<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>kosciol -</title>
	<atom:link href="https://girlonatrail.pl/tag/kosciol/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/kosciol/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 23 May 2024 14:15:37 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://girlonatrail.pl/wp-content/uploads/2017/07/cropped-8656-1-32x32.jpg</url>
	<title>kosciol -</title>
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/kosciol/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Kazbegi i Gruzińska Droga Wojenna</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/kazbegi-i-gruzinska-droga-wojenna/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/kazbegi-i-gruzinska-droga-wojenna/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Jan 2021 19:37:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Gruzja]]></category>
		<category><![CDATA[gory]]></category>
		<category><![CDATA[kosciol]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=15233</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wycieczkę do Kazbegi zaczynam skoro świt, chcę tego samego dnia wrócić do Tbilisi. Podróż w jedną stronę wynosi około 2,5 – 3 godziny, dodatkowo muszę uwzględnić czas na wspinaczkę do słynnego Kościoła Świętej Trójcy. Plan jak najbardziej realny. Wysiadam na stacji metra Didube i udaję się prosto na Dworzec Autobusowy. Do Kazbegi można się dostać na dwa sposoby. Tańsza opcja to marszrutka, koszt przejazdu wynosi 10 lari. Decyduje się jednak na droższą opcję – przejazd prywatnym busem za 15 lari (podobno obecnie wynosi 20 lari – dane z 2019 r.), gdyż w cenę wliczone są wówczas dwa postoje&#160; na zwiedzanie. Busów nie trzeba długo szukać, znajdują się same, jak to w Gruzji. Wyjeżdżamy z Tbilisi na drogę E117, zwaną złowieszczo &#8211; Gruzińską Drogą Wojenną. Od starożytności był to znany szlak handlowy łączący Północny Kaukaz z Południowym. Nazwa Gruzińska Droga Wojenna, przyjęła się dopiero w XIX w. kiedy została poszerzona i umocniona przez Rosjan w celu transportu wojska w rejon Zakaukazia. Tamte czasy minęły, nie są tu prowadzone żadne działania wojenne, natomiast nastroje pozostały bojowe. Mówię głównie o kierowcach, którzy przeprowadzają na tej drodze mrożące krew w żyłach manewry. Gruzińska Droga Wojenna to jedna z najpięknieszych tras w Eurazji.&#160; Na odcinku 200 km przcina Wielki Kaukaz, od Tbilisi, aż po Władykaukaz. Co ciekawsze, tylko tą drogą możemy się dostać do Rosji. Funkcjonuje tu jedyne legalne przejście graniczne, znajdujące się zaledwie 12 km od mojego celu podróży – miejscowości Kazbegi. Gruzińska Droga Wojenna &#160;słynie z zapierających dech w piersiach widoków i wznosi się na wysokość ponad 2300 metrów. Jednak niezależnie od krajobrazu za oknem ja i tak mam zaparty dech obserwując z tylnego siedzenia widowisko na drodze. W programie kierowca przewidział m.in. wyprzedanie na mostach i ostrych zakrętach, czasami zdarza się na ślepo na trzeciego, o szczegółach jak przekraczanie prędkości nie będę wspominać. Nie wiem czy poczuliście dramatyzm sytuacji?&#160; Nie? Właśnie zapomniałam wspomnieć o tym, że kierownicę ma po prawej stronie, przy ruchu prawostronnym. Każdy manewr wyprzedzania poprzdzony jest swoistym rytuałem. Zaczyna się od przeżegnania, następnie następuje porozumiewawcze spojrzenie na pasażerkę siedzącą po lewej, na pierwszy rzut oka może się wydawać, że&#160; kierowca szuka potwierdzenia, że droga jest wolna, jednak niezależnie od wyrazu jej twarzy, decyzja i tak już została podjęta przed przeżegnaniem.&#160; Najgorsze z tego wszystkiego jest to, że wszyscy użytownicy tej drogi zdają się po prostu na przeznaczenie. Minęła połowa drogi, pierwszy przystanek, co za ulga… Przede mną rozpościera się krystalicznie czyste jezioro Żinwali, bajecznie położone między górami. A na szczycie twierdza Ananuri. Można ją zobaczyć na wielu materiałach reklamujących turystykę w Gruzji. Po krótkim postoju na zrobienie zdjęć i zobaczenie twierdzy z bliska, z duszą na ramieniu wsiadam do wehikułu. Tym razem jest jeszcze gorzej, droga staje się coraz węższa, kręta i prowadzi coraz wyżej. Tu już nie ma żartów, kierowca bez przerwy robi znak krzyża. Po kolejnych 60 kilometrach, tuż za słynnym kurortem Gudauri, cali i zdrowi docieramy do Pomnika Przyjaźni Rosyjsko – Gruzińskiej, to nie żart&#8230;. Został wzniesiony w 1983 r. z okazji dwusetnej rocznicy podpisania traktatu o przyjaźni między Gruzją a Rosją. Warto się tu zatrzmać nie tyle dla pomnika, co dla niesamowitych widoków. Krótki postój na zdjęcia i znowu muszę się zmierzyć z Panem Final – Destinantion. Na szczęscie tym razem tylko 30 kilometrów jazdy do Kazbegi, a tak właściwie Stepancminda. Nazwa Kazbegi pochodzi z czasów radzieckich, została nadana w 1925 dla upamiętnienia Gabriela Kazbegiego, który pomógł stłumić antyrosyjską rewolucję na terenie Gruzji. Dlatego w 2006 r. postanowiono przywrócić miasteczku pierwotną nazwę&#160; Stepancminda, nadaną na cześć św. Szczepana. Samo miasteczko nie grzeszy pięknością, natomiast jest punktem wypadowym do najbardziej popularnej atrakcji Gruzji – Kościoła Świętej Trójcy znanego także jako Cminda Sameba lub Gergeti Trinity Church, a także na słynną górę Kazbek. Do kościoła można się dostać samochodem 4&#215;4 z parkingu w centrum miasta, wówczas ta przyjemność kosztuje 10 lari. Ja zdecydowałam się na wycieczkę pieszo. Trekking nie jest wymagający, droga wiedzie przez las, zdarzają się ostre podejścia, natomiast bez problemu można się obejść bez specjalnego obuwia. Cała trasa zajmuje od 2,5 do 3 godzin. Pocztówkowy kościół z XIV wieku znajduje się na wyskości 2170 m. To tutaj ukrywano święte relikwie w czasach niepokoju. Chcąc zwiedzić kościół, należy pamietać o skromnym ubiorze: długa spódnica lub spodnie , chusta na głowę i zakryte ramiona są obowiązkowe. Największe wrażenie robi lokalizacja kościoła pomiędzy wysokimi szczytami, pośród których wyróżnia się Kazbek. Jest to jeden z najwyższych szczytów Kaukazu, liczący ponad 5000 m. Jest to drzemiący wulkan, choć w trakcie mojej wizyty wcale na taki nie wyglądał 😉 To właśnie niesamowity krajobraz czyni to miejsce wyjątkowym. Do Kazbegi najlepiej przyjechać na dłużej, gdyż w okolicy znajduje się wiele atrakcji. Jednak będąc w Tbilisi warto się tu wybrać choćby na jeden dzień.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/kazbegi-i-gruzinska-droga-wojenna/">Kazbegi i Gruzińska Droga Wojenna</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/kazbegi-i-gruzinska-droga-wojenna/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		<enclosure url="http://girlonatrail.pl//wp-content/uploads/2021/01/filmik-1-Gruzja.mp4" length="58596326" type="video/mp4" />
<enclosure url="http://girlonatrail.pl//wp-content/uploads/2021/01/filmik-2-Kazbegi.mp4" length="64028250" type="video/mp4" />

			</item>
		<item>
		<title>Jezioro Ochrydzkie &#8211; Kierunek Macedonia!</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/jezioro-ochrydzkie-macedonia/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/jezioro-ochrydzkie-macedonia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Jul 2018 14:24:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Macedonia]]></category>
		<category><![CDATA[Balkany]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[gory]]></category>
		<category><![CDATA[jezioro]]></category>
		<category><![CDATA[kosciol]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=11703</guid>

					<description><![CDATA[<p>Macedonia nie jest popularnym kierunkiem wakacyjnym. Jest położona dalej od Polski niż np. Chorwacja, a dodatkowo nie ma dostępu do morza. Jednak ten nieduży kraj ma bardzo dużo do zaoferowania turystom, a ceny w porównaniu do innych wakacyjnych kierunków są tutaj naprawdę niskie. W Macedonii znajduje się ponad 50 jezior otoczonych wysokimi górskimi szczytami, sięgającymi nawet 2 tys. metrów wysokości. Macedonia uznawana jest za jeden z najwyższych krajów w Europie, zaraz po Szwajcarii oraz Austrii. Dodatkowo kraj ten może pochwalić się ogromną ilością zabytków, świątyń oraz starych monastyrów. A wszystko to na powierzchni nieco większej niż nasze województwo lubelskie! Podsumowując idealny plan na przedłużony weekend 😉 Ulubionym kurortem Macedończyków jest Ochryda, znajdująca się nad jeziorem o tej samej nazwie. Jezioro Ochrydzkie jest naturalną granicą&#160; Macedonii i Albanii, a dodatkowo&#160; jest jednym z najgłębszych jezior w Europie. W najgłębszym punkcie liczy prawie 300 metrów. Co więcej, jest także jednym z najstarszych jezior na naszym kontynencie. Szacuje się, że jezioro Ochrydzkie może liczyć nawet 4 miliony lat, podczas gdy większość tego typu akwenów w Europie datowana jest na co najwyżej kilkadziesiąt tysięcy lat. Dzięki specyficznemu ekosystemowi oraz krystalicznie czystej wodzie znajduje się tutaj wiele nie spotykanych nigdzie gatunków. Jezioro Ochrydzkie&#160; zasilane jest licznymi źródłami, z których większość znajduje się w południowej jego części w okolicy Monastyru św. Naum, położonego około 30 km od Ochrydy i zaledwie 2 km od granicy z Albanią. &#160; W&#160; X w. Św Naum – uczeń Cyryla i Metodego (twórców Cyrylicy) postanowił utworzyć tutaj klasztor. Obecnie Naum jest głównym celem pielgrzymek w Macedonii. Legenda głosi, że przykładając ucho do krypty świętego można usłyszeć bicie jego serca. Ochryda zwana była kiedyś Jerozolimą Bałkanów, gdyż znajdowało się tutaj aż 365 obiektów sakralnych: klasztorów i kościołów. Obecnie jest ich znacznie mniej, natomiast część z nich dalej stanowi ważne punkty religijne i turystyczne. Największym obiektem w Ochrydzie jest Cerkiew św. Zofii, znajdująca się na starówce. Za panowania tureckiego, pełniła funkcję meczetu. Jednak symbolem Ochrydy pozostaje bezsprzecznie cerkiew św. Jana Teologa w Kaneo. Nie jest to obiekt ani największy, ani najcenniejszy. Natomiast swoją popularność zawdzięcza bajkowemu położeniu na wysokim klifie, z którego roztacza się widok na Jezioro Ochrydzkie i góry. Miasto Ochryda położone jest w przepięknej górskiej scenerii na wysokości około 800 m n.p.m. i otoczone jest wysokimi szczytami Parku Narodowego Galicica. Przepiekną panoramę Ochrydy można zobaczyć z Twierdzy Cara Samuela. Została on wybudowana w czasach kiedy Ochryda była stolicą państwa bułgarskiego, rządzonego przez cara Samuela (w XI w.). Obecnie twierdza znajduje się w ruinie, natomiast wysokie mury oraz wieże warowne dają wyobrażenie o jej dawnej świetności. Warto się tu wybrać choćby dla niesamowitego widoku Ochrydy. Poniżej twierdzy znajduje się starożytny amfiteatr, który w czasach świetności był w stanie pomieścić 4 tys. widzów. Za murami Starego Miasta znajduje się port oraz promenada z licznymi knajpkami, kawiarniami i sklepikami. Warto spróbować tutaj lokalnej kuchni oraz wyśmienitej macedońskiej kawy. Miejscem które warto odwiedzić jest Zatoka Kości – unikalne stanowisko archeologiczne z niesamowitymi widokami na jezioro.&#160; Muzeum zostało udostępnione zwiedzającym w 2010 r. Na drewnianym pomoście znajdują się liczne domki imitujące prehistoryczną wioskę. Warto dodać, że znalezione ślady bytności człowieka na tych terenach datowane są nawet na 6 tys lat p.n.e. W środku znajdują się przedmioty codziennego użytku, skóry oraz kości zwierzęce. W okolicach Ochrydy znajduje się się także dużo górskich tras widokowych. Park Galicica rozdziela Jezioro Ochrydzkie od Jeziora Prespa. Wzdłuż parku ciągnie się kreta droga z licznymi punktami widokowymi oraz szlakami. Znajduje się on nieco dalej od Ochrydy i można tu dotrzeć wyłącznie samochodem. Wstęp do parku dla samochodu kosztuje 200 MKD czyli w przeliczeniu około 15 zł. Osobiście uważam, że było to najlepiej wydane 15 zł z całego wyjazdu. Cała trasa przez park liczy niecałe 30 km, w trakcie których początkowo podziwia się niesamowite widoki na Jezioro Ochrydzkie i Albanię, następnie serpentyna prowadzi doliną wśród górskich szczytów. Ostatni odcinek drogi to przepiękne widoki na Jezioro Prespa. Zaletą Macedonii są niskie ceny oraz to że nie została jeszcze „odkryta” przez masową turystykę. Nie ma tu dużych kompleksów hotelowych, wszechobecnych straganów z „chińskimi” pamiątkami, a w miejscowościach wypoczynkowych można spotkać głównie macedońskich turystów.&#160; &#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/jezioro-ochrydzkie-macedonia/">Jezioro Ochrydzkie &#8211; Kierunek Macedonia!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/jezioro-ochrydzkie-macedonia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tylko we Lwowie!</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/tylko-we-lwowie/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/tylko-we-lwowie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Sep 2015 18:20:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Wschodnia]]></category>
		<category><![CDATA[kosciol]]></category>
		<category><![CDATA[Lwow]]></category>
		<category><![CDATA[pomnik]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://littlebigtravel.pl/?p=2328</guid>

					<description><![CDATA[<p>Lwów jest nadal żywy w pamięci Polaków. Dla wielu stanowi swego rodzaju niedokończoną historię Polski. Jak by nie patrzeć dzieje Polski i Ukrainy związane były przez niemal 600 lat.&#160;Nasze spotkanie z tym miastem okazało się być swego rodzaju wycieczką w przeszłość. Wysiadając o 8 rano z autokaru, znaleźliśmy się nagle w odmiennej rzeczywistości. Miasto przenosi do czasów starej, przedwojennej Warszawy, a jednocześnie przypomina czasy Polski sprzed 30 lat.&#160;W okresie międzywojennym, Lwów był trzecim co do wielkości miastem w Rzeczpospolitej, którego połowę ludności stanowili Polacy. Od zamierzchłych czasów, Lwów był ważnym ośrodkiem nauki i kultury Polski.&#160;Tutaj mieszkali m.in. Aleksander Fredro, Leopold Staff, Gabriela Zapolska czy Maria Konopnicka. Także Stanisław Lem oraz Zbigniew Herbert, niejednokrotnie podkreślali swoje lwowskie pochodzenie i przywiązanie do tego miasta. Ślady wielu sławnych Polaków można zobaczyć na zabytkowym cmentarzu Łyczakowskim. Również zabytki miasta przypominają o wspólnej historii.&#160;W centrum Lwowa stoi najpiękniejszy pomnik Adama Mickiewicza, a nieco dalej w pobliżu kościoła Dominikanów, znajduje się odsłonięty w 2006 r.,&#160; pomnik Nikifora. W muzeach znajdują się liczne eksponaty związane z polską kulturą, a na rynku Starego Miasta można zobaczyć budowle związane z dziejami naszego kraju. Pomimo to, Lwów z jednej strony tak bliski, wydaje się być zarazem tak daleki. Tylko tutaj można dostrzec, że kultywowanie polskich tradycji nie stoi w sprzeczności z kultem UPA i Bandery. Widać to szczególnie na ulicach, gdzie obok miejsc nawiązujących do Ukraińskiej Armii Powstańczej współistnieją elementy polskie.&#160;Nie ukrywaliśmy zaskoczenia, kiedy po wejściu do pierwszej restauracji otrzymaliśmy menu w języku polskim, a z głośników puszczono stary przedwojenny szlagier Hanki Ordonówny – piosenkę „Na pierwszy znak”. Ale taki właśnie jest Lwów.&#160;Zagmatwane dzieje historii wydają się nie mieć już znaczenia w obecnych czasach. To wielokulturowe miasto było od wieków zamieszkiwane przez ludność polską, ukraińską, żydowską, rosyjską czy ormiańską. Widać to zresztą w architekturze, gdzie obok cerkwi prawosławnych można podziwiać przepiękne kościoły katolickie czy Katedrę Ormiańską. Miasto od lat aspiruje do standardów Europy Zachodniej lecz z drugiej strony można odnieść wrażenie, że pozostaje nadal jakby w posocjalistycznym marazmie. Dziurawe chodniki i jezdnie, powyginane tory tramwajowe czy zaniedbane kamienice są tutaj powszechne. Do tego wszystkiego można jeszcze wspomnieć o chaosie w komunikacji miejskiej, nieoznaczonych przystankach oraz trasach autobusów czy marszrutek, pozostających jedną wielką niewiadomą nawet dla mieszkańców. Co więcej środki transportu publicznego pamiętają zamierzchłe czasy, a zwykła czynność skasowania biletu może niejednego wprawić w konsternację. Jednak taki jest urok, tego historycznego miasta.&#160;W trakcie naszego zaledwie jednodniowego pobytu, spotkaliśmy się z negatywnymi opiniami dotyczącymi Lwowa. Część spotkanych Polaków była rozczarowana stopniem zaniedbania miasta i wszechobecnego chaosu. W naszej opinii właśnie to czyni tą specyficzną atmosferę tego miejsca, w którym czas jakby się zatrzymał. Za słowami słynnej piosenki Lwów jest jeden na świecie (znanej szerzej pod tytułem „Tylko we Lwowie”), z pewnością wrócimy tutaj nie raz. &#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/tylko-we-lwowie/">Tylko we Lwowie!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/tylko-we-lwowie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
