<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>ZEA -</title>
	<atom:link href="https://girlonatrail.pl/tag/zea/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/zea/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 01 Mar 2026 09:47:26 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://girlonatrail.pl/wp-content/uploads/2017/07/cropped-8656-1-32x32.jpg</url>
	<title>ZEA -</title>
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/zea/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Abu Dhabi – atrakcje, architektura i lokalny klimat ZEA</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/abu-dhabi-atrakcje-architektura-i-lokalny-klimat-zea/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/abu-dhabi-atrakcje-architektura-i-lokalny-klimat-zea/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Mar 2026 09:47:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[ZEA]]></category>
		<category><![CDATA[Abu Dhabi]]></category>
		<category><![CDATA[Zjednoczone Emiraty Arabskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=19929</guid>

					<description><![CDATA[<p>Abu Dhabi, stolica największego emiratu w ZEA, co prawda nie oferuje wielu atrakcji turystycznych, ale z pewnością jest warta zobaczenia. Na pierwszy rzut oka widać, że miasto to jest przeznaczone głównie dla mieszkańców. O ile w pobliskim Dubaju turyści stanowią większość, Abu Dhabi wydaje się być przez nich omijane. Podczas, gdy w emiracie Dubaju podstawę gospodarki stanowią obecnie nowe technologie i turystyka, Abu Dhabi pozostaje wciąż niezależne ze względu na wydobycie ropy. Dlatego też zachowało swój specyficzny lokalny charakter. Tradycyjnie w centrum miasta można zobaczyć liczne wieżowce. Niektóre z nich aż rażą po oczach, ale o gustach się nie dyskutuje 😉 Generalnie Abu Dhabi wydaje się być poligonem doświadczalnym dla rozmaitych śmiałych pomysłów architektonicznych. Przykładem może być the Capital Gate, zwane także Krzywą Wieżą Abu Dhabi Liczy 160 metrów wysokości i 35 pięter. Budynek jest przekrzywiony o 18 stopni czyli o 14 więcej niż Krzywa Wieża w Pizie. Jest najbardziej pochylonym budynkiem na świecie. Dzięki temu zostało uwzględnione w Księdze Rekordów Guuinessa. Przechylenie to nie byłoby możliwe bez solidnej konstrukcji. Budynek został umiejscowiony na fundamencie wykonanym z 490 pali, z których największe mają średnicę nawet sięgającą nawet jeden metr. Są one wbite na głębokość 30 metrów pod ziemią. Aldar HQ to kolejny ciekawy budynek w Abu Dhabi. Ze względu na swój unikalny okrągły kształt, zwany jest także monetą (coin). Efekt wypukłości został osiągnięty poprzez połączenie segmentów w kształcie rombu. Co ciekawsze, konstrukcja ta mimo, że wygląda dość delikatnie musi wytrzymywać duże obciążenie wiatrem, ze względu na dużą powierzchnię budynku. Centrum Abu Dhabi może nie jest tak spektakularne jak Dubaj, jednak panuje tutaj specyficzny, bardziej lokalny klimat. Nowoczesna zabudowa została doskonale wkomponowana w historyczne miejsca. Doskonałym przykładem takiego połączenia jest Qasr Al Hosn w tłumaczeniu ufortyfikowany pałac, zwany jest także Białym Fortem, ze względu na charakterystyczny biały odcień. Został wybudowany w XVIII wieku i jest najstarszą budowlą w Abu Dhabi. Wówczas w miejscu nowoczesnego miasta, zlokalizowana była wioska rybacka. Fort miał służyć ochronie szlaku handlowego. W centrum Abu Dhabi znajdują się również dwa parki: Capital Park i Formal Park. Zlokalizowane są tuż obok siebie. Capital Park wygląda na główne miejsce odpoczynku miejscowych. Znajdują się tu wiaty piknikowe, fontanna, place zabaw oraz boisko do koszykówki. Natomiast Formal Park znajduje się tuż przy promenadzie i stanowi ciekawy punkt obserwacyjny na wieżowce Abu Dhabi. Promenada jest natomiast doskonałym miejscem na wieczorny jogging lub spacer, szczególnie zachód słońca wygląda tu zjawiskowo. Roztacza się stąd ciekawy widok na miasto oraz plażę. Abu Dhabi z nieco innej perspektywy można także zobaczyć z przeciwległej Al Marina. Aby poczuć trochę lokalnego klimatu warto wybrać się na lokalny bazar daktyli. Daktyle od dawna odgrywają istotną rolę w kulturze Bliskiego Wschodu. Są owocami, które nieodłącznie kojarzą mi się z tym regionem. Na bazarze znajduje się około 45 rodzajów daktyli. Słodki zapach tych owoców unosi się w każdym ze sklepów, a lady uginają się pod ich ciężarem. Jest to także doskonała okazja do rozmowy z lokalnymi sprzedawcami oraz spróbowania lokalnych przysmaków. Po przejściu całego bazaru mogę zagwarantować, że nikt nie wyjdzie z niego głodny. W asortymencie jest także syrop i czekoladki z daktyli, rozmaite dżemy, inne suszone owoce oraz orzechy. Bazar najlepiej odwiedzić w godzinach wieczornych, wówczas targowanie przynosi lepsze efekty. Nieopodal znajduje się bazar z owocami i warzywami, gdzie można kupić świeże produkty w korzystnych cenach. Abu Dhabi, choć często pozostaje w cieniu pobliskiego Dubaju, ma swój unikalny urok i charakter, który warto zobaczyć. Obok nowoczesnej architektury, wybierając się do parków, na promenadę czy lokalny bazar można poczuć specyficzny lokalny klimat tego miasta. &#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/abu-dhabi-atrakcje-architektura-i-lokalny-klimat-zea/">Abu Dhabi – atrakcje, architektura i lokalny klimat ZEA</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/abu-dhabi-atrakcje-architektura-i-lokalny-klimat-zea/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wielki Meczet Szejka Zajida &#8211; ZEA</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/wielki-meczet-szejka-zaida-zea/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/wielki-meczet-szejka-zaida-zea/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Jun 2025 16:11:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[ZEA]]></category>
		<category><![CDATA[meczet]]></category>
		<category><![CDATA[Zjednoczone Emiraty Arabskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=19058</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wielki Meczet Szejka Zajida jest największym meczetem w ZEA i trzecim największym na świecie. Może pomieścić nawet 40 000 wiernych, a cały obiekt liczy 22 412 m². Powstał z inspiracji&#160; Szejka Zayeda bin Sultan Al Nahyana – pierwszego prezydenta ZEA, który chciał aby było to miejsce przestrzenią otwartą dla wszystkich, niezależnie od wyznania. &#160;Zgodnie z zamysłem Szejka meczet miał symbolizować islamskie przesłanie pokoju i tolerancji oraz otwartą na dialog kulturę Emiratów. Budowla ta ma jednoczyć wszystkie religie oraz łączyć przeszłość z teraźniejszością. Budowa, rozpoczęła się w 1996 r. Idea Szejka zaczęła się realizować już w trakcie budowy. Meczet został wybudowany dzięki współpracy inżynierów i artystów z Indii, Niemiec, Egiptu, Turcji, Wielkiej Brytanii, Chin i Pakistanu. Prace zostały zakończone w 2007 r., a całkowity koszt budowy świątyni wyniósł prawie $550 mln. Choć miejsce to jest pełne przepychu, to jednak dalekie jest od kiczu. Niestety Szejk, nie doczekał inauguracji swojego dzieła, gdyż zmarł w 2004 r. Meczet zrobił na mnie niesamowite wrażenie, od samego początku mojej wycieczki. Pisząc o samym początku mam na myśli dojazd do niego. Jadąc autostradą nie potrzebowałam GPS, gdyż widoczny był za daleka. Natomiast skalę tej budowli mogłam odczuć objeżdżając ją w poszukiwaniu bramy wjazdowej nr 6, przeznaczonej dla turystów.&#160; Wstęp do meczetu jest bezpłatny. Jednak, aby go zwiedzić należy zarejestrować naszą wizytę. Można to zrobić online lub na miejscu. Tuż przed wejściem do meczetu znajdują się stanowiska do rejestracji. Niestety wydruk potwierdzenia nie jest możliwy, dlatego należy zrobić zdjęcie ekranu z kodem QR potwierdzającym rezerwację. Wizyta w meczecie zaczyna się w Visitor Centre. Co zaskakujące, jest to centrum handlowe, które nijak mi pasuje do miejsca modlitwy. Znajdują się tu liczne kawiarnie, restauracje oraz sklepy z pamiątkami. Jeśli ktoś zapomniał o skromnym stroju, można tu także kupić tradycyjną abaję. Jak można się domyślić, wejście do meczetu znajduje się samym końcu centrum handlowego. Wygląda to podobnie jak na lotnisku, z tą tylko różnicą, że kontrola bezpieczeństwa i sprawdzanie kodów QR następuje po przejściu wszystkich sklepów. A zatem jeśli ktoś kupił sobie prowiant lub papierosy, zostanie poproszony o pozostawienie ich w depozycie. Kontrola bezpieczeństwa to także sprawdzenie stroju. W przypadku gdy ktoś nie przywidział „pokutnych szat” można to zrobić w znajdującej się obok przebieralni. Po kontroli bezpieczeństwa czeka nas 10 minutowy spacer do meczetu. Długi korytarz przypomina lotnisko, tym bardziej, że dla przyśpieszenia tempa marszu można skorzystać z ruchomych chodników. Pierwszym punktem zwiedzania są fontanny oraz brama meczetu z czterema minaretami o wysokości 107 metrów. Efekt odbicia budowli w wodzie, potęguje wrażenie jej skali. Tuż za bramą znajduje się ogromny dziedziniec, zwany Sahan, o powierzchni 17&#160;400 metrów kwadratowych. Jego centralna część jest niedostępna dla turystów.&#160; Ściany meczetu i posadzka wykonane są z 100 tys. ton białego marmuru sprowadzonego z Północnej Macedonii. Kamień ten został wybrany przez Szejka nie bez powodu. Ma symbolizować czystość oraz pokój. Podobno mozaika, która zdobi posadzkę należy do największych na świecie. Zresztą nie ma się co dziwić, powierzchnia dziedzińca wynosi ponad 17 000 m². Dziedziniec obchodzi się dookoła idąc arkadami, które prowadzą do głównej sali modlitw. Kolumny tworzące arkady, wykonane są z białego marmuru i ozdobione kamieniami półszlachetnymi, pochodzącymi z różnych zakątków świata. Złote elementy na szczycie dają niesamowity efekt perspektywy, kolumnada zdaje się nie mieć końca. Zwiedzanie wnętrza meczetu rozpoczyna się od Sali Wschodniej ozdobionej motywami kwiatów występujących na terenie Bliskiego Wschodu. Wnętrza meczetu zdobią miliony kamieni półszlachetnych jak: turkus, onyks, agat czy ametyst. Okna dekorują kolorowe witraże, a 82 kopuły zdobią misterne ornamenty i złote inskrypcje z fragmentami Koranu. Centralna kopuła o średnicy 32,6 metra oraz wysokości 84 metrów znajduje się nad główną salą modlitw i jest zaliczana do największych na świecie. W głównej sali modlitw znajduje się największy na świecie ręcznie tkany dywan, wpisany do Księgi Guinnessa. Liczy 5,400 m2 i waży 35 tony. Dywan został utkany przez irańską firmę. Podobno pracowało nad nim 1200 osób przez dwa lata. Ważył na tyle dużo, że niemożliwe było przewiezienie go w całości samolotem. Z tego powodu na czas transportu podzielono go na dwie części, które następnie zostały zszyte na miejscu. Wnętrze oświetla siedem żyrandoli ozdobionych kryształami Swarovskiego. Największy z nich liczy 10 metrów średnicy i 15,5 metrów wysokości oraz waży 12 ton. Podobno jest to trzeci największy żyrandol na świecie. W meczecie znajduje się 11 zegarów w kształcie kwiatu i ozdobionych perłami. Cyfrowy ekran we wnętrzu zegara pokazuje daty zgodne z kalendarzem gregoriańskim oraz islamskim, zwanym hidżrą. Generalnie, trzeba przyznać, że miejsce to jest zjawiskowe, a poziom fantazji Szejka nie znał granic. Zresztą kto bogatemu zabroni? Godziny zwiedzania Meczet można zwiedzać codziennie w godzinach od 9.00 do 22.00 z wyjątkiem piątku kiedy wstęp jest możliwy od 9.00 do 12.00 i od 15.00 do 22.00. Przed wizytą warto jednak sprawdzić godziny zwiedzania na stronie. Mogą one ulec zmianie np. w trakcie Ramadanu. Warto go odwiedzić po zachodzie słońca, gdyż zaprojektowano tutaj specjalne oświetlenie imitujące fazy księżyca. Podobno Wielki Meczet jest wówczas widoczny z odległości 3 kilometrów i wygląda zjawiskowo. Zasady zwiedzania i strój Na miejscu obowiązują ścisłe rygory dotyczące stroju. Kobiety muszą być zakryte literalnie od stóp do głów. Odkryte kostki, ramiona, duży dekolt, prześwitujący lub obcisły materiał czy brak chusty na głowie uniemożliwiają wstęp. Wiele kobiet na wizytę w meczecie kupuje tradycyjną abaję. Lepiej wyposażyć się w nią w markecie w Abu Dhabi, gdyż ceny na miejscu są dużo wyższe. Tymczasem ja w trakcie wizyty miałam na sobie długie, szerokie lniane spodnie i bluzkę z kołnierzykiem i długim rękawem. Ważne jest aby strój był przewiewny, gdyż temperatury w Emiratach potrafią być naprawdę wysokie. Mężczyźni natomiast nie mogą odsłaniać nóg, a ich ubrania powinny być luźne. Wybierając odpowiedni strój, warto pamiętać o okularach przeciwsłonecznych. Światło słoneczne odbijające się od białych ścian oraz marmurowej podłogi meczetu, potrafi skutecznie oślepić. &#160;W meczecie nie trzeba zdejmować butów, gdyż dla zwiedzających została zaprojektowana specjalna ścieżka, która umożliwia zobaczenie jego wnętrza, bez konieczności wchodzenia do środka. W meczecie obowiązuje specjalny savoir vivre, którego pilnują strażnicy. Przede wszystkim zakazane jest jedzenie i picie, uzewnętrznianie uczuć oraz pokazywanie jakichkolwiek symboli czy emblematów. Szczegółowe informacje obowiązujących w meczecie regulacjach dostępne są tutaj.&#160;&#160; Ścieżka zwiedzania jest wyznaczona, a zdjęcia dozwolone są wyłącznie w określonych punktach. Jest ich na tyle dużo, że wielbiciele selfie nie powinni narzekać.&#160; Dojazd Dojazd samochodem do meczetu jest bezproblemowy. Parking na miejscu jest bezpłatny i znajduje się przy szklanych kopułach widocznych zaraz za wjazdem. Do kompleksu można dostać się także komunikacją publiczną. Połączenia można bez problemu sprawdzić na mapce googla, bądź przez Darbi App. Bilety nie są dostępne w autobusach. Aby skorzystać z komunikacji publicznej należy kupić w automacie kartę Hafilat. Jej koszt wynosi 5 AED, ale w ostatecznej cenie należy uwzględnić doładowanie na poczet przyszłych przejazdów. Istnieje także możliwość dojazdu taxi lub uberem. &#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/wielki-meczet-szejka-zaida-zea/">Wielki Meczet Szejka Zajida &#8211; ZEA</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/wielki-meczet-szejka-zaida-zea/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Fudżajra i Szardża &#8211; Zjednoczone Emiraty Arabskie</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/fudzajra-i-szardza-zjednoczone-emiraty-arabskie/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/fudzajra-i-szardza-zjednoczone-emiraty-arabskie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Jun 2025 14:26:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[ZEA]]></category>
		<category><![CDATA[fort]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[meczet]]></category>
		<category><![CDATA[twierdza]]></category>
		<category><![CDATA[Zjednoczone Emiraty Arabskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=19025</guid>

					<description><![CDATA[<p>Fudżajra to kolejny emirat, który odwiedziłam w trakcie mojego pobytu w ZEA. Udałam się do niego prosto z miejscowości Al Ain w emiracie Abu Dhabi. Pierwszym punktem zwiedzania był Fort Al Hayl. Miałam do przejechania około 150 km, a droga zapowiadała się dość monotonnie. Tymczasem ostatni odcinek okazał się być kompletnie zaskakujący. Droga do fortu prowadziła przez malowniczą dolinę Wadi Al Hayl. W miarę jak teren stawał się coraz bardziej górzysty, ilość asfaltu nad drodze malała. Miejsce to wydawało się być kompletnie odizolowane od cywilizacji. Ostatecznie dojechałam do fortu, który niestety zamknięty był na trzy spusty. Zrezygnowana zaczęłam robić zdjęcia, kiedy nagle pojawił się jakiś facet, zakładający pośpiesznie koszulę z logo ochrony. Wyglądało to dość podejrzanie i skonsternowana czekałam na dalszy rozwój wydarzeń, licząc że potrafię biegać szybciej niż on. Okazało się, że był on mieszkańcem pobliskiego budynku i został zatrudniony przez Departament Kultury w ZEA. Najbardziej zaskakujące było jednak to, że mój przewodnik okazał się obywatelem Bangladeszu. Wyemigrował do ZEA w poszukiwaniu lepszych warunków do życia. Co więcej, miał całkiem sporą wiedzę o forcie i okolicy, a wspólne zwiedzanie fortu było całkiem niezłą zabawą. Głównie dlatego, że znaczna jego część nie jest przystosowana do zwiedzania. &#160;Zobaczenie wyższych partii wymagało nieco akrobacji w postaci podciągania na prowizorycznych metalowych konstrukcjach czy przeciskania się przez drewniane belki oraz otwory w podłodze. Było to ciekawe doświadczenie przypominające nieco eksplorację opuszczonych miejsc jakie miałam okazję zwiedzać w Europie. Fort został wybudowany w 1932 r. przez Szejka Abdullah bin Hamdan Al Sharqi. Pełnił nie tylko funkcję obronną, ale stanowił również jego rezydencję. Został zbudowany z lokalnych materiałów tj. kamieni, drewna i cegły mułowej (mud- brick), co nadaje mu unikalnego charakteru. Ciekawa jest również architektura fortu. Specjalnie rozmieszczenie okien zapewnia przeciąg i naturalne chłodzenie wnętrz, co jest niezbędne w tak gorącym klimacie. Główny kompleks stanowił część mieszkalną dla rodziny szejka. Z jego najwyższego piętra roztacza się niesamowity widok na góry oraz opuszczoną wioskę Al&#160; Hayl. Ciekawy widok na okolicę, można podziwiać również z wieży obronnej, zlokalizowanej na szczycie wzgórza. Po zwiedzaniu Fortu Al Hayl udałam się do stolicy Emiratu – miasta Fudżajra. Symbolem miasta jest Meczet Szejka Zayeda, wzorowany na Błękitnym Meczecie w Stambule. Jest on drugim, co do wielkości meczetem w ZEA, zaraz po meczecie w Abu Dhabi, o którym pisałam tutaj. Jest to podobno także najmłodszy meczet w Emiratach. Jego budowa została ukończona w 2015 r. Cały kompleks robi niesamowite wrażenie. Tymczasem dla odmiany, na przedmieściach Fudżajra znajduje się Fort Fudżajra, Jest to jedna z najstarszych budowli Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Prawdopodobnie został wybudowany w XVI wieku przez Portugalczyków i jest obecnie główną atrakcją miasta. Zlokalizowany na 20 metrowym wzgórzu, stanowi doskonały punkt obserwacyjny na okolicę oraz Zatokę Perską. Fort jest czynny codziennie od 8.00 do 17.00, a wstęp kosztuje 5UAD. Kolejnym punktem mojej podróży było miasto Khorfakkan, położone w emiracie Szardża. Khorfakkan&#160; przypomina typową nadmorską miejscowość turystyczną – z szerokim bulwarem, oraz licznymi atrakcjami historycznymi i kulturalnymi. Symbolicznym miejscem jest Resistance Monument, zlokalizowany na wzgórzu, z którego rozpościera się widok na miasto. Budowla ta upamiętnia bohaterski opór miejscowej ludności przeciwko portugalskiej inwazji w 1507 roku. Jej architektura nawiązuje do hełmu noszonego w tamtych czasach i symbolizuje niezłomność okolicznych mieszkańców. W mieście znajduje się również ciekawy amfiteatr, wzorowany na architekturze rzymskiej. Obok amfiteatru można zobaczyć spektakularny, sztuczny wodospad o wysokości 45 metrów i szerokości 11 metrów. Prawdziwą perełką Khorfakkan jest teren wypoczynkowy Al Suhub Rest Area. Al Suhub, co w języku arabskim oznacza „chmura”, i miejsce to nie bez powodu tak się nazywa. Na szczycie góry o wysokości prawie 600 metrów, rozpościera się spektakularny widok na góry oraz&#160; Khorfakkan. Na szczycie góry znajduje się restauracja, która wygląda jak latający spodek.&#160; Wyglądem przypomina schronisko na Śnieżce. Idealnym miejscem na jednodniową wycieczkę jest okolica tamy Al Rafisah. Jezioro o krystalicznie czystej wodzie i otoczone górami Al Hajar, stanowi ulubione miejsce wypoczynku miejscowych. Można tu wypożyczyć kajaki lub rowery wodne. Zaplanowano także ciekawe szlaki piesze po okolicy. &#160;Na miejscu znajduje się także restauracja z panoramicznym widokiem na jezioro. Zaledwie kilka minut od tamy Al Rafisah znajduje się wioska Najd Al Maqsar. Wioska składa się z trzynastu kamiennych domów, z których wiele ma ponad 100 lat. Centralnym punktem jest Al Maqsar Tower – 300-letnia wieża strażnicza, która stanowiła część sieci fortyfikacji chroniących Khorfakkan. Niestety miejsce to mnie trochę rozczarowało. Myślałam, że zobaczę tutaj lokalny urbex. Tymczasem, miejsce to zostało odnowione i zamienione na hotel. Wioska może i wygląda uroczo, ale niestety tylko z oddali. Ochrona wpuszcza na miejsce tylko gości hotelu. &#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/fudzajra-i-szardza-zjednoczone-emiraty-arabskie/">Fudżajra i Szardża &#8211; Zjednoczone Emiraty Arabskie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/fudzajra-i-szardza-zjednoczone-emiraty-arabskie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Al Ain, Zjednoczone Emiraty Arabskie &#8211; zielone miasto na pustyni</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/al-ain-zjednoczone-emiraty-arabskie-zielone-miasto-na-pustyni/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/al-ain-zjednoczone-emiraty-arabskie-zielone-miasto-na-pustyni/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Mar 2025 17:26:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[ZEA]]></category>
		<category><![CDATA[oaza]]></category>
		<category><![CDATA[pustynia]]></category>
		<category><![CDATA[Zjednoczone Emiraty Arabskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=18921</guid>

					<description><![CDATA[<p>Moja trasa do Al Ain ciągnęła się bez końca. Z lotniska w Abu Dhabi miałam zaledwie 155 km, ale cała trasa prowadziła przez tereny pustynne. Na drodze praktycznie nic się nie działo, nie było samochodów, a monotonia powodowała, że prawie zasypiałam za kółkiem. Był to mój pierwszy dzień w Emiratach. Miałam w głowie plan całej wycieczki i ilość kilometrów do przejechania… Oczywiście, przez chwilę można porajcować się pustynią, ale w dłuższej perspektywie nie zapowiadało się to ekscytująco… Jednak nadzieja pojawiła się, gdy zaczęłam zbliżać się do celu.&#160; Nagle na horyzoncie zobaczyłam pełne zieleni Al Ain. Wyglądało to dość abstrakcyjnie. Al Ain nie bez powodu zwane jest „Zielonym Miastem”. Jest ono o tyle ciekawe, że poza gęstą zabudową znajdują się tu liczne oazy. Jedną z najstarszych jest Oaza Al Ain, której początki sięgają 4000 lat. Zajmuje obszar 130 hektarów, na którym rośnie 147 000 palm daktylowych oraz 100 innych rodzajów roślin. Uprawia się tu także mango, pomarańcze, banany, figi oraz jujube (tu znane jako sidr, a u nas jako głożyna pospolita).&#160; &#160; Można tu zobaczyć także starożytny system irygacji zwany falaj (faladż) lub aflaj (afladż) w liczbie mnogiej. Tworzy go system podziemnych kanałów nawadniających, sprowadzających wodę z gór do wiosek w dolinach. System jest wykorzystywany na terenie obecnych Emiratów oraz Omanu od ponad 3 tysięcy lat. Ze względu na stały niedobór wody, gwarantował przetrwanie ludności na tych terenach i pomimo zaawansowania technologii stosowany jest do dzisiaj. Oaza Al Ain, nie jest jedyną oazą w tym mieście. Łącznie jest ich sześć i wszystkie zostały&#160; wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. W trakcie zaledwie jednodniowego pobytu w Al Ain udało mi się zwiedzić jeszcze jedną oazę – Hili. Pomimo, że jest o połowę mniejsza niż oaza Al Ain jest równie urokliwa. Ponadto, można ją zwiedzać samochodem, co jest dodatkową zaletą w upalne dni. Oazy nie są jedyną atrakcją Al Ain. Miasto może się pochwalić ciekawą architekturą. Warto odwiedzić Al Jahili Fort, który został zbudowany w XIX wieku i służył kontroli lokalnej ludności oraz jako letnia rezydencja Szejka Zayeda bin Khalifa Pierwszego. Na początku lat pięćdziesiątych XX wieku został przejęty przez Brytyjczyków, którzy wykorzystywali go, aż do 1970 roku. Obecnie fort jak i znajdujące się w nim muzeum udostępnione są do zwiedzania bezpłatnie. Tuż obok znajduje się również inna ciekawa budowla – Muzeum Pałacowe, niestety w trakcie mojej wizyty było zamknięte. Wycieczkę po Al Ain warto zakończyć na szczycie góry Jebel Hafeet. W drodze na górę warto odwiedzić unikalny bazar wielbłądów, o którym napiszę wkrótce. Jebel Hafeet wznosi się na wysokość prawie 1250 metrów i dominuje nad okolicą, oferując niezapomniane widoki. Jebel Hafeet stanowi ciekawy element krajobrazu, gdyż teren wokół Al Ain jest generalnie płaski. Góra wygląda jakby wyrastała znikąd. Na szczyt prowadzi malownicza, 11-kilometrowa trasa. Jest pełna zakrętów, momentami stroma, a brak fotoradarów czyni ją jeszcze bardziej atrakcyjną. Wiele tarasów widokowych po drodze pozwala zobaczyć Al Ain z różnej perspektywy. Z tarasu widokowego na szczycie, roztacza się niesamowity widok na charakterystyczne czerwone wydmy. Ten unikalny kolor piasku jest efektem obecności żelaza. Jednak to nie wszystko. U podnóża góry odkryto ponad pięćset grobowców, których powstanie datuje się na lata 3200–2700 p.n.e. W grobowcach odnaleziono dobrze zachowane szkielety oraz biżuterię z pereł i spiżu. Obecność ceramiki mezopotamskiej świadczy o intensywnych relacjach handlowych, które łączyły ten region z innymi cywilizacjami. Al Ain, położone na granicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Omanu, to miejsce pełne atrakcji. W porównaniu z nowoczesnym Dubajem czy Abu Dhabi, Al Ain wydaje się bardziej swojskie i lokalne. Specyficzny klimat tworzy ciekawa architektura miasta, oazy oraz malownicza trasa na szczyt Jebel Hafeet.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/al-ain-zjednoczone-emiraty-arabskie-zielone-miasto-na-pustyni/">Al Ain, Zjednoczone Emiraty Arabskie &#8211; zielone miasto na pustyni</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/al-ain-zjednoczone-emiraty-arabskie-zielone-miasto-na-pustyni/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Road trip &#8211; Zjednoczone Emiraty Arabskie i Oman</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/road-trip-zjednoczone-emiraty-arabskie-i-oman/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/road-trip-zjednoczone-emiraty-arabskie-i-oman/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Feb 2025 15:14:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[ZEA]]></category>
		<category><![CDATA[drogi]]></category>
		<category><![CDATA[transport]]></category>
		<category><![CDATA[Zjednoczone Emiraty Arabskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=18833</guid>

					<description><![CDATA[<p>Road trip w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Omanie to ciekawe doświadczenie. Wyobraźcie sobie kilkupasmową drogę, ciągnącą się po horyzont. Droga jest doskonale oznakowana, płaska jak stół i praktycznie brak jest innych samochodów, aż korci żeby sprawdzić co fabryka dała. Niestety czar pryska kiedy orientujemy się, że co trzy kilometry umieszczone są fotoradary. Przy czym nie ma się co łudzić, że w skrzynkach brakuje urządzeń do mierzenia prędkości. Obydwa kraje mają jeden z najlepiej rozwiniętych systemów radarowych. Na szczęście przejeżdżając nieco ponad 3500 km, udało mi się uniknąć sprawdzenia taryfikatora mandatów za przekroczenie prędkości. Natomiast obserwując zgodną z przepisami jazdę innych kierowców, kary wydają się być surowe.&#160; &#160; Ograniczenia prędkości &#160; Jak wyglądają ograniczenia prędkości? Niestety, tu kolejne rozczarowanie… Generalnie na autostradach obowiązują limity od 100 do 120 km/h&#160; 60-70 mph. Co zaskakujące, w miastach maksymalna prędkość może wynosić 60-80 km/h (40-50 mph), przy czym zazwyczaj było to 80 km/h. Na drogach osiedlowych obowiązuje ograniczenie do 40 km/h ,25 mph, jednak sama tego nie sprawdzałam ponieważ nie miałam potrzeby przejazdu przez takie strefy. Fotoradary co prawda nie są oznakowane, ale w pustynnym krajobrazie czarne lub szare skrzynki łatwo dostrzec z daleka. Zresztą tak czy siak, możemy ich się spodziewać co trzy kilometry 😀 Muszę przyznać, że tego typu jazda jest nużąca i męcząca. Trzeba stale obserwować ograniczenia prędkości oraz pilnować, aby nie dociskać pedału gazu. Weźcie pod uwagę, że na drodze praktycznie nic się nie dzieje, a jej otoczenie jest monotonne. Jednym Emiratem, w którym mogłam się rozpędzić było Abu Dhabi. Ograniczenia prędkości na autostradach wynoszą tam 140 km/h, choć przyznam, że jechałam też drogą z ograniczeniem do 160 km/h. Była to międzynarodowa autostrada z Abu Dhabi w kierunku Arabii Saudyjskiej. Przy czym podobno w Emiracie Abu Dhabi nie ma bufora przekroczenia tych prędkości. Jednak z moich obserwacji wynika, że na drogach niższej klasy fotoradarów jest znacznie mniej albo wcale. Ich stan techniczny jest bardzo dobry i pozwala osiągnąć wyższe prędkości. Co jest chętnie wykorzystywane przez lokalnych kierowców. Przechodzą oni diametralną metamorfozę, zjeżdżając z głównych autostrad 😉 &#160; Środki ostrożności &#160; O ile drogi są super bezpieczne trzeba uważać na kilka rzeczy. &#8211; Kolizyjne pasy na autostradach. Na autostradach zlokalizowane są kolizyjne pasy do zawracania. W celu zminimalizowania wypadków przy zawracaniu mamy do dyspozycji specjalne poszerzone pobocze na które można dynamicznie wyjechać, aby nie blokować pasa szybko poruszającym się z naprzeciwka samochodom. &#8211; Progi. Źle wyprofilowane progi są koszmarem, szczególnie w Omanie. Jeśli ktoś podróżuje zwykłym samochodem osobowym, najlepiej podjeżdżać na nie po skosie. -Boczne wiatry. Ostatnią rzeczą jest prędkość, szczególnie w Abu Dhabi gdzie ograniczenia są mniej restrykcyjne. O ile na terenach zabudowanych nie ma problemów z przejazdem, to na terenach pustynnych jadąc lekkim samochodem możemy być zaskoczeni, kiedy nagle znajdziemy się na innym pasie. Otoczenie takich dróg jest pozbawione drzew, zatem nie widać natężenia wiatru. Zresztą nie jest on stały, parę razy zdarzyły mi się pojedyncze, silne podmuchy, które dynamicznie znosiły mój samochód z pasa. &#160; Kultura jazdy &#160; To jest kwestia, która najbardziej mnie zaskoczyła. Wybierając się tutaj byłam przygotowana na typową przygodę na arabskich drogach. W pamięci mam jeszcze drogowe szaleństwo w Libanie 😉 Tymczasem okazało się, że kierowcy w ZEA i Omanie są bardzo zdyscyplinowani i kulturalni. Jazda nie stanowiła żadnego problemu i była bardzo przewidywalna. Spokojnie mogę polecić obydwa kraje osobom, które zaczynają przygodę z wypożyczaniem samochodu zagranicą. Co więcej, największym zaskoczeniem było dla mnie przepuszczanie pieszych w Dubaju. &#160; Oznaczenia dróg &#160; Rozwinięty system dróg szczególnie w okolicy Dubaju oznacza dużo zjazdów, estakad oraz pasów ruchu. Niejednokrotnie jechałam drogami, które liczyły po osiem pasów w jedną stronę. Aby wjechać w odpowiedni zjazd bardzo pomocne było oznakowanie drogowe. Każdy zjazd oprócz nazwy oznaczony był numerem. Oznaczenie to było połączone z informacją o konkretnym pasie który prowadzi na ten zjazd. W połączeniu z głosową informacją z google maps mogłam sprawne przemieszczać się po mieście bez konieczności patrzenia w mapę. &#160; Opłaty &#160; Opłaty drogowe występują tylko na kilku drogach w Emiracie Dubaju – mapka dostępna jest tutaj oraz Abu Dhabi (szczegółowe informacje tutaj). Aby skorzystać z płatnych dróg w Dubaju należy zarejestrować się w specjalnym systemie Salik bądź Darb w Abu Dhabi oraz umieścić specjalną etykietę na przedniej szybie (dotyczy tylko w Dubaju). Etykiety Salik dostępne są online lub na stacjach benzynowych. Dobrą wiadomością jest to, że wypożyczane auta zazwyczaj są zarejestrowane w obydwu systemach, a opłaty drogowe są opłacane w momencie zwrotu auta. Jednak warto się o to zapytać w momencie odbioru samochodu. Ja rozwiązałam to w inny sposób, włączyłam w google maps opcję „unikaj opłat drogowych”. Według mnie poruszanie się płatnymi drogami i narażanie na ewentualne kary nie ma sensu, gdyż drogi bezpłatne mają bardzo wysoki standard. &#160; Wypożyczenie auta &#160; Na lotniskach w ZEA czy w Omanie istnieje szeroki wybór wypożyczalni. Wypożyczenie auta Hertz w ZEAkosztował 720 zł za 8 dni, na miejscu wykupiłam także pełne ubezpieczenie w kwocie 430 zł. Natomiast auto w Omanie wypożyczyłam na 3 dni od Europcar za 660 zł z pełnym ubezpieczeniem. W obydwu miejscach, żeby maksymalnie ograniczyć koszty wybrałam auta klasy mini. Tymczasem w Omanie dostałam Hyundai Elantra natomiast w ZEA nową Toyotę Yaris. Obydwa samochody były w bardzo dobrym stanie. Jednym problemem był brak zgody Hertz na wyjazd do Omanu. C Zdecydowana większość atrakcji jest dostępna zwykłym samochodem. Auto z napędem na cztery koła, może natomiast przydać się w kilku miejscach w Omanie. &#160; Wymagane dokumenty &#160; Oprócz prawa jazdy należy mieć przy sobie międzynarodowe prawo jazdy zgodne z Konwencją Wiedeńską. W trakcie mojej podróży nie miałam ani jednej kontroli drogowej. Policję tak właściwie widziałam dwa razy i wbrew powszechnej opinii wcale nie poruszali się super furami. Wręcz przeciwnie, byli praktycznie niezauważalni na drodze, zresztą chyba taki był zamysł. Nawigacja Korzystałam z google maps i nie miałam żadnych problemów z dojazdem do celu. Jedne drobne komplikacje pojawiły się w centrum Dubaju, ale było to spowodowane przebudową oraz nową infrastrukturą drogową. Aby mieć stały dostęp do internetu na lotnisku w Omanie kupiłam kartę SIM. Skorzystałam z promocji Vodafone i zapłaciłam 5 OMR za 15 GB. Natomiast w Emiratach korzystałam z pakietu roamingu mojego operatora. Poruszanie się po Dubaju https://www.rta.ae/wps/portal/rta/ae/public-transport/nol/choose-nol Zdecydowanie odradzam jazdę po centrum Dubaju ze względu na duże korki i brak miejsc do parkowania. Najwygodniejszym środkiem transportu jest metro. Na stacjach można kupić bilety jednorazowe lub specjalną kartę Nol. Karta obowiązuje także w pozostałych środkach transportu publicznego. Można ją kupić na każdej stacji metra. Do wyboru są dwa rodzaje kart srebrna i złota. Karta złota umożliwia podróżowanie specjalnym wagonem, który znajduje się na początku lub na końcu pociągu (w zależności od kierunku w którym jedziemy). Jest w nim mniej ludzi i więcej miejsc siedzących. Peron jest oddzielony od torów szybą, a pociąg staje precyzyjnie w miejscu na uchylne drzwi. Szyby na każdym peronie posiadają oznaczenia klasy wagonu. Oprócz złotych wagonów dla posiadaczy karty NOL Gold są także wagony różowe przeznaczone wyłącznie dla kobiet z dziećmi. System transportu publicznego w Dubaju jest podzielony na strefy. Jednorazowy przejazd dla posiadaczy srebrnej karty kosztuje od 3 do 7,5 dirhamów natomiast dla złotej od 4 do 8,5 dirhamów. Podróżując z kartą NOL nie musimy się przeliczać jaki będzie ostateczny koszt biletu. Kartę odbijamy na wejściu i wyjściu ze stacji, a należna kwota jest pobierana automatycznie. Obydwie karty kosztują 25 AED, z czego 19 AED możemy wykorzystać na przejazdy. Metro w Dubaju składa się z dwóch linii – czerwonej i zielonej, mapka…szczegółową mapkę można pobrać tutaj. Metro działa przez siedem dni w tygodniu (rozkład jazdy).&#160; Podsumowanie Transport drogowy w ZEA i Omanie jest świetnie rozwinięty. Choć fotoradary i ograniczenia prędkości mogą być uciążliwe, jazda jest bezpieczna i przewidywalna, dzięki zdyscyplinowanym kierowcom. W Dubaju warto korzystać z transportu publicznego, by uniknąć korków. Wypożyczenie auta jest łatwe, a większość atrakcji dostępna zwykłym samochodem. Wymagane jest międzynarodowe prawo jazdy, choć kontrole są rzadkie. Zarówno ZEA, jak i Oman to idealne miejsca na spokojną i wygodną podróż samochodową. Na koniec znaki, informujące o głębokich wykopach… Niesamowicie mnie bawiły, szczególnie patrząc na zakres prac ziemnych 😉</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/road-trip-zjednoczone-emiraty-arabskie-i-oman/">Road trip &#8211; Zjednoczone Emiraty Arabskie i Oman</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/road-trip-zjednoczone-emiraty-arabskie-i-oman/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Masdar – miasto przyszłości?</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/masdar-miasto-przyszlosci/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/masdar-miasto-przyszlosci/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Jan 2025 14:10:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[ZEA]]></category>
		<category><![CDATA[architektura]]></category>
		<category><![CDATA[miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Zjednoczone Emiraty Arabskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=18725</guid>

					<description><![CDATA[<p>Miasto Masdar powstało z inicjatywy Emira Abu Dhabi, który zlecił Massachusetts Institute of Technology w Bostonie – badania na temat sposobu pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych. W efekcie, powstała idea stworzenia samowystarczalnego miasta, nieemitującego CO2 całkowicie zasilanego energią odnawialną. W celu sprawdzenia teorii w praktyce wytypowano obszar znajdujący się około 17 km na południowy wschód od stolicy Abu Zabi (nieopodal międzynarodowego portu lotniczego w Abu Zabi). Projekt został zainicjowany w 2006 r. i według szacunków miał kosztować 22 mld USD $22 billion, a budowa miasta miała być zakończona w 2016 r. Niestety w związku z kryzysem gospodarczym ostateczny termin ukończenia został przesunięty na 2040 r. Nazwa Masdar w języku arabskim oznacza „źródło” i ma nawiązywać do technologicznych innowacji jakie zostaną w nim zastosowane.&#160; Miasto czerpie energię z 10-megawatowej elektrowni fotowoltaicznej, będącej jednym z największych obiektów tego typu na Bliskim Wschodzie. Ponadto budynki w mieście wyposażone są w instalacje fotowoltaiczne. Natomiast, zamiast standardowych przełączników stosowane są czujniki światła, które znacząco zmniejszają zużycie energii. W celu zaoszczędzenia energii, miasto zostało wybudowane w oparciu o pasywne techniki projektowania. Polegają one głównie na:&#8211; lokalizowaniu okien w sposób minimalizujący ich bezpośrednie nasłonecznienie,&#8211; izolacji budynków oraz wykorzystaniu materiałów budowlanych odbijających światło,&#8211; zastosowaniu naturalnej wentylacji w budynkach. Masdar został wybudowany na wysokości 7,5 metra nad poziomem gruntu. Umożliwia to lepszą cyrkulację wiatru. Co ciekawsze, w centralnym punkcie zlokalizowano 45-metrową wieżę wiatrową. Wyłapuje ona wiatr, schładzając go i kierując na poziom ulicy. Specjalne czujniki znajdujące się na jej szczycie pozwalają na efektywne ułożenie żaluzji kierujących przepływem wiatru. Jest to proste rozwiązanie, znane od wieków na terenach pustynnych. Lokalizacja miasta w kierunku północno-wschodnim również ogranicza ilość promieni społecznych. Budynki położone są blisko siebie, zmniejszając dopływ światła. Jest to szczególnie istotne, gdyż latem temperatura w tych rejonach potrafi sięgać nawet 50 stopni C. Te wszystkie rozwiązania zmniejszają temperaturę w mieście o 5-10 stopni w porównaniu z pobliskim Abu Zabi. Bliska lokalizacja budynków nie zaburza prywatności mieszkańców, ponieważ ich ściany zwężają się ku dołowi. Wysunięte dachy chronią fasady przed nagrzewaniem przez cały dzień. Balkony zostały zaprojektowane w sposób dający jak najwięcej cienia. Budynki wyposażone w system daylighting, służący doświetlaniu pomieszczeń.&#160; System świetlików w chodnikach zapewnia dopływ światła do części znajdującej się pod ziemią. Śmieci mają być sortowane w domach i odbierane bezpośrednio za pomocą zsypów do podziemnego wysypiska śmieci. Woda jest pozyskiwana częściowo z powietrza, przy pomocy wieży wodnej, w której zbierana jest para wodna. Masdar jest miastem przeznaczonym wyłącznie dla pieszych, brak jest możliwości poruszania się po nim samochodów. Transport kołowy realizowany będzie pod ziemią i będzie i oparty na autonomicznych elektrycznych taksówkach, poruszających się po specjalnych torach magnetycznych.&#160; Testowana jest tu także możliwość wykorzystania wód geotermalnych do termicznego chłodzenia i zaopatrywania budynków w ciepłą wodę użytkową. Zgodnie z zamierzeniem 80% wody wykorzystywanej w mieście ma być poddana recyclingowi. Planuje się wielokrotne wykorzystywanie wody. Zaprojektowano również specjalne systemy podziemnego odzysku wody wykorzystywanej do nawadniania upraw. Masdar to również poligon doświadczalny dla licznych projektów badawczych służących zrównoważonemu rozwojowi. Zlokalizowany jest tutaj Instytut Nauki i Technologii opracowujący rozwiązania w zakresie wykorzystania energii odnawialnej. W Mohamed bin Zayed University of Artificial Intelligence (MBZUAI), opracowywane są nowe technologie z zakresu AI. Na terenie kompleksu znajduje się także budynek firmy Siemens, w którym zastosowano szereg proekologicznych rozwiązań, które redukują m.in. o prawie 50%zużycie wody oraz zapotrzebowanie w energię elektryczną o 46%. Natomiast zamontowane na dachu kolektory słoneczne pokrywają 75% zapotrzebowania na ciepłą wodę. Interesującym obiektem jest także budynek Inkubatora Innowacji. Charakteryzuje się on skośnymi ścianami. Ściany zmniejszają nasłonecznienie wewnątrz budynku o 30% minimalizując tym samym koszty jego chłodzenia. Miasto wygląda bardzo nowocześnie,&#160; przy czym zachowuje unikalny klimat poprzez nawiązania do architektury arabskiej. Docelowa jego powierzchnia ma wynosić 6&#160;km² ma być domem dla 50 tysięcy mieszkańców oraz miejscem pracy dla 40 tysięcy pracowników spoza miasta. Obecnie zostało ukończone w połowie zamieszkuje je zaledwie 15 tys osób, związanych głównie z funkcjonującymi tutaj firmami i instytucjami. Brak jest obecnie pełnej infrastruktury w postaci szkół, przedszkoli czy obiektów kulturalno – rozrywkowych. &#160;Jaka będzie jego przyszłość? Ciężko powiedzieć. Obecnie dużą przeszkodę w jego zasiedlaniu stanowi brak pewności, co do powodzenia tej inwestycji. Spodobał Ci się wpis? Więcej informacji o Zjednoczonych Emiratach Arabskich znajdziesz tutaj!</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/masdar-miasto-przyszlosci/">Masdar – miasto przyszłości?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/masdar-miasto-przyszlosci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dubaj &#8211; wielkie konstrukcje</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/dubaj-wielkie-konstrukcje/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/dubaj-wielkie-konstrukcje/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 11 Jan 2025 16:07:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[ZEA]]></category>
		<category><![CDATA[Dubaj]]></category>
		<category><![CDATA[wiezowiec]]></category>
		<category><![CDATA[Zjednoczone Emiraty Arabskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=18698</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dubaj chodził mi po głowie od dłuższego czasu. Do dziś pamiętam jak około 10 lat temu z zafascynowaniem oglądałam odcinek „Wielkich Konstrukcji”, przedstawiający ekstremalny projekt budowy tego miasta. Obecnie, obserwując tą mega nowoczesną metropolię, aż ciężko uwierzyć, że nie tak dawno tereny Dubaju były pustynią zamieszkiwaną przez koczownicze ludy beduińskie. Gwałtowny rozwój miasta nastąpił w ślad za odkryciem złóż ropy naftowej, w latach 60-tych XX wieku. Futurystyczna wizja Dubaju, zaczęła się powoli realizować. Sięgające chmur wieżowce, z Burij Khalifa na czele robią dzisiaj niesamowite wrażenie. Jednak skala tego projektu zachwyca jeszcze bardziej, kiedy zdamy sobie sprawę z warunków w jakich miasto było budowane. Tereny Emiratów pokryte są głównie piaskiem. Pustynne podłoże stanowiło ogromne wyzwanie w celu zachowania stabilności wysokich budynków. W celu utrzymania równowagi, fundamenty budynków budowane były z pali wbijanych na dużą głębokość pod ziemię. Przykładowo, 163 piętrowy wieżowiec Burij Khalifa o wysokości 828 m, jest posadowiony na fundamencie złożonym z 192 pali wbitych na głębokość 50 metrów. Obecnie z tarasów widokowych na 124, 125 oraz 148 piętrze można podziwiać spektakularną panoramę miasta, pustyni oraz Zatoki Perskiej. Szczególnie zjawiskowo miasto wyglądało o wschodzie słońca. Wybierając się do Burij Khalifa wcześnie rano, należy uwzględnić czas niezbędny na dojazd. Droga ze stacji metra prowadzi długim korytarzem, którego przejście może zająć nawet pół godziny. Warto też się zjawić tu chwilę przed wschodem. Gdy słońce znajduje się nieco ponad horyzontem, promienie znacznie utrudniają widoczność przez szybę. Okolicę Burij Khalifa warto odwiedzić również wieczorem. Na sztucznym jeziorze odbywa się wówczas pokaz tańczących fontann. Przedstawienie zaczyna się codziennie o 18.00 i jest powtarzane co pół godziny, aż do 23.00. Przejawem największej fantazji architektonicznej Dubajczyków są sztuczne wsypy. Na takiej wyspie, został zbudowany Burij Al Arab jeden z najbardziej luksusowych hoteli na świecie o wysokości 321 metrów. Budowa hotelu wyniosła 650 mln dolarów. Największym wyzwaniem w trakcie budowy było zapewnienie stabilności wysokiej konstrukcji. Udało się to osiągnąć dzięki podstawie wykonanej z 230 pali wbitych na głębokość 40 metrów. &#160;Wyglądem przypomina żagiel, a na jego szczycie znajduje się lądowisko dla helikopterów. Lądowisko &#160;zostało też wykorzystywane jest jako scena dla Davida Guetta. &#160;Ten spektakularny koncert można zobaczyć tutaj.&#160;&#160; Natomiast wewnątrz Burij Al Arab znajduje się największy sufit zbudowany z ponad 21 000 kryształów Swarovskiego, które mają symbolizować Drogę Mleczną. Dodatkowo, do wystroju wnętrza użyto 1 790 metrów kwadratowych 24-karatowego złota. &#160;Znajduje się w nim ponad 200 apartamentów, z których najmniejszy liczy 169 metrów kwadratowych natomiast największy 780. Goście mają do wyboru 17 rodzajów poduszek oraz dziewięć restauracji, z pośród których jedna znajduje się pod wodą. Hotel zatrudnia również trzech szefów kuchni, którzy mają na swoim koncie siedem gwiazdek Michelin. Ciekawy widok na Burij Al Arab roztacza się z Madinat Jumeirah. Jest to replika arabskiego miasteczka, na terenie której znajdują się hotele, lokalny souk i liczne restauracje. Relatywnie nowym obiektem jest Dubai Frame, zlokalizowana w parku Za’abeel. Roztacza się stąd niesamowity widok na Dubaj. Budowa ramy pochłonęła 44 mln&#160; USD. Cała konstrukcja wznosi się na wysokość 150 metrów. Rama jest największa na świecie, zresztą wątpię żeby ktoś, gdziekolwiek wpadł na pomysł budowy podobnej konstrukcji. Dubai Frame jest udostępniona do zwiedzania. Na parterze znajduje się muzeum, które pokazuje transformację Dubaju z małej rybackiej wioski w futurystyczne, nowoczesne miasto. Natomiast ze szczytu roztacza się niesamowity 360-stopniowy widok na Dubaj. Zaskakujący design ma również Muzeum Przyszłości. Niezwykły kształt, srebrny kolor oraz zdobienia w postaci arabskiej kaligrafii czynią ten budynek wyjątkowym. Podobno napisy na budynku nie są przypadkowe. Stanowią wiersz władcy Dubaju szejka Mohammeda opisujący jego wizję przyszłości miasta. Obok Muzeum Przyszłości znajdują się dwie charakterystyczne wieże&#160; Jumeirah Emirates Towers oraz ciekawy budynek stanowiący bramę do Dubai International Financial Centre. Dubajczycy ujęli mnie swoją fantazją. Przed wizytą w centrum handlowym Mall of the Emirates myślałam, że centrum narciarskie &#8211; Ski Dubai jest małym obiektem, wyłącznie na pokaz. Tymczasem kompleks obejmuje pięć sztucznie naśnieżanych stoków, z których najdłuższy liczy 400 metrów. Stoki obsługują dwa wyciągi orczykowe oraz jeden krzesełkowy. Co więcej, naprawdę nie wiem jak oni to robią, ale podczas gdy w Dubaju panują piekielne upały, w Ski Dubai utrzymywana jest stała temperatura od -1 do 2°C. Oprócz stoków znajduje się tu również park śniegowy, tor saneczkowy, lodowisko i jaskinia lodowa. Jakby tego było mało, Ski Dubaj zamieszkują pingwiny. Informacje o biletach dostępne są tutaj. W cenę biletu wliczony jest sprzęt oraz strój. Natomiast, jakby komuś było mało zimowych sportów, może wybrać się do centrum handlowego Dubai Mall, w którym znajduje się ogromne lodowisko.&#160; Wieczorem warto wybrać się na południe Dubaju do dzielnicy Dubai Marina. Wzdłuż 7-kilometrowego bulwaru zlokalizowanych jest wiele klimatycznych kawiarni i restauracji. Na sztucznym kanale wodnym, przycumowanych jest wiele ekskluzywnych jachtów i łodzi.&#160; Jednak Dubaj to nie tylko szkło i beton. Tuż przy centrum miasta znajduje się Ras Al Khor Wildlife Sanctuary. Jest to niesamowite miejsce, w którym można zobaczyć dużą populację flamingów, pozujących do zdjęć na tle wieżowców. Aż ciężko uwierzyć, że setki ptaków wybrały to miejsce tuż obok ruchliwej drogi tak blisko centrum olbrzymiej metropolii. Rezerwat jest siedliskiem około 180 gatunków ptaków. Oprócz flamingów zamieszkują go również czaple, rybołowy, żurawie, kormorany, czy kaczki krzyżówki. Wstęp do parku jest bezpłatny, a do dyspozycji zwiedzających przygotowane są trzy stanowiska obserwacyjne. Ras Al Khor jest czynny od 7.30 do 17.30 w zimę i od 6.00 do 18.00 od kwietnia do września. &#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/dubaj-wielkie-konstrukcje/">Dubaj &#8211; wielkie konstrukcje</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/dubaj-wielkie-konstrukcje/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Skydiving w Dubaju –palma odbiła mi do głowy…</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/skydiving-w-dubaju-palma-odbila-mi-do-glowy/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/skydiving-w-dubaju-palma-odbila-mi-do-glowy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Dec 2024 11:59:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[ZEA]]></category>
		<category><![CDATA[skydiving]]></category>
		<category><![CDATA[spadochron]]></category>
		<category><![CDATA[Zjednoczone Emiraty Arabskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=18550</guid>

					<description><![CDATA[<p>Skydiving w Dubaju był od dawna na mojej bucket list. Od zawsze najlepiej czułam się w miejscach, w których mogłam spojrzeć z góry na rozległy krajobraz. Być może jest to spowodowane tym, że od dziecka dużo chodziłam po górach. Bycie takim małym punkcikiem w rozległej przestrzeni daje mi uczucie ogromnego wewnętrznego spokoju. Dlatego kiedyś przyszło mi do głowy, że może by tak z tego równania wyłączyć jeszcze jeden element, tzn. pozbawić się całkowicie punktu zaczepienia tj. ziemi pod nogami i skoczyć ze spadochronem. Odsuwałam w myślach ten pomysł przez długi czas. Skydiving rajcował mnie na samą myśl, ale było to raczej coś w stylu odkładania na kanapce najlepszej rzeczy na koniec.&#160; Wiedziałam, że jak to zrobię, to raczej nic innego bardziej ekscytującego w powietrzu mi nie pozostanie. W końcu przyszedł ten moment kiedy skoczyłam pierwszy raz, było niesamowicie, nawet lepiej niż to sobie wizualizowałam. O ile wcześniej mogłam sobie wyobrazić samo swobodne spadanie, o tyle nie myślałam nigdy o samym wyskoku z samolotu. To było coś przełomowego dla mnie. Dla osób bojących się skoku, ten moment może być najbardziej przerażający. Jednak zaraz po tym, następuje taki strzał adrenaliny, że nie czuje się lęku w ogóle. &#160;&#160; Później skakałam jeszcze dwa razy i potwierdziłam moje wcześniejsze przypuszczenia, emocji i wielkiej niewiadomej związanych z pierwszym skokiem nie da się powtórzyć. To było jedyne, unikalne w swoim rodzaju doświadczenie. Jednak dostrzegłam coś ciekawego, następne skoki może nie były już tak ekstremalnie ekscytujące, ale dawały mi większe poczucie świadomości tego co się wokół dzieje. Mogłam bardziej skupić się na tym co widzę i czuję, to nie był tylko strzał adrenaliny. Choć nie ukrywam, że dalej szukałam mocniejszych emocji. Szczególnie ostatni skok zapadł mi w pamięci. Kiedy z moim instruktorem uzgodniliśmy, że idziemy na rekord salt po wyskoku z samolotu. Co więcej, aby uwiecznić ten moment instruktor użył swojej prywatnej kamerki dlatego filmik poniżej został zrobiony z dwóch perspektyw. Generalnie po wyskoku z samolotu instruktorzy czasami muszą wykonać taki manewr żeby ustabilizować lot w tandemie. Dla mnie ta część była najbardziej ekscytująca, czułam wtedy totalną bezwładność, a świat obracał mi się przed oczami jak w kołowrotku. Taki roller coaster tylko w powietrzu. Po tych trzech skokach zrobiłam sobie dłuższą przerwę. Jednak od początku tego roku, chodziła mi po głowie ta myśl… To jest tak, kiedy czujesz, że musisz coś zrobić, bo jak nie zrobisz to nie wytrzymasz 😀 Uznałam, że tym razem pójdę na całość i skreślę z mojej magicznej listy rzeczy do zrobienia – skok nad Palmą w Dubaju. Z palmą w Dubaju jest podobnie jak np. z Empire State building w NYC, co z tego, że jesteś w tym miejscu kiedy tak właściwie go nie widzisz. Obydwa obiekty trzeba po prostu zobaczyć z perspektywy, a ta jest najlepsza z powietrza. Stąd naturalną konsekwencją był lot helikopterem nad Nowym Jorkiem natomiast w Dubaju skok ze spadochronem.&#160;&#160;&#160; &#160; Skydiving od strony technicznej Cała procedura zaczyna się od krótkiego szkolenia. Instruktor informuje nas o pozycji na wyskoku, trzymaniu rąk na uprzęży, aż do momentu kiedy po wyskoku zasygnalizuje nam klepnięciem w ramię, że można nimi swobodnie ruszać. Pokazywana jest także specjalna pozycja, jaką należy utrzymywać w trakcie swobodnego spadania tzw. „pozycja na banana”. Oznacza to, że wyginamy głowę i nogi do tyłu robiąc coś na kształt kołyski. Taka pozycja zapewnia stabilizację lotu oraz większy komfort skoku. Spadając 200 m/h niemożliwe jest trzymanie głowy w dole, gdyż pęd powietrza skutecznie uniemożliwia oddychanie. Szkolenie kończy się omówieniem procedury lądowania, na którą powinniśmy zgiąć nogi w kolanach i ustawić do przodu. &#160; &#160; Następnie zostajemy wpięci w uprząż i poznajemy naszego kamerzystę. W Skydive Dubai, robiony jest dodatkowo wywiad. Nie przejmujcie się, gdy padnie pytanie, czy chcemy coś przekazać bliskim… Ja odpowiedziałam, że wolę to zrobić jak wyląduję 😀 &#160; Następnie, wsiadamy do samolotu. Lot trwa około 15-20 minut. Na wysokości około 3&#160;000 metrów instruktor wpina nas w swoją uprząż oraz sprawdza czy wszystko jest prawidłowo przymocowane. Dostajemy też specjalne okulary. &#160;Na wysokości około 4000 metrów otwierają się drzwi samolotu i gdy sygnalizacja przy wyjściu zmienia się na zielono, jest to sygnał to skoku. &#160; Skoczkowie skaczą kolejno jeden za drugim. Ten moment jest najbardziej emocjonujący, widzimy skaczących przed nami, po czym sami stojąc na krawędzi spoglądamy w dół. Jest to całkowicie surrealistyczne uczucie dopiero wtedy zdajemy sobie sprawę, na co się tak właściwie zdecydowaliśmy. Wiele osób może wtedy paraliżować strach, jednak prawdą jest to, że najbardziej boimy się tego, co jest nieznane. Nie ma wówczas co się zastanawiać i podejść do tego zadaniowo. Ograniczenia tkwią w naszej głowie i jesteśmy w stanie przełamać ten strach. &#160; Jeśli natomiast, ktoś doświadczy paraliżującego strachu, można zawsze na ten moment zamknąć oczy, bądź skupić się wyłącznie na kamerzyście. Gwarantuję, że po wylądowaniu nie będziecie żałować. W samolocie brak jest miejsca, osobiście nie spotkałam się z sytuacją, żeby ktoś w tym momencie zrezygnował. Nie wiem nawet czy byłoby techniczne możliwe, żeby przepuścić innych skoczków. &#160; Freefall i otwarcie spadochronu Po wyskoczeniu z samolotu i ustabilizowaniu pozycji, instruktor otwiera mały spadochron. Dzięki niemu możemy dłużej cieszyć się swobodnym spadaniem. Hamuje on naszą prędkość z ok.300 km/h do 200 km/h. &#160; Niestety wszystko co dobre szybko się kończy i całkowity czas free fall trwa zaledwie 60 sekund. Na wysokości około 1500 metrów instruktor otwiera spadochron główny. Przed jego otworzeniem może nam zasygnalizować, abyśmy chwycili rękami za uprząż, ale nie jest to zasadą. Po otwarciu spadochronu czujemy ostry ciąg w górę. &#160; Kiedy spadochron jest już całkowicie otwarty i zabezpieczony, a my czujemy się całkowicie wyluzowani i bezpieczni, następuje jeszcze jeden niespodziewany moment. W celu bezpiecznego lądowania oraz poprawy pozycji i równowagi instruktor luzuje paski. W tym momencie poczujemy, krótki, dynamiczny ruch w dół. Jest to standardowa i bezpieczna procedura. Luzowanie pasków następuje tylko w odpowiednich punktach uprzęży, przy czym cały czas pozostajemy przypięci do instruktora. Po tej operacji przez około 5 minut możemy podziwiać niesamowitą panoramę i delektować się spokojnym lotem. &#160; Chętni mogą również spróbować sterować spadochronem. Sterowanie odbywa się za pomocą dwóch linek przymocowanych do czaszy spadochronu. Pociągnięcie lewej sterówki powoduje skręt w lewo, a prawej w prawo. Oczywiście, jeśli komuś na tym etapie brakuje adrenaliny, istnieje możliwość jego urozmaicenia 😀 Szybki i ostry skręt powoduje przeciążenie grawitacyjne, które może sięgać nawet od 3 do 5G. Towarzyszy temu duża utrata wysokości, część siły nośnej&#160; jest zamieniana na siłę odśrodkową i prędkość opadania. Taki manewr może być wykonywany wyżej nad ziemią, gdyż na niskich wysokościach tego typu skręty są bardzo ryzykowne. Jakie są odczucia przy gwałtownym skręcie? Takie manewry są bardzo dynamiczne i towarzyszy im krótkotrwałe uczucie znacznego zwiększenia ciężaru ciała, wrażenie wgniecenia w uprząż,&#160; krótkotrwałego ściśnięcia klatki piersiowej oraz zawrotów głowy i przytkania uszu. Krótkotrwałe przeciążenia są bezpieczne dla osób zdrowych, natomiast towarzyszą im dość specyficzne odczucia i nie każdy może je dobrze tolerować. Lądowanie Na wysokości około 400 metrów instruktor rozpoczyna przygotowanie do lądowania. Bardzo istotna jest tutaj prawidłowa pozycja nóg, które powinniśmy ugiąć w kolanach i skierować do przodu. Zmniejsza to ryzyko kontuzji podczas lądowania. Lądowanie następuje w pozycji półleżącej i potrzeba kilkunastu metrów do pełnego wyhamowania. &#160; Czy skydiving jest bezpieczny? Skydiving jest jednym z najbezpieczniejszych sportów ekstremalnych. Przykładowo według danych USPA (United States Parachute Association) z 2023 r., ryzyko śmierci podczas skoku spadochronowego wyniosło około 0,003% (3 zgony na 100 000 skoków). Bezpieczeństwo zwiększa coraz bardziej nowoczesny sprzęt. Oprócz spadochronu głównego, skoczkowie wyposażeni są w spadochrony awaryjne, zaopatrzone w automatyczne systemy aktywacji (AAD), które otwierają spadochron zapasowy, jeśli instruktor nie zrobi tego sam na określonej wysokości. W skokach tandemowych, otwierają się zwykle na wysokości około 700 metrów, tak aby zapewnić bezpieczne lądowanie. Ponadto instruktorzy tandemowi są doświadczonymi skoczkami, niektórzy z nich potrafią mieć na koncie nawet kilkanaście tysięcy skoków. Każdy skok jest poprzedzony szczegółową kontrolą sprzętu i następuje przy zachowaniu wszystkich procedur bezpieczeństwa. &#160; Moje odczucia Skydiving jest dla mnie czymś magicznym i za każdym razem stanowi inne doświadczenie. Uwielbiam ten moment kiedy wyskakuję z samolotu i czuję się jak w próżni, dookoła mnie przestrzeń ciągnąca się aż po horyzont, niby tyle jest rzeczy do zobaczenia, ale brak jakiegokolwiek punktu zaczepienia. Lot w powietrzu ma w sobie coś magicznego&#160; i absolutnie nic innego na świecie nie oddaje emocji z tym związanych &#160; Skacząc w Dubaju, zdecydowałam się na rezerwację skoku w godzinach porannych. Wówczas powietrze nie jest jeszcze tak bardzo nagrzane, a dzięki temu bardziej przejrzyste. W końcu moim celem był lot nad szmaragdowymi wodami Zatoki Perskiej i sztuczną wyspą – Palmą Jumeirach. Palma Jumeirach liczy 5,72 km kwadratowych i jest największą sztuczną wyspą na świecie. Fundamenty pod wyspę zostały stworzone z 7 milionów ton skał, pozyskanych z pobliskich gór Hadżar. Natomiast z dna morza wydobyto 120 milionów metrów sześciennych piasku aby uformować wyspę. Budowa pochłonęła 12 mld dolarów. W celu nadania symetrycznego kształtu wyspie budowano ją przy wykorzystaniu satelity. Dzięki temu materiał do budowy fundamentów wyspy rozsypywany był z niezwykłą precyzją. &#160; Zmierzeniem moim było podziwianie tego architektonicznego cuda w trakcie swobodnego lotu, tymczasem okazało się, że wyspy nie byłam w stanie wówczas zobaczyć. Oczywiście skok nad Palmą wygląda spektakularnie na zdjęciach, jednak podziwianie palmy jest wówczas niemożliwe. Dzieje się tak z dwóch powodów. Po pierwsze, lot odbywa się tuż pod nią, po drugie jesteśmy wygięci w pozycji banana z oczami skierowanymi na horyzont. Nie powiem, żeby nie było to atrakcyjne, Dubaj zachwyca skalą rozmachu architektonicznego. &#160; Jednak to jest ten moment kiedy nasze wyobrażenia, znacząco rozmijają się z rzeczywistością. Wyspę wraz z wybrzeżem Zatoki Perskiej można zobaczyć dopiero po otwarciu spadochronu.&#160; Na koniec, prawdopodobnie Was zaskoczę, ale wolę skakać w Chrycynnie pod Warszawą (gdzie wykonywałam trzy poprzednie skoki). W mojej ocenie panuje tam luźniejsza atmosfera, a instruktorzy wykazują bardziej indywidualne podejście. Zresztą jeśli mam już być jedną z 3 osób na 100 000 skoków, to chyba wolę robić to na ojczystej ziemi&#160; 😉</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/skydiving-w-dubaju-palma-odbila-mi-do-glowy/">Skydiving w Dubaju –palma odbiła mi do głowy…</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/skydiving-w-dubaju-palma-odbila-mi-do-glowy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wyścigi wielbłądów &#8211; Zjednoczone Emiraty Arabskie</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/wyscigi-wielbladow-zjednoczone-emiraty-arabskie/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/wyscigi-wielbladow-zjednoczone-emiraty-arabskie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Dec 2024 16:46:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[ZEA]]></category>
		<category><![CDATA[wyścig]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=18447</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wyścigi wielbłądów były wydarzeniem, które koniecznie chciałam zobaczyć będąc w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Muszę przyznać, że do niedawna nie była ta atrakcja, która kojarzyłaby mi się z tym krajem. Zresztą myślę, że większość osób postrzega ZEA głównie z perspektywy nowoczesnych miast jak Dubaj czy Abu Dhabi. Tymczasem wielbłądy stanowią nieodłączny element kultury tego regionu. Co więcej muszę przyznać, że wybierając się na to wydarzenie w oklicę lotniska Ras Al Khaimah nie odrobiłam pracy domowej. Uznałam, że wyścig musi odbywać się tradycyjne na torze, otoczonym trybunami. Tymczasem okazało się, że rządzi się on swoimi tradycyjnymi prawami, które zarówno mi jak i google maps nie były znane&#8230;. Doprowadziło to do sytuacji, w której nagle znalazłam się na kolizyjnym torze, z kilkunastoma samochodami. Jak to się stało? Odpowiedź znajdziecie dalej. Na początek, zacznijmy może od historii. Wielbłądy od wieków odgrywały kluczową rolę w życiu mieszkańców pustyni. Służyły nie tylko jako środek transportu, ale także jako źródło pożywienia. Stąd w Zjednoczonych Emiratach Arabskich nie bez powodu są one uznawane jako symbol bogactwa. Wyścigi wielbłądów były organizowane na Półwyspie Arabskim od Średniowiecza i stanowiły nieodłączną część ludowych obyczajów. Dlatego też jest to niesamowite widowisko, będące głęboko zakorzenionym elementem tradycji Beduinów i kultury Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W wyścigach biorą udział wielbłądy jednogarbne – dromadery. Minimalny wiek wielbłądów to 3 lata, natomiast maksymalny wynosi 8 lat, każdy z nich jest poddawany testom antydopingowym.&#160; W zawodach może brać udział nawet 100 wielbłądów. Wyścigi odbywają się co około 15 minut, tyle mniej więcej trwa okrążenie 10-kilometrowego toru. &#160;W każdym z nich uczestniczy od 10 do kilkunastu wielbłądów. Wyścigi odbywają się pomiędzy październikiem a kwietniem, w godzinach między 6.30 rano a 9.30, kiedy temperatura powietrza jest znośna. Każdy wielbłąd jest ozdobiony kolorowymi narzutami.&#160; Do niedawna w wyścigach wielbłądów rolę dżokejów pełniły dzieci. Były one wykorzystywane głównie ze względu na małą wagę, która nie utrudniała wielbłądom osiągania pełnej prędkości. Niestety był to sport bardzo niebezpieczny i wiele dzieci ulegało wypadkom. Trzeba mieć na uwadze, że na dłuższych dystansach&#160; wielbłądy potrafią osiągać prędkość do 40 km/h, natomiast w krótkich sprintach nawet do 65 km/h. Z tego powodu ZEA w 2002 r. jako pierwsze zabroniły udziału dzieci poniżej 15 lat w zawodach. W zamian stworzono roboty &#8211; dżokeje – lekkie zdalnie kontrolowane urządzenia. Są one wyposażone w czujniki tętna i GPS oraz umożliwiają trenerom monitorowanie stanu zdrowia i tempa wielbłądów. Za pomocą robotów, trenerzy mogą dopingować wielbłądy bądź wydawać im polecenia. &#160;Aby na bieżąco korygować ich bieg muszą mieć stały kontakt wzrokowy ze zwierzętami. Dlatego też tor wyścigu jest podzielony na trzy sekcje. Centralna, ogrodzona część jest przeznaczona dla wielbłądów, natomiast po jej zewnętrznych stronach poruszają się trenerzy w samochodach. To był właśnie ten mały szczegół, który skierował mnie na kolizyjny kurs kilkunastoma SUV-ami 😀 Świecenie długimi czy trąbienie nie pomogły, musiałam skapitulować i usunąć się na pobocze. Wyścigi wielbłądów to coś więcej niż sport – to połączenie tradycji i nowoczesności. Dla Emiratczyków to symbol narodowej dumy natomiast dla turystów to sposób na bliższe poznanie kultury tego kraju. Spodobał Ci się wpis? Więcej o Zjednoczonych Emiratach Arabskich znajdziesz tutaj!</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/wyscigi-wielbladow-zjednoczone-emiraty-arabskie/">Wyścigi wielbłądów &#8211; Zjednoczone Emiraty Arabskie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/wyscigi-wielbladow-zjednoczone-emiraty-arabskie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
