-
Nowa Zelandia – Kaikoura, czyli post o spełnianiu marzeń
Czas na post o spełnianiu marzeń. Może ciężko w to uwierzyć, ale Nowa Zelandia nie była dla mnie celem samym w sobie. Tak właściwie, to marzenie narodziło się osiem lat temu na Hawajach… Wtedy, zupełnie przypadkiem, podczas jednego z rejsów dowiedziałam się, że byłam o krok od zobaczenia wielorybów. To znaczy, był to raczej siedmiomilowy krok, bo powinnam zorganizować moją podróż w terminie o sześć miesięcy późniejszym. To niezrealizowane doświadczenie, zostało zamieszczone na mojej długiej liście marzeń i odłożone do szuflady oznaczonej etykietą z długim terminem do realizacji. Aż do dnia, gdy w skrzynce mailowej wylądowały bilety do Nowej Zelandii. I wtedy było dla mnie jasne – teraz, albo nigdy.…
-
Na Pali – cz. I, hawajskie klify, delfiny i szczekające piaski
Na obszarze zielonej wyspy Kaua’i znajduje się Park Narodowy Nā Pali. Nazwa Nā Pali znaczy w języku hawajskim klify, zatem łatwo się domyślić co jest jego główną atrakcją. To spektakularne wybrzeże klifowe o długości około 30 km, rozciąga się od Plaży Ke’e do Polihale. Klify Nā Pali są podobno jednymi z najwyższych na świecie i sięgają ponad 1000 m ponad turkusowymi wodami Pacyfiku. Zostały ukształtowane na przestrzeni wieków przez działalność erozyjną, podobnie jak wiele jaskiń rozlokowanych wzdłuż wybrzeża. Klify Nā Pali można zobaczyć na trzy sposoby: z powietrza, lądu i wody, a każdy z nich gwarantuje zupełnie nowe doświadczenia i emocje. Nā Pali z lądu Klify z perspektywy lądu, można…




