<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>tunel -</title>
	<atom:link href="https://girlonatrail.pl/tag/tunel/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/tunel/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 07 Jun 2026 17:41:43 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>

<image>
	<url>https://girlonatrail.pl/wp-content/uploads/2017/07/cropped-8656-1-32x32.jpg</url>
	<title>tunel -</title>
	<link>https://girlonatrail.pl/tag/tunel/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Okolice Paeroa i Waihi – gigantyczna butla, murale, złoto i tunele</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/okolice-paeroa-i-waihi-gigantyczna-butla-murale-zloto-i-tunele/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/okolice-paeroa-i-waihi-gigantyczna-butla-murale-zloto-i-tunele/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Jun 2026 17:41:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowa Zelandia]]></category>
		<category><![CDATA[Polinezja]]></category>
		<category><![CDATA[kopalnia]]></category>
		<category><![CDATA[murale]]></category>
		<category><![CDATA[tunel]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://girlonatrail.pl/?p=20127</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy można zacząć zwiedzanie bardziej abstrakcyjnie niż od gigantycznej butli napoju? W Nowej Zelandii jak najbardziej. Szczególnie w miejscowości Paeroa, skąd pochodzi kultowy napój Lemon &#38; Paeroa. Ma słodko -cytrynowy smak i przypomina coś pomiędzy Sprite’em a porządną chemią z dzieciństwa. Napój powstał w 1907 roku właśnie tutaj, w miasteczku Paeroa, na bazie lokalnej wody mineralnej. Logo L&#38;P jest wszędzie, a ogromna brązowa butla jest dumą mieszkańców. Z Paeroa ruszyłam do Wąwozu Karangahake – dawnego centrum wydobywczego złota. Znajdują się tu dwie ścieżki spacerowe, każda z nich liczy około 2,5 kilometra. Pierwsza &#8211; Windows Walk prowadzi przez las i krótkie tunele górnicze, natomiast druga Rail Tunnel Loop biegnie wzdłuż rzeki i przecina kilometrowy, stary tunel kolejowy. Ten tunel to czyste złoto– klasyka urbexu. Był ciemny, długi, chłodny i zadawał się nie mieć końca. Tuż obok znajduje się Waihi &#8211; miasteczko, które dosłownie zostało zbudowane na żyle złota. Pierwsze złoża odkryto tu w 1878 roku, ale prawdziwa gorączka zaczęła się w 1894, kiedy zaczęto skutecznie wydobywać złoto przy użyciu cyjanku. &#160; Podziemne wydobycie zakończono w 1952 roku, ale w latach 80-tych kopalnię otwarto ponownie, tym razem odkrywkowo. Tak powstała Martha Mine, ogromna dziura, która wygląda jakby ktoś przywalił ogromnym meteorytem w ten skrawek ziemi. Ikoną Waihi jest Cornish Pumphouse – betonowa, trzypiętrowa konstrukcja z 1904 roku, która kiedyś pompowała 300 ton wody na godzinę, żeby kopalnia nie zamieniła się w basen. Kiedy kopalnia zaczęła się rozrastać, budynek znalazł się na krawędzi przepaści. Istniało tylko jedyne rozwiązanie, aby go uratować trzeba było go przesunąć. Operacja miała miejsce w 2006 r. W ciągu trzech miesięcy zmieniono jego położenie o prawie 300 metrów. Tuż za pompownią znajduje się punkt widokowy na kopalnię &#8211; Martha Mine. Martha Mine&#160; była jedną z najważniejszych kopalni złota na świecie – przez ponad 60 lat wydobyto tu złoto i srebro o wartości ponad 50 milionów dolarów. Kopalnię zamknięto po osuwisku w 2015 roku, ale krajobraz pozostał księżycowy. Wzdłuż kopalni prowadzi 4 – kilometrowa ścieżka, która pozwala zobaczyć ten głęboki na 600 metrów krater z każdej perspektywy.&#160; Na koniec odwiedziłam miasteczko Katikati, znane jako The Mural Town. Od lat 90. systematycznie pokrywa się muralami opowiadającymi historię regionu i pierwszych osadników. W 1996 roku zorganizowano nawet festiwal, żeby uczcić… dwudziesty mural. Dziś jest ich znacznie więcej, a spacer po miasteczku przypomina chodzenie po otwartej galerii sztuki. Warto dodać, że w okolicy znajduje się również Wairere Falls – najwyższy wodospad na Północnej Wyspie. Podobno robi niesamowite wrażenie, jednak nie mogłam osobiście tego sprawdzić, bo z niewiadomych przyczyn, droga do niego była zamknięta. Na pocieszenie odwiedziłam małą miejscowość Tirau, w której główną atrakcją jest: wielka owca, wielki baran i wielki pies z blachy falistej. Pies to centrum informacji turystycznej, owca ma w brzuchu sklep z wełną, a baran dołączył do stada w 2016 roku. Blaszana zwierzyna jest główną atrakcją turystyczną Tirau i taki właśnie był cel tego abstrakcyjnego pomysłu.&#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/okolice-paeroa-i-waihi-gigantyczna-butla-murale-zloto-i-tunele/">Okolice Paeroa i Waihi – gigantyczna butla, murale, złoto i tunele</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/okolice-paeroa-i-waihi-gigantyczna-butla-murale-zloto-i-tunele/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przystanek Hamburg</title>
		<link>https://girlonatrail.pl/przystanek-hamburg/</link>
					<comments>https://girlonatrail.pl/przystanek-hamburg/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 Jul 2017 07:38:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[Europa Zachodnia]]></category>
		<category><![CDATA[Hamburg]]></category>
		<category><![CDATA[street food]]></category>
		<category><![CDATA[tunel]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://girlonatrail.pl/?p=9765</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zawijamy do portu Bardzo lubię miasta portowe, są to jakby tzw. okna na świat. Zazwyczaj są to miejsca kosmopolityczne i niekonwencjonalne. Zatem po Rotterdamie oraz Antwerpii przyszedł czas na wycieczkę do Hamburga. Port w Hamburgu, zaraz po Rotterdamie, jest drugim co do wielkości w Europie a jego historia sięga ponad 800 lat. Aby go zobaczyć można wykupić specjalny rejs za 20€ lub skorzystać z komunikacji publicznej tzn. promu nr 62 odpływającego z przystani Landugsbrucken w kierunku Finkenwerder. Koszt biletu 3 €, brak tylko powitalnego drinka na pokładzie 😉 W trakcie rejsu, można podziwiać ogromny port z kontenerami i statkami, a także ciekawą, różnorodną zabudowę Hamburga. Dobrym miejscem na postój i odpoczynek po intensywnym zwiedzaniu jest Elbe Beach.&#160;&#160; Miasto magazynów Obowiązkowym punktem na mapie Hamburga jest Spicherstadt tzw. Dzielnica Spichlerzy. Jest to ogromny kompleks ponad 100 – letnich magazynów, zbudowanych podobnie jak Wenecja na dębowych palach i oddzielonych kanałami. Pięciopiętrowe budynki, zbudowane są z czerwonej cegły i mają dosyć surową architekturę. Niegdyś przechowywano tu kawę, tytoń, herbatę oraz rozmaite przyprawy. Obecnie część dalej wykorzystywana jest jako magazyny, a także na działalność kulturalną np. wystawy. Na spacer do spichlerzy najlepiej odwiedzić wieczorem, kiedy są ciekawie oświetlone. Również warto przejść się nieco dalej do nowoczesnej dzielnicy HafenCity. Designerskie apartamentowce, z jednej strony stanowią duży kontrast, a z drugiej strony w zadziwiający sposób komponują się z&#160; surowym, przemysłowym charakterem pobliskich spichlerzy. Trochę kultury… alternatywnej Ciekawym miejscem jest Gängeviertel tzw. kącik artystyczny, złożony z zabytkowych budynków, wąskich przejść i uliczek gdzie można znaleźć różnego rodzaju prace i kompozycje artystyczne. Najbardziej do gustu przypadły mi oczywiście ciekawe murale oraz profesjonalna sauna zrobiona wewnątrz samochodu! Na zdjęciu widać powieszony na zewnątrz ręcznik, a w tle nawet prysznic! Miejsce numer dwa to Rote Flora. Budynek o dość burzliwej historii, w którym początkowo mieścił się teatr, a następnie stał się siedzibą radykalnych ruchów lewicowych.&#160; Przetrwał liczne demonstracje i podpalenia, a obecnie organizowane są tutaj kulturalne wydarzenia, jak koncerty czy wystawy. Dookoła budynku znajdują się także liczne murale. Zejdźmy do podziemi A dokładnie do Alter Elbtunel, tunelu pod Łabą wybudowanego na początku XX wieku. Zlokalizowany 28 metrów pod ziemią i sięgający ponad 400 m długości, był niegdyś uważany za innowacyjny projekt inżynieryjny. Jednak najciekawszy jest jego starodawny nieco industrialny wygląd.&#160; Światła Miasta Kiedyś John Lennon powiedział że „Urodziłem się w Liverpoolu, natomiast wychowałem w Hamburgu” “I was born in Liverpool but raised in Hamburg”. Mówiąc te słowa miał na myśli setki koncertów które Beatlesi wykonali w klubach znajdujących się w hamburskiej dzielnicy Reeperbahn. Właściwie tutaj w klubach takich jak Indra Club czy Kaiserkeller, Beatlesi zaczynali grać swoje pierwsze koncerty, będące początkiem ich międzynarodowej kariery. Obecnie Reeperbahn nosi miano, dzielnicy czerwonych latarni, gdzie podobnie jak w Amsterdamie można spotkać tańczące w oknach panie. Stek po hambursku raz!&#160; Będąc w Hamburgu, koniecznie spróbujcie słynne steki po hambursku, w skrócie zwane hamburgerami. Historia ich powstania sięga aż XII wieku i wiąże się z tatrami, pomysłodawcami mięsa mielonego. Wraz z rozwojem handlu, w XVII wieku tatar dotarł do portu w Hamburgu. Tutaj udoskonalono przepis dodatkowo obsmażając mięso w panierce z bułki tartej. Steki stały się nieodłącznym prowiantem emigrantów do Stanów Zjednoczonych, gdzie szybko zyskały popularność jako hamburgery. Najlepsze w mieście serwowane są w Otto’s Burger podawane w bułkach pieczonych na miejscu oraz własnym sosem BBQ. Kolejnym popularnym fast foodem, który trzeba spróbować w Hamburgu to słynne niemieckie curry wurst, a najlepsze serwują przy ulicy Grosse Bleichen 68, w Edelcurry. A do curry wursta najlepiej napić się słynnego w Hamburgu – Alsterwasser czyli piwa zmieszanego z lemoniadą. Można go spróbować w klimatycznej knajpce Zoë 2, o ciekawym starodawnym wystroju. &#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://girlonatrail.pl/przystanek-hamburg/">Przystanek Hamburg</a> pochodzi z serwisu <a href="https://girlonatrail.pl"></a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://girlonatrail.pl/przystanek-hamburg/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
