-
Honolulu – Diamentowa Głowa która okazała się nie być diamentową
Diamond Head to coś dla wielbicieli wędrówek pieszych i pięknych widoków. Jak na Hawaje przystało każda nierówność terenu wynosząca się ponad poziom morza jest wynikiem działalności wulkanicznej, tak więc i nasz „diamencik” od tej reguły nie odstaje. Ten wygasły wulkan zasłużył sobie na uwagę nie tylko swoim majestatycznym wyglądem, wznosząc się wysoko ponad wieżowce Honolulu ale także ze względu na swoją bogatą historię, niekoniecznie związaną wyłącznie z geografią fizyczną. Zacznijmy może od nazwy. Początkowo dzięki swojej aparycji otrzymał przydomek “Le’ahi”, co po hawajsku znaczy grzbiet tuńczyka. I rzeczywiście trzeba tutaj oddać honor hawajskiej wyobraźni, bo wulkan rzeczywiście wygląda jak płetwa grzbietowa tej ryby. Samo słowo ahi oznacza tuńczyka i będzie się niejednokrotnie…
-
Bangkok – Nie takie amerykańskie Miasto Aniołów…
Przygotowując plan podróży tworzę sobie wyobrażenie miejsca które mam odwiedzić, rzeczywistość czasami mnie zawodzi a czasami zaskakuje. Bangkok doskonale wpasował się w drugą opcję. Mogłabym użyć wielu słów do opisania tego miasta, w śród nich byłyby z pewnością: niesamowita różnorodność i kontrast, chaos wraz z współistniejącym pięknem, przepych, a zarazem i prostota. Jest to także miejsce gdzie tradycja wiąże się nierozerwalnie z nowoczesnością, gdzie buddyjska skromność współistnieje razem z konsumpcjonizmem. Sama oryginalna nazwa miasta może spowodować zawroty głowy i poplątanie języka. Pełna nazwa Bangkoku w języku tajskim brzmi: Krung Thep Mahanakhon Amon Rattanakosin Mahinthara Ayuthaya Mahadilok Phop Noppharat Ratchathani Burirom Udomratchaniwet Mahasathan Amon Piman Awatan Sathit Sakkathattiya Witsanukam Prasit, co w języku…
-
Teotihuacan – Miejsce, w którym ludzie stają się bogami
Znajdujący się około 50 km od Mexico City, Teotihuacan po dziś dzień stanowi jedną z największych zagadek w dziejach ludzkości. Tajemnicze okoliczności i czas powstania tego miasta nie zostały dotąd poznane. Pozostaje nam tylko legenda zgodnie, z którą zostało ono zbudowane przez olbrzymów zwanych quinametin. Ich cywilizacja została zniszczona przez wielką katastrofę, jeszcze przed pojawieniem się pierwszych ludzi. Najbardziej fascynujące w Teotihuacan jest to, że cały imponujący kompleks budynków został wybudowany bez użycia metalowych narzędzi, według ściśle określonego rozkładu na wzór Układu Słonecznego. Szacuje się, że początki miasta sięgają już II w. p.n.e., natomiast największy rozkwit miał miejsce w okresie od IV do VII w. Wówczas jego obszar liczył 30 km2, z populacją od…
-
Hanoi – Money talks… czyli żądza pieniądza w wersji socjalistycznej
Pomimo prawie miesięcznego pobytu Wietnam nadal stanowi dla nas jedną wielką zagadkę. Jest to niesamowicie różnorodny, pełen kontrastów kraj, gdzie z punktu widzenia Europejczyka zwykła codzienność często graniczy z absurdem. Właśnie ta absurdalność była przyczyną jednej z naszych przygód w stolicy Wietnamu – Hanoi. Zacznijmy może od pierwszego absurdu… Zaskakujące jest to że pomimo socjalistycznego ustroju, kraj ten w zasadzie jest przesiąknięty do szpiku kości krwiożerczym kapitalizmem. Jednym słowem pieniądz może i rządzi światem, ale z pewnością Wietnam upodobał sobie najbardziej. Przygotowując podróż przestudiowałam uważnie wszystkie możliwe pułapki jakie mogą czekać nasz portfel w tym kraju, jednak jak się później okazało nie wszystko da się przewidzieć. Wśród ostrzeżeń pojawiały się…
-
Gandawa – Piękna belgijska „Wenecja” w cieniu Brugii
Gandawa była dla nas w zasadzie punktem pośrednim w podróży pomiędzy Antwerpią a Brugią. Po raz kolejny rzeczywistość udowodniła nam, że warto zdać się na instynkt i zejść z wytyczonej przez przewodniki trasy. Gandawa niestety pozostaje w cieniu w turystycznej Brugii, choć naszym skromnym zdaniem pod względem architektury i zabytków w niczym jej nie ustępuje. To co czyni Gandawę wyjątkową, jest jej niesamowita atmosfera typowego „belgijskiego” miasta, w którym czas jakby się zatrzymał. Piękne brukowane uliczki, otoczone bogato zdobionymi kamienicami, malownicze kanały czy surowe, kryjące bogatą historię zamki. Wszystko co najpiękniejsze w Europie, można zobaczyć właśnie tutaj! Przepiękne kanały przypominają swoim wyglądem Amsterdam i Wenecję, natomiast architektura sakralna przywodzi na…
-
Xel-Ha – Miejsce gdzie rodzi się woda
Ciekawą propozycją dla miłośników parków wodnych jest Xel-Ha, znajdujące w Meksyku się we wschodniej części Półwyspu Jukatan, niedaleko stanowiska archeologicznego w Tulum. Xel-Ha, to właściwie ogromne naturalne akwarium, zachwycające swoją bioróżnorodnością. Sama nazwa parku, w języku Majów oznacza „miejsce gdzie rodzi się woda”. Zgodnie z legendą, bogowie Majów połączyli swoją mądrość, wizje oraz poczucie estetyki i piękna, tworząc właśnie Xel-Ha. Byli oni, na tyle zachwyceni swoim dziełem, że zabronili ludziom wstępu do tego raju. Bram jego miały strzec iguany – pełniące rolę strażników ziemi, pelikany – chroniące powietrze oraz papugoryby – broniące wody. Wszystkie te osobniki doskonale wypełniają to zadanie po dziś dzień. Właśnie w Xel-Ha, dzięki połączeniu wód z…













