nocy.&#160; Jadąc dalej po chwili docieram do Parku Stalina w którym wita mnie jego ogromny posąg, dumnie stojący naprzeciwko wejścia do muzeum. Muzeum Stalina zostało wybudowane w 1957 r., a zatem zaraz po śmierci Stalina, kiedy w całym Związku Radzieckim trwała ogłoszona przez Chruszczowa destalinizacja. Gmach muzeum został wybudowany z typowym radzieckim rozmachem, czerwony dywan przy wejściu prowadzi do marmurowej komnaty, w której głównym punkcie znajduje się, zgadnijcie co… posąg Stalina 😉 Muzeum przedstawia życie Stalina od najmłodszych lat do końca rządów nad ZSRR.Wśród zbiorów można zobaczyć wiersze, zdjęcia, popiersia oraz portrety wodza. Dodatkową atrakcją jest niewyretuszowane zdjęcie wodza, będące rzadkością. W rzeczywistości Stalin po przebytej ospie miał wiele blizn na twarzy, których na próżno szukać na skrupulatnie wyretuszowanych z jego rozkazu zdjęciach. Interesująca jest również wystawa darów z całego świata, wśród których można zobaczyć także te z Polski. W centralnej części głównej sali ekspozycyjnej znajduje się pośmiertna maska Stalina. Sama maska nie stanowi wyjątkowego eksponatu, jest to zwykłe odbicie twarzy zmarłego, natomiast atmosfera tego pokoju to już inna bajka. Wnętrze utrzymane jest w ciemnej tonacji kolorystycznej i panuje w nim półmrok. Robi wrażenie mauzoleum, na kształt mauzoleum Ho Chi Minh, które widziałam w Hanoi, z tym, że w trochę mniejszej skali. Muzeum praktycznie nic nie wspomina o zbrodniach Stalina, a wręcz przeciwnie przedstawia go jako wrażliwego poetę, doskonałego wodza narodu i stratega. Na zewnątrz muzeum znajduje się mała chatka, w której urodził się Stalin. Sama w sobie nie stanowi szczególnej atrakcji turystycznej. Natomiast obudowana w specjalną osłonę wygląda dość kuriozalnie. Nieopodal znajduje się pancerny wagon kolejowy, główny środek transportu Stalina, ze względu na jego strach przez lataniem.&#160; Tym środkiem transportu wódz podróżował na konferencje w Jałcie i Teheranie.&#160; Co ciekawsze wagon nie był odnawiany, pozostał w stanie oryginalnym od ostatniej podróży Stalina. Wstęp do wagonu jest dodatkowo płatny 5 lari, a żeby się do niego dostać należy znaleźć pracownika muzeum dysponującego kluczem. Obsługa muzeum w zadziwiający sposób komponuje się z atmosferą gmachu. Po 15 minutach poszukiwań, na końcu czerwonego dywanu, oślepiona światłem z kryształowych żyrandoli, widzę postać kobiety w roboczej chuście na głowie. Okazuje się, że to kustoszka! &#160;Nie ukrywam swojego szczęścia, gdy idziemy w kierunku wagonu. Otwierają się drzwi i moim oczom ukazuje się ekskluzywne wnętrze w którym znajduje się gabinet Stalina, sypialnia, łazienka oraz kuchnia. Wszystko urządzone ze smakiem, daleko odbiegającym od typowego rosyjskiego designu. Zaczynam robić zdjęcia po czym słyszę głośne „niet! foto niet!”, a w obiektywie widzę kustoszkę przybierającą groźną pozę woźnej ze szkoły podstawowej. Wiadomo, każda okazja jest dobra, aby dorobić do pensji, doskonale wiedziałam do czego zmierza, jednak uznałam, że wysoka cena biletu jest wystarczająca, aby pokryć zrobienie paru fotek wagonu. Nie chcąc poruszać drażliwych tematów finansowych zapytałam krótko – „czemu niet?” Zobaczyłam konsternacje i zmieszanie na twarzy kustoszki, która bezsilnie próbowała znaleźć dobre argumenty. Po chwili namysłu, dała jednak za wygraną i wyszła z wagonu 😉 Muzeum jest swoistym hołdem dla Stalina, oraz nostalgicznym wspomnieniem o ukochanym wodzu. Po wizycie w tym miejscu długo zastanawiałam się nad powodami uwielbienia Stalina. Wiadomo,&#160; że każdy kraj pisze swoją wersję historii, a system edukacyjny w Gruzji nie przedstawia całego okrucieństwa wodza. Wydaje mi się, że Gruzini mają trochę przewrotny stosunek do Stalina. Jest on postrzegany jako buntownik z okupowanego kraju, który ostatecznie stanął na czele wielkiego Związku Radzieckiego. Sam Premier Gruzji w swojej przemowie w dniu zwycięstwa 9 maja 2015 r. stwierdził z dumą, że II wojna światowa została wygrana przez Gruzina. Dodatkowo w moim odczuciu, Gruzja pomimo, odzyskania niepodległości w 1991 r. nie wykształciła jeszcze całkowicie poczucia przynależności/tożsamości narodowej. Z drugiej strony nie da się ukryć, że relikty komunizmu się obecnie sprzedają, nawet bardzo dobrze&#8230; 😉 Dojazd i wstęp: Z Dworca autobusowego w Didube w Tbilisi, kursuje wiele marszrutek do Gori. Wstęp nie jest tani, w porównaniu do innych atrakcji turystycznych w Gruzji. Normalny bilet kosztuje 10 lari natomiast za obejrzenie wagonu kolejowego trzeba zapłacić dodatkowe 5 lari. Więcej info tutaj. Okolice Gori Twierdza Gori jest jednym z najstarszych miast Gruzji. Nazwa miasta pochodzi od górującej nad Gori twierdzy Goris Ciche, co znaczy „twierdza na górze”. Na miejscu obecnie znajdują się&#160; tylko ruiny, natomiast widok ze wzgórza jest imponujący. Uplisciche Będąc Gori warto również odwiedzić znajdujące się zaledwie 10 km dalej Uplisciche. Dojazd możliwy jest komunikacją publiczną, jednak w ciągu dnia kursuje tylko kilka autobusów. Najwygodniejszą i stosunkowo niedrogą opcją jest dojazd taksówką. Przejazd wraz z postojem koniecznym na zwiedzanie kosztuje 25 lari, ale można stargować na mniej 😉&#160; Uplisciche znaczy „Twierdza Pana” i jest jednym z najstarszych miast w Gruzji. Zachowało się tutaj wiele jaskiń pełniących funkcje domów, magazynów, sklepów czy kościołów. Szacuje się że w czasach świetności kompleks składał się z około 700 jaskiń! &#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/gruzja-gori/">Gruzja &#8211; Gori, z wizytą w rodzinnym mieście Stalina</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/gruzja-gori/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pearl Harbor &#8211; „Nalot powietrzny na Pearl Harbor, to nie jest musztra”</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/pearl-harbor-usa/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/pearl-harbor-usa/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 Mar 2018 21:41:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Hawaje]]></category>
		<category><![CDATA[Polinezja]]></category>
		<category><![CDATA[Stany Zjednoczone]]></category>
		<category><![CDATA[baza wojskowa]]></category>
		<category><![CDATA[II Wojna Światowa]]></category>
		<category><![CDATA[O'ahu]]></category>
		<category><![CDATA[Pearl Harbor]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=10920</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kupując bilety lotnicze na miesięczny pobyt na Hawajach, nie miałam jeszcze wizy amerykańskiej, a tym bardziej planu podróży, jednak w głowie na swojej liście must – see od początku było Pearl Harbor. Na Hawajach, jak już kiedyś pisałam, tanio nie jest, tzw. Passport to Pearl Harbor – bilet uprawniający do zwiedzania wszystkich miejsc kosztuje 72$, jednak w mojej opinii miejsce to jest naprawdę warte każdego wydanego bucksa. Pearl Harbor znajduje się na hawajskiej wyspie O’ahu, w miejscowości Pearl City, zlokalizowanej w niewielkiej odległości od słynnego Honolulu. Sama nazwa Pearl Harbor wywodzi się od pierwotnej hawajskiej nazwy &#8211; Wai Momi, co znaczy „perłowe wody”. Wody&#160; obecnego Pearl Harbor, były kiedyś zasobne w dużą ilość ostryg produkujących perły. Od 1912 r. funkcjonuje tutaj jedna z najważniejszych amerykańskich baz powietrzno – morskich. Budowa bazy rozpoczęła się w 1901 r., natomiast po licznych inwestycjach polegających między innymi na pogłębianiu portu, w 1934 r. była w stanie pomieścić całą amerykańską flotę Pacyfiku, pomijając największe lotniskowce. Nie będę szczegółowo rozpisywać się na temat tła historycznego oraz ataku, gdyż te informacje są w dużej ilości dostępne w necie, jednak w skrócie w punktach przedstawię najważniejsze fakty. &#160;&#8211; Strategiczne położenie Hawajów w połowie drogi pomiędzy USA a Japonią, miało wpływ na decyzję Japonii o ataku na Pearl Harbor w dniu 7 grudnia 1941 r. Celem Japończyków było powstrzymanie USA od działań wojennych w południowo – wschodniej Azji. &#8211; Japoński atak na Pearl Harbor można w zasadzie uznać za punkt zwrotny w historii II wojny światowej, gdyż w jego wyniku Stany Zjednoczone przystąpiły do działań wojennych. &#8211; Atak rozpoczął się o 7.55 rano i trwał niecałe dwie godziny. Miał się składać z 3 nalotów, natomiast zostały zrealizowane tylko dwa. Trzecia faza ataku miała polegać na zniszczeniu całej infrastruktury portu oraz zbiorników z paliwem, realizacja tego planu, z pewnością uniemożliwiłaby funkcjonowanie Pearl Harbor przez bardzo długi czas. &#8211; Cała operacja nie została poprzedzona wypowiedzeniem przez Japonię wojny oraz była ogromnym zaskoczeniem dla żołnierzy stacjonujących w bazie, którzy byli kompletnie nieprzygotowani na taki rozwój wydarzeń. W chwili ataku w bazie zapanował totalny chaos, niektóre amerykańskie myśliwce wzbiły się w powietrze do ataku Japończyków, tymczasem na ziemi uruchomiono system obrony przeciwlotniczej, który niszczył wszystkie obiekty w powietrzu, także te amerykańskie. &#8211; Straty po stronie amerykańskiej wyniosły ponad 2300 wojskowych oraz 68 cywilów, a także około 1200 osób zostało rannych. Po stronie japońskiej śmierć poniosło 65 wojskowych oraz jeden pilot został wzięty do niewoli. &#8211; Pomimo ogromnych strat w wyposażeniu bazy, siły japońskie nie zrealizowały głównego celu ataku – zniszczenia lotniskowców, których nie było tego dnia w bazie.&#160; Było to ogromnym błędem, gdyż jak się później okazało w trakcie działań wojennych na Pacyfiku, to głównie lotnictwo odegrało kluczową rolę, a nie marynarka wojenna. Ponadto większość zniszczonych pancerników, za wyjątkiem dwóch USS Arizona i USS Oklahoma, zostało odbudowanych i przywróconych do służby. &#8211; Nalot na Pearl Harbor rozpoczął wojnę na Pacyfiku oraz włączył USA do II wojny światowej. Co ciekawsze, Pearl Harbor jest do dzisiaj jedną z największych amerykańskich baz marynarki wojennej. Najważniejszym punktem bazy/muzeum jest Arizona Memorial – budowla znajdująca się się tuż nad zatopionym wrakiem okrętu USS Arizona. W wyniku ataku na okręcie poniosło śmierć ponad 1100 marynarzy, a zatem prawie połowa ze wszystkich ofiar Pearl Harbor. Wstęp do Arizona Memorial jest bezpłatny, z głównego kompleksu Visitor Center dopływają tu specjalne łódki. Niestety nie udało mi się odwiedzić tego najważniejszego miejsca w Pearl Harbor, gdyż tego dnia jedna z łódek uderzyła w pomost przy Arizona Memorial, uniemożliwiając bezpieczne zwiedzanie. Jednak jak się później okazało, fakt ten zrekompensowały mi dwa inne obiekty, które na stałe nie stacjonują w bazie, ale o tym na koniec. Kolejnym ciekawym punktem jest okręt podwodny USS Bowfin określany także jako Pearl Harbor Avenger – Mściciel Pearl Harbor, który można zwiedzić w środku. Tuż obok znajduje się Pacific Submarine Museum, w którym oprócz licznych plakatów można zobaczyć przecięty na pół pocisk balistyczny Poseidon C-3. Natomiast na zewnątrz muzeum można obejrzeć prawdziwy japoński kaiten – rodzaj żywej torpedy, wykorzystywanej do ataków samobójczych oraz innego rodzaju torpedy. Pozostałe punkty zwiedzania znajdują się na wyspie Ford, na którą z Visitor Center kursują co 15 minut specjalne busy. Ogromne wrażenie robi pancernik USS Missouri, zwany także Mighty Mo lub Big Mo tzw. Potężna/Wielka Mo. Pancernik jest obiektem szczególnym w amerykańskiej marynarce wojennej, gdyż na nim 2 września 1945 r. został podpisany akt kapitulacji Japonii. Dokładne miejsce podpisania kapitulacji można zobaczyć w trakcie zwiedzania pancernika. Po zakończeniu wojny USS Missouri brał jeszcze udział w wielu działaniach wojennych m.in. w Zatoce Perskiej w 1991 r., po czym został wycofany ze służby oraz skierowany do Pearl Harbor jako okręt &#8211; muzeum. Oprócz miejsca podpisania aktu kapitulacji Japonii, można tu zobaczyć liczne pomieszczenia dla załogi, ogromne działa czy usiąść na stołku kapitańskim, z którego roztacza się niesamowity widok na bazę Pearl Harbor. Według mnie najciekawszym miejscem w Pearl Harbor jest Naval Air Station z wieżą kontroli lotów oraz dwoma hangarami. Charakterystycznym obiektem jaki rzuca się tu w oczy jest wieża kontroli lotów. Pierwsze słowa jakie zabrzmiały z niej w dniu 7 grudnia 1941 r., brzmiały: „Nalot powietrzny na Pearl Harbor, to nie jest musztra” (“AIR RAID PEARL HARBOR THIS IS NO DRILL”). Warto dodać, że budowę wieży rozpoczęto na początku 1941 r., a w momencie japońskiego ataku nie była ona w pełni ukończona. W pierwszym hangarze nr 37 można zobaczyć samoloty z czasów II wojny światowej m.in.&#160; dwupłatowy samolot zwany też Bush Stearman, który pilotował Prezydent Bush Senior. Drugi hangar o numerze 79 mieści m.in. śmigłowiec szturmowy Cobra oraz liczne inne śmigłowce i samoloty transportowe. Na zewnątrz jest też coś dla fanów Top Gun, słynny myśliwiec F-14 Tomcat, ale również McDonnell Douglas F-15 Eagle, radziecki MiG-15 czy P-40 Warhawk. Natomiast na koniec zwiedzania Pearl Harbor czekały mnie dwie niespodzianki o których wspomniałam wcześniej. Obydwa obiekty nie stacjonują na stałe w Pearl Harbor dlatego miałam dużo szczęścia móc je zobaczyć. Pierwszą był ogromy, pływający radar SBX – Sea – Based X-Band Radar, będący jednym z kluczowych elementów amerykańskiego systemu antybalistycznego. Radar umieszczony jest na specjalnej, zmodyfikowanej platformie wiertniczej, zdolnej do poruszania się z prędkością 8 węzłów. Niestety robienie zdjęć radaru było zabronione, natomiast jak on wygląda można zobaczyć na poniższym obrazku: Drugim i zarazem największym zaskoczeniem był ogromny atomowy lotniskowiec USS Carl Vinson, który w trakcie mojej wizyty wpływał do bazy Pearl Harbor. Lotniskowiec może pomieścić prawie 6500 osób, a jego wielkość w porównaniu choćby do budynku Visitor Center, przedstawia poniższe zdjęcie. W trakcie wpływania do Pearl Harbor, cała załoga w białych mundurach stała dookoła pokładu, natomiast tłum obecny w Pearl Harbor wiwatował, wymachując amerykańskimi flagami. To co dla nas wydaje się często patetyczne i górnolotne w odniesieniu do Stanów Zjednoczonych tutaj zrobiło na mnie ogromne wrażenie. &#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/pearl-harbor-usa/">Pearl Harbor &#8211; „Nalot powietrzny na Pearl Harbor, to nie jest musztra”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/pearl-harbor-usa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Monte Cassino &#8211; &#8222;Przechodniu powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni w jej służbie&#8221;</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/monte-cassino-przechodniu-powiedz-polsce-zesmy-polegli-wierni-w-jej-sluzbie/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/monte-cassino-przechodniu-powiedz-polsce-zesmy-polegli-wierni-w-jej-sluzbie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2015 10:56:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Włochy]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[II Wojna Światowa]]></category>
		<category><![CDATA[Monte Cassino]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://littlebigtravel.pl/?p=1886</guid>

					<description><![CDATA[<p>Od zawsze interesowałam się historią, szczególnie tą związaną z II Wojną Światową, jednak po odwiedzeniu Monte Cassino uważam, że nawet najlepiej spisane relacje z heroicznych walk o ten masyw, nie trafią tak do myśli oraz emocji jak wizyta w tym miejscu. Już w trakcie wjazdu na szczyt tego wzgórza można zdać sobie sprawę z jego strategicznego położenia. W trakcie II Wojny Światowej umożliwiał on kontrolę rozległego obszaru doliny rzeki Liri, a przede wszystkim drogi prowadzącej do Rzymu. W drodze na szczyt warto odwiedzić Muzeum Pamięci 2 Korpusu Polskiego biorącego udział w Bitwie o Monte Cassino. Zgodnie z informacjami uzyskanymi w muzeum, można powiedzieć, że nie była to jedna, lecz w zasadzie cztery bitwy przeprowadzone na przestrzeni niemal 5 miesięcy! Pierwszy atak miał miejsce w dniach 17-25 stycznia 1944 r., główną rolę odegrali w nim Amerykanie, którzy zdecydowali się na frontalny atak piechoty. Jednakże sama przeprawa żołnierzy i ciężkiego sprzętu przez rwącą rzekę, o złowieszczej nazwie Rapido, skończyła się porażką. Nieliczni żołnierze, którym udało się przeprawić na drugi brzeg ginęli z rąk niemieckich strzelców wyborowych. Ogromne straty po stronie amerykańskiej doprowadziły do podjęcia decyzji o zbombardowaniu znajdującego się na szczycie zabytkowego opactwa benedyktyńskiego. 15 lutego, 256 alianckich bombowców w trakcie 3-godzinnego nalotu zrzuciło na Monte Cassino łącznie 576 ton bomb. Ten akt barbarzyństwa odbił się szerokim echem na świecie, gdyż opactwo benedyktyńskie, zwane niegdyś „Atenami Średniowiecza” wybudowane w 529 r., słynęło z ogromnej ilości bezcennych rękopisów i stanowiło cenny zabytek kultury. W trakcie bombardowania na terenie obiektu nie było ani jednego żołnierza niemieckiego, gdyż ze względu na wyjątkowe znaczenie opactwa, dowództwo III Rzeszy postanowiło nie wykorzystywać go do celów militarnych. Decyzja o przeprowadzeniu tej operacji była o tyle fatalna w skutkach, gdyż ułatwiła Niemcom zajęcie, nietkniętych przez bombardowanie, strategicznie położonych pomieszczeń podziemnych opactwa. Kolejne dwa natarcia miały miejsce od 15 do 18 lutego oraz od 15 do 25 marca, w trakcie których teren wokół wzgórza, zamieniony w grzęzawisko na wskutek ulewnych deszczy, uniemożliwił skuteczny atak piechoty. W ostatniej 4 bitwie trwającej od 11 do 18 maja główną rolę odegrał 2 Korpus Polski, który nacierał na najtrudniejszym odcinku walk, zarówno ze względu na warunki terenowe jak i obronę niemiecką. Można by pomyśleć, że wzgórze o wysokości 519 m to żadne wyzwanie, jednak już w trakcie wjeżdżania po krętych serpentynach zdałam sobie sprawę z bohaterstwa&#160;naszych żołnierzy. Zresztą wyobraźcie sobie sami wspinaczkę pod naprawdę stromy szczyt, w pełnym rynsztunku bojowym pod ciągłym obstrzałem artylerii oraz niemieckich strzelców wyborowych! W godzinach porannych 18 maja, 12 Pułk Ułanów Podolskich umieścił na szczycie polską biało &#8211; czerwoną flagę, w południe natomiast odegrano hejnał mariacki.&#160;Ofiary bitwy o Monte Cassino to około 55 tys. żołnierzy alianckich oraz 20&#160;tys. żołnierzy niemieckich. Najcięższe walki prowadzone były na Linii Gustawa, oprócz żołnierzy 2 Korpusu Polskiego brali w nich udział także: Włosi, Amerykanie, Francuzi, Brytyjczycy, Hindusi, Nowozelandczycy, Kanadyjczycy oraz żołnierze z Południowej Afryki. Straty korpusu polskiego wyniosły 924 zabitych, 2930 rannych i 345 zaginionych. Polski Cmentarz Wojenny wybudowano na wzgórzu w 1945 roku. Spoczywa na nim 1072 polskich żołnierzy. Centralny punkt cmentarza stanowi grób gen. Andersa i jego żony &#8211; Ireny. Na murze wokół cmentarza została zamieszczona sentencja: &#8222;Przechodniu powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni w jej służbie&#8221;. Po bitwie pod Monte Cassino, generał Anders pozostał na emigracji. Pomimo odebrania mu obywatelstwa oraz szlifów generalskich dla Polaków pozostał bohaterem. Jeśli będziecie kiedykolwiek w okolicy, zajrzyjcie do naszych żołnierzy, zapalcie świeczkę i poczujcie na własnej skórze historię tego miejsca. Ten cmentarz to symbol nie tylko naszej ogromnej straty ale przede wszystkim dumy. &#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;] &#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/monte-cassino-przechodniu-powiedz-polsce-zesmy-polegli-wierni-w-jej-sluzbie/">Monte Cassino &#8211; &#8222;Przechodniu powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni w jej służbie&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/monte-cassino-przechodniu-powiedz-polsce-zesmy-polegli-wierni-w-jej-sluzbie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
