<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Balkany -</title>
	<atom:link href="https://girlonatrail.pl/tag/balkany/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/balkany/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 15 Oct 2019 18:09:21 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0</generator>

<image>
	<url>https://girlonatrail.pl/wp-content/uploads/2017/07/cropped-8656-1-32x32.jpg</url>
	<title>Balkany -</title>
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/balkany/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Bałkany &#8211; Czarnogóra, małe jest piękne!</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/czarnogora-male-jest-piekne/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/czarnogora-male-jest-piekne/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Oct 2019 16:16:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Balkany]]></category>
		<category><![CDATA[Czarnogora]]></category>
		<category><![CDATA[Stare Miasto]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=13258</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czarnogóra chodziła mi po głowie od dawna. Właściwie to pierwszy przewodnik jaki kupiłam był właśnie poświęcony Czarnogórze. Było to jeszcze w trakcie studiów, kiedy marzyłam&#160; żeby zacząć podróżować, lecz moje finanse ograniczały mnie do przemierzania świata wyłącznie palcem po mapie. Później przez długi czas nie było mi pod drodze do Czarnogóry, ponieważ moje kierunki podróżnicze wyznaczały promocyjne ceny biletów lotniczych. W końcu gdy trafiła się okazja, 150 zł za lot na trasie Wrocław – Podgorica – Wrocław nie musiałam się długo zastanawiać 😉 Czarnogóra jest znana głównie ze zjawiskowej Zatoki Kotorskiej, zwanej też Boką Kotorską, słynącej z niesamowitych krajobrazów oraz urokliwych średniowiecznych miasteczek. Herceg Novi &#8211; świętowanie w Czarnogórze Moją podróż rozpoczęłam od miejscowości Herceg Novi, znajdującej się na północy Czarnogóry w bliskiej odległości od granicy z Chorwacją. Była niedziela późnym popołudniem, kiedy wjechałam do miasteczka po całodziennym zwiedzaniu Dubrownika. Mój wyjazd zbiegł się ze Świętami Wielkanocy w Polsce, natomiast w Kościele Prawosławnym obchodzono wówczas Niedzielę Palmową. Tak właściwie to nie planowałam dodatkowych „atrakcji” w postaci uczestnictwa w kościelnych ceremoniach. Tymczasem w Herceg Novi zastałam bogato nakryte stoły z lokalnymi przysmakami oraz uroczystą ceremonię prawosławną połączoną z barwną procesją. Lepszego „przywitania” w Czarnogórze nie mogłam sobie wyobrazić 😉 Herceg Novi jest małym, kameralnym miasteczkiem. Głównymi atrakcjami turystycznymi są dwie twierdze: górująca nad miastem &#8211; Kani Kula oraz Forte Mare, znajdująca się tuż przy promenadzie. Promenada jest właściwie głównym miejscem spotkań mieszkańców oraz idealnym kierunkiem na wieczorny spacer. Warto również odwiedzić zabytkową starówkę oraz zgubić się wąskich uliczkach. Nieco dalej od centrum znajduje się zabytkowy Monastyr Savina. Jest to jeden z najcenniejszych, prawosławnych zabytków w Czarnogórze. Perast Jadąc na południe w kierunku Kotoru warto odwiedzić malowniczą miejscowość Perast. Można tu zobaczyć kościoły, kamienice oraz pałace pamiętające czasy kiedy Czarnogóra była pod panowaniem weneckim. Jednak największą atrakcją jest rejs na Wyspę Matki Boskiej na Skale, na której znajduje się zabytkowy kościół. Jest to jedyna wyspa na Adriatyku, która została sztucznie utworzona.&#160; Czarnogórskie bezdroża &#8211; okolice Kotoru Następnym punktem wycieczki jest Kotor &#8211; najpiękniejsze miasteczko w Czarnogórze. &#160;W okolicy Kotoru znajduje się Park Narodowy Lovćen. Główną atrakcją parku jest Mauzoleum Niegosza &#8211; dawnego władcy Czarnogóry, znajdujące się na szczycie góry Jezerski vrh, skąd roztacza się niesamowity widok na okolicę. Nie mniejszą atrakcją jest wąska droga na szczyt, która wiedzie przez około 20-30 ostrych zakrętów. W miarę wznoszenia się na wysokość 1657m można podziwiać niesamowite widoki na okoliczne miasta,&#160; zatokę oraz Półwysep Vrmac. Na miejscu znajduje się mały bezpłatny parking. Jednak to nie koniec. Aby dostać się na szczyt trzeba pokonać jeszcze 461 schodów pod górę. Tuż za długim tunelem znajduje się Mauzoleum, które swoim wyglądem przypomina betonowy bunkier. Wybierając się na wycieczkę w to miejsce, warto wziąć coś do okrycia, gdyż ze względu na wysokość może być tu dość chłodno. W trakcie mojego pobytu w pod koniec kwietnia było dość zimowo 😉 Na tym jednak nie kończą się atrakcje Parku Lovćen. Z Mauzoleum nie warto wracać od razu do Kotoru, gdyż wówczas ominie się dalszą część jednej z najpiękniejszych górskich tras w Europie. Droga ta kończy się na miejscowości Cetinje – dawnej stolicy Czarnogóry. &#160;Znajduje się tu zabytkowy Monastyr Narodzenia Matki Bożej w Cetyni – prawosławny męski klasztor. Budva Następny przystanek w Budvie – najpopularniejszym kurorcie wypoczynkowym Czarnogóry. W odróżnieniu od Kotoru, Budva oferuje doskonałe warunki do plażowania oraz posiada urozmaiconą ofertę gastronomiczną i rozrywkową. Osobiście miasto nie zrobiło na mnie wrażenia, natomiast z pewnością warto zajrzeć na tutejszą starówkę. Charakterystycznym punktem Starego Miasta jest cytadela, która stanowi część dawnych fortyfikacji miasta. Z cytadeli roztacza się piękny widok na miasto i port, a także na pobliską wyspę św. Mikołaja, na której znajduje się kościół o tej samej nazwie. Potocznie zwana jest przez miejscowych Hawajami od nazwy restauracji „Havaj”, która się na niej znajduje. Na wyspę regularnie kursują łódki z pobliskiego portu. Tuż obok cytadeli znajduje się Konkatedra św. Jana Chrzciciela – największy obiekt sakralny w mieście. Sveti Stefan Niecałe 10 km od Budvy znajduje się kolejna atrakcja turystyczna Czarnogóry – Sveti Stefan. Ten niewielki skalisty półwysep stał się wizytówką Czarnogóry. Chyba nie ma osoby która by nie widziała choć raz tego miejsca na licznych zdjęciach reklamujących Czarnogórę. Miejsce to niestety nie jest udostępnione do zwiedzania, gdyż zagospodarowane jest na ekskluzywne hotele. Pomimo to Sveti Stefan przyciąga wielu turystów ze względu na przepiękną okolicę oraz bezpłatną plażę. Petrovac na Moru Petrovac na Moru jest idealnym miejscem dla osób pragnących odpocząć z dala od zgiełku typowo turystycznych kurortów. To małe klimatyczne miasteczko ma jednak znacznie więcej do zaoferowania. Oprócz kolorowej promenady oraz piaszczystej plaży, w otoczeniu ciekawie wyrzeźbionych klifów, znajdują się tu ruiny dawnej twierdzy. Jezioro Szkoderskie Czarnogóra może się również pochwalić imponującym Jeziorem Szkoderskim. Jest&#160; to największe jezioro na Bałkanach, a jego część znajduje się na terytorium Albanii. Znaczną część jeziora stanowi park narodowy,&#160; który został ustanowiony w celu ochrony ogromnej ilości ptaków, w tym podobno pelikanów. Pod względem powierzchni Czarnogórę można przyrównać do województwa lubuskiego, będącego jednym z mniejszych województw w Polsce. Zaskakujące jest to jak wiele zróżnicowanych miejsc może się znajdować na zaledwie niecałych 14 tys2 powierzchni. Czarnogóra ma do zaoferowania tak wiele, że warto na jej zwiedzanie przeznaczyć trochę więcej czasu.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/czarnogora-male-jest-piekne/">Bałkany &#8211; Czarnogóra, małe jest piękne!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/czarnogora-male-jest-piekne/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Park Narodowy Durmitor &#8211; gdzieś w odległej Czarnogórze&#8230;</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/park-narodowy-durmitor-gdzies-w-odleglej-czarnogorze/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/park-narodowy-durmitor-gdzies-w-odleglej-czarnogorze/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Jun 2019 06:19:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Czarnogóra]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Balkany]]></category>
		<category><![CDATA[Czarnogora]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[gory]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=12770</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pierwszy dzień w Czarnogórze, a właściwie w miejscowości Žabljak, położonej nieopodal malowniczego Parku Narodowego Durmitor, na długo zapadnie w mojej pamięci. Przebita opona okazała się idealnym rozpoczęciem mojej przygody po bałkańskich drogach oraz poznania bliżej tego miejsca 🙂&#160; Telefon do pomocy drogowej nie pozostawił złudzeń:-„oczywiście nie ma problemu assitance będzie za 15 minut, proszę podać adres”&#8211; „bardzo dziękuję, znajduję się w miejscowości Žabljak…”&#8211; „gdzie?!”&#8211; „w miejscowości Žabljak…”&#8211; „aha rozumiem, w takim razie oddzwonię za godzinę, jak ustalę czy ktoś będzie mógł tam podjechać…”W efekcie nie pozostało nic innego jak przejechanie ponad 1000 km na zapasowym kole dojazdowym. Faktycznie, nie da się ukryć, że Žabljak znajduje się delikatnie to ujmując na „końcu turystycznego świata”. Poza jedną wycieczką zręcznie wymachującą aparatami (zgadnijcie z jakiego kraju…) nie spotkałam tu turystów.&#160; Tym lepiej dla mnie 😉 Czarnogóra wciąż pozostaje w cieniu popularnej turystycznie Chorwacji. Tak właściwie to ciężko powiedzieć dlaczego, gdyż państwo to może się pochwalić obłędnymi widokami, licznymi trasami turystycznymi, doskonałym jedzeniem oraz niesamowitą otwartością mieszkańców. Co więcej jest tu stosunkowo tanio, a walutą jest euro. Droga z lotniska w Podgoricy do Parku Narodowego Dumitor prowadzi przez miejscowość Danilovgrad, a następnie Bogetici. Obydwie miejscowości stanowią punkt wypadowy do pobliskiego klasztoru Ostrog. Warto przeznaczyć trochę czasu w planie wycieczki, aby zobaczyć to unikalne miejsce.&#160; Monastyr jest popularnym celem pielgrzymek prawosławnych, jednak nie tylko ze względu na jego wartość historyczną i sakralną, lecz także na malownicze położenie. Klasztor jest właściwie wykuty w skale, wznoszącej się nad doliną Bjelopavlic. Ostrog został wybudowany w XVII wieku, na wysokości 900 m. Położenie w tak niedostępnym miejscu, gwarantowało wówczas bezpieczeństwo na wypadek ataku Turków.&#160;&#160; Do tej pory dojazd tutaj stanowi wyzwanie dla wielu turystów. Droga jest stroma, miejscami dosyć wąska i kręta. Podjazd utrudniają liczne autokary wycieczkowe, skutecznie blokujące przejazd. Przewodniki turystyczne doradzają dojazd drogą przez Danilovgrad, gdyż trasa przez Bogetici jest w złym stanie, a zatem bardziej niebezpieczna. W mojej opinii obydwie drogi są miejscami nieco wąskie, ale utrzymane w dobrym stanie. Być może nie jestem obiektywna w ocenie, gdyż mój zakres tolerancji na niebezpieczne oraz wymagające trasy znacznie się zwiększył po podróży do Armenii 😉 Problem natomiast, mogą stanowić miejsca parkingowe. Jednak nieco niżej znajduje się drugi tzw. Dolny Monastyr, przy którym zlokalizowany jest dość duży parking. Niestety wycieczka z tego miejsca na szczyt może być dość męcząca. Park Narodowy Durmitor Wspomniana wcześniej miejscowość Žabljak położona jest na wysokości 1450 m n.p.m. i jest jednym z najwyżej położonych miast na Bałkanach. Žabljak jest doskonałym punktem wypadowym do wycieczek pieszych po Parku Narodowym Durmitor. Niedaleko miejscowości znajduje się malownicze jezioro Crno, otoczone najwyższymi szczytami Durmitoru.&#160; Podążając ścieżką dookoła jeziora można dojść do Titovej Peciny czyli Jaskini Tita. Podobno to tutaj&#160; w trakcie II Wojny Światowej, Josip Tito zaplanował kontrofensywę partyzancką, której efektem było wyzwolenie Jugosławii spod okupacji III Rzeszy. Niecałe 25 kilometrów od Žabljak znajduje się doskonały punkt widokowy na Kanion Tatry. Kanion liczy 1300 m głębokości i podobno jest najgłębszy w Europie. Co do tego nie jestem pewna, gdyż tak właściwe każde miejsce opisane w przewodnikach charakteryzuje się czymś &#8222;naj&#8221;, co może budzić wątpliwości. Jednak Kanion warto odwiedzić z kilku innych powodów. Oprócz doskonałych widoków z pobliskiego mostu, można tu spróbować swoich sił w raftingu, spływie kajakowym lub ziplininigu. Miejscowość Žabljak oraz Park Narodowy Durmitor najlepiej odwiedzić&#160; w zimę bądź w lato. Zimą można skorzystać tutaj z tras narciarskich natomiast latem z licznych tras turystycznych w tym na Bobotov Kuk najwyższy szczyt Durmitoru liczący 2523 m. W trakcie mojego pobytu, pod koniec kwietnia, warunki uniemożliwiały wycieczki górskie. Jednak okolice te gwarantują doskonałe widoki bez konieczności intensywnej wspinaczki. Po drodze do Zablijak na wyskości restauracji Izvor (którą osobiście polecam), warto skręcić w prawo w kierunku dwóch małych jezior &#8211; Vrazje oraz Riblje. Można tu podziwiać sielski krajobraz, który urozmaicają pasące się owce, a w tle najwyższe szczyty Durmitoru.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/park-narodowy-durmitor-gdzies-w-odleglej-czarnogorze/">Park Narodowy Durmitor &#8211; gdzieś w odległej Czarnogórze&#8230;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/park-narodowy-durmitor-gdzies-w-odleglej-czarnogorze/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jezioro Ochrydzkie &#8211; Kierunek Macedonia!</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/jezioro-ochrydzkie-macedonia/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/jezioro-ochrydzkie-macedonia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Jul 2018 14:24:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Macedonia]]></category>
		<category><![CDATA[Balkany]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[gory]]></category>
		<category><![CDATA[jezioro]]></category>
		<category><![CDATA[kosciol]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=11703</guid>

					<description><![CDATA[<p>Macedonia nie jest popularnym kierunkiem wakacyjnym. Jest położona dalej od Polski niż np. Chorwacja, a dodatkowo nie ma dostępu do morza. Jednak ten nieduży kraj ma bardzo dużo do zaoferowania turystom, a ceny w porównaniu do innych wakacyjnych kierunków są tutaj naprawdę niskie. W Macedonii znajduje się ponad 50 jezior otoczonych wysokimi górskimi szczytami, sięgającymi nawet 2 tys. metrów wysokości. Macedonia uznawana jest za jeden z najwyższych krajów w Europie, zaraz po Szwajcarii oraz Austrii. Dodatkowo kraj ten może pochwalić się ogromną ilością zabytków, świątyń oraz starych monastyrów. A wszystko to na powierzchni nieco większej niż nasze województwo lubelskie! Podsumowując idealny plan na przedłużony weekend 😉 Ulubionym kurortem Macedończyków jest Ochryda, znajdująca się nad jeziorem o tej samej nazwie. Jezioro Ochrydzkie jest naturalną granicą&#160; Macedonii i Albanii, a dodatkowo&#160; jest jednym z najgłębszych jezior w Europie. W najgłębszym punkcie liczy prawie 300 metrów. Co więcej, jest także jednym z najstarszych jezior na naszym kontynencie. Szacuje się, że jezioro Ochrydzkie może liczyć nawet 4 miliony lat, podczas gdy większość tego typu akwenów w Europie datowana jest na co najwyżej kilkadziesiąt tysięcy lat. Dzięki specyficznemu ekosystemowi oraz krystalicznie czystej wodzie znajduje się tutaj wiele nie spotykanych nigdzie gatunków. Jezioro Ochrydzkie&#160; zasilane jest licznymi źródłami, z których większość znajduje się w południowej jego części w okolicy Monastyru św. Naum, położonego około 30 km od Ochrydy i zaledwie 2 km od granicy z Albanią. &#160; W&#160; X w. Św Naum – uczeń Cyryla i Metodego (twórców Cyrylicy) postanowił utworzyć tutaj klasztor. Obecnie Naum jest głównym celem pielgrzymek w Macedonii. Legenda głosi, że przykładając ucho do krypty świętego można usłyszeć bicie jego serca. Ochryda zwana była kiedyś Jerozolimą Bałkanów, gdyż znajdowało się tutaj aż 365 obiektów sakralnych: klasztorów i kościołów. Obecnie jest ich znacznie mniej, natomiast część z nich dalej stanowi ważne punkty religijne i turystyczne. Największym obiektem w Ochrydzie jest Cerkiew św. Zofii, znajdująca się na starówce. Za panowania tureckiego, pełniła funkcję meczetu. Jednak symbolem Ochrydy pozostaje bezsprzecznie cerkiew św. Jana Teologa w Kaneo. Nie jest to obiekt ani największy, ani najcenniejszy. Natomiast swoją popularność zawdzięcza bajkowemu położeniu na wysokim klifie, z którego roztacza się widok na Jezioro Ochrydzkie i góry. Miasto Ochryda położone jest w przepięknej górskiej scenerii na wysokości około 800 m n.p.m. i otoczone jest wysokimi szczytami Parku Narodowego Galicica. Przepiekną panoramę Ochrydy można zobaczyć z Twierdzy Cara Samuela. Została on wybudowana w czasach kiedy Ochryda była stolicą państwa bułgarskiego, rządzonego przez cara Samuela (w XI w.). Obecnie twierdza znajduje się w ruinie, natomiast wysokie mury oraz wieże warowne dają wyobrażenie o jej dawnej świetności. Warto się tu wybrać choćby dla niesamowitego widoku Ochrydy. Poniżej twierdzy znajduje się starożytny amfiteatr, który w czasach świetności był w stanie pomieścić 4 tys. widzów. Za murami Starego Miasta znajduje się port oraz promenada z licznymi knajpkami, kawiarniami i sklepikami. Warto spróbować tutaj lokalnej kuchni oraz wyśmienitej macedońskiej kawy. Miejscem które warto odwiedzić jest Zatoka Kości – unikalne stanowisko archeologiczne z niesamowitymi widokami na jezioro.&#160; Muzeum zostało udostępnione zwiedzającym w 2010 r. Na drewnianym pomoście znajdują się liczne domki imitujące prehistoryczną wioskę. Warto dodać, że znalezione ślady bytności człowieka na tych terenach datowane są nawet na 6 tys lat p.n.e. W środku znajdują się przedmioty codziennego użytku, skóry oraz kości zwierzęce. W okolicach Ochrydy znajduje się się także dużo górskich tras widokowych. Park Galicica rozdziela Jezioro Ochrydzkie od Jeziora Prespa. Wzdłuż parku ciągnie się kreta droga z licznymi punktami widokowymi oraz szlakami. Znajduje się on nieco dalej od Ochrydy i można tu dotrzeć wyłącznie samochodem. Wstęp do parku dla samochodu kosztuje 200 MKD czyli w przeliczeniu około 15 zł. Osobiście uważam, że było to najlepiej wydane 15 zł z całego wyjazdu. Cała trasa przez park liczy niecałe 30 km, w trakcie których początkowo podziwia się niesamowite widoki na Jezioro Ochrydzkie i Albanię, następnie serpentyna prowadzi doliną wśród górskich szczytów. Ostatni odcinek drogi to przepiękne widoki na Jezioro Prespa. Zaletą Macedonii są niskie ceny oraz to że nie została jeszcze „odkryta” przez masową turystykę. Nie ma tu dużych kompleksów hotelowych, wszechobecnych straganów z „chińskimi” pamiątkami, a w miejscowościach wypoczynkowych można spotkać głównie macedońskich turystów.&#160; &#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/jezioro-ochrydzkie-macedonia/">Jezioro Ochrydzkie &#8211; Kierunek Macedonia!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/jezioro-ochrydzkie-macedonia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Girl on a Trail &#8211; Kosowo</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/kosowo/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/kosowo/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Jun 2018 05:15:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kosowo]]></category>
		<category><![CDATA[Balkany]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Prisztina]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=11631</guid>

					<description><![CDATA[<p>W samym centrum Republiki Kosowa dumnie stoi ogromny pomnik &#8211; napis NEWBORN. Utworzone w lutym 2008 r. Kosowo nie zostało jeszcze oficjalnie uznane przez wszystkie państwa. Uznania republiki oprócz Serbii odmówiły państwa obawiające się na swoim terytorium ruchów niepodległościowych, m.in.: Hiszpania, Rosja czy Gruzja. Od zakończenia 3 – letniej wojny z Serbią minęło prawie 20 lat. Kosowo nadal znajduje się pod kontrolą międzynarodową i stanowi terytorium sporne pomiędzy Serbią a kosowskimi Albańczykami. Obecnie 90% ludności stanowi ludność albańska, natomiast Serbowie stanowią zaledwie niecałe 10% populacji. Jednak od wieków proporcje przedstawiały się odwrotnie. Co ciekawsze ¾ ludności Kosowa to młodzi ludzie. Na ulicach praktycznie nie widać osób w wieku powyżej 30 lat. Spowodowane jest to dużym przyrostem naturalnym wśród Albańczyków. Najbardziej widoczne jest to wieczorem, kiedy młodzi Kosowianie wychodzą na tzw. xhiro, czyli spacer głównym deptakiem w Prisztinie. Przed Kosowem stoi wiele wyzwań, przede wszystkim uporanie się z bolesną przeszłością, stworzenie systemu prawnego oraz praworządnych struktur państwowych, rozwiązanie problemu wysokiego bezrobocia, korupcji oraz zapewnienie porządku społecznego. Obecnie Kosowo jest protektoratem zarządzanym przez UNMIK (Tymczasową Misję Adminsitracyjną Narodów Zjednoczonych w Kosowie – jednostka ONZ) oraz oddziałami NATO – KFOR, pilnującymi porządku. Początki są bardzo trudne, odbudowa Kosowa pochłonie miliardy euro. Bezrobocie wynosi tutaj około 30%. Głębokie rozczarowanie społeczne oraz chaos przyczyniają się do rozwoju działalności przestępczej. Destabilizacja Kosowa sprzyjała powstawaniu wielu grup przestępczych zajmujących się przemytem narkotyków, handlem ludźmi oraz organami. Przed Kosowem jeszcze długa droga do uzyskania statusu praworządnego państwa. Natomiast jak sytuacja wygląda obecnie?&#160;&#160; &#160; Zanim kupiłam bilety do Kosowa, zajrzałam na stronę Ministerstwa Spraw Zagranicznych, aby sprawdzić informacje dotyczące bezpieczeństwa w Kosowie. MSZ ostrzega, że z powodu niestabilnej sytuacji w Kosowie nie zaleca się podróżowania do tego kraju. W przypadku konieczności udania się tam, bezwzględnie należy unikać wyjazdów w ogarnięte konfliktem północne rejony kraju (w praktyce &#8211; leżące na północ od stolicy kraju &#8211; Prisztiny)… Nierzadko też mieszkańcy Kosowa upatrują w spotkaniu z cudzoziemcem szansy na uzyskanie dodatkowego dochodu. Po przeczytaniu tych zaleceń przyszedł moment zawahania, tym bardziej, że mój pierwotny plan zakładał, że pojadę tam sama (później dołączyła do mnie przyjaciółka). Po chwili namysłu ciekawość zwyciężyła, bardzo chciałam poznać ten kraj i ludzi tam żyjących. Pocieszałam się myślą, że rzeczywistość zazwyczaj nie jest taka jak się nam ją przedstawia. Po co prawda krótkim, bo zaledwie 4-dniowym pobycie w Kosowie stwierdzam, że jednym zagrożeniem były otwarte studzienki kanalizacyjne, do których włazy są po prostu kradzione. W stolicy Kosowa – Prisztinie turyści sami w sobie są atrakcją. Zapomnijcie u suwenirach i typowych atrakcjach turystycznych czy zabytkach. Urok Prisztiny, tkwi w tym, że jest autentyczna. Miasto na chwilę obecną wydaje się nie zdawać sobie sprawy z możliwości turystycznych. Choć z drugiej strony Kosowianie są przyzwyczajeni do obecności obcokrajowców. Od końca wojny misję pełniło tutaj ponad 200 tys. pracowników organizacji międzynarodowych, którzy pomagali w odbudowie kraju. Z tego powodu w Prisztinie nie ma problemu z porozumieniem się po angielsku, tym bardziej że miasto składa się praktycznie wyłącznie z młodych ludzi. W rozmowach z miejscowymi czuć niesamowitą energię i entuzjazm do działania. Ich nowe państwo jest w momencie kształtowania, to stwarza nowe możliwości do rozwoju, sytuacja przypomina trochę Polskę w latach 90-tych. Pomimo jeszcze niewielkiej ilości turystów zaczyna rozwijać się baza noclegowa. Miałam przyjemność mieszkać w doskonałym, działającym dopiero od miesiąca&#160; Konak Guest House. Dużo rozmawiałam z dziewczyną prowadzącą hostel, jej zaangażowanie oraz pomysły związane z rozwojem turystyki w rejonie zrobiły na mnie niemałe wrażenie. Sam hostel był bardzo wygodny i czysty położony w centrum miasta, ale blisko dworca autobusowego. Dodatkową inicjatywą hostelu było promowanie kultury regionu poprzez ekspozycję ludowych strojów oraz sprzedaż wyrobów odzieżowych wykonanych własnoręcznie przez mieszkanki Kosowa. Natomiast śniadania serwowane w hostelu pamiętam do dzisiaj. Przygotowywane z świeżych lokalnych produktów i podawane w tradycyjny sposób na niskim stoliku do którego zasiadało się po turecku. Co prawda Prisztina nie słynie z dużej ilości atrakcji turystycznych, ale uważam, że warto tu przyjechać dla samej atmosfery miasta oraz poznania jak wygląda życie jej mieszkańców. Wjeżdżając od strony dworca autobusowego lub lotniska, każdy przyjezdny kierujący się do centrum Prisztiny trafia na jedną z głównych ulic – Bulwar Billa Clintona, przy którym znajduje się naturalnych rozmiarów pomnik byłego prezydenta USA. Jest to hołd mieszkańców Kosowa dla Billa Clintona za pomoc w odzyskaniu niepodległości. Tuż obok pomnika mienią się suknie z ekspozycji sklepu o nazwie Hillary. Idąc wzdłuż Bulwaru w kierunku Centrum mija się Katedrę Matki Teresy z Kalkuty, która sąsiaduje z Biblioteką Narodową. Obiekt ten jest przedmiotem kpin mieszkańców gdyż w żaden sposób nie pasuje do otoczenia, a sam budynek przypomina wielki bunkier. Może estetycznie odstrasza, natomiast daje dużo cienia w upalny dzień 😉 Tuż obok biblioteki, znajduje się opuszczona prawosławna katedra &#8211; Sobór Chrystusa Zbawiciela. Prisztina zamieszkiwana jest głównie przez kosowskich Albańczyków, którzy wyznają islam. Kościoły prawosławne należą do Serbów, którzy stanowią tu mniejszość. Niecały kilometr dalej znajduje się główne miejsce spotkań mieszkańców Prisztiny – deptak na którym zlokalizowane są liczne klimatyczne knajpki i organizowane są rozmaite atrakcje. Uważam, że informacje zawarte na stronie MSZ są krzywdzące. Oczywiście zgodzę się, że jadąc gdziekolwiek, tym bardziej w rejony o niestabilnej sytuacji politycznej trzeba być ostrożnym, jednak często te ostrzeżenia okazują przesadzone. Właśnie dzięki turystyce, państwa takie jak Kosowo mają szansę się rozwinąć, mieszkańcy już widzą w tym nadzieję na lepszą przyszłość. Kosowo, obecnie jest ciekawym kierunkiem, szczególnie dla tych którzy lubią być sami atrakcją turystyczną w miejscach do których jadą 😉 Jednak obserwując co ta mała republika ma do zaoferowania uważam, że wkrótce się to zmieni. Więcej o tym w następnym poście… &#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/kosowo/">Girl on a Trail &#8211; Kosowo</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/kosowo/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bośnia i Hercegowina &#8211; Mostar, miasto nienawiści?</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/bosnia-i-hercegowina-mostar/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/bosnia-i-hercegowina-mostar/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Jun 2018 21:13:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bośnia i Hercegowina]]></category>
		<category><![CDATA[Balkany]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Jugoslawia]]></category>
		<category><![CDATA[Mostar]]></category>
		<category><![CDATA[mosty]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=11526</guid>

					<description><![CDATA[<p>Godzina 11.00, zachwycona przepięknymi widokami w drodze z Sarajewa, niecierpliwie wyczekuję momentu wyjścia z busa i zobaczenia na własne oczy zjawiskowego Mostaru. Otwierają &#160;się drzwi klimatyzowanego autokaru, a ja czuję, że wysiadam wprost do piekła. Temperatura sięga 35 stopni, a nie ma jeszcze południa. Z plecakiem na plecach ruszam w kierunku hostelu, mając w głowie przepiękne zdjęcia malowniczo położonego miasta z charakterystycznym mostem. Jednak to co widzę po drodze w żaden sposób nie przypomina obrazków z katalogu.&#160; Na Moście Musala oprócz pięknej panoramy miasta można dostrzec ruiny Hotelu Neretva. Niegdyś luksusowy Hotel Neretva zwany był też Pałacem Tito i jak sama nazwa wskazuje był ulubionym miejscem Josipa Broz Tito. Obecnie znajduje się w kompletnej rozsypce. Tuż za mostem znajduje się wysoki budynek dawnego banku, który w trakcie wojny został nazwany Wieżą Snajperów, gdyż jego lokalizacja dawała doskonały widok na linię frontu. To stąd chorwaccy snajperzy strzelali do ludności cywilnej, która chciała przedostać się na drugą stronę rzeki. Obecnie Wieża Snajperów jest opuszczonym budynkiem, zamieszkałym przez bezdomnych. Można tu zobaczyć liczne ciekawe murale, a ze szczytu ciekawy widok na miasto. Mostar to malowniczo położone w dolinie rzeki Neretwa miasteczko. Jego nazwa&#160; pochodzi od słowa mostari, co znaczy strażnicy mostu, który w dawnych czasach pilnowali Starego Mostu, obecnie głównej atrakcji turystycznej Mostaru. Jednak Mostar ma także inne przydomki jak: “podzielone miasto”, “miasto nienawiści”, czy “miasto bez pojednania”. Może ciężko w to teraz uwierzyć, ale Mostar był miejscem najcięższym walk w trakcie wojny domowej w byłej Jugosławii. Początkowo Boszniacy (bośniaccy muzułmanie) i Chorwaci walczyli przeciwko Serbom. Jednak w maju 1993 r. Chorwaci zaatakowali wschodnią część miasta należącą do Boszniaków. W trakcie ponad rocznej okupacji, dokonali wielu zniszczeń w tej części miasta. W listopadzie 1993 r. Chorwaci całkowicie zniszczyli Stary Most, cenny zabytek sięgający czasów otomańskich, liczący ponad 400 lat. Most został odbudowany dopiero w 2004 r. W najwyższym punkcie liczy ponad 20 metrów wysokości, a główną atrakcją turystyczną jest obserwowanie śmiałków skaczących z niego do Neretwy. Pomimo odbudowy, most &#160;nadal dzieli Chorwatów i Boszniaków. Można powiedzieć, że Mostar obecnie składa się z dwóch miast: części boszniackiej oraz chorwackiej, które etnicznie dominują w składzie populacji miasta. Podziały są widoczne po dziś dzień zarówno w architekturze miasta jak i w organizacji instytucji publicznych. Prawy brzeg rzeki Neretwa zamieszkiwany ludność chorwacką ma bardziej nowoczesny charakter niż część Boszniacka. Nie widać tutaj śladów wojny, a zabudowa przypomina bardziej europejską z nowymi budynkami i kościołami. Lewostronna część Mostaru jest bardzo zróżnicowana. Starówka ma typowy orientalny, turecki charakter. Na ulicy Kujundziluk znajduje się bazar przypominający turecki suk na którym można zakupić&#160; wyroby rzemieślników, złotników i kowali, napić się aromatycznej kawy parzonej po turecku czy zapalić sziszę. Nad tą częścią miasta dominują również liczne meczety, z których najpopularniejszym jest meczet Koski Mehmed-Paszy, z którego minaretu roztacza się przepiękny widok na panoramę miasta, natomiast największym jest meczet Karadoz – Bega. Obok meczetu Mehmeda Paszy znajduje się mały bazar, na którym można zaopatrzyć się w przepyszną rakiję, lokalny miód oraz najsmaczniejsze świeże figi, zerwane prosto z drzewa. Odrobinę spokoju od zatłoczonej do granic możliwości starówki można znaleźć w okolicach Krzywego Mostu. Krzywy Most jest&#160; najstarszym zabytkiem w Mostarze. W zaskakujący sposób jego wygląd przypomina Stary Most, tylko w nieco mniejszej skali. Podobieństwo nie jest przypadkowe, gdyż wybudowany on został w ramach eksperymentu, przed budową właściwego mostu, dla sprawdzenia wytrzymałości konstrukcji. Ta część Mostaru podobała mi się najbardziej. Atmosfera tego miejsca jest bardziej kameralna niż okolic Starego Mostu, znajduje się tu wiele klimatycznych restauracji, z których można podziwiać ciekawy widok na okolicę, popijając aromatyczną bośniacką kawę. Mimo, że od zakończenia wojny minęło już ponad 20 lat oraz ogromnej pomocy finansowej Unii Europejskiej oraz UNESCO miasto nie zostało całkowicie odbudowane. Ślady bratobójczych walk widać szczególnie po stronie wschodniej&#160; &#8211; boszniackiej. W trakcie trwającej 4 lata wojny (od 1992 do 1995 r.), ta część miasta została praktycznie zrównana z ziemią. Wystarczy przejść zaledwie parę metrów od mostu, aby zobaczyć zniszczenia z czasów wojny. Na fasadach budynków widać ślady po kulach armatnich, pociskach z karabinów maszynowych, część budynków jest zburzona lub spalona, po innych pozostała wyłącznie z fasada. Większość budynków jest w tej części opuszczona, gdyż ludzie którzy zostali siłą z nich wypędzeni w trakcie wojny już nigdy tu nie wrócili. Przestrzeń miasta „urozmaicają” cmentarze, daty na nagrobkach są wszędzie&#160; te same&#8230;. Bulevar Revolucije &#8211; dawna linia frontu, w trakcie walk Boszniaków z Chorwatami, nadal dzieli mieszkańców Mostaru.&#160; Miejskie instytucje są zdublowane, oddzielne dla Chorwatów i oddzielne dla Boszniaków.&#160; Znajdują się tu dwa oddzielne urzędy pocztowe, dwie komendy straży pożarnej, dwa szpitale, dwie szkoły. Prąd oraz łączność telefoniczna jest zapewniona oddzielnie do części chorwackiej i boszniackiej przez różnych operatorów. Część mieszkańców Mostaru nigdy nawet nie przekroczyła mostu. Z zamówieniem pizzy na wynos też może być problem, gdyż często nie jest dostarczana na drugą część miasta. Sami mieszkańcy Mostaru, w trakcie licznych rozmów nie ukrywali rozczarowania obecną sytuacją polityczną Bośni i Hercegowiny. Budżet miasta jest bezsensownie wydawany na dublowanie instytucji publicznych, co uniemożliwia jego odbudowę i dalszy rozwój. Na zakończenie, dużym zaskoczeniem był dla mnie pomnik Bruca Lee znajdujący się w parku Zrinjski, nieopodal Wieży Snajperów. Wybudowany został z inicjatywy grupy pod nazwą Mostar Urban Movement oraz miał pełnić rolę symbolu łączącego Boszniaków i Chorwatów. Bo czy jest ktoś, kto nie lubi Bruca Lee? Niestety okazało się, że tak, gdyż pomnik został zdemolowany tuż po odsłonięciu.&#160; Jednak Mostar Urban Movement nie dał za wygraną, odnowił pomnik, który po dziś dzień stoi w parku.&#160; Co i gdzie zjeść? O&#160; jedzeniu w Bośni oraz miejscach gdzie warto spróbować lokalnych potraw i przede wszystkim kawy pisałam tutaj. Gdzie spać? Mostar ma dobrze rozwiniętą bazę noclegową, na każdą kieszeń. Ja wybrałam opcję najtańszą czyli nocleg w przytulnym Hostelu Beg, w którym za dwie noce w pokoju jednoosobowym zapłaciłam 15€. &#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/bosnia-i-hercegowina-mostar/">Bośnia i Hercegowina &#8211; Mostar, miasto nienawiści?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/bosnia-i-hercegowina-mostar/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
