<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Podlasie -</title>
	<atom:link href="https://girlonatrail.pl/tag/podlasie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/podlasie/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 11 Jun 2024 18:41:10 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://girlonatrail.pl/wp-content/uploads/2017/07/cropped-8656-1-32x32.jpg</url>
	<title>Podlasie -</title>
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/podlasie/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Podlasie &#8211; cudze chwalicie&#8230; Dzień 2</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/podlasie-cudze-chwalicie-dzien-2/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/podlasie-cudze-chwalicie-dzien-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Oct 2020 16:56:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Podlasie]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Pomysł na weekend]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=14625</guid>

					<description><![CDATA[<p>Udając się z Białowieży na północ Podlasia, warto odwiedzić ruiny kościoła św. Antoniego we wsi Jałówka. Łukowate sklepienia, wysokie kolumny i ogromne wysokie okiennice, dają wyobrażenie dawnego blasku tego miejsca. Świątynia została zrujnowana, pod koniec wojny w 1944 r. Wówczas armia niemiecka w obawie, że obiekt ten stanowił doskonały punkt obserwacyjny na okolicę, dokonała jego wysadzenia.&#160; Przed ruinami znajduje się ołtarz polowy, w którym co roku w dzień św. Antoniego – patrona kościoła, odprawiana jest msza. Zaledwie 12 kilometrów od ruin kościoła znajduje się nieczynne już przejście graniczne z Białorusią, Zubki Białostockie-Bierestowica. Prowadzi do niego bardzo ciekawa droga prowadząca przez podlaskie wsie. Wiedzie ona wzdłuż granicy, a w niektórych miejscach jak na przykład wieś Mostowlany, Białoruś jest dosłownie na wyciągnięcie ręki. Przejście graniczne Zubki Białostockie-Bierestowica, to tak właściwie nieczynny przejazd kolejowy, ukryty wśród pól i wzgórz. Chociaż przejście już nie funkcjonuje, uważajcie na zieloną budkę która znajduje się dokładnie w miejscu przebiegającej granicy. Jest ona wyposażona w czujnik laserowy informujący białoruską straż graniczną o nielegalnym przekroczeniu granicy. Osobiście przyznam, że trzymałam się z daleka, ponieważ ostatni mój wyjazd na Białoruś omal nie skończył się deportacją, ale o tym kiedy indziej 😉 Natomiast jeśli ktoś szuka wrażeń, to naruszenie tej przestrzeni, może być ciekawym doświadczeniem 😉 Podążając dalej w kierunku północnym, warto zajrzeć do wsi tatarskiej – Kruszyniany, znajdującej się na skraju Puszczy Knyszyńskiej. Wieś ta w XVII wieku została przekazana społeczności tatarskiej jako dar od Jana III Sobieskiego. Obecnie można tu zobaczyć najstarszy w Polsce, zielony, drewniany meczet oraz muzułmański cmentarz, na którym wszystkie nagrobki zgodnie z tradycją są zwrócone w kierunku Mekki. Moim punktem kulminacyjnym wizyty w Kruszynianach była wizyta w restauracji Tatarska Jurta, która specjalizuje się w daniach kuchni tatarskiej. Można tu spróbować m.in. kryszonki &#8211; wołowiny z duszonymi warzywami i ziemniakami, a czeburek &#8211; pieczony pieróg, faszerowany kapustą, śliwkami i miodem to prawdziwe kulinarne odkrycie! Warto odwiedzić restaurację o pełnej godzinie od 12 do 15, wówczas można spróbować doskonałego pierekaczewnika &#8211; wielowarstwowego ciasta z doskonale doprawionym mięsem z indyka z dodatkiem cebulki. Polecam także domowy kompot z rokitnika, będącego bogatym źródłem witaminy C. Ciekawym miejscem o charakterze religijnym jest Skit Świętych Antoniego i Teodozjusza Pieczerskich w Ordynkach. Miejsce to jest wyjątkowe dlatego, że kiedyś pełniło funkcję pustelni. Zresztą co tu dużo mówić, jest to jedyna prawosławna pustelnia w Polsce.&#160; Jest to klimatyczne miejsce, oddalone od cywilizacji, pośrodku łąk i podmokłych terenów, rozlewiska Narwi. Podczas dużych opadów, kiedy poziom Narwi się podnosi, teren pustelni rzeczywiście wydaje się być odosobnioną wyspą. Innym ciekawym miejscem związanym z prawosławiem jest Cerkiew Podwyższenia Krzyża Pańskiego w Narwi. Dla odmiany w intensywnie niebieskim kolorze. Cerkiew Podwyższenia Pańskiego w Narwi jest właściwie bramą do tzw. Krainy Otwartych Okiennic. Kraina Otwartych Okiennic to miejsce bajkowe zlokalizowane głównie na terenie trzech malutkich wiosek: Trześcianka, Soce i Puchły. Wyjątkową atmosferę tego miejsca tworzy oryginalna kolorowa architektura, przypominająca&#160; dawne osadnictwo rosyjskie. Głównym motywem są oczywiście bogato zdobione okiennice, jednak elewacje budynków posiadają o wiele więcej ciekawych detali. Wiele domostw korzysta z studni, których wygląd wcale nie ustępuje miejsca zdobionym chatom. Gdzieniegdzie można tu zobaczyć także &#160;stare kapliczki i krzyże oraz mnóstwo bocianich gniazd. Pierwsza z miejscowości – Trześcianka. Swój charakterystyczny układ, wąskich, długich działek zawdzięcza królowej Bonie, która postanowiła zaprowadzić ład architektoniczny w tym miejscu. Warto tu także odwiedzić zieloną cerkiew p.w. Św. Michała Archanioła. Natomiast wizytówką kolejnej miejscowości &#8211; Puchły jest niebieska cerkiew pw. Opieki Matki Bożej. Przepiękne ozdobione domy oraz zadbane gospodarstwa można zobaczyć w miejscowości Soce. Jej układ architektoniczny jest dość zaskakujący gdyż wioska ta rozciąga się wzdłuż dwóch równoległych ulic. Wjazd do wsi można rozpoznać po przydrożnych krzyżach. Na pożegnanie z Krainą Otwartych Okiennic i Podlasiem warto zajrzeć jeszcze do dwóch miejscowości: Wojszki i Plutycze.&#160; Oficjalnie nie są one zaliczane do Krainy Otwartych Okiennic, natomiast kolory i zdobienia budynków są równie bajkowe jak w poprzednich miejscach.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/podlasie-cudze-chwalicie-dzien-2/">Podlasie &#8211; cudze chwalicie&#8230; Dzień 2</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/podlasie-cudze-chwalicie-dzien-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Podlasie &#8211; cudze chwalicie&#8230; Dzień 1</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/podlasie-cudze-chwalicie-dzien-1/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/podlasie-cudze-chwalicie-dzien-1/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Sep 2020 13:07:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Podlasie]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Pomysł na weekend]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Centralna]]></category>
		<category><![CDATA[pomysl na weekend]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=14608</guid>

					<description><![CDATA[<p>Muszę przyznać, że w kwestii podróży popełniłam kardynalny błąd. Od długiego czasu planowałam wyjazd na Podlasie, jednak na drodze wciąż stawały mi tanie bilety lotnicze. Dopiero niedawno udało mi się zrealizować tam wyjazd. To co mogę powiedzieć, jestem rozczarowana, że Podlasie jest tak niedocenionym turystycznie regionem, choć patrząc obiektywnie sama się trochę do tego przyczyniłam. Miejsce to zaskoczyło mnie swojską atmosferą, bogatą historią i kulturą oraz doskonałą kuchnią. Do tej pory wyobrażałam sobie Podlasie jako szare i ponure miejsce, gdzieś na pograniczu z Białorusią, tymczasem jestem pod wrażeniem niesamowitej ilości kolorów i klimatycznych wiosek, które zachowały starodawny charakter. Zresztą co tu dużo mówić, cudze chwalicie swego nie znacie, a zatem żeby choć troszkę oczyścić się z zarzutów postanowiłam napisać tę oto relację 😉 Zaledwie 2 godziny jazdy autem z Warszawy zajmuje dotarcie do Ziołowego Zakątka w Korycinach. Jest to klimatyczne miejsce, którego motywem przewodnim jest tradycja zielarska, kultywowana od pokoleń na terenie Podlasia.&#160; &#160; Na terenie Ziołowego Zakątka znajduje się Ogród Botaniczny, w którym można zobaczyć rośliny lecznicze oraz wykorzystywane w kuchni, a także zapoznać się z historią ziołolecznictwa. Zapachy i kolory na miejscu są obłędne. Niesamowity klimat miejsca tworzy tradycyjna zabudowa wraz z zagrodą w której hodowane są kozy, kury, owce, gęsi oraz szkockie krowy. W ogrodzie warzywnym uprawiane są organiczne warzywa, które następnie trafiają na stół w tutejszej Karczmie. Karczma wykorzystuje także uprawiane na terenie Ziołowego Zakątka zioła oraz jaja i mleko z zagrody. Dzięki naturalnym składnikom,&#160; jedzenie serwowane w karczmie jest niesamowicie aromatyczne. Można tu spróbować kiszki ziemniaczanej, zupy pokrzywowej czy przepysznej lemoniady lawendowej. W lokalnym sklepiku można zakupić ciekawe mieszanki herbaciane, przyprawy oraz przetwory. Zresztą tutaj narodziła się firma Dary Natury, która niezmiennie od 30 lat produkuje swoje wyroby tuż obok Ziołowego Zakątka.&#160; Jeśli komuś przypadnie to miejsce do gustu, może spędzić tutaj noc w tradycyjnym wiejskim domku lub leśniczówce. Kolejny punkt – Kamienny Kasztelik „Korona Podlasia”. Zameczek ulokowany jest na skraju z lasu w otoczeniu zielonych pól. Być może nie byłoby w nim nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że został własnoręcznie wybudowany przez Pana Jerzego, którego można spotkać na miejscu. Co prawda obiekt nie pełni funkcji muzeum, jednak Pan Jerzy chętnie udostępnia go do zwiedzania oraz dzieli się ciekawostkami na temat jego budowy. Na szczycie zamku znajduje się taras widokowy, który wyglądem przypomina koronę. Kasztelik ma także swój herb, który stanowi lustrzane odbicie herbu Siemiatycz. &#160; Zaledwie 8 kilometrów od kaszteliku znajduje się Święta Góra Grabarka – główny cel pielgrzymek wyznawców prawosławia, mieszkających w Polsce. Co roku 18 i 19 sierpnia w Święto Przemienia Pańskiego, &#160;miejsce to odwiedzają tysiące pielgrzymów, którzy pozostawiają na wzgórzu krzyże intencyjne lub dziękczynne. Z tego tez powodu, droga do Cerkwi Przemienienia Pańskiego, znajdującej się na szczycie wzgórza, prowadzi przez las krzyży. Na Górze Grabarce znajdują się także dwie inne cerkwie, jednak nie są one udostępnione do zwiedzania. U stóp góry znajduje się źródełko z którego woda, ma podobno właściwości uzdrawiające. Ciekawostką w drodze do Białowieży jest Chatka Baby Jagi. Co prawda miejsce to jest przeznaczone głównie dla dzieci, jednak będąc w okolicy Hajnówki warto je odwiedzić. Kolorowa chatka, przypominająca jeden wielki, lukrowany piernik, przypomina bajki z dzieciństwa. Na terenie obiektu organizowanych jest wiele atrakcji dla dzieci, szczegóły można znaleźć tutaj. Gwoździem programu wycieczki na Podlasie jest Rezerwat Pokazowy Żubrów, znajdujący się w pobliżu Białowieży. Został założony w 1929 r. w celu przywrócenia populacji żubra w Polsce. Rezerwat wykonał kawał dobrej roboty, biorąc pod uwagę, że w 1919 roku zginął ostatni żubr żyjący naturalnie w Puszczy Białowieskiej. Systematyczna reintrodukcja spowodowała, że w ciągu&#160; nieco ponad 100 lat, populacja dziko żyjących w Polsce żubrów, wynosi obecnie około 800 osobników. Puszcza Białowieska regularnie pojawia się w publikacjach National Geographic (więcej informacji można znaleźć tutaj), jako jedno z najciekawszych miejsc do zobaczenia w Europie. Nic w tym dziwnego, w końcu żubry są największymi ssakami lądowymi na starym kontynencie. Dodatkowo jak dodamy do tego dziką naturę Puszczy Białowieskiej, będącą pozostałością po pierwotnych lasach w tych rejonach, to tworzy nam się całkiem ciekawy plan na weekend 😉 Zwierzęta w rezerwacie są trzymane w dużych zagrodach w warunkach pół-naturalnych dlatego nawet osoby nie będące fanami tego typu miejsc, nie będą czuły wyrzutów sumienia.&#160; Oprócz żubrów można tu zobaczyć także łosie, jelenie, sarny, dziki, wilki oraz rysia. Ciekawym miejscem w Białowieży jest także stacja kolejowa wybudowana na początku XX wieku. Unikalna zabudowa, stare wagony i lokomotywy, to nie jedyne atrakcje tej miejscówki. Można tu także przejechać się drezyną bądź szynowym rowerem. Ciąg dalszy trasy wkrótce&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/podlasie-cudze-chwalicie-dzien-1/">Podlasie &#8211; cudze chwalicie&#8230; Dzień 1</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/podlasie-cudze-chwalicie-dzien-1/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
