-
Park Narodowy Durmitor – gdzieś w odległej Czarnogórze…
Pierwszy dzień w Czarnogórze, a właściwie w miejscowości Žabljak, położonej nieopodal malowniczego Parku Narodowego Durmitor, na długo zapadnie w mojej pamięci. Przebita opona okazała się idealnym rozpoczęciem mojej przygody po bałkańskich drogach oraz poznania bliżej tego miejsca 🙂 Telefon do pomocy drogowej nie pozostawił złudzeń:-„oczywiście nie ma problemu assitance będzie za 15 minut, proszę podać adres”– „bardzo dziękuję, znajduję się w miejscowości Žabljak…”– „gdzie?!”– „w miejscowości Žabljak…”– „aha rozumiem, w takim razie oddzwonię za godzinę, jak ustalę czy ktoś będzie mógł tam podjechać…”W efekcie nie pozostało nic innego jak przejechanie ponad 1000 km na zapasowym kole dojazdowym. Faktycznie, nie da się ukryć, że Žabljak znajduje się delikatnie to ujmując na…
-
Armenia – Erywań, jeszcze bardziej Wieczne Miasto
Bardzo dawno temu gdy zobaczyłam w telewizji program kulinarny Makłowicza o Armenii, od razu widziałam, że będę chciała zobaczyć na własne oczy ten kraj. Tak właściwie to ciężko mi powiedzieć, co urzekło mnie w Armenii. Być może tradycyjna kuchnia jaką zobaczyłam w programie, może piękne widoki z górą Ararat w tle, a może informacje o trudnej sytuacji politycznej, spowodowały, że Armenia wylądowała na liście moich podróży. Jednak musiało minąć trochę czasu żebym w końcu zdecydowała się tam wybrać. Armenia po raz kolejny przypomniała mi o sobie we Lwowie, w cudownej klimatycznej kawiarni Virmenka, z której smak i zapach kawy parzonej na piasku pamiętam do dziś. Jednak ostateczna decyzja o zakupie…
-
Wietnam – Sa Pa, gdzieś daleko w Wietnamie…
Do Sa Pa przyjeżdżamy skoro świt, nocnym pociągiem. O godzinie 6 rano budzi mnie pisk hamowania i kolejne uderzenie głową w sufit, podskakującego na nierównych szynach, wagonu sypialnego. W ciągu 9 godzin podróży, przemierzyliśmy zaledwie 380 km, czyli odległość jaka dzieli stolicę Wietnamu – Hanoi od Sa Pa. Sa Pa znajduje się w prowincji Lào Cai przy granicy z Chinami w północno – zachodniej części Wietnamu. Krajobraz tego regionu tworzy pasmo górskie Hoàng Liên Son, stanowiące południowo – wschodnie przedłużenie Himalajów. Największym szczytem jest Fan Si Pan liczący 3143 m. n. p.m. Region Sa Pa jest bardzo zróżnicowany kulturowo, zamieszkuje go ponad 20 mniejszości etnicznych. Każda z nich ma własny…
-
Jordania – siedem cudów
Od niedawna Ryanair uruchomił nowe połączenie z Warszawy i Krakowa do stolicy Jordanii – Ammanu. Bilety można kupić w bardzo korzystnej cenie. Szczególnie zimą, jest to ciekawa propozycja na weekendowy bądź nawet dłuższy wyjazd. Zaledwie w niecałe 4 godziny można się znaleźć w ciepłym, egzotycznym kraju, charakteryzującym się niesamowitą historią, doskonałą kuchnią oraz wspaniałymi krajobrazami. Pierwszy przystanek – Amman W Ammanie czuć specyficzną atmosferę krajów Bliskiego Wschodu. Jasna, gęsta zabudowa miasta sprawia wrażenie jakby wyrastało ono wprost z pustyni. Najciekawszym miejscem w Ammanie jest Jebel al-Qala’a – Cytadela (wstęp 2 dinary – 10 zł, lub bezpłatny z Jordan Pass, o którym pisałam tutaj). Można tu zobaczyć dwie wysokie kolumny, będące…
-
Jezioro Ochrydzkie – Kierunek Macedonia!
Macedonia nie jest popularnym kierunkiem wakacyjnym. Jest położona dalej od Polski niż np. Chorwacja, a dodatkowo nie ma dostępu do morza. Jednak ten nieduży kraj ma bardzo dużo do zaoferowania turystom, a ceny w porównaniu do innych wakacyjnych kierunków są tutaj naprawdę niskie. W Macedonii znajduje się ponad 50 jezior otoczonych wysokimi górskimi szczytami, sięgającymi nawet 2 tys. metrów wysokości. Macedonia uznawana jest za jeden z najwyższych krajów w Europie, zaraz po Szwajcarii oraz Austrii. Dodatkowo kraj ten może pochwalić się ogromną ilością zabytków, świątyń oraz starych monastyrów. A wszystko to na powierzchni nieco większej niż nasze województwo lubelskie! Podsumowując idealny plan na przedłużony weekend 😉 Ulubionym kurortem Macedończyków jest…
-
Z głową w chmurach… Szwajcaria – Interlaken i okolice
Fioletowe krowy z dzwoneczkami, sielski krajobraz górskich łąk ze staranne skoszoną trawą, a w tle białe szczyty Alp, tak to obrazek z reklamy… Szwajcarii, no może pomijając te fioletowe krowy. Dokładnie 3 stycznia 2 lata temu, czekając znudzona na opóźniony przez zamiecie śnieżne lot powrotny z Rygi do Warszawy, przeglądając oferty linii lotniczych natrafiłam na bilety do Bazylei w bardzo promocyjnej cenie. Lepszego początku roku nie mogłam sobie wyobrazić. Szwajcarię można właściwie podzielić na część północną z przepięknymi i urokliwymi miastami jak Bazylea, Stein am Rhein, Zurich czy Lucerna oraz część południową zdominowaną przez przepiękne alpejskie krajobrazy. Jadąc z klimatycznej Lucerny na południe, wiedzieliśmy że zmierzamy we właściwym kierunku. Krajobraz…












