<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Szwajcaria -</title>
	<atom:link href="https://girlonatrail.pl/tag/szwajcaria/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/szwajcaria/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 11 Jun 2024 18:39:42 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0</generator>

<image>
	<url>https://girlonatrail.pl/wp-content/uploads/2017/07/cropped-8656-1-32x32.jpg</url>
	<title>Szwajcaria -</title>
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/szwajcaria/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Szwajcaria, Bazylea &#8211; bramka nr 2</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/szwajcaria-bazylea-bramka-nr-2/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/szwajcaria-bazylea-bramka-nr-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Mar 2020 20:25:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Szwajcaria]]></category>
		<category><![CDATA[Bazylea]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Zachodnia]]></category>
		<category><![CDATA[Stare Miasto]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=13971</guid>

					<description><![CDATA[<p>Bardzo lubię lądować na lotnisku Euroairport Bazylea -Miluza – Fryburg. Tak właściwie to nie wyróżnia się ono niczym szczególnym, poza jedną rzeczą. Lista moich ulubionych lotnisk ogranicza się głównie do tych, które umożliwiają „wyspanie się” 😉 Zwracam uwagę głównie na czystość, lokalizację siedzeń w ustronnym miejscu oraz brak podłokietników. Jednak lotnisko Euroairport ujęło moje serce z zupełnie innego powodu. Zabawne bo tak właściwie, nie chodzi mi o samo lotnisko, lecz wyjście z niego. Lądując na Euroairport, w zależności które wyjście wybierzemy, mamy do wyboru trzy opcje, możemy odwiedzić: Francję, Szwajcarię lub Niemcy. Ja tym razem wybrałam bramkę nr 2 – Szwajcaria. Lotnisko co prawda znajduje się we Francji, ale zaledwie 4 km od Bazylei. Do centrum miasta można się dostać busem nr 50. Dodatkowo, rezerwując hotel w Bazylei, otrzymujemy bezpłatny voucher na transport z lotniska. Bazylea jest trzecim co do wielkości miastem w Szwajcarii, jednak zupełnie nie przypomina typowych europejskich metropolii. Ludzie wydają się tu być bardziej zrelaksowani, a życie toczy się zdecydowanie &#160;wolniejszym tempem. Głównym miejscem spotkań są bulwary nad rzeką Ren. Wizytówką miasta jest most Mittlere Brücke, będący podobno jednym z najstarszych mostów na Renie. Szczególnie latem jest to główny punkt spotkań mieszkańców Bazylei. Nieopodal mostu znajduje się Katedra – Basel Munster. Można ją poznać po charakterystycznym różowym kolorze oraz dwóch wysokich wieżach, górujących nad miastem. Altstad czyli Stare Miasto, jest jednym z najlepiej zachowanych w Europie. Najstarsze budynki jakie można tutaj zobaczyć zostały wybudowane w XIV wieku. Charakterystyczna zabudowa, kolorowe kamienice, okiennice oraz parapety ozdobione kwiatami tworzą typowy klimat szwajcarskich miasteczek. Wąskie, kręte często dość strome uliczki są nieodłącznym elementem Bazylei. W labiryncie uliczek można trafić na małe place z licznymi knajpkami. W bocznych uliczkach znajduje się także wiele ciekawych murali. Bazylea jest bardzo eleganckim miastem. Widać, że Szwajcarzy dbają tu o każdy detal. Nigdy nie pomyślałabym, że zostanę zahipnotyzowana przez witrynę sklepową. Bazylea zaskakuje na każdym kroku. Czy ktoś by pomyślał, że ten czerwony budynek to Ratusz? Bazylea jest idealnym kierunkiem na weekend lub jako pierwszy punkt podróży po Szwajcarii. &#160;Bazylea stanowi tez doskonały punkt wypadowy na wycieczkę do bajkowej miejscowości Colmar, znajdującej się w Francji. Więcej o Colmar pisałam tutaj:&#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/szwajcaria-bazylea-bramka-nr-2/">Szwajcaria, Bazylea &#8211; bramka nr 2</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/szwajcaria-bazylea-bramka-nr-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		<enclosure url="http://girlonatrail.pl//wp-content/uploads/2020/03/20181009_215842.mp4" length="20871928" type="video/mp4" />

			</item>
		<item>
		<title>Z głową w chmurach… Szwajcaria – Interlaken i okolice</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/interlaken/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/interlaken/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Jan 2018 19:26:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Szwajcaria]]></category>
		<category><![CDATA[Alpy]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Zachodnia]]></category>
		<category><![CDATA[gory]]></category>
		<category><![CDATA[Interlaken]]></category>
		<category><![CDATA[Lucerna]]></category>
		<category><![CDATA[Sion]]></category>
		<category><![CDATA[Thun]]></category>
		<category><![CDATA[zamek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=10634</guid>

					<description><![CDATA[<p>Fioletowe krowy z dzwoneczkami, sielski krajobraz górskich łąk ze staranne skoszoną trawą, a w tle białe szczyty Alp, tak to obrazek z reklamy… Szwajcarii, no może pomijając te fioletowe krowy. Dokładnie 3 stycznia 2 lata temu, czekając znudzona na opóźniony przez zamiecie śnieżne lot powrotny z Rygi do Warszawy, przeglądając oferty linii lotniczych natrafiłam na bilety do Bazylei w bardzo promocyjnej cenie. Lepszego początku roku nie mogłam sobie wyobrazić. Szwajcarię można właściwie podzielić na część północną z przepięknymi i urokliwymi miastami jak Bazylea, Stein am Rhein, Zurich czy Lucerna oraz część południową zdominowaną przez przepiękne alpejskie krajobrazy. Jadąc z klimatycznej Lucerny na południe, wiedzieliśmy że zmierzamy we właściwym kierunku. Krajobraz stawał się coraz bardziej zróżnicowany, a droga coraz bardziej kręta. Naszym celem była przepiękna miejscowość Interlaken, położona niecałe 70 kilometrów dalej. Nazwa Interlaken znaczy “miejsce położone między jeziorami” i rzeczywiście miejscowość ta jest położona pomiędzy jeziorem Thun i Brienz. Interlaken to doskonały punkt wypadowy do wycieczek po rejonie Alp Berneńskich. Statkiem wycieczkowym kursującym po jeziorze Thun można dostać się do miejscowości o tej samej nazwie. Warto tu przejść się klimatyczną starówką oraz zajrzeć do średniowiecznego zamku obronnego,&#160; z którego roztacza się przepiękny widok na miasto oraz pobliskie góry. W okolicy Interlaken warto również odwiedzić zjawiskowe jaskinie św. Beatusa, zlokalizowane na szczycie góry, z przepiękną panoramą na jezioro Thun. Więcej informacji o tym miejscu tutaj. Jednak punktem numer 1 w rejonie Interlaken jest bezapelacyjnie widowiskowa dolina Lauterbrunnen. Nie będę ukrywać, że jest to jedno z najbardziej spektakularnych miejsc jakie widziałam w życiu. Lauterbrunnen to przepięknie położone w dolinie miasteczko, otoczone trzema wysokimi, alpejskimi szczytami Eiger, Monch i Jugfrau.&#160; Nazwa Lauterbrunnen w języku niemieckim znaczy głośne źródło i nie jest przypadkowa. W tej niewielkiej dolinie znajdują się aż 72 wodospady! Część z nich jest tak wysoka, że zanim sięgnie ziemi, pod wpływem wiejącego wiatru niemal zamienia się w mgłę. Najbardziej spektakularnym wodospadem jest wodospad Staubbach o wysokości prawie 300 metrów, opadający z wysokiego wapiennego klifu, niemal że na pobliskie domy. Przez sam środek doliny biegnie rzeka Weisse Lütschine, mająca swój początek w górskich lodowcach, a dookoła rozpościerają się zielone, alpejskie łąki, z równiutko przystrzyżoną trawą. Nic dziwnego, że ta bajkowa sceneria była inspiracją dla &#160;J.R.R. Tolkiena do stworzenia Rivendell. Region Interlaken to także raj dla wielbicieli sportów ekstremalnych jak: motolotniarstwo, paralotniarstwo, bungee, rafting oraz wspinaczki wysokogórskiej czy skydivingu. Wyobraźcie sobie tylko skok z wysokości 4 km i 50 sekund swobodnego spadania w takiej scenerii!!! Natomiast dla twardo stąpających po ziemi, około 100 km dalej, drogą która obejmuje transport samochodu pociągiem (o czym pisałam tutaj), znajduje się słoneczne Sion, słynące z uprawy winorośli. Najpopularniejszym białym winem tego regionu jest Fendant. Sion jest jednym z najstarszych miast w Szwajcarii, a jego historia liczy ponad 7 tys. lat. Główna atrakcją turystyczną oprócz szlaków pomiędzy winnicami są zlokalizowane na wzgórzach dwa zamki Tourbillon i Valère. &#160;Zatem jeśli kiedykolwiek będziecie w Szwajcarii, koniecznie odwiedźcie Interlaken i okolice 😉 &#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/interlaken/">Z głową w chmurach… Szwajcaria – Interlaken i okolice</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/interlaken/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Szwajcaria &#8211; bajkowe Stein am Rhein</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/szwajcaria-bajkowe-stein-am-rhein/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/szwajcaria-bajkowe-stein-am-rhein/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Sep 2017 06:38:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Szwajcaria]]></category>
		<category><![CDATA[Colmar]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Zachodnia]]></category>
		<category><![CDATA[Stare Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Stein am Rhein]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=10100</guid>

					<description><![CDATA[<p>Szwajcaria od długiego czasu chodziła mi po głowie. Jednak gdy wylądowaliśmy na tzw. EuroAirport Bazylea – Miluza – Fryburg i stanęliśmy w hali przylotów mając przed sobą trzy wyjścia na: Niemcy, Szwajcarię i Francję, wybór padł na Francję. Wszystko za sprawą pewnego bajkowego miasteczka o nazwie Colmar (post o nim znajdziecie tutaj), które znajduje się zaledwie 50 km od lotniska. Jednak, jeszcze w trakcie przygotowań planu wyjazdu, okazało się że zaledwie 200 km od Colmaru, już na terenie Szwajcarii, znajduje się podobne urokliwe miasteczko, o złowieszczo brzmiącej nazwie Stein am Rhein. Przeglądając zdjęcia tego miejsca, postanowiłam zignorować jego nazwę, zresztą subtelność i finezja języka niemieckiego została już niemal owiana legendą. Stein am Rhein to niewielkie, położone nad Renem miasteczko, znajdujące się w północnej Szwajcarii blisko granicy z Niemcami. Do granicy z Niemcami jest stąd zaledwie 5 – 10 minut spacerkiem. Graniczne położenie miasta, spowodowało, że 22 lutego 1945 r. zostało ono omyłkowo uznane za niemieckie miasto i zbombardowane przez Aliantów. Po wojnie miasto zostało odbudowane, a obecnie jest jedną z głównych atrakcji turystycznych w Szwajcarii. &#160; Miasto liczy zaledwie, nieco ponad 3 tys. mieszkańców natomiast dziennie odwiedza je tysiące turystów. My dotarliśmy tutaj późnym wieczorem, po długiej podróży z urokliwego Colmaru. Była to idealna pora, gdyż wszyscy turyści już je opuścili i tak właściwie mieliśmy całe miasteczko dla siebie. Kiedy wjechaliśmy na most prowadzący przez Ren do średniowiecznej części miasta, ukazał się nam przepiękny widok zachodzącego słońca oraz średniowiecznych zabudowań. Stein am Rhein jest jednym z najstarszych miast w Szwajcarii, a jego początki sięgają jeszcze czasów imperium rzymskiego. Rzymianie wznieśli tutaj fortyfikacje mające chronić granice imperium przed najazdami plemion germańskich. Jednak prawdziwy rozkwit miasta przypada na X – XI wiek, kiedy został tu założony klasztor Benedyktynów. Stein am Rhein zachowało średniowieczny układ ulic wraz z fragmentem murów obronnych. Niektóre kamienice w Stein am Rhein pochodzą jeszcze z XII w. a wiele z nich jest przepięknie ozdobiona freskami. Najpiękniejszym miejscem jest Rathausplatz – plac wokół reprezentacyjnego budynku Ratusza. Kiedyś pełnił funkcję domu handlowego, natomiast obecnie znajduje się tu muzeum z kolekcją broni. Ratusz otaczają z każdej strony bogato zdobione, kolorowe kamienice i domy kupieckie. Freski przedstawiają dzieje miasta i kantonu. Zadziwiające jest, że każdy budynek posiada inne dekoracje oraz intensywne kolory, a całość pomimo ogromnej ilości barw i detali zaskakująco się komponuje. Tuz za ratuszem znajdują się zabudowania klasztoru św. Jerzego (Kloster St. Georgen), który został opuszczony w 1524 r. w trakcie Reformacji Protestanckiej. Obecnie znajduje się to muzeum poświęcone historii i sztuce Stein am Rhein. Warto odejść troszkę dalej od głównego turystycznego szlaku i zgubić się w krętych uliczkach. Można tu zobaczyć ciekawie pomalowane i ozdobione drewnem budynki mieszkalne oraz liczne kawiarnie i restauracje. Średniowieczna starówka to nie jedyna atrakcja Stein am Rhein. Tuż nad miastem na wzgórzu Klingenberg, wznosi się zamek Hohenklingen z XI wieku. Droga na szczyt prowadzi przez liczne winnice oraz gwarantuje przepiękne widoki na okolicę. Niegdyś twierdza służyła obronie miasta, a obecnie znajduje się tu restauracja i taras widokowy, z którego roztacza się piękna panorama Stein am Rhein. &#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/szwajcaria-bajkowe-stein-am-rhein/">Szwajcaria &#8211; bajkowe Stein am Rhein</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/szwajcaria-bajkowe-stein-am-rhein/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Szwajcaria &#8211; tu się jeździ na krawędzi!</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/szwajcaria-tu-sie-jezdzi-na-krawedzi/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/szwajcaria-tu-sie-jezdzi-na-krawedzi/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Jun 2016 19:01:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Szwajcaria]]></category>
		<category><![CDATA[Alpy]]></category>
		<category><![CDATA[drogi]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Zachodnia]]></category>
		<category><![CDATA[samochód]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://littlebigtravel.pl/?p=4372</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jazda na limicie&#8230;&#160; Szwajcarskie drogi to marzenie kierowcy. Pomimo rozbudowanej sieci autostrad jazda samochodem nie jest tu monotonna. Trasę urozmaicają nieziemskie krajobrazy, niezliczona ilość tuneli, liczących nawet po 10 km, czy ostre zakręty i czarne punkty, tutaj oznaczone tabliczkami z wykazem mszy w pobliskich kościołach. A dodatkowo, rozsądne ograniczenia prędkości oraz brak patroli policyjnych. Zresztą kontrole drogowe wydają się tu być zbędne, gdyż sam taryfikator mandatów to lektura bardziej pasjonująca od najlepszego thrillera. Jednak nie znaczy to, że szwajcarscy kierowcy jeżdżą przepisowo. Z punktu widzenia turysty siedzącego za kółkiem 1-litrowego Forda Focus, jazdę po Szwajcarskich można przyrównać do spłaty kredytu we frankach szwajcarskich, pomimo najlepszych chęci efektów brak. A presja jest tu duża, bo jak inaczej określić utrzymanie tempa w środku kordonu złożonego z: Ferrari, Bentley, Porshe, Tesla czy Wiesmann? No cóż, pozostaje nam tylko cierpliwie czekać na pozdrowienia od szwajcarskiej drogówki. Samochody na tory! Oprócz opłat fakultatywnych w postaci mandatów, poruszanie się po Szwajcarskich autostradach wymaga wykupienia winiety, która ważna jest rok i kosztuje 40 CHF. Na szczęście, udało nam się uniknąć tej opłaty, gdyż wypożyczony samochód był już w nią wyposażony. Jednak w przyrodzie musi być zachowana równowaga i nasze szczęście nie trwało długo. Nieco później pozbyliśmy się 30 CHF w zaledwie 15 minut!!! Zatem jeśli dysponujecie nadmiarem gotówki udajcie się drogą z malowniczej doliny Lauterbrunnen do Martigny, a dokładnie tunelem Lötschberg. Tutaj będziecie mieć unikalną okazję przejechania się samochodem w środku pociągu! A w praktyce wygląda to tak: Daj się zwieść GPS… Jednak to nie koniec atrakcji jakie czekają na kierowców w Szwajcarii. Są tutaj miejsca w których nawet diabeł zapomniał powiedzieć dobranoc… Jednym z nich jest niewielka miejscowość Bourg St. Pierre. Wzdłuż tej miejscowości przebiega tylko jedna droga, zatem pełne adresy budynków są tu zbędne. Dostanie się do hotelu nie wydaje się być zbytnio skomplikowane, a mimo to zajęło nam ponad godzinę. Oczywiście nie był to czas zmarnowany 😉 W trakcie poszukiwań zahaczyliśmy o przejście graniczne, gdzie rozbudzony i nieco poirytowany celnik na pytanie o drogę odburknął tylko „Italia” i poszedł dalej spać. Kolejna próba znalezienia hotelu też zakończyła się fiaskiem, gdyż wylądowaliśmy w zaspie śnieżnej, na którymś ze szczytów Alp, tuż przed tabliczką informującą o zakazie przejazdu do czerwca. Ręczne wpisanie współrzędnych hotelu też na nic się zdało. Po przejechaniu 3 km i radosnym komunikacie GPS: „prowadził Cię Krzysztof Hołowczyc, ze mną zawsze dojedziesz do celu”, wylądowaliśmy gdzieś, na kolejnym szczycie bliżej nieokreślonej góry, w towarzystwie stada lisów, a jak by tego było mało na drodze zagrożonej lawinami bez możliwości zawrócenia samochodu. Ostatecznie przy czwartym podejściu hotel został zlokalizowany, choć jak widać w efekcie nie liczy się cel, lecz droga do niego 😉 &#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;] &#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/szwajcaria-tu-sie-jezdzi-na-krawedzi/">Szwajcaria &#8211; tu się jeździ na krawędzi!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/szwajcaria-tu-sie-jezdzi-na-krawedzi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jaskinie św. Beatusa – wizyta w krainie elfów</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/jaskinie-sw-beatusa/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/jaskinie-sw-beatusa/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 24 Apr 2016 16:37:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Szwajcaria]]></category>
		<category><![CDATA[Alpy]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Zachodnia]]></category>
		<category><![CDATA[jaskinia]]></category>
		<category><![CDATA[jaskinie św. Beatusa]]></category>
		<category><![CDATA[Rivendell]]></category>
		<category><![CDATA[Władca Pierścieni]]></category>
		<category><![CDATA[wodospad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://littlebigtravel.pl/?p=3980</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jaskinie św. Beatusa, położone w &#160;pobliżu miejscowości Interlaken, nad malowniczym jeziorem Thun to miejsce wyjątkowe. To tutaj w jednej chwili można przenieść się w magiczny świat Rivendell – siedziby elfów stworzonej przez J.R.R. Tolkiena. Podobieństwo nie jest przypadkowe, gdyż miejsce to stało się inspiracją dla autora Władcy Pierścieni, który odwiedził je w trakcie swojej wizyty w Szwajcarii w 1911 r. Co więcej, wizualizacja Ostatniego Przyjaznego Domu, przestawiona w ekranizacji Petera Jacksona była dziełem Johna Howe- kanadyjskiego ilustratora książek, mieszkającego w Szwajcarii.&#160;&#160; Sama nazwa jaskini wiąże się z osobą św. Beatusa – angielskiego misjonarza, który zgodnie z legendą, pokonał zamieszkującego ją smoka. Obecnie wizerunek smoka, stanowi logo jaskini.&#160;Na szczyt prowadzi kręta droga z licznymi mostami, z której można podziwiać spektakularny wodospad zaczynający się u podnóża jaskini oraz przepiękną panoramę jeziora Thun. Odkryta część jaskini liczy 14 km natomiast dla zwiedzających dostępny jest zaledwie 1 km. Tuż po wejściu do środka słychać szum znajdujących się wewnątrz&#160; wodospadów, który narasta z każdym krokiem. Godzinna trasa wycieczki wiedzie przez labirynt klimatycznie oświetlonych, wapiennych skał, przybierających rozmaite kształty i kolory.&#160; Wąskie przejścia oraz kręta droga to jedna wielka niespodzianka, gdyż nie wiadomo co czeka za każdym zakrętem, czy wzniesieniem. A atrakcji jest tu dużo: kaskady, oczka wodne, stalaktyty, stalagmity, groty, a nawet roślinność. Jaskinie św. Beatusa to sekret jeziora Thun, gdyż nie łatwo się tu dostać, a samo miejsce często jest pomijane w przewodnikach. Brak jest także widocznych drogowskazów. Aby się tu dostać z miejscowości Interlaken należy się kierować drogą do miejscowości Thun, która wiedzie północną stroną jeziora. Jaskinie znajdują się obok miejscowości Beatenberg. Wzdłuż malowniczej drogi trzeba wypatrywać parkingów, z których można zrobić dłuższą wycieczkę pieszą na szczyt. Ostatni parking znajduje się tuż pod jaskinią i jest dobrze oznaczony. Można się tu dostać także komunikacją publiczną – z przystanku Interlaken West Bahnhof należy wsiąść w autobus nr 21 oraz wysiąść na przystanku Beatushöhlen (szczegóły połączenia oraz ceny biletów można znaleźć tutaj). Na miejscu oprócz jaskini, znajduje się muzeum, restauracja oraz plac zabaw dla dzieci (ceny biletów oraz godziny otwarcia można znaleźć tutaj) &#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/jaskinie-sw-beatusa/">Jaskinie św. Beatusa – wizyta w krainie elfów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/jaskinie-sw-beatusa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
