<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kaua&#039;i -</title>
	<atom:link href="https://girlonatrail.pl/tag/kauai/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/kauai/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 26 May 2024 20:18:19 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0</generator>

<image>
	<url>https://girlonatrail.pl/wp-content/uploads/2017/07/cropped-8656-1-32x32.jpg</url>
	<title>Kaua&#039;i -</title>
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/kauai/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Na Pali z powietrza &#8211; historia lotu dwoma helikopterami</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/na-pali-z-powietrza-historia-lotu-dwoma-helikopterami/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/na-pali-z-powietrza-historia-lotu-dwoma-helikopterami/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Nov 2020 14:54:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Hawaje]]></category>
		<category><![CDATA[Kauai]]></category>
		<category><![CDATA[Polinezja]]></category>
		<category><![CDATA[Stany Zjednoczone]]></category>
		<category><![CDATA[helikopter]]></category>
		<category><![CDATA[kanion]]></category>
		<category><![CDATA[Kaua'i]]></category>
		<category><![CDATA[klify]]></category>
		<category><![CDATA[Na Pali]]></category>
		<category><![CDATA[ocean]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=14897</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak to się stało, że aby obejrzeć cudowne klify Na Pali wylądowałam na pokładzie helikoptera, a tak właściwie na pokładzie dwóch helikopterów?Większa część wyspy Kaua’i jest niedostępna od strony lądu, ze względu na ukształtowanie terenu, dlatego wycieczka helikopterem jest najlepszą opcją na zobaczenie całości wyspy. Oglądając zdjęcia z Hawajów można odnieść wrażenie, że cały czas panuje tutaj wspaniała słoneczna pogoda. Jednak położenie archipelagu na środku oceanu oraz ukształtowanie terenu, tworzą tu specyficzny klimat, który charakteryzuje się dużą ilością opadów oraz umiarkowanymi temperaturami. Duża ilość opadów sprzyja rozwojowi bujnej hawajskiej roślinności, natomiast z pewnością przeszkadza lotom widokowym helikopterem, o czym miałam się okazję przekonać. Kaua’i była ostatnim przystankiem w trakcie naszej hawajskiej podróży. Przygotowując plan podróży, przeczytałam setki relacji o Hawajach, nie wspominając o ilości przejrzanych zdjęć. Ze wszystkich wysp na Hawajach, Kaua’i wywarła na mnie największe wrażenie. Głównym powodem były pocztówkowe klify Na Pali, Kanion Waimea, ogromne wodospady oraz bujna tropikalna roślinność. Nie bez powodu, zostawiłam sobie Kaua’i specjalnie na „podwieczorek”, jako podsumowanie cudownej podróży. Co więcej poszłam nawet o krok dalej! Doszłam do wniosku, że skoro i tak już jestem bankrutem po miesięcznym pobycie na rajskich wyspach, a przy sobie mam właściwie już tylko bilet powrotny i kartę kredytową, to nie zrobi mi różnicy powiększenie długu o lot helikopterem. Pogodę w dniu lotu można określić angielskim idiomem: it was raining cats and dogs, co w przetłumaczeniu na polski znaczy tyle, że była pod psem 😀 Udając się na lotnisko w Lihue, zapytałam się naszej hawajskiej współlokatorki, co myśli o tym pomyśle. Odpowiedź była krótka: „jak będzie padać to zobaczysz piękne wodospady, natomiast jak nie, to będzie lepsza widoczność” i niestety w żaden sposób nie rozwiała moich wątpliwości. Pocieszałam się myślą, że pogoda na Hawajach jest zmienna i że deszcz będzie tylko przelotny. Na miejscu całkowicie uspokojona przez&#160; organizatora, że warunki atmosferyczne nie przeszkodzą w locie widokowym, usiadłam na miejscu obok pilota, ciesząc się jak dziecko, mając najlepsze miejsce do obserwacji. Na miejscu pilota, usiadł starszy pan, który później przedstawił się jako weteran wojny w Wietnamie. Jego wiek bynajmniej nie zrobił na mnie większego wrażenia, w przeciwieństwie do pogarszającej się tuż po starcie pogody. W pewnym momencie zamiast cudownych widoków zobaczyłam ścianę deszczu. Wycieraczki helikoptera nie były na to przygotowane, ja niestety również! Spojrzałam na pilota i poczułam przypływ adrenaliny, podobny do tego jaki może poczuć skaczący na główkę do basenu w którym nie ma wody. Myśl, że mam do dyspozycji wody Pacyfiku, wcale mnie nie pocieszała. Nie umniejszając starszemu panu jego umiejętności pilotowania, zastanawiałam się czy stan jego wzroku i refleks będą w stanie się zmierzyć z trudnymi warunkami. Z moich rozmyślań wybił mnie pierwszy niewyraźny widok jaki ujrzałam przez okno helikoptera. Tuż przed nami nagle jak spod ziemi wyrosły wysokie klify Na Pali.Znacie pewnie to uczucie kiedy czujecie falę mrowienia idącą od czubka głowy aż do stóp? Dokładnie coś takiego wtedy poczułam&#8230; Możliwość wylądowania na awaryjnym lądowisku, które widziałam dwa dni wcześniej na Kalalau Trail nie nastrajała mnie optymistycznie, gdyż wyglądało ono tak… W napięciu czekałam na rozwój wydarzeń, nerwowo naciskając spust migawki 😀&#160; Pomyślałam sobie: „ciekawy lot widokowy, szkoda tylko, że bez perspektyw na przyszłość”. Kątem oka spojrzałam na wirtuoza podniebnych akrobacji w ścianie deszczu, ewidentnie widać było że czuje się jak ryba w wodzie. Cóż mogłam zrobić w tej sytuacji, zamknęłam oczy i postanowiłam, w odgłosach dudniącego o poszycie helikoptera deszczu, kontemplować ostatnie chwile. Gdy po chwili uchyliłam delikatnie jedną powiekę, oprócz ściany deszczu nie widziałam już kompletnie nic. Natomiast pocieszające było to, że sytuacja mimo że ch.. przepraszam kijowa przynajmniej była stabilna. Wycieczka helikopterem nad klifami Na Pali była moim marzeniem od długiego czasu i w momencie wylądowania, gdy zdałam sobie sprawę, że&#160; już nie uda mi się go zrealizować, wybuchnęłam płaczem. Mój towarzysz podróży, postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i udał się do firmy organizującej loty z reklamacją, argumentując, że usługa nie została zrealizowana, bo lecąc w ścianie deszczu ciężko mówić o locie widokowym. Ku mojemu zdziwieniu, reklamacja została uznana, a pieniądze zwrócone! Następnego dnia skoro świt, pognałam jak na skrzydłach na kolejny lot helikopterem! Tym razem pogoda nie zawiodła. Helikopter zaraz po starcie z lotniska w Lihue znalazł się nad Manawaiopuna Falls – kaskadowych wodospadach tworzących jedną, wielką ścianę wody –znany widok z filmu &#8222;Jurassic Park”. Kolejną atrakcją był widowiskowy Kanion Waimea, zwany też Wielkim Kanionem Pacyfiku. Miałam wcześniej okazję podziwiać to miejsce w trakcie wycieczki pieszej, jednak z góry wyglądał zjawiskowo. Główną atrakcją lotu są klify Na Pali, które z lotu ptaka wyglądają jak namalowane. Ostre kolory kontrastujące z białym jak mąka piaskiem i turkusowymi wodami Pacyfiku robią niesamowite wrażenie. Następnie wycieczka kieruje się do samego środka Krateru Waialeale – które podobno jest najbardziej wilgotnym miejscem na ziemi, po wcześniejszym locie mogę to potwierdzić. Lot jest niesamowitym przeżyciem, helikopter podlatuje bardzo blisko skał, co niemal umożliwia dotknięcie ostrych szczytów wybrzeża Na Pali. Ostatnim niesamowitym widokiem jest plaża Makua (Tunnels) Beach, przy której znajdują się liczne podwodne kawerny – idealne miejsce do snorkelingu i nurkowania. Z góry wygląda naprawdę niesamowicie. Nā Pali Coast State Park jest uważany za jedno z najpiękniejszych miejsc na ziemi. Co prawda całej ziemi jeszcze nie widziałam, ale potwierdzam, że dla mnie jest to najpiękniejsze miejsce jakie do tej pory odwiedziłam. Lot helikopterem pozostanie dla mnie niezapomnianym przeżyciem, niesamowite bogactwo natury oraz niewiarygodną skalę klifów jakie zobaczyłam pamiętam do dziś. Nie potrafię nawet ująć w słowa tego przeżycia, zresztą nawet nie próbuję&#8230; Zostawię dla siebie te emocje, natomiast zdradzę Wam, że na koniec płakałam ze szczęścia jak bóbr… Dla wyjaśnienia było to dziwne uczucie bo nie lubię się rozczulać 😉 Lot helikopterem najlepiej zarezerwować rano, kiedy powietrze jest przejrzyste.&#160; Rezerwacja przez Internet pozwala zaoszczędzić parę dolarów. Do wyboru jest wiele firm, wśród których można wymienić &#8211; Island Helicopters,&#160;&#8211; Maunaloa Helicopters,&#160;&#160;&#8211; Jack Harter Helicopters,&#160;&#8211; Blue Hawaiian Helicopters,&#160;&#8211; Safari Helicopters,&#160;&#160; Jeśli zamierzacie skorzystać z tej opcji zwiedzania,&#160; koniecznie załóżcie ciemne ubranie aby zminimalizować refleksy w szybie. Spodobał Ci się wpis? Zajrzyj do części I:</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/na-pali-z-powietrza-historia-lotu-dwoma-helikopterami/">Na Pali z powietrza &#8211; historia lotu dwoma helikopterami</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/na-pali-z-powietrza-historia-lotu-dwoma-helikopterami/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Na Pali &#8211; cz. I, hawajskie klify, delfiny i szczekające piaski</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/na-pali-cz-i/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/na-pali-cz-i/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Mar 2019 20:29:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Hawaje]]></category>
		<category><![CDATA[Polinezja]]></category>
		<category><![CDATA[Stany Zjednoczone]]></category>
		<category><![CDATA[delfiny]]></category>
		<category><![CDATA[Kaua'i]]></category>
		<category><![CDATA[klify]]></category>
		<category><![CDATA[wyspa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=12690</guid>

					<description><![CDATA[<p>Na obszarze zielonej wyspy Kaua’i znajduje się Park Narodowy Nā Pali. Nazwa Nā Pali znaczy w języku hawajskim klify, zatem łatwo się domyślić co jest jego główną atrakcją. To spektakularne wybrzeże klifowe o długości około 30 km, rozciąga się od Plaży Ke’e do Polihale. Klify Nā Pali są podobno jednymi z najwyższych na świecie i sięgają ponad 1000 m ponad turkusowymi wodami Pacyfiku. Zostały ukształtowane na przestrzeni wieków przez działalność erozyjną, podobnie jak wiele jaskiń rozlokowanych wzdłuż wybrzeża. Klify Nā Pali można zobaczyć na trzy sposoby: z powietrza, lądu i wody, a każdy z nich gwarantuje zupełnie nowe doświadczenia i emocje. Nā Pali z lądu Klify z perspektywy lądu, można zobaczyć wybierając się na wycieczkę szlakiem Kalalau. Ścieżka ta, znajduje się na końcu malowniczej drogi 56, zwanej autostradą Kuhio. Szlak Kalalau zaczyna się przy przepięknej plaży Ke’e Beach, a kończy na widowiskowej Kalalau Valley. Kamping w Nā Pali Coast State Park jest dozwolony, ale tylko po uzyskaniu specjalnego pozwolenia. Na Kalalau Trail znajdują się dwa miejsca przeznaczone na rozbicie namiotu &#8211; Kalalau i Hanakoa. W trakcie 18 km wędrówki można zobaczyć przepiękne doliny, tropikalną roślinność oraz niesamowite widoki wybrzeża. Można odbyć też krótszą wycieczkę do plaży i wodospadów Hanakapi&#8217;ai. Długosć trasy z plaży Ke’e&#160; do Hanakapi’ai wynosi około 7 km i zajmuje średnio 3 godziny. Niestety pływanie na plaży Hanakapi’ai jest zabronione, a dalsza wycieczka Kalalau Trail wymaga uzyskania pozwolenia. Gdy w 1960 r. National Geographic opublikowało artykuł zatytułowany Kalalau „Valley &#8211; the Garden of Eden” okolice klifów zaczęły być tłumnie odwiedzane przez hipisów, chcących osiedlić się w tym pięknym miejscu. W celu ochrony unikalnej przyrody parku, konieczne było ograniczenie napływu przyjezdnych poprzez wprowadzenie pozwoleń na wstęp. Obecnie pobyt na campingu jest tam dozwolony maksymalnie do 5 dni i kosztuje 20 $ od osoby. Jednak trasę można kontynuować, bez konieczności uzyskania pozwolenia, skręcając w lewo do wspomnianych wcześniej wodospadów Hanakapi’ai. Dodatkową atrakcją tej trasy jest gęsty las bambusowy. źródło: https://www.hawaii-guide.com/kauai/hiking_trails/kauai-hiking-maps Jest jeszcze jedna możliwość zobaczenia klifów Nā Pali od strony lądu. Można je podziwiać z dwóch punktów widokowych Kalalau i Pu’u o Kila, w trakcie zwiedzania Wielkiego Kanionu Pacyfiku – Waimea, znajdującego się po drugiej stronie klifów, w Parku Narodowym Kokee Kokee State Park. Post znajdziecie tutaj. Na Pali z wody Niezapomniane przeżycia gwarantuje rejs statkiem. W trakcie takiej wycieczki można zobaczyć z bliska ogromne szczyty wybrzeża, rajskie plaże oraz jaskinie. Większość wycieczek zatrzymuje się na Treasures Beach, gdzie można ponurkować z żółwiami oraz kolorowymi, tropikalnymi rybkami. Jednak największą atrakcją są bawiące się w wodach Pacyfiku delfiny. Na tym terenie występują tzw. Spinner dolphins, które według niektórych źródeł należą do najlepszych &#8222;akrobatów wśród waleni&#8221; 😉 . Najwidoczniej najbardziej upodobały sobie zabawę w ucieczkę przed płynącymi w kierunku wybrzeża Nā Pali katamaranami. Delfiny lubią zwracać na siebie uwagę widowiskowymi skokami nad lustro wody, w trakcie których wykonują obroty w powietrzu. Przy odrobinie szczęścia oprócz delfinów i żółwi, w trakcie rejsu można zobaczyć także wieloryby. Łodzie przepływają obok tzw. Barking Sands, co w przetłumaczeniu znaczy szczekające piaski. Nazwa ta wzięła się z charakterystycznego dźwięku&#160; jaki emitują fale Pacyfiku uderzające o brzeg. Podobno odgłos fal, przypominający szczekanie psa wywołany jest unikalnym składem piasku na plaży. Ziarenka kwarcu, na skutek uderzenia fali, trą o siebie wywołując charakterystyczny psi odgłos. Plaża liczy 25 kilometrów, a woda przy niej ma jaśniejszy turkusowy kolor. Jest to ulubione miejsce zabawy delfinów. Ciekawostką natomiast jest, że od strony lądu teren ten zajmuje Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych. Znajdująca się tu baza wojskowa stanowi ważną część Pacific Missile Range Facility (ośrodka rakietowego marynarki). Jest to jeden z największych na świecie poligonów. W bazie oprócz licznych statków i myśliwców, znajduje się również kosmodrom. Na rejs najlepiej wybrać się rano kiedy wody Pacyfiku są spokojne. Łodzie odpływają z Port Allen, gdzie stacjonuje wiele operatorów m.in.&#160; Kaua&#8217;i Sea Tours, Na Pali Explorer, Captain Andy’s, Liko Kaua`i Cruises. Organizowane są także wycieczki kajakiem, w trakcie których można wpłynąć do środka przybrzeżnych jaskiń oraz zobaczyć z bardzo bliskiej perspektywy klify i niedostępne plaże&#160; Hanakapi’ai czy Honopu, nie wspominając o żółwiach i delfinach. Wycieczki zaczynają się w Ha’ena a kończą w Polihale. A może tak zwyczajnie na plaży… Wycieczkę najlepiej zakończyć, na plaży Polihale, słynącej z najpiękniejszych zachodów słońca na Hawajach. W trakcie zachodu słońca klify Nā Pali przybierają rozmaite odcienie od czerwonego po pomarańczowy. Jest to najdłuższa plaża na wyspie, a kto wie może nawet i najszersza. Polihale w przetłumaczeniu znaczy „Dom z zaświatów” i zgodnie ze starymi hawajskimi wierzeniami jest to miejsce gdzie dusze odchodzą&#160; do &#8222;Po&#8221; (zaświatów). Zaletą plaży Polihale jest to, że znajduje się daleko od cywilizacji i zwykle jest tu bardzo mało ludzi. Parawany są tu niepotrzebne, gdyż na plaży Polihale istnieje niepisany zwyczaj, zgodnie z którym minimalna odległość pomiędzy plażowiczami wynosi z 500 metrów, zgodnie z zapewnieniami miejscowych. Do plaży można się dostać, jadąc do końca autostrady nr 50, gdzie po minięciu wcześniej wspomnianej bazy Pacific Missile Range Facility, należy skręcić w lewo w żwirową drogę. &#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/na-pali-cz-i/">Na Pali &#8211; cz. I, hawajskie klify, delfiny i szczekające piaski</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/na-pali-cz-i/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Hawaje – cztery wyspy i kilka plaż&#8230;</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/hawaje-plaze/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/hawaje-plaze/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Jan 2017 08:11:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Polinezja]]></category>
		<category><![CDATA[Stany Zjednoczone]]></category>
		<category><![CDATA[Big Island]]></category>
		<category><![CDATA[Hawaje]]></category>
		<category><![CDATA[Kaua'i]]></category>
		<category><![CDATA[Maui]]></category>
		<category><![CDATA[O'ahu]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://littlebigtravel.pl/?p=5292</guid>

					<description><![CDATA[<p>Muszę się przyznać, że mam jeden podstawowy problem jeśli chodzi o spędzanie wakacji na plaży. Nie umiem spędzać na nich czasu i traktuję je jako element&#8230; zwiedzania. Maksymalnie jestem w stanie spędzić na nich około 2 godzin i nie jest to bynajmniej czas, który spędzam na leżeniu i opalaniu. Hawaje okazały się o tyle dobrym miejscem na spędzenie wakacji, gdyż plaż jest tu pod dostatkiem, a co najważniejsze są bardzo różnorodne. Każda z czterech wysp, które zwiedziłam ma coś ciekawego&#160;do zaoferowania. Wyspa O’ahu Najpopularniejsza z hawajskich wysp. To tutaj znajduje się słynne Honolulu i zazwyczaj tu turyści&#160;stawiają na lądzie swoje pierwsze kroki. Następnie, zdecydowana ich większość kończy zwiedzanie Hawajów na najsłynniejszej plaży Waikiki. Z tego też powodu oraz z uwagi na napięty grafik zwiedzania, zwiedziłam ją w przelocie,&#160; tylko z okna samochodu. Nieco później mogłam ją podziwiać wraz z całą panoramą Honolulu, ze szczytu Diamond Head. Zaletą plaży Waikiki jest to, że jest przepełniona do granic możliwości, podczas gdy&#160;pozostałe niesamowite, znacznie piękniejsze plaże, znajdujące się w dalszej odległości od Honolulu, są w zasadzie opustoszałe. Jak na przykład Lanikai Beach znajdująca się na północno –wschodnim wybrzeżu wyspy. A także znajdująca się nieco dalej na zachód – Kailua Beach. Zachodnia część wyspy Oahu gwarantuje natomiast niesamowite zachody słońca, a także wylegujące się na plaży żółwie. Jednak najpiękniejszą plażą na O&#8217;ahu jest Hanauma Bay. Jest to jedyna plaża na Hawajach na którą wstęp jest płatny. Hanauma Bay jest ścisłym rezerwatem przyrody i idealnym miejscem do obserwacji podwodnego świata. Więcej o tej plaży i jej okolicy, możecie przeczytać tutaj.&#160; Wyspa Maui Ciekawym przykładem przestawiającym różnorodność hawajskich plaż, jest wyspa Maui. Znajdują się tu takie&#160;plaże jak Polo Beach, z białym, sypkim jak mąka piaskiem. Natomiast po drugiej, wschodniej stronie wyspy, przy słynnej Hana Road, można spotkać plaże z czarnym piaskiem, jak ta w Waianapanapa State Park. Wyspa Big Island Plaże na wyspie Big Island, również dzielą się na te, powiedzmy „przyhotelowe”, wyglądające jak z katalogów wakacyjnych, jak np. Mauna Kea Beach. Otoczone są często polami golfowymi oraz pozostałą infrastrukturą hotelową, a często już sama droga do nich robi wrażenie. Jednak na wyspie Big Island spotkać można także dzikie, kamieniste plaże na których można rozbić namiot i mieć je dla siebie na wyłączność. Wyspa Kaua&#8217;i Zgodnie z prawem, na Hawajach nie ma prywatnych plaż, każdy ma prawo z nich korzystać. Jednak może się zdarzyć, że plaża jest niedostępna, gdyż np.&#160;droga do niej jest &#160;prywatna, bądź po prostu ukształtowanie terenu uniemożliwia dostanie się do niej. Jedna z takich plaż znajduje się&#160;na mojej ulubionej hawajskiej wyspie &#8211; Kaua&#8217;i i otoczona jest niesamowitymi, wielkimi klifami należącymi do rezerwatu Na Pali. Miałam możliwość zobaczyć tę plażę w całej okazałości, z perspektywy powietrza oraz oceanu&#160;i muszę przyznać, że należało to do kategorii przeżyć oznaczonych etykietą „metafizyczne”, ale o tym kiedy indziej 😉 Tuż obok Na Pali, znajduje się przepiękna Tunnels Beach, charakteryzująca się doskonałymi warunkami do snorkelingu, surfingu oraz kitesurfingu. Dno ukształtowane zostało tutaj przez działalność wulkaniczną, tworząc specjalne tunele, które zamieszkują rozmaite ryby ale niestety także rekiny, zatem uważajcie&#8230; 😉 Od strony lądu, można dotrzeć na plażę &#8211;&#160;Polihale State Park, gdzie zaczynają się przepiękne klify Na Pali. Plaża ta znajduje się daleko na uboczu wyspy, a dodatkowo zgodnie z informacją uzyskaną od pewnego Hawajczyka, &#160;panuje tutaj niepisana zasada 300 m tzn. zachowania minimalnej odległości od innych plażowiczów 😉 &#8217; Natomiast po przeciwnej stronie klifów, można zrelaksować się na dzikiej plaży Ke’e Beach. Jak widać na Hawajach, nie da się nudzić.&#160;Wiem, że jeszcze kiedyś tam wrócę, bo w ciągu mojego pobytu, zobaczyłam zaledwie niewielką&#160;ich część 😉 &#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/hawaje-plaze/">Hawaje – cztery wyspy i kilka plaż&#8230;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/hawaje-plaze/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Waimea &#8211; Wielki Kanion Pacyfiku</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/wielki-kanion-pacyfiku-waimea/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/wielki-kanion-pacyfiku-waimea/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Jul 2015 01:29:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Hawaje]]></category>
		<category><![CDATA[gora]]></category>
		<category><![CDATA[kanion]]></category>
		<category><![CDATA[Kaua'i]]></category>
		<category><![CDATA[Polinezja]]></category>
		<category><![CDATA[Stany Zjednoczone]]></category>
		<category><![CDATA[Waimea]]></category>
		<category><![CDATA[Waipio]]></category>
		<category><![CDATA[wodospad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://littlebigtravel.pl/?p=1066</guid>

					<description><![CDATA[<p>Moja miłość do gór zaczęła się od momentu kiedy postawiłam pierwszy krok. Każde wakacje z spędzałam z tatą, przemierzając ścieżki polskich pasm górskich. Moje wakacje były do tego stopnia „monotematyczne”, że pierwszy raz zobaczyłam morze dopiero w wieku kilkunastu lat! W pewnym stopniu te doświadczenia ukształtowały mój wredny, uparty charakter, a jednocześnie pozwoliły na nabranie dystansu do życia, w którym nie na wszystko mamy wpływ. &#160; Góry kryją w sobie niesamowitą tajemnicę, piękno połączone z przewrotnością natury, zachwyt połączony z dreszczykiem adrenaliny i najważniejsze: trud wspinaczki nagrodzony niesamowitym widokiem. Nic dziwnego, że przed wyjazdem na Hawaje, wiedziałam, że wsypa Kauai (wymowa: Kałai) będzie jednym z „tych” miejsc. Wyspa ta, pomimo swojej niewielkiej powierzchni 1,4 tys. km2 i liczbie zaledwie 60 tys. mieszkańców, kryje w sobie spektakularne, wręcz surrealistyczne krajobrazy. Można znaleźć tu wszystko, zaczynając od stromych, niemal, że ściętych boskim zamysłem klifów, wysokich wodospadów oraz cudownie wyrzeźbionych dolin, a wszystko to tonie w morzu zieleni. Nie bez powodu Kauai nazywana jest Wyspą Ogrodów. Jedną z głównych atrakcji turystycznych jest Waimea Canyon. Kanion liczy 16 km długości, niecałe 2 km szerokości oraz 900 m wysokości i pomimo swoich relatywnie małych rozmiarów nazywany jest Wielkim Kanionem Pacyfiku. Jak na cud natury przystało, około 5 mln lat temu kanion zapoczątkowało niemal apokaliptyczne zjawisko, zapadnięcia się wulkanu. Przepływ lawy w wyniku erupcji uformował niemalże, z zamysłem poziome pasy na ścianach krateru. Resztę tego wspaniałego dzieła dokonała działalność erozyjna, głównie w postaci powodzi schodzących ze szczytu góry Waialeale. Góra ta, sięgająca 1569 m wysokości, stanowi najwilgotniejsze miejsce na Ziemi, ze średnią roczną sumą opadów sięgającą prawie 12&#160;000 mm. Kanion zaskakuje swoją paletą odcieni zaczynając czerwonego, zielonego, niebieskiego, brązowego czy grafitowego, a sama nazwa Waimea w języku Hawajskim znaczy „czerwona woda”. Do Kanionu można się dostać krętą Canyon Drive, wzdłuż której z wielu punktów widokowych, możemy podziwiać niesamowite krajobrazy. Do najpiękniejszych widoków można zaliczyć: Waimea Canyon Lookout, Pu’u Hinahina oraz Pu’u O Kila Lookout. Jednak nic nie odda tego wewnętrznego, niemal że duchowego doświadczenia, jak spotkanie się oko w oko z tym fenomenem. Najpopularniejsza a zrazem najbardziej widowiskowa jest tzw. Canyon Trail, zaczynająca się tuz przy Pu’u Hinahina Lookout. Ścieżka nie należy do wymagających, zajmuje około 2 godziny i prowadzi do wodospadów Waipio. Tuz przed wodospadami znajduje się krótki bardzo stromy odcinek. Nawet moje solidne buty nie dawały sobie rady na delikatnym żwirku, który działał jak zjeżdżalnia. Miałam szczęście, że szłam po suchej ścieżce i nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie tego odcinka w trakcie deszczu. Poślizgnięcie się w tym miejscu skutkuje szybkim, bliskim spotkaniem, z znajdującym się kilkaset metrów niżej, dnem kanionu o czym przypomina krzyż umiejscowiony na skarpie. Po przejściu tego odcinka, jak na ironię może się zdarzyć, że nie zobaczymy kulminacyjnego punktu trasy – wodospadów Waipio. Dzieje się tak na wskutek dłuższego braku opadów (czytaj jeden dzień). Jednak w mojej opinii, wodospady, nie są aż tak spektakularne jak sama ścieżka ciągnąca wzdłuż majestatycznego kanionu.&#160; Widoki, ze szczytu dosłownie &#160;oszałamiają swoim pięknem, wydają się być wręcz nierzeczywiste. &#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/wielki-kanion-pacyfiku-waimea/">Waimea &#8211; Wielki Kanion Pacyfiku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/wielki-kanion-pacyfiku-waimea/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
