<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Stare Miasto -</title>
	<atom:link href="https://girlonatrail.pl/tag/stare-miasto/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/stare-miasto/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 24 Aug 2025 15:36:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>

<image>
	<url>https://girlonatrail.pl/wp-content/uploads/2017/07/cropped-8656-1-32x32.jpg</url>
	<title>Stare Miasto -</title>
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/stare-miasto/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Lublana – nieco psychodeliczne miasto smoków</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/lublana-nieco-psychodeliczne-miasto-smokow/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/lublana-nieco-psychodeliczne-miasto-smokow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 24 Aug 2025 15:36:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Słowenia]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[mosty]]></category>
		<category><![CDATA[Stare Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[zamek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=19299</guid>

					<description><![CDATA[<p>Lublana to jedno z tych miast, które nie da się nie polubić. Czas zdaje się tu upływać znacznie wolniej, zamiast korków i pośpiechu typowego dla innych europejskich stolic, Lublana wyróżnia się kameralną, spokojną atmosferą.&#160; Wizytówką miasta jest Smoczy Most (Zmajski most). Powstał w miejsce starego drewnianego mostu, który zawalił się w wyniku trzęsienia ziemi w 1895 r. Początkowo most miały zdobić skrzydlate lwy, jednak ostatecznie wybór padł na cztery smoki. &#160;Lokalny przesąd mówi, że kiedy przez most przejdzie dziewica, to smoki poruszą ogonami. Nie wiem jak w praktyce, ale powiedzmy sobie szczerze – ruch na moście jest całkiem spory, a smoki nie przejawiają żadnych oznak &#8222;poruszenia&#8221;&#8230; Oprócz Smoczego Mostu, na uwagę zasługują również trzy inne mosty. Jednym z najstarszych jest Most Szewców. Kiedyś podobnie jak Smoczy Most, kiedyś stanowił drewnianą konstrukcję. Wówczas znajdowały się tu sklepy mięsne, jednak smród mięsa był do tego stopnia uciążliwy, że rozkazano je przenieść. Ich miejsce zajęły warsztaty szewskie. Skoro mowa o rzeźnikach, to w Lublanie można zobaczyć także Most Rzeźników (Mesarski most). Został wybudowany w 2010 r. i jest najmłodszym z lublańskich mostów. Obecnie zamiast mięsa mamy tu kłódki miłości i rozmaite rzeźby. Najciekawszym i najbardziej urokliwym jest Potrójny Most (Tromostovje). Most znajduje się na placu Prešerena, który stanowi główny punkt miasta. Roztacza się stąd ciekawy widok na rzekę Liubljanicę oraz Kościół Franciszkański. Potrójny Most sąsiaduje z Cankarjevo nabrežje &#8211; słynnym deptakiem wzdłuż rzeki, pełnym kawiarni, knajpek i muzyki na żywo. Tutaj w średniowiecznym centrum Lublany, można znaleźć uliczkę, która dosłownie gapi się na ciebie spod nóg. To Ključavničarska ulica, czyli Ulica Ślusarska. Jej bruk zdobią setki dziwnych, wykonanych z brązu twarzy. Twarze tworzą surrealistyczny widok, który ciągnie się aż do Mestni trg &#8211; najstarszego placu z ratuszem i Fontanną Robba. Tymczasem po drugiej stronie rzeki znajduje się elegancki Plac Kongresowy otoczony zabytkowymi budynkami w tym Słoweńską Filharmonią czy budynkiem Uniwersytetu w Lublanie. Najlepszy widok na miasto roztacza się ze wzgórza zamkowego. Zamek w Lublanie, czyli Ljubljanski Grad, góruje nad miastem z wysokości 375 metrów. Na wzgórze można wejść pieszo, co zajmuje około 10–15 minut i daje gratisową porcję cardio, albo wjechać kolejką linową startującą tuż przy Centralnym Rynku. Sama przejażdżka kolejką to już atrakcja (ceny dostępne są tutaj). Na miejscu bezpłatnie można zobaczyć dziedziniec i kaplicę św. Grzegorza. Natomiast z wieży strażniczej roztacza się ciekawy widok na miasto. Alternatywą dla Starego Miasta może być dzielnica Metelkova. W miejscu dawnych koszar wybudowanych w 1911 r. przez austro-węgierską armię, można dzisiaj zobaczyć kolorowe murale i psychodeliczne rzeźby oraz poimprezować do rana. Charakter imprez możecie sobie wyobrazić 😉 Rząd Słowenii wielokrotnie próbował zlikwidować to miejsce, jednak za każdym razem towarzyszył temu opór lokalnych aktywistów. Obecnie turyści wpadają tu z aparatami, artyści z farbą w sprayu, a lokalni mieszkańcy protestują, bo Metelkova nadal balansuje na granicy legalności. Dodatkowo w nowoczesnej części Lublany stoi inny dziwaczny monument, który wygląda trochę jak futurystyczna latarnia, a trochę jak kosmiczna kapsuła. To Cyanometer – wynalazek artysty Martina Bricelja Baragi, który… mierzy odcień nieba. Ten ponad trzymetrowy słup porównuje błękit nad nami z całą paletą barw i na tej podstawie ocenia jakość powietrza. Zasada działania? Im bardziej „photoshopowy” błękit, tym czystsze powietrze. Gdy kolor bleknie to znak, że w powietrzu unosi się wilgoć i pyły. Dane zbiera lokalna stacja pomiarowa, a sam cyanometer wyświetla je na swojej powierzchni – razem z temperaturą. Do tego cały proces można śledzić online, bo przecież nic nie jest dziś prawdziwe, jeśli nie jest udokumentowane w internecie. Urządzenie pojawiło się w Lublanie w 2016 roku, czyli dokładnie wtedy, kiedy miasto otrzymało tytuł Europejskiej Zielonej Stolicy. Natomiast żeby to sprawdzić, &#160;zwiedzanie Lublany warto zakończyć w największym parku miasta &#8211; Tivoli, którego charakterystycznym punktem jest zamek, w którym mieści się obecnie Centrum Sztuk Graficznych. Lublana to miasto niewielkie, ale pełne charakteru. Smoki, dziwaczne rzeźby, mosty z historią i alternatywna Metelkova sprawiają, że nie da się tu nudzić, ale można też wypocząć z dala od zgiełku i pośpiechu typowych stolic.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/lublana-nieco-psychodeliczne-miasto-smokow/">Lublana – nieco psychodeliczne miasto smoków</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/lublana-nieco-psychodeliczne-miasto-smokow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Essaouira, Maroko</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/essaouira-maroko/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/essaouira-maroko/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Jul 2025 15:50:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[Maroko]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka Zachodnia]]></category>
		<category><![CDATA[port]]></category>
		<category><![CDATA[Stare Miasto]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=19217</guid>

					<description><![CDATA[<p>Essaouira to jedno z tych marokańskich miast, które warto odwiedzić. Zamiast plątaniny wąskich uliczek i chaotycznej medyny, mamy tu uporządkowaną siatkę ulic, białe domy z niebieskimi okiennicami i powiew atlantyckiej bryzy. Choć nie tak popularna jak Marrakesz czy Fez, Essaouira ma swoją własną historię, unikalny klimat i kilka solidnych powodów, by tu zajrzeć. Historia miasta sięga czasów rzymskich, kiedy handlowano tutaj cennym barwnikiem tzw. purpurą tyryjską (o której pisałam tutaj). Była ona pozyskiwana ze specjalnego gatunku ślimaków morskich, które występowały w okolicy miasta. Barwnik ten był wykorzystywany do barwienia strojów w Imperium Rzymskim. Później pojawili się Portugalczycy, którzy – jak to Portugalczycy – lubili stawiać fortece w egzotycznych miejscach. W 1506 roku wznieśli twierdzę o nazwie Mogador. Następnie w&#160; XVIII wieku tereny te przeszły we władnie sułtana Maroko, który nie tylko lubił porządek, ale też miał słabość do francuskich projektów urbanistycznych. W ten sposób powstało miasto o nazwie As- Suwajra co po arabsku oznaczało „pięknie zaprojektowane”. W języku francuskim natomiast przybrało bardziej wdzięczną nazwę Essaouira. Essaouira jest zupełnie odmiennym miastem niż Fez czy Marrakesz. Wydaje się bardziej uporządkowana i europejska. Miasto stanowi doskonałe połączenie architektury arabskiej i europejskiej. &#160;Białe domy z niebieskimi okiennicami przypominają architekturą greckie wyspy. I wszystko to w połączeniu z arabskim klimatem daje ciekawą mieszankę. Jednak największą atrakcją w Essaouira są mury obronne. Od strony oceanu miasta strzegą dwa bastiony, zwane skala. Jeden z nich – Skala de la Ville znajduje się tuż przy starym mieście. Niegdyś chronił miasto przed piratami, natomiast obecnie stanowi doskonały punkt widokowy na miasto i ocean. Drugi bastion Skala du Port, jak można się domyślić sąsiaduje z portem, z charakterystycznymi niebieskimi łodziami rybackimi. Panuje tutaj specyficzna lokalna atmosfera. To tutaj na lokalnym targu rybnym można podejrzeć mieszkańców Essaouira twardo negocjujących ceny. Z portu roztacza się ciekawy widok na medynę. Miejsce to jest także odwiedzane przez turystów, głównie ze sprawą Gry o Tron. To tutaj zlokalizowano miasto Astapor. Essaouira znana jest też jako „miasto wiatrów”, co brzmi całkiem poetycko, dopóki piasek nie wchodzi w zęby w trakcie lunchu na plaży. Ale właśnie ten wiatr przyciąga fanów windsurfingu i kitesurfingu z całego świata.&#160; &#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/essaouira-maroko/">Essaouira, Maroko</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/essaouira-maroko/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Skopje, Macedonia Północna – fantazja szalonego architekta</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/skopje-macedonia-polnocna-fantazja-szalonego-architekta/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/skopje-macedonia-polnocna-fantazja-szalonego-architekta/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Feb 2021 14:28:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Macedonia]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Stare Miasto]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=15371</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wyjazd do Skopje planowałam od dłuższego czasu, głównie dlatego że chciałam zobaczyć stolicę dawnego imperium rozciągającego się na trzech kontynentach, utworzonego przez jednego z największych strategów wszechczasów &#8211;&#160; Aleksandra III Wielkiego. Jednak to co zobaczyłam na miejscu, kompletnie mnie zaskoczyło. Skopje w rzeczywistości wygląda bardzo kuriozalnie. Ścisłe centrum miasta przypomina urzeczywistnienie najśmielszych fantazji szalonego architekta. Jest to połączenie monumentalizmu z jarmarczno – odpustowym stylem. Neoklasycyzm miesza się tutaj z ogromną ilością niepotrzebnych detali oraz dyskotekową iluminacją, podczas gdy przyległe dzielnice są totalnie zrujnowane. Ewidentnie widać, że Północna Macedonia ma jakiś kompleks. Zresztą nie ma się co dziwić, patrząc choćby na historię nazwy tego państwa. Na przestrzeni lat było znane jako Była Jugosłowiańska Republika Macedonii, bądź Republika Macedonii. Jednak od 2019 r. państwo to jest znane jako Republika Macedonii Północnej. Zmiana nazwy była efektem wieloletniego konfliktu z Grecją, która nie zgadzała się, aby jego nazwa nawiązywała do starożytnej Macedonii, będącej elementem greckiego dziedzictwa kulturowego. Co więcej, z tego samego powodu, Macedonia zmieniła pierwotną flagę,&#160; szesnatoramienne słońce – symbol starożytnej Macedonii, zamieniono na słońce ośmioramienne. Poruszając temat flagi, będąc w Macedonii zaskoczyła mnie ilość flag albańskich obecnych na ulicach. Albańczycy stanowią około ¼ ogółu społeczeństwa i są jedną z najbardziej licznych mniejszości etnicznych w Macedonii. Tak duża ilość Albańczyków jest wynikiem dużego przyrostu naturalnego oraz konfliktem w Kosowie, który spowodował znaczny napływ albańskich uchodźców. Obecność Albańczyków, sąsiedztwo Kosowa oraz dążenia do powstania tzw. „Wielkiej Albanii” są największym zagrożeniem dla Macedonii. Nic dziwnego, że Macedończycy – potomkowie Aleksandra Wielkiego starają się wzmocnić poczucie tożsamości narodowej oraz dumy dawnego imperium. Z tego powodu władze, po tragicznym w skutkach trzęsieniu ziemi w 1963 r., postanowiły odbudować Skopje na wzór stolicy dawnego mocarstwa. W ramach tzw. projektu Skopje 2014 wybudowano wiele nowych obiektów rządowych, Muzeum Archologiczne oraz prawie 30-metrowy pomnik „Wojownika na koniu” – przedstawiający Aleksandra Wielkiego. Jaki jest tego efekt? Wojownik na Koniu wygląda może dostojnie, natomiast podświetlany w różnych kolorach podest na którym jest postawiony, to kwintesencja mody jarmarcznej. Przy okazji w Skopje wybudowano około innych 300 pomników, kilka z nich można tu zobaczyć na rzece Wardar, na elewacjach budynków lub w postaci licznych fontann. Ilość zdobień i kolorów przytłacza, a dla pełnego oddania charakteru głównego bulwaru brakuje tylko stoisk z watą cukrową i obwarzankami. Nic dziwnego, że realizacja projektu Skopje 2014 wywołała liczne protesty wśród mieszkańców. Nie chodzi bynajmniej tylko o kwestię estetyki, co prawda o gustach się nie dyskutuje, natomiast o ich braku mieszkańcy stanowczo chcą rozmawiać. Dodatkowo oburzenie wywołuje fakt, że przebudowa centrum pochłonęła ogromną sumę pieniędzy, podczas gdy w kraju brakuje funduszy choćby na opiekę zdrowotną, edukację czy infrastrukturę transportową. Po dziś dzień można na ulicach Skopje zobaczyć ślady po zamieszkach.&#160; Nad miastem wznosi się Forteca Tvrdina Kale. Niestety władze miasta nie zadbały o jej odrestaurowanie, niemniej jednak jest to świetny punt widokowy na stolicę Macedonii. Najłatwiej się do niej dostać z Starej Čaršiji, czyli starego targowiska które ma typowo turecki klimat. Miejsce to pełni funkcję bazaru od zmierzchłych czasów tzn. od XIII wieku i wygląda jakby czas się tutaj zatrzymał. Stary zakład krawiecki oraz liczne stoiska z antykami, książkami i obrazami tworzą niepowtarzalny klimat tego miejsca. Warto także zajrzeć do piekarni prowadzonej przez starszą panią u której można również zakupić bozę – delikatnie sfermentowany napój sporządzany z prosa, powiedzmy o bardzo interesującym smaku 😉 Niemniej ciekawe jest także „zaplecze” bazaru, które tworzą wąskie uliczki, z charakterystycznymi białymi budynkami. Przejścia gdzieniegdzie zdobią porozwieszane parasolki. Drugim, ciekawym punktem handlowym jest Zielony Market, na którym oprócz warzyw i owoców można kupić wiele lokalnych produktów. Autentyczną miejscówką w Skopje jest Debar Maalo – dzielnica, która zachowała swój niepowtarzalny unikalny charakter. Znajduje się tuz obok ścisłego centrum miasta, natomiast zupełnie nie przypomina pretensjonalnej i sztucznej &#8222;Starówki&#8221;. Tu widać, że toczy się prawdziwe życie mieszkańców Skopje oraz jak faktycznie miasto to wymaga nakładów finansowych. Uderzające jest zderzenie patetycznej zabudowy ścisłego centrum z rzeczywistością Debar Maalo. Zwiedzając Skopje warto tu zajrzeć, ponieważ dzielnica ta słynie z wielu klimatycznych knajpek i kawiarni. Poza tym, znajduje się tu wiele ciekawych murali. Wizytę w Skopje warto zakończyć w Muzeum Miasta, znajdującym się w miejscu dawnej stacji kolejowej. W muzeum czas dosłownie się zatrzymał, zegar na elewacji wskazuje niezmiennie tę samą godzinę, o której zaczęło się trzęsienie ziemi w 1963 r. W jego wnętrzu można natomiast zobaczyć ekspozycję poświęconą tej tragedii.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/skopje-macedonia-polnocna-fantazja-szalonego-architekta/">Skopje, Macedonia Północna – fantazja szalonego architekta</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/skopje-macedonia-polnocna-fantazja-szalonego-architekta/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lucca, Toskania czyli włoski sposób na las na dachu</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/lucca-toskania-czyli-wloski-sposob-na-las-na-dachu/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/lucca-toskania-czyli-wloski-sposob-na-las-na-dachu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2021 16:29:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Włochy]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Stare Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Toskania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=15197</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wśród malowniczych wzgórz i winnic Toskanii znajduje się pewne urocze miasteczko – Lucca. Na pierwszy rzut oka, nie wyróżnia się niczym szczególnym, wygląda ja jedno z wielu włoskich miast. Jednak jest tutaj kilka zaskakujących miejsc dla których warto tu zajrzeć. Lucca niegdyś była bardzo bogatym miastem, zamieszkałym przez zamożnych kupców. Swoją pozycję, zawdzięczała głównie monopolowi na produkcję jedwabiu. Co prawda nadal produkuje się tutaj odzież z jedwabiu, jednak obecnie Lucca słynie głównie z doskonałej oliwy. Podobno oliwa produkowana tutaj, jest jedną z najlepszych w Toskanii.&#160; Mieszkańcy dumni są z&#160; historii swojego miasta oraz typowego lokalnego dialektu. Lucca utrzymała swoją niezależność jako miasto – państwo aż do 1837 r. Unikalną atrakcją Lucca jest Torre Guinigi, wieża o wysokości 45 metrów,&#160; na szczycie której rosną drzewa. Jest to jedna z niewielu tzw. wież mieszkalnych jakie zachowały się w mieście. Została wybudowana w XIV wieku przez jednego z bogatych kupców. W czasach niestabilnej sytuacji politycznej, wieża pełniła zarówno funkcję mieszkalną jak i obronną. Obecnie dach Torre Guinigi jest udostępniony do zwiedzania. Niestety mi się nie udało go zobaczyć. W trakcie mojego pobytu w Lucca w lato 2020 r., możliwości zobaczenia wieży były bardzo ograniczone ze względu na COVID. Lucca jest nazywana także miastem 100 kościołów. Co prawda nie jestem w stanie tego potwierdzić, natomiast muszę przyznać, że jest ich naprawdę dużo. Najbardziej okazałym wśród nich, jest z pewnością San Michele in Foro – Kościół św. Michała Archanioła – wzniesiony w miejscu dawnego forum rzymskiego. Warto zajrzeć także na Piazza dell&#8217;Anfiteatro plac zbudowany w miejscu starożytnego amfiteatru rzymskiego. Rzeczywiście zabudowa placu ma kształt okręgu, na wzór amfiteatru. Jeszcze kilka wieków temu amfiteatr mógł pomieścić aż 10 tys. widzów, którzy z zapartym tchem oglądali tu walki gladiatorów. Ruiny amfiteatru znajdują się obecnie około 3 metry pod&#160; powierzchnią placu. Obecnie&#160; Piazza dell&#8217;Anfiteatro jest głównym punktem turystycznym oraz miejscem spotkań mieszkańców Lucca. Lucca jest idealnym miejscem na jednodniową wycieczkę, oprócz ciekawej historii oraz zaskakujących miejsc ma również specyficzny klimat włoskich miasteczek. Wąskie brukowane uliczki, pastelowe kolory budynków, pranie rozwieszone na głównym placu miasta oraz nieśpieszny, wyluzowany tryb życia mieszkańców to jedne z wielu powodów dla których warto je odwiedzić.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/lucca-toskania-czyli-wloski-sposob-na-las-na-dachu/">Lucca, Toskania czyli włoski sposób na las na dachu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/lucca-toskania-czyli-wloski-sposob-na-las-na-dachu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Brno i tajemniczy Ołomuniec &#8211; Czechy na weekend</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/brno-i-tajemniczy-olomuniec-czechy-na-weekend/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/brno-i-tajemniczy-olomuniec-czechy-na-weekend/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Sep 2020 14:13:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Czechy]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Brno]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Centralna]]></category>
		<category><![CDATA[Olomuniec]]></category>
		<category><![CDATA[piwo]]></category>
		<category><![CDATA[pomysl na weekend]]></category>
		<category><![CDATA[Stare Miasto]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=14549</guid>

					<description><![CDATA[<p>Brno i Ołomuniec zwiedziłam w ciągu jednego dnia. Mam szczególny sentyment do tych miast, ze względu na to, że od nich rozpoczęłam samodzielne zwiedzanie 😉 Mój plan był dość intensywny. W piątek po pracy wsiadłam do autokaru Lux Express, który w sobotę skoro świt przywiózł mnie do Brna. W Brnie wypiłam szybką kawę i przesiadłam się do busa kursującego do Ołomuńca. Za 230 koron w ciągu godziny znalazłam się w tym zapomnianym przez turystów mieście . Kiedy dotarłam na miejsce i zobaczyłam ołomuński dworzec, pomyślałam, że rzeczywiście czas się tu zatrzymał. Jednak wystarczy przejść nieco dalej, aby zobaczyć zupełnie odmienną rzeczywistość. Idąc pustymi ulicami, najbardziej zdziwił mnie brak turystów. Jednak zdałam sobie po chwili sprawę, że &#160;Ołomuniec znalazł się na liście 50 najpiękniejszych nieznanych miast w Europie według znanego przewodnika Lonely Planet. Co zaskakujące,&#160; to właśnie w Ołomuńcu znajduje się jeden z największych zabytkowych zespołów urbanistycznych zaraz po Pradze. Starówka Ołomuńca rzeczywiście jest dość rozległa i składa się z dwóch rynków – Górnego i Dolnego. Najważniejszym zabytkiem miasta jest bogato zdobiona, licząca ponad trzydzieści metrów Kolumna Trójcy Przenajświętszej. Została wybudowana w pierwszej połowie XVIII w. w ramach dziękczynienia za zwalczenie epidemii dżumy. Kolumna jest największą rzeźbą w Czechach i zaskakuje misternym wykonaniem. Charakterystycznym elementem Ołomuńca są figury żółwi, znajdujące się tuż obok kolumny. Są one zagadką Ołumuńca, ze względu na to, że nieznana jest ich symbolika. Co więcej, nie tylko Praga może się pochwalić słynnym zegarem astronomicznym – orloj. Zegar w Ołomuńcu, ma niepowtarzalny, socjalistyczny charakter ponieważ zamiast figurek religijnych, prezentuje postacie robotników.&#160; Zatem zapomnijcie, że w południe zobaczycie tutaj figurki aniołków, Ołomuński orloj odmierza czas przodownikom pracy! Ołomuniec to także miasto barokowych fontann. Możemy tu zobaczyć fontannę: Herkulesa, Juliusza Cezara czy Neptuna. W Ołomuńcu nie brakuje także zaskakujących murali. Jeden z najciekawszych można zobaczyć na ulicy Denisova. Przedstawia króla Edwarda VII, który w ręku, zamiast berła trzyma selfie sticka. Nieopodal murala znajduje się Katedra św. Wacława, będąca jednym z najwyższych obiektów sakralnych w Czechach. Można tu zobaczyć organy na których komponował Wolfgang Amadeusz Mozart. Jednak, największą atrakcją Ołomuńca jest spacer urokliwymi uliczkami starówki. Brno tymczasem, przywitało mnie luźną, studencką atmosferą. To drugie co do wielkości miasto w Republice Czeskiej, jest ważnym ośrodkiem naukowym i kulturalnym. Zwiedzając Brno, wycieczkę najlepiej rozpocząć od zobaczenia miasta z nieco wyższej perspektywy. Moja propozycja to dwa wzgórza. Pierwsze z nich &#8211; Petrov, na którym znajduje się słynna Katedra św. Piotra i Pawła. Roztacza się stąd ciekawy widok na miasto. Warto odwiedzić klimatyczne Ogrody Denisa, zlokalizowane tuż pod katedrą, jest to jeden z najpiękniejszych parków w mieście. Drugą miejscówką jest wzgórze,na którym znajduje się Zamek&#160; Špilberk. W czasach Cesarstwa Austro – Węgierskiego był jednym z najcięższych więzień, w którym przetrzymywano więźniów politycznych. Obecnie można stąd podziwiać panoramę Brna, z Katedrą św. Piotra i Pawła w tle. Warto zajrzeć na Zelný trh, czyli targ warzywy. Rano plac wypełniony jest kolorowymi stoiskami oferującymi rozmaite warzywa, owoce, przyprawy oraz lokalne produkty. Tuż obok znajduje się Stary Ratusz &#8211; Stará Radnica. W przejściu prowadzącym do Ratusza można zobaczyć dwa symbole, z których słynie Brno – krokodyla, który pełni rolę tutejszego smoka oraz drewniane koło. Będąc w Brnie warto także się zgubić w labiryncie brukowanych uliczek i tajemnych przejść. Można wówczas zobaczyć wiele ciekawych detali, które tworzą ciekawy charter miasta. Zwiedzanie najlepiej zakończyć na Placu Wolności – głównym punkcie spotkań mieszkańców Brna. W centralnym punkcie Placu, znajduje się charakterystyczny czarny zegar, który wielu osobom kojarzy się z niczym innym jak… oczywiście, że mam na myśli nabój, bo cóż innego? 😉 Nabój jest symbolem obrony miasta przed Szwedami w czasie wojny trzydziestoletniej. Co ciekawsze, zegar ten dla odmiany wybija godzinę 11 zamiast południa. Jest to związane z legendą według, której podczas kilku-miesięcznego oblężenia Brna w połowie XVII wieku, Szwedzi podjęli decyzję, że jeśli nie uda im się zdobyć miasta przed południem, wówczas zaprzestaną ataku.&#160; Obrońcy miasta dowiadując się o tym, uruchomili dzwony Katedry św. Piotra i Pawła o godzinie 11.00, tym samym przerywając szwedzkie oblężenie. Plac Wolności jest doskonałym miejscem, aby po intensywnym dniu spróbować słynnych knedliczków oraz napić się lokalnego piwa Starobrno.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/brno-i-tajemniczy-olomuniec-czechy-na-weekend/">Brno i tajemniczy Ołomuniec &#8211; Czechy na weekend</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/brno-i-tajemniczy-olomuniec-czechy-na-weekend/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Szwajcaria, Bazylea &#8211; bramka nr 2</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/szwajcaria-bazylea-bramka-nr-2/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/szwajcaria-bazylea-bramka-nr-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Mar 2020 20:25:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Szwajcaria]]></category>
		<category><![CDATA[Bazylea]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Zachodnia]]></category>
		<category><![CDATA[Stare Miasto]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=13971</guid>

					<description><![CDATA[<p>Bardzo lubię lądować na lotnisku Euroairport Bazylea -Miluza – Fryburg. Tak właściwie to nie wyróżnia się ono niczym szczególnym, poza jedną rzeczą. Lista moich ulubionych lotnisk ogranicza się głównie do tych, które umożliwiają „wyspanie się” 😉 Zwracam uwagę głównie na czystość, lokalizację siedzeń w ustronnym miejscu oraz brak podłokietników. Jednak lotnisko Euroairport ujęło moje serce z zupełnie innego powodu. Zabawne bo tak właściwie, nie chodzi mi o samo lotnisko, lecz wyjście z niego. Lądując na Euroairport, w zależności które wyjście wybierzemy, mamy do wyboru trzy opcje, możemy odwiedzić: Francję, Szwajcarię lub Niemcy. Ja tym razem wybrałam bramkę nr 2 – Szwajcaria. Lotnisko co prawda znajduje się we Francji, ale zaledwie 4 km od Bazylei. Do centrum miasta można się dostać busem nr 50. Dodatkowo, rezerwując hotel w Bazylei, otrzymujemy bezpłatny voucher na transport z lotniska. Bazylea jest trzecim co do wielkości miastem w Szwajcarii, jednak zupełnie nie przypomina typowych europejskich metropolii. Ludzie wydają się tu być bardziej zrelaksowani, a życie toczy się zdecydowanie &#160;wolniejszym tempem. Głównym miejscem spotkań są bulwary nad rzeką Ren. Wizytówką miasta jest most Mittlere Brücke, będący podobno jednym z najstarszych mostów na Renie. Szczególnie latem jest to główny punkt spotkań mieszkańców Bazylei. Nieopodal mostu znajduje się Katedra – Basel Munster. Można ją poznać po charakterystycznym różowym kolorze oraz dwóch wysokich wieżach, górujących nad miastem. Altstad czyli Stare Miasto, jest jednym z najlepiej zachowanych w Europie. Najstarsze budynki jakie można tutaj zobaczyć zostały wybudowane w XIV wieku. Charakterystyczna zabudowa, kolorowe kamienice, okiennice oraz parapety ozdobione kwiatami tworzą typowy klimat szwajcarskich miasteczek. Wąskie, kręte często dość strome uliczki są nieodłącznym elementem Bazylei. W labiryncie uliczek można trafić na małe place z licznymi knajpkami. W bocznych uliczkach znajduje się także wiele ciekawych murali. Bazylea jest bardzo eleganckim miastem. Widać, że Szwajcarzy dbają tu o każdy detal. Nigdy nie pomyślałabym, że zostanę zahipnotyzowana przez witrynę sklepową. Bazylea zaskakuje na każdym kroku. Czy ktoś by pomyślał, że ten czerwony budynek to Ratusz? Bazylea jest idealnym kierunkiem na weekend lub jako pierwszy punkt podróży po Szwajcarii. &#160;Bazylea stanowi tez doskonały punkt wypadowy na wycieczkę do bajkowej miejscowości Colmar, znajdującej się w Francji. Więcej o Colmar pisałam tutaj:&#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/szwajcaria-bazylea-bramka-nr-2/">Szwajcaria, Bazylea &#8211; bramka nr 2</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/szwajcaria-bazylea-bramka-nr-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		<enclosure url="http://girlonatrail.pl//wp-content/uploads/2020/03/20181009_215842.mp4" length="20871928" type="video/mp4" />

			</item>
		<item>
		<title>Tbilisi – wszystko w jednym!</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/tbilisi-wszystko-w-jednym/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/tbilisi-wszystko-w-jednym/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Mar 2020 20:09:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Gruzja]]></category>
		<category><![CDATA[Kaukaz]]></category>
		<category><![CDATA[architektura]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia gruzinska]]></category>
		<category><![CDATA[Stare Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Tbilisi]]></category>
		<category><![CDATA[urbex]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=13715</guid>

					<description><![CDATA[<p>Strategiczne położenie Gruzji na granicy dwóch kontynentów: Europy i Azji, pomiędzy dwoma kulturami: chrześcijaństwem i islamem od dawna było przyczyną licznych wojen. Rzymianie, Arabowie, Persowie, a także w historii nowożytnej Rosjanie próbowali zająć tereny Gruzji na stałe, jednak nikomu tak właściwie się to nie udało. Niesamowita determinacja Gruzinów oraz kultywowanie tradycji, w tym starożytnego języka kartuli ena, pozwoliło Gruzinom zachować tożsamość narodową. Historia tego kraju przejawia się w wielu aspektach, zaczynając od przekornego charakteru Gruzinów, a kończąc na różnorodnej architekturze. A jaka jest stolica tego kraju? Tak samo pokręcona jak jego historia. W Tbilisi można zobaczyć futurystyczną zabudowę, kontrastującą ze starą architekturą Starego Miasta, wpływy muzułmańskie mieszają się tutaj z chrześcijańskimi, a dodatkowo można tu odwiedzić parę opuszczonych socjalistycznych perełek. Kąpiel w gorącej siarce Ciekawym miejscem jest kompleks łaźni Orbeliani znajdujący się w dzielnicy Abanotubani. Charakterystyczna zabudowa oraz błękitny budynek ozdobiony niebieskimi mozaikami przywodzą na myśl czasy arabskie.&#160; W 736 r. stolica Gruzji została zdobyta przez Arabów i przez prawie 400 lat była centrum tzw. Emiratu Tbilisi. Termalne łaźnie z gorącymi źródłami siarkowymi znajdują się pod ziemią, tuż pod charakterystycznymi kopułami. Stanowią one wizytówkę miasta, którego nazwa wywodzi się od gruzińskiego słowa „tbili” co znaczy ciepły. Godzina kąpieli dla&#160; dwóch osób kosztuje&#160; około 70 zł. Po łaźni warto odwiedzić okoliczne knajpki oraz przy kieliszku gruzińskiego wina tetri podziwiać ciekawą architekturę dzielnicy Abanotubani. Stare Miasto – podróż w czasie Wycieczka na Stare Miasto to swego rodzaju podróż w czasie. Podczas gdy kamienice znajdujące się w okolicy&#160; łaźni Orbeliani wyglądają na świeżo odnowione, pozostała część starówki jest już bardziej autentyczna. Brak turystów, stare rozpadające się budynki, zdobione metalowe bramy, drewniane elementy dekoracyjne oraz kolorowe dziedzińce tworzą niepowtarzalny klimat tego miejsca. W niektórych miejscach zabudowa jest w fatalnym stanie, jednak widać postępujące prace rekonstrukcyjne. Dodatkową atrakcją są małe galerie sztuki oraz piekarnie rozmieszczone w piwnicach, gdzie oprócz lawasza można zakupić tetri. Moja rada: aby lepiej poznać to miejsce, należy się po prostu zgubić 😉&#160; Bajkowa wieża zegarowa Jedną z głównych atrakcji Starego Miasta jest bajkowa wieża zegarowa. Wkomponowana w starą zabudowę, jest tak naprawdę artystyczną wizją reżysera teatralnego – Rezo Gabriadze, wybudowaną w 2010 r. Ciekawa stylistyka oraz charakterystyczne pochylenie sprawiają wrażenie jak by miała zaraz runąć. Warto przyjść tutaj o pełnej godzinie. Wówczas w górnym oknie zegara pokazuje się anioł uderzający młotem w dzwon. Natomiast w południe oraz o 19.00 realizowany jest tu mały spektakl kukiełkowy. Tbilisi z perspektywy: Aby zobaczyć Tbilisi z nieco wyższej perspektywy należy udać się w dwa miejsca. Jednym z nich jest Góra Mtatsminda. Na szczycie znajduje się wesołe miasteczko. Warto wybrać się tam o zachodzie słońca lub w nocy. Na miejsce kursuje kolejka szynowa. Drugi ciekawy punkt widokowy to twierdza Narikala, która znajduje się na wzgórzu Solaki.&#160; Na wzgórze prowadzi ścieżka, jednak w upalne dni lepiej skorzystać z kolejki linowej. W trakcie przejażdżki można podziwiać charakterystyczną architekturę Starego Miasta. Wzgórza strzeże ogromny posąg Kartlis Deda – zwanej Matką Gruzji, trzymającej w lewej ręce puchar wina dla przyjaciół, a w prawej miecz dla wrogów. Niedaleko posągu można zobaczyć ruiny dawnej twierdzy. Podpaska z Pałacem Prezydenckim w tle Kolejka do Twierdzy Narikala kursuje z Parku Rike. Park Rike zaskakuje nowczesną architekturą, która kompletnie nie współgra z resztą zabudowy. Jest to artystyczna wizja dawnego, dziś znienawidzonego prezydenta Gruzji &#8211; &#160;Michaila Saakaszwili. Charakterystycznym obiektem jest Most Pokoju, który ze względu na wygląd jest określany przez mieszkańców podpaską. Doskonały kontrast dla „promenady” rzeki Kura stanowi Hala Koncertowa w kształcie tuby oraz znajdujący się tuż za nią budynek Pałacu Prezydenckiego, przypominający wyglądem Bundestag. Tbilisi alternatywnie: Miejscem które koniecznie trzeba zobaczyć będąc w Tbilisi jest Fabrika znajdująca się na ulicy Egnate Ninoshvili 8. Dawna fabryka tekstyliów została zamieniona na hostel oraz kultowe miejsce spotkań. Na dziedzińcu fabryki znajdują się kafejki i bary, a ściany budynku zdobią liczne ciekawe murale. W dzień można tu wstąpić na pyszną kawę natomiast wieczorem na imprezę. Herbatka tylko w Althaus Klimatycznym miejscem na herbatę lub kawę jest Althaus. Wnętrze urządzone jest w stylu vintage, a z kolorowej werandy roztacza się widok na miasto. Jest to idealne miejsce na śniadanie lub odpoczynek w trakcie zwiedzania. Na piwko do Warszawy! Kultowy Bar Warszawa znajduje się w samym centrum miasta na &#160;Placu Wolności. Jest to popularne miejsce spotkań mieszkańców oraz turystów. Jeśli komuś zabraknie polskiego jedzenie, to&#160; oprócz różnego rodzaju piw, win i wódki można zjeść tutaj tatar, śledzika lub mięso w galarecie. Menu oczywiście po polsku 😉 Dojazd do Tbilisi Do Tbilisi kursują regularnie samoloty LOT z lotniska Okęcie. Jednak w sezonie ceny są dość wysokie. Ja skorzystałam z oferty Wizzair na przelot Katowice – Kutaisi. Z lotniska Kutaisi do stolicy Gruzji kursują autobusy Gerogian Bus. Bilet kosztuje 15 lari. Podróż trwa około 4 godziny, a bus zatrzymuje się w centrum Tbilisi na Placu Wolności. Wypożyczenie auta: Jeśli lubicie adrenalinę to wypożyczenie auta będzie dla was z pewnością ciekawym doświadczeniem. Osobiście miałam dużo przygód z gruzińskimi wypożyczalniami aut, to jest temat na oddzielny post. Na szczęście podczas ostatniego pobytu w Gruzji towarzyszył mi całkiem dobry driver. Mówiąc szczerze, nie mam nic przeciwko sportom ekstremalnym ale przejażdżka autem po ulicach Tbilisi, to jak jazda rollercoasterem bez zapiętych pasów. Komnikacja miejska Komunikacja miejska to najlepsza opcja poruszania się po Tbilisi. Aby korzystać z autobusów oraz metra należy kupić zbliżeniową kartę Metromoney. Jej koszt to 2-3 lari (jest to zwrotny depozyt) Uzupełnia się ja dwolna kwota w kasach lub automatach. Z jednej karty może korzystać nawet kilka osób. &#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/tbilisi-wszystko-w-jednym/">Tbilisi – wszystko w jednym!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/tbilisi-wszystko-w-jednym/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tavira &#8211; po prostu Portugalia!</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/tavira-po-prostu-portugalia/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/tavira-po-prostu-portugalia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Jan 2020 20:15:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Portugalia]]></category>
		<category><![CDATA[Algarve]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Stare Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Tavira]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=13613</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tavira to najpiękniejsze miasteczko w regionie Algarve – takie opinie można przeczytać na większości stron internetowych, blogów czy forów poświęconych Portugalii. Osobiście w tej kwestii nie będę oryginalna, bo w pełni się z tym zgadzam. Tavira znajduje się w połowie drogi z Faro do granicy hiszpańskiej. Zaledwie 30 kilometrów dzieli ją od Faro i Hiszpanii. Pomimo dobrej lokalizacji, Tavirę odwiedza zdecydowanie mniej turystów niż słynne kurorty znajdujące się w zachodniej części Algarve. Dzięki temu miasteczko zachowało swój autentyczny, lokalny charakter. Miasto przez parę stuleci znajdowało się pod panowaniem Maurów, co znalazło odzwierciedlenie w ciekawej architekturze. Centralnym punktem jest Praca da Republica, z licznymi fontannami, arkadami oraz restauracjami. Znajdują się tu liczne sklepy z pamiątkami, w których można zakupić lokalne wyroby z korka. Natomiast w restauracjach serwowane są przepyszne ryby i owoce morza. Tuż za placem znajduje się&#160; jest zabytkowy Most Rzymski (Ponte Romana), będący rekonstrukcją mostu wzniesionego przez Rzymian. Nad miastem góruje kościół Najświętszej Marii Panny &#8211; Igreja de Santa Maria do Castelo. Obok kościoła znajdują się ruiny dawnego zamku, wzniesionego przez Maurów. Z murów obronnych zamku roztacza się piękny widok na miasto oraz rzekę Gilão. Można stąd zobaczyć ciekawą zabudowę, która charakteryzuje się spadzistymi dachami. Ich kształt ułatwia odpływ wody w trakcie ulewnych deszczy. Natomiast na dziedzińcu zamku znajduje się przepiękny ogród, w którym można posłuchać występów lokalnych artystów. Warto zajrzeć w boczne uliczki, które&#160; są właściwie puste. Wąskie przejścia oraz białe kamieniczki z ozdobnymi balkonami oraz słynnymi azulejos tworzą specyficzny klimat Taviry. Również klatki schodowe wskazują, że zamiłowanie Portugalczyków do rozmaitych detali nie jest na pokaz i nie ogranicza się wyłącznie do fasady budynków. Część budynków jest bardzo zniszczona lub nawet opuszczona, jednak taki urok Taviry.&#160; Podkreślają one charakter tego miasteczka, które jest otwarte dla turystów jednak pozostaje autentyczne. O cudownej Portugalii pisałam jeszcze tutaj:</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/tavira-po-prostu-portugalia/">Tavira &#8211; po prostu Portugalia!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/tavira-po-prostu-portugalia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bałkany &#8211; Czarnogóra, małe jest piękne!</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/czarnogora-male-jest-piekne/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/czarnogora-male-jest-piekne/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Oct 2019 16:16:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Balkany]]></category>
		<category><![CDATA[Czarnogora]]></category>
		<category><![CDATA[Stare Miasto]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=13258</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czarnogóra chodziła mi po głowie od dawna. Właściwie to pierwszy przewodnik jaki kupiłam był właśnie poświęcony Czarnogórze. Było to jeszcze w trakcie studiów, kiedy marzyłam&#160; żeby zacząć podróżować, lecz moje finanse ograniczały mnie do przemierzania świata wyłącznie palcem po mapie. Później przez długi czas nie było mi pod drodze do Czarnogóry, ponieważ moje kierunki podróżnicze wyznaczały promocyjne ceny biletów lotniczych. W końcu gdy trafiła się okazja, 150 zł za lot na trasie Wrocław – Podgorica – Wrocław nie musiałam się długo zastanawiać 😉 Czarnogóra jest znana głównie ze zjawiskowej Zatoki Kotorskiej, zwanej też Boką Kotorską, słynącej z niesamowitych krajobrazów oraz urokliwych średniowiecznych miasteczek. Herceg Novi &#8211; świętowanie w Czarnogórze Moją podróż rozpoczęłam od miejscowości Herceg Novi, znajdującej się na północy Czarnogóry w bliskiej odległości od granicy z Chorwacją. Była niedziela późnym popołudniem, kiedy wjechałam do miasteczka po całodziennym zwiedzaniu Dubrownika. Mój wyjazd zbiegł się ze Świętami Wielkanocy w Polsce, natomiast w Kościele Prawosławnym obchodzono wówczas Niedzielę Palmową. Tak właściwie to nie planowałam dodatkowych „atrakcji” w postaci uczestnictwa w kościelnych ceremoniach. Tymczasem w Herceg Novi zastałam bogato nakryte stoły z lokalnymi przysmakami oraz uroczystą ceremonię prawosławną połączoną z barwną procesją. Lepszego „przywitania” w Czarnogórze nie mogłam sobie wyobrazić 😉 Herceg Novi jest małym, kameralnym miasteczkiem. Głównymi atrakcjami turystycznymi są dwie twierdze: górująca nad miastem &#8211; Kani Kula oraz Forte Mare, znajdująca się tuż przy promenadzie. Promenada jest właściwie głównym miejscem spotkań mieszkańców oraz idealnym kierunkiem na wieczorny spacer. Warto również odwiedzić zabytkową starówkę oraz zgubić się wąskich uliczkach. Nieco dalej od centrum znajduje się zabytkowy Monastyr Savina. Jest to jeden z najcenniejszych, prawosławnych zabytków w Czarnogórze. Perast Jadąc na południe w kierunku Kotoru warto odwiedzić malowniczą miejscowość Perast. Można tu zobaczyć kościoły, kamienice oraz pałace pamiętające czasy kiedy Czarnogóra była pod panowaniem weneckim. Jednak największą atrakcją jest rejs na Wyspę Matki Boskiej na Skale, na której znajduje się zabytkowy kościół. Jest to jedyna wyspa na Adriatyku, która została sztucznie utworzona.&#160; Czarnogórskie bezdroża &#8211; okolice Kotoru Następnym punktem wycieczki jest Kotor &#8211; najpiękniejsze miasteczko w Czarnogórze. &#160;W okolicy Kotoru znajduje się Park Narodowy Lovćen. Główną atrakcją parku jest Mauzoleum Niegosza &#8211; dawnego władcy Czarnogóry, znajdujące się na szczycie góry Jezerski vrh, skąd roztacza się niesamowity widok na okolicę. Nie mniejszą atrakcją jest wąska droga na szczyt, która wiedzie przez około 20-30 ostrych zakrętów. W miarę wznoszenia się na wysokość 1657m można podziwiać niesamowite widoki na okoliczne miasta,&#160; zatokę oraz Półwysep Vrmac. Na miejscu znajduje się mały bezpłatny parking. Jednak to nie koniec. Aby dostać się na szczyt trzeba pokonać jeszcze 461 schodów pod górę. Tuż za długim tunelem znajduje się Mauzoleum, które swoim wyglądem przypomina betonowy bunkier. Wybierając się na wycieczkę w to miejsce, warto wziąć coś do okrycia, gdyż ze względu na wysokość może być tu dość chłodno. W trakcie mojego pobytu w pod koniec kwietnia było dość zimowo 😉 Na tym jednak nie kończą się atrakcje Parku Lovćen. Z Mauzoleum nie warto wracać od razu do Kotoru, gdyż wówczas ominie się dalszą część jednej z najpiękniejszych górskich tras w Europie. Droga ta kończy się na miejscowości Cetinje – dawnej stolicy Czarnogóry. &#160;Znajduje się tu zabytkowy Monastyr Narodzenia Matki Bożej w Cetyni – prawosławny męski klasztor. Budva Następny przystanek w Budvie – najpopularniejszym kurorcie wypoczynkowym Czarnogóry. W odróżnieniu od Kotoru, Budva oferuje doskonałe warunki do plażowania oraz posiada urozmaiconą ofertę gastronomiczną i rozrywkową. Osobiście miasto nie zrobiło na mnie wrażenia, natomiast z pewnością warto zajrzeć na tutejszą starówkę. Charakterystycznym punktem Starego Miasta jest cytadela, która stanowi część dawnych fortyfikacji miasta. Z cytadeli roztacza się piękny widok na miasto i port, a także na pobliską wyspę św. Mikołaja, na której znajduje się kościół o tej samej nazwie. Potocznie zwana jest przez miejscowych Hawajami od nazwy restauracji „Havaj”, która się na niej znajduje. Na wyspę regularnie kursują łódki z pobliskiego portu. Tuż obok cytadeli znajduje się Konkatedra św. Jana Chrzciciela – największy obiekt sakralny w mieście. Sveti Stefan Niecałe 10 km od Budvy znajduje się kolejna atrakcja turystyczna Czarnogóry – Sveti Stefan. Ten niewielki skalisty półwysep stał się wizytówką Czarnogóry. Chyba nie ma osoby która by nie widziała choć raz tego miejsca na licznych zdjęciach reklamujących Czarnogórę. Miejsce to niestety nie jest udostępnione do zwiedzania, gdyż zagospodarowane jest na ekskluzywne hotele. Pomimo to Sveti Stefan przyciąga wielu turystów ze względu na przepiękną okolicę oraz bezpłatną plażę. Petrovac na Moru Petrovac na Moru jest idealnym miejscem dla osób pragnących odpocząć z dala od zgiełku typowo turystycznych kurortów. To małe klimatyczne miasteczko ma jednak znacznie więcej do zaoferowania. Oprócz kolorowej promenady oraz piaszczystej plaży, w otoczeniu ciekawie wyrzeźbionych klifów, znajdują się tu ruiny dawnej twierdzy. Jezioro Szkoderskie Czarnogóra może się również pochwalić imponującym Jeziorem Szkoderskim. Jest&#160; to największe jezioro na Bałkanach, a jego część znajduje się na terytorium Albanii. Znaczną część jeziora stanowi park narodowy,&#160; który został ustanowiony w celu ochrony ogromnej ilości ptaków, w tym podobno pelikanów. Pod względem powierzchni Czarnogórę można przyrównać do województwa lubuskiego, będącego jednym z mniejszych województw w Polsce. Zaskakujące jest to jak wiele zróżnicowanych miejsc może się znajdować na zaledwie niecałych 14 tys2 powierzchni. Czarnogóra ma do zaoferowania tak wiele, że warto na jej zwiedzanie przeznaczyć trochę więcej czasu.</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/czarnogora-male-jest-piekne/">Bałkany &#8211; Czarnogóra, małe jest piękne!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/czarnogora-male-jest-piekne/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
