<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Zimna wojna -</title>
	<atom:link href="https://girlonatrail.pl/tag/zimna-wojna/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/zimna-wojna/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 28 Jul 2024 12:11:43 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://girlonatrail.pl/wp-content/uploads/2017/07/cropped-8656-1-32x32.jpg</url>
	<title>Zimna wojna -</title>
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/zimna-wojna/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Brzeźnica &#8211; Kolonia – czy Polska miała stać się nuklearną pożogą?</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/brzeznica-kolonia-czy-polska-miala-stac-sie-nuklearna-pozoga/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/brzeznica-kolonia-czy-polska-miala-stac-sie-nuklearna-pozoga/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Jul 2024 12:07:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Urbex]]></category>
		<category><![CDATA[bunkier]]></category>
		<category><![CDATA[bunkry]]></category>
		<category><![CDATA[urbex]]></category>
		<category><![CDATA[urbex Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Zimna wojna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=17996</guid>

					<description><![CDATA[<p>Brzeźnica &#8211; Kolonia na pierwszy rzut oka wydaje się być spokojnym, idealnym na wycieczki i odpoczynek na łonie natury miejscem. Jednak mało kto zdaje sobie sprawę, że miejsce to skrywa mroczny sekret z czasów Zimnej Wojny. Wówczas jego istnienie było pilnie strzeżoną tajemnicą, gdyż funkcjonowała tu radziecka baza wojskowa. Na mocy podpisanej w 1967 r. umowy pomiędzy ZSRR a Polską Republiką Ludową, na terenie Polski zostały wybudowane trzy składy broni jądrowej. Składy zostały wybudowane w ramach programu o kryptonimie „Wisła”, który zakładał użycie taktycznej broni jądrowej na wypadek ataku ze strony państw NATO. Schrony zostały wybudowane przez Polaków na podstawie radzieckich planów i w oparciu o materiały dostarczone ze Związku Radzieckiego. Po zakończeniu budowy obiekty zostały przejęte przez Rosjan i do lat 90-tych utrzymane w ścisłej tajemnicy. Pierwszy z nich został zlokalizowany w okolicach Podborska (obiekt 3001), następny w miejscowości Brzeźnica Kolonia (obiekt 3002) i ostatni w Templewie (obiekt 3003). Oprócz trzech powyższych baz, magazyn głowic jądrowych znajdował się także w miejscowości Bagicz oraz Szprotawa – Wiechlice, natomiast czasowe magazyny były zlokalizowane w miejscowości Chojna i Pstrąże (Strachów). Trzy główne bazy: Podborsko, Brzeźnica i Templewo zostały wybudowane według tego samego projektu. Każdy z obiektów mógł pomieścić od 200 do prawie 300 ładunków jądrowych. Szacuje się, że zmagazynowano głowice o mocy od 0,5 do 500 kiloton. Dla porównania bomba zrzucona na Hiroszimę miała 15 kiloton. Można się domyślić co to znaczy… W przypadku ewentualnego ataku na kraje NATO, Polska w odwecie stałaby się nuklearną pożogą. Każda z trzech baz posiadała dwa takie same podziemne składy broni jądrowej typu T-7 „MONOLIT”, o kubaturze 3&#160;000 m3. Można je obecnie zobaczyć w Brzeźnicy. Kiedy istniała tu baza&#160; do wnętrza magazynów prowadziły dwa główne wejścia, zabezpieczone pancernymi drzwiami. Natomiast przy magazynach znajdowały się rampy załadunkowe. Teoretycznie, eksploracja bunkrów jest obecnie zakazana. Żółta tabliczka informuje, że wejście do obiektu grozi śmiercią lub kalectwem. Faktycznie, decydując się na zwiedzanie trzeba zachować szczególną ostrożność. Niezbędna jest dobra latarka ponieważ, tuż za przedsionkiem znajduje się uskok o wysokości około 4 metrów. Miejsce to jest obecnie całkowicie splądrowane, początkowo przez Rosjan, którzy „zwijając interes” zabrali ze sobą wszystko co się dało. Następnie dzieła dopełnili złomiarze. Na miejscu na próżno szukać jakichkolwiek metalowych elementów. Na podłodze każdego z magazynów można zobaczyć pozostałości po uchwytach, które służyły do blokowania wózków przewożących głowice. Miało to zapobiegać przypadkowemu zderzeniu. W latach siedemdziesiątych wybudowano dodatkowo odmienny schron tunelowy typu Granit, który służył do przechowywania mobilnej wyrzutni rakiet. Skład w Brzeźnicy Kolonii został zlokalizowany w środku lasu, dobrze zamaskowany i pilnie strzeżony. Właściwie do początku lat 90-tych istnienie bazy było utrzymywane w ścisłej tajemnicy. Baza była samowystarczalna. Zorganizowano tu małe miasteczko. Na terenie kompleksu funkcjonował szpital, był także sklep oraz kino. Trzeba mieć na uwadze, że w odróżnieniu od innych jednostek wojskowych służba w Brzeźnicy trwała znacznie dłużej. Ograniczone zasoby specjalistów uniemożliwiały częstą rotację personelu. Aby zapewnić pracownikom komfortowe warunki zdecydowano się tu stworzyć namiastkę normalnego życia. Miało to też pozytywny efekt na zdrowie psychiczne pracowników, którzy jakby nie patrzeć mieli codzienny kontakt z bronią masowego rażenia. Niestety obecnie mało co zostało po dawnej bazie. Oprócz trzech schronów, znajdują się tu jedynie pozostałości po strażnicach oraz liczne okopy. Wyłącznie skład w okolicy Podborska udało się uchronić przed zapomnieniem i znajduje się tam obecnie muzeum.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/brzeznica-kolonia-czy-polska-miala-stac-sie-nuklearna-pozoga/">Brzeźnica &#8211; Kolonia – czy Polska miała stać się nuklearną pożogą?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/brzeznica-kolonia-czy-polska-miala-stac-sie-nuklearna-pozoga/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Berlin w ruinie cz. II, Teufelsberg &#8211;  na Górze Diabła</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/berlin-w-ruinie-cz-ii-teufelsberg-na-gorze-diabla/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/berlin-w-ruinie-cz-ii-teufelsberg-na-gorze-diabla/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Mar 2020 17:17:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[Berlin]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Zachodnia]]></category>
		<category><![CDATA[murale]]></category>
		<category><![CDATA[opuszczone miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[street art]]></category>
		<category><![CDATA[urbex]]></category>
		<category><![CDATA[urbex Niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[Zimna wojna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=13785</guid>

					<description><![CDATA[<p>W konkurencji najdziwniejszych miejscówek w Berlinie, Teufelsberg, w dosłownym tłumaczeniu Góra Diabła, bezdyskusyjnie zajmuje podium. Atrakcyjność Teufelsberg zauważali początkowo Naziści. Pod kierunkiem Alberta Speer’a – nadwornego architekta Hitlera rozpoczęto tu budowę akademii wojskowej. Inwestycja nie została dokończona, ze względu na działania wojenne III Rzeszy, które pochłonęły większość wydatków. Po wojnie, bezskuteczne próby wysadzenia przez Aliantów solidnej, niemieckiej konstrukcji, zakończyły się przysypaniem jej gruzami ze zbombardowanego Berlina. W wyniku zrzutki, usypano tutaj całkiem sporą, liczącą 80 metrów górkę – najwyższy punkt w Berlinie. Początkowo uznano, że będzie to doskonała lokalizacja na stok narciarski, jednak chwilę później radość narciarzy się skończyła. Uroki tego doskonałego &#8222;punktu widokowego&#8221; na Berlin dostrzegli Amerykanie i Brytyjczycy, którzy zlokalizowali tu stację szpiegowską. Wieści głoszą, że specjaliści z NSA (National Security Agency), przy pomocy radarów, zlokalizowanych w charakterystycznych 5 kopułach o średnicy 10 metrów, podsłuchiwali swoich sąsiadów z Bloku Wschodniego. Istnieją podejrzenia, że Teufelsberg był częścią ECHELON – globalnej sieci wywiadu elektronicznego. Podobno w szczytowym punkcie działalności stacji, pracowało tutaj około 1500 szpiegów brytyjskich i amerykańskich. Stacja szpiegowska funkcjonowała ponad 30 lat, gdyż dopiero w 1992 r. Amerykanie postanowili wynieść stąd swoje zabawki. Duchowa odnowa z wizytą u diabła? Po zjednoczeniu Niemiec, pojawiło się wiele pomysłów jak zagospodarować Teufelsberg, jednak, żaden z nich nie doczekał się realizacji.&#160; Diabelską Górą zainteresował się nawet David Lynch, który chciał utworzyć tutaj centrum medytacji transcendentalnej, jednak nie dostał pozwolenia od władz na realizację tego projektu. W końcu opiekę nad terenem przekazano firmie, która organizuje zwiedzanie Teufelsberg, za opłatą oraz udostępnia miejsce na różne imprezy. Szczegóły oraz ceny biletów można znaleźć tutaj. Charakterystyczne kopuły czasy świetności mają już za sobą, ale to właśnie one czynią to miejsce unikalnym. Podarty biały brezent, który kiedyś je pokrywał, dzisiaj wydaje charakterystyczny szelest na wietrze, aż ciarki przechodzą. Niesamowite wrażenie robią murale, oraz różnorodne rzeźby i instalacje. Jak się tam dostać? Najłatwiej samochodem, który można zaparkować na jednym z 2 parkingów, z których prowadzi leśna droga na szczyt wzgórza. Aby dostać się komunikacją miejską należy wsiąść w S-Bahn S3, S5, S75 i wysiąść na stacji Berlin – Grunewald. Stamtąd należy kierować się ulicą Dauerwaldweg, a następnie Harbigstrasse, z której należy skręcić w prawo do parkingu. Stąd prowadzi ścieżka na górę.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/berlin-w-ruinie-cz-ii-teufelsberg-na-gorze-diabla/">Berlin w ruinie cz. II, Teufelsberg &#8211;  na Górze Diabła</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/berlin-w-ruinie-cz-ii-teufelsberg-na-gorze-diabla/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>9,5 powodu dlaczego warto odwiedzić Göteborg</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/goteborg/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/goteborg/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Mar 2016 08:10:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Szwecja]]></category>
		<category><![CDATA[bunkier]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Północna]]></category>
		<category><![CDATA[Göteborg]]></category>
		<category><![CDATA[Południowy Archipelag]]></category>
		<category><![CDATA[wyspy]]></category>
		<category><![CDATA[Zimna wojna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://littlebigtravel.pl/?p=3768</guid>

					<description><![CDATA[<p>Göteborg odwiedziłam w trakcie krótkiego dwu-dniowego wyjazdu i zdecydowanie było to za krótko&#8230; 1.Wyspy, wysepki i czerwone domki Wyspy, czerwone domki, sekretna baza wojskowa czy klimatyczna Haga, to tylko niektóre z 9,5 powodu dlaczego warto odwiedzić Göteborg! Czyli Południowy Archipelag w całej swojej okazałości. Skocz na prom i podziwiaj typowy szwedzki krajobraz. Poszczególne wysepki: Asperö, Donsö, Styrsö, Vrangö i Brännö zaskakują swoim surowym klimatem oraz typową szwedzką zabudową osady rybackiej, z czerwonymi, drewnianymi domkami. Niezależnie, który kierunek obierzesz, ważne by kończył się na ö 😉 2. Przespaceruj się nabrzeżem Wody nigdy za dużo, dlatego też warto się wybrać na spacer nabrzeżem miasta. Gdzie przy okazji można obejrzeć pływające muzeum. 3.&#160;Odpocznij w cieniu palm Palmiarnia znajdująca się w samym centrum Göteborga, to kultowe miejsce spotkań Szwedów. Powodów tego zjawiska jest z pewnością wiele, natomiast chyba najważniejszy jest taki, że w surowym szwedzkim klimacie, każda palma jest na wagę złota. 4. A może fika w klimatycznej Hadze? Brukowane uliczki, pastelowe, drewniane domki, klimatyczne kafejki oraz sklepiki z antykami, tak w skrócie można określić Hagę. Tutaj w samym centrum miasta można poczuć typową XIX-wieczną atmosferę, tej najstarszej dzielnicy Göteborga, a przy okazji zaopatrzyć się w liczne pamiątki. Po intensywnych zakupach, nic tak nie regeneruje jak przerwa kawowa zwana po szwedzku fika. A do kawy, zamów obowiązkowo kannelbullar – cynamonowe bułeczki, które w kultowej kawiarni Café Husaren, na pewno cię zaskoczą…. &#160; 5. Zmień perspektywę Z poziomu morza wejdź na szczyt Skansenu Kronan, XVII – wiecznej kamiennej twierdzy i podziwiaj przepiękną panoramę miasta oraz znajdującej się u podnóża Hagi. &#160; 6. Czerwona pomadka A właściwie Lilla Bommen to najbardziej charakterystyczny punkt Göteborga. Jest to &#160;wieżowiec, wznoszący się ponad niską zabudowę miasta, swoją architekturą przypominający turystom właściwie nie wiadomo co, a przez Szwedów określany czerwoną pomadką. 7.&#160;Skocz do bunkra Odwiedź Aeroseum &#8211; dawną sekretną bazę wojskową z czasów Zimnej wojny. Znajduje się ona przy dawnym lotnisku, kilka metrów pod ziemią w wydrążonej granitowej skale. Poczuj się jak pilot, siadając za sterami myśliwca lub spróbuj swoich sił na symulatorze lotów. 8. A jak nie bunkier to może kanał? Göteborg wzdłuż i wszerz przecinają kanały, które w unikalny sposób wkomponowują się w surową zabudowę miasta. 9. Na rybkę tylko do kościoła… Gdzie wybrać się na rybkę w Göteborgu? Oczywiście do Feskekôrka, czyli kościoła rybnego. Jest to największy bazar rybny w mieście, nazwany kościołem ze względu na swój charakterystyczny gotycki wygląd. Pomimo że, wnętrze budynku zasadniczo różni się od typowego sakralnego wystroju, dla wielbicieli ryb i owoców morza, wizyta w tym miejscu będzie z pewnością duchowym doświadczeniem. 9 i pół powodu dla Surströmming Surströmming to nic innego jak słynny szwedzki kiszony śledź. Można go kupić w większych marketach, jednak zazwyczaj trzeba poprosić obsługę sklepu o przyniesienie go z magazynu. Za całą przyjemność wraz z otwieraczem do konserw zapłaciliśmy 40 zł. Czy Surströmming jest tego wart? No cóż, powiem krótko, jeśli chcecie przekroczyć kolejną swoją granicę… to nie wahajcie się! Jaki jest jego zapach? Może przedstawimy to obrazowo, wyobraźcie sobie kiszonego przez kilka tygodni śledzia, który następnie umieszczany jest w puszce, w której zachodzą dalsze procesy fermentacji… &#160;Skala tych procesów jest na tyle duża, że puszka ma charakterystycznie wypukłe denko. Smak śledzia jest dokładnie taki sam jak zapach, w dalsze szczegóły nie będę wnikać. Jednak co gorsza, kiedy po spożyciu chce się wymazać to traumatyczne przeżycie z pamięci, zapach wydychanego z ust powietrza towarzyszy jeszcze przynajmniej przez kilka godzin (ku uciesze współpasażerów komunikacji miejskiej – co zostało przez nas osobiście sprawdzone). Jeśli mimo wszystko zasmakowalibyście w tym specjale, pod żadnym pozorem nie próbujcie przewozić go samolotem, gdyż zmiany ciśnienia na pokładzie, mogą spowodować eksplozję puszki. Uwolnienie „cudownego aromatu” zawartości to gwarantowane awaryjne lądowanie! Sam proces otwierania puszki to też nie lada wyzwanie. Przede wszystkim, ze względu na możliwość „eksplozji” w trakcie otwierania oraz smród temu towarzyszący, nigdy nie robi się tego w domu. Zgodnie ze sztuką, należy to robić na powietrzu, najlepiej w misce z wodą.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/goteborg/">9,5 powodu dlaczego warto odwiedzić Göteborg</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/goteborg/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
