<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>las deszczowy -</title>
	<atom:link href="https://girlonatrail.pl/tag/las-deszczowy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/las-deszczowy/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 15 Feb 2023 21:13:05 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0</generator>

<image>
	<url>https://girlonatrail.pl/wp-content/uploads/2017/07/cropped-8656-1-32x32.jpg</url>
	<title>las deszczowy -</title>
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/las-deszczowy/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Atrakcje Kostaryki, naturalnie! Część II</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/atrakcje-kostaryki-naturalnie-czesc-ii/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/atrakcje-kostaryki-naturalnie-czesc-ii/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Feb 2023 20:57:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ameryka Środkowa]]></category>
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Kostaryka]]></category>
		<category><![CDATA[las deszczowy]]></category>
		<category><![CDATA[małpy]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<category><![CDATA[wodospad]]></category>
		<category><![CDATA[wulkan]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=16549</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z podróży do Kostaryki, z pewnością zapamiętam jedną rzecz – niesamowitą bujną roślinność tropikalnych lasów deszczowych. Punktem must-see jest z pewnością Místico Arenal Hanging Bridges. W parku znajduje się 6 wiszących mostów oraz 10 tradycyjnych, które pozwalają zobaczyć las deszczowy z zupełnie innej, wyższej perspektywy. Najbardziej spektakularny widok roztacza się z najdłuższego mostu, który liczy prawie 100 m długości i znajduje się na wysokości ponad 25 m. Przejście tego kawałka jest atrakcją samą w sobie, gdyż most nie jest stabilną konstrukcją i chwieje się wraz z każdym postawionym krokiem. Dodatkowo, w tracie deszczu robi się tu dość ślisko. Jednak patrzenie pod nogi może się okazać złą taktyką, szczególnie dla osób z lękiem wysokości. Most jest metalową konstrukcją, a od przepaści dzieli nas tylko metalowa siatka pod stopami. Kostaryka słynnie również z widowiskowych wodospadów. Jednym z nich jest liczący prawie 30 m &#8211; Llanos de Cortés. Niecałe 70 km na północ od Llanos de Cortes znajduje się jeszcze bardziej spektakularne miejsce – Park Narodowy Wulkanu Tenorio. Park stanowi las deszczowy, na którego terenie znajduje się jedno z najpiękniejszych miejsc w Kostaryce, wodospad Río Celeste. Mleczno – niebieski kolor wody kontrastuje tu z bujną, soczystą zielenią lasu deszczowego. Zjawiskowa barwa wody podobno nie jest dziełem przypadku według miejscowych kiedy Bóg skończył malować niebo na niebiesko, umył swoje pędzle w Río Celeste. Listopad jest podobno najlepszym miesiącem do obserwacji wulkanu Poas i Irazu Jednak w moim przypadku to się niestety nie sprawdziło 😀 Podczas, gdy w mglistych lasach mgła tworzyła niesamowity klimat, tak tutaj mogłaby przysłonić samą erupcję wulkanów. Na zakończenie mojej przygody z Kostaryką, w drodze powrotnej do punktu granicznego w Paso Canoas odwiedziłam jeszcze plażę – Espadilla. Ku braku mojego zaskoczenia, na plaży było deszczowo, natomiast nie robiło mi to dużej różnicy bo nie przyjechałam tu z myślą o plażowaniu. Miejsce to słynie z innej atrakcji… Można tu zobaczyć ogromną ilość małp kapucynek. Faktycznie, nie spodziewałam się, że na miejscu tyle ich zobaczę. Co więcej zdawały się kompletnie ignorować obecność ludzi czy samochodów na drodze. Będąc w Kostaryce widziałam także niezliczoną ilość szopów, które także zdawały się doskonale funkcjonować wśród ludzi. Co prawda nie udało mi się zobaczyć ary lub tukana natomiast w parkach narodowych można dostrzec wiele innych, ciekawych gatunków ptaków. Kostarykę warto także odwiedzić, ze względu na zachwycającą roślinność. Po porze deszczowej lasy wyglądały jak dżungle, o intensywnym soczystym zielonym kolorze. Niesamowita była także różnorodność ciekawych kwiatów o intensywnych kolorach. Więcej informacji oraz ciekawych miejsc z mojej podróży do Kostaryki znajdziesz tutaj.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/atrakcje-kostaryki-naturalnie-czesc-ii/">Atrakcje Kostaryki, naturalnie! Część II</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/atrakcje-kostaryki-naturalnie-czesc-ii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Atrakcje Kostaryki, naturalnie! Część I</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/atrakcje-kostaryki-naturalnie-czesc-i/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/atrakcje-kostaryki-naturalnie-czesc-i/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Feb 2023 17:11:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ameryka Środkowa]]></category>
		<category><![CDATA[Kostaryka]]></category>
		<category><![CDATA[las deszczowy]]></category>
		<category><![CDATA[lasy deszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<category><![CDATA[urbex]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=16496</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podróż do Kostaryki rozpoczynam w połowie listopada. W planach mam zobaczenie rajskich plaży, tropikalnych lasów deszczowych, ogromnych wodospadów, wulkanów oraz niezliczonej ilości tropikalnych zwierząt i ptaków jak: leniwce, małpy, tukany czy papugi. Brzmi ekscytująco… Tymczasem przekraczając przejście graniczne z Panamą w miejscowości Paso Canoas nucę sobie pod nosem piosenkę Elektrycznych Gitar: „I co ja robię tu, uuu”, w tle słysząc chórek: „Co ty tutaj robisz?”. Właściwie to mogłabym ją śpiewać na głos, nie zważając na całkowity brak talentu wokalnego. Na ulicy nie ma nikogo, a ściana deszczu dosłownie czyni mnie niewidzialną, jak również wszystko dookoła mnie. Oczywiście brałam pod uwagę, że odwiedzam to miejsce pod koniec pory deszczowej, która podobno w ostatnich latach kończyła się znacznie wcześniej. Jednak nie wzięłam pod uwagę, pewnej prawidłowości, polegającej na tym, że jeśli ma gdzieś padać to tam gdzie akurat&#160; się znajduję. Moje przeświadczenie potwierdzili miejscowi, którzy zgodnie twierdzili, że tak obfitej pory deszczowej nie widzieli w Kostaryce od 30 lat! W strugach deszczu próbuję odnaleźć drogę do przejścia granicznego, jednak nie jest to takie łatwe, po chwili okazuje się, że przeszłam obok niego kompletnie go nie zauważając! Tak właściwie, to nikt z kontroli granicznej Panamy nawet się mną nie zainteresował! Pawilon kontroli granicznej Kostaryki znajduje się około 200 metrów dalej, zatem brodzę w wodzie już niemal po kolana, żeby otrzymać kolejną cholerną pieczątkę. Wszystko to jest bez sensu, bo jak się później okazuje kwaterę mam co prawda w Kostaryce, jednak muszę wrócić do panamskiego przejścia granicznego bo mój nocleg znajduje się tuż obok niego. Jestem na tyle przemoczona i zmęczona, że brak mi sił na analizę tej pokrętnej logiki. Następnego dnia wita mnie piękne słońce, w podskokach udaję się po odbiór auta żeby ruszyć w dalszą drogę! Jak się później okazało, niepotrzebnie posłuchałam się opinii, że w Kostaryce niezbędne jest wypożyczenie SUV-a, a optymalnie z napędem 4&#215;4. Mistrzynią kierownicy może nie jestem, natomiast przejeżdżając właściwie ¾ tego kraju nie spotkałam się z warunkami na których zwykłe auto odmówiłoby współpracy. &#160; Punkt pierwszy mojego programu to zjawiskowa plaża w parku narodowym &#8211; Marino Ballena, założonym w celu ochrony populacji migrujących wielorybów (Ballena to po hiszpańsku wieloryb). Co prawda nie zobaczyłam, żadnego wieloryba gdyż migracja trwa od grudnia do kwietnia natomiast plaża i jej okolica zrobiły na mnie niesamowite wrażenie. Opustoszały park sprawił, że poczułam się tutaj jakbym była gdzieś na odludnej wyspie na końcu świata. Ciekawym miejscem, aczkolwiek mało znanym jest El Miro – kostarykański urbex, niedokończona budowla (prawdopodobnie hotel), znajdująca się&#160; na szczycie góry. &#160;Miejsce to robi niesamowite wrażenie. Stylowe kręte schody, kolumny i balustrady ozdobione są ciekawymi muralami. Natomiast z tarasu widokowego roztacza się spektakularny widok na plażę &#8211; Playa Hermosa. Ścieżka nie jest wymagająca. Jej długość wynosi zaledwie 2,5 km w dwie strony. Po przejściu 500 m można zobaczyć pierwszy punkt widokowy. Ścieżka znajduje się naprzeciwko stacji paliw Delta &#160;na drodze nr 34 w kierunku&#160; Playa Hermosa, można tu także zaparkować auto. Z El Miro wracałam w podskokach, podrajcowana kolejnym punktem &#8211; Parque Nacional Carara, który podobno jest zamieszkiwany przez papugi ary. Nie mogłam się doczekać kiedy zobaczę je w ich naturalnym środowisku. Niestety nie udało mi się dostrzec żadnej i chyba to był główny powód dla którego atrakcja ta nie plasuje się na szczycie mojej listy. W dalszą drogę ruszyłam w kierunku Monteverde. Po drodze czekała mnie jeszcze jedna atrakcja tzw. Most Krokodyli, z którego w bezpiecznej odległości można podziwiać te gady. Drogę do Monteverde wspominam do dzisiaj, była to kręta czasami wąska trasa, idealna do jazdy autem. Natomiast widok na zachód słońca był nieziemski. Następnego dnia skoro świt ruszyłam na podbój lasu mglistego. Co prawda, główną atrakcja turystyczną w okolicy jest Rezerwat Lasu Mglistego Monteverde (25$ w 2022 r.), jednak cena oraz duża ilość turystów skłoniły mnie to wyboru bardziej kameralnego Rezerwatu Santa Elena (16$ w 2022 r.). Las mglisty jest typem lasu tropikalnego, znajdującego się na terenach górskich. Duża wilgotność powietrza skutkuje występowaniem tu dużych mgieł. Jadąc na miejsce zastanawiałam się na ile las mglisty jest mglisty… Okazało się, że bardzo! Co więcej mgła robi tutaj całkiem niezłą robotę, nadaje temu miejscu tajemniczego charakteru i tworzy idealne warunki do robienia zdjęć. Czułam się tutaj jakbym odkrywała kolejne zaułki tajemniczego ogrodu. W rezerwacie znajduje się również punkt widokowy, wieża z której w bezchmurny dzień&#160; można zobaczyć wulkan Arenal oraz Miravalles. Oczywiście nie mogło być inaczej także tym razem! Łatwo się domyślić, że &#160;ten widok nie był mi dany ? To zaledwie połowa niesamowitych miejsc, jakie odwiedziłam w Kostaryce. Dalsza część relacji wkrótce 🙂&#160; &#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/atrakcje-kostaryki-naturalnie-czesc-i/">Atrakcje Kostaryki, naturalnie! Część I</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/atrakcje-kostaryki-naturalnie-czesc-i/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
