-
Nowa Zelandia deszczowa Cape Reinga, Sahara i najładniejszy kibel świata
Przylądek Reinga to miejsce, gdzie według tradycji Maorysów duchy wyruszają w podróż do zaświatów. Prowadzi tutaj trasa nr 1 kończąca się na najdalej wysuniętej na północ latarni morskiej w Nowej Zelandii. To tutaj Morze Tasmana łączy się z Oceanem Spokojnym. Rzeczywiście, droga tutaj wyglądała jakby prowadziła do miejsca, gdzie diabeł mówi dobranoc. Towarzyszyła mi ściana deszczu i porywisty wiatr. Na drodze nic się nie działo, dookoła zero cywilizacji, a ja z nudów pląsałam w rytm wycieraczek. Trasa wydawała się nie mieć końca, wijąc się wąskim pasem gruntu niczym miniaturowy półwysep – trochę jak Półwysep Helski, tylko w wersji dramatycznej. Szaro, ponuro, ale za to niesamowicie klimatycznie. Na końcu nastąpiła kulminacja,…
-
Nowa Zelandia, dzień pierwszy: urodziny na końcu świata
Nigdy nie zapomnę pierwszego dnia w Nowej Zelandii. Były to moje urodziny i dokładnie tak sobie je wymarzyłam, daleko od domu, na końcu świata. Te pierwsze dni zawsze wbijają się w pamięć najmocniej są zapowiedzią całej podróży. A świadomość, że przede mną 18 dni przygód, podkręcała mnie jeszcze bardziej. Karekare Falls Pierwszym przystankiem były Karekare Falls w Waitakere Ranges Regional Park. Krótki, półkilometrowy szlak prowadzi do 30-metrowego wodospadu otoczonego palmami i egzotyczną roślinnością. Mercer Bay Loop – spacer z widokiem i historią Maorysów Kolejnym punktem był Mercer Bay Loop Track. Ten 2,2-kilometrowy szlak prowadzi do Te Ahua, miejsca ważnego dla Maorysów, z oszałamiającymi widokami na zachodnie wybrzeże. Wysoki klif, wiatr…





