-
Hobbiton – Shire kontra owce: historia anektowanej farmy
Kiedy jechałam w stronę Hobbitonu, a dokładniej miejscowości Matamata, od razu wiedziałam, że zmierzam we właściwym kierunku. Krajobraz zdobiły idealnie pofałdowane pagórki, które aż prosiły się o zagospodarowanie pod norki Hobbitów. Sceneria wyglądała jakby wprost była przeniesiona z planu filmowego. Jednak najbardziej urzekająca w tym widoku była zieleń. Kolor trawy był tak intensywny, że niemal nierealny. W tamtym momencie pomyślałam, że to chyba rekompensata za dzień poprzedni. Wówczas ściana deszczu skutecznie doprowadzała mnie do rozpaczy i nie dawała żadnej nadziei na resztę wyjazdu. Niewiarygodne, jak krajobraz może się tu zmienić w zaledwie parę godzin. W sumie ciężko się dziwić Peterowi Jacksonowi, kiedy w 1998 r. poszukiwał idealnego Shire wybrał to…


