Kutaisi – nazwa wywołująca uśmiech niejednej osoby, jednak z drugiej strony także popularny cel wycieczek, głównie ze względu na tanie połączenia lotnicze. To drugie, co do wielkości miasto w Gruzji, słynie nie tylko z chwytliwej nazwy, nadającej się do reklamy Durexa. Kutaisi, w mojej opinii, podobnie jak cała Gruzja jest pełne sprzeczności. Na szczególną uwagę zasługuje gruzińska architektura. Nie będę ukrywać, że w tym zakresie jestem ignorantką, natomiast muszę przyznać, że fantazja Gruzinów w tej kwestii była dla mnie dużym zaskoczeniem.

Gruzja - Kutaisi

W Kutaisi, od 2012 roku za sprawą Prezydenta Saakaszwilego znajduje się siedziba Parlamentu Gruzińskiego, która została tu przeniesiona z Tbilisi. Właściwie nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że budynek Parlamentu znajduje się na peryferiach miasta, pośrodku pola, a jego architektura przypomina statek kosmiczny. Obserwując otoczenie nie sposób nie odnieść wrażenia, że Saakaszwili wywiódł posłów w pole… 

Gruzja - Kutaisi

Drugą budzącą liczne kontrowersje wśród Gruzinów budowlą jest Katedra Bagrata. Ruiny dawnej świątyni wznosiły się nad Kutaisi od XVII wieku i traktowane były jako symbol narodowy. Pomimo licznych protestów, także UNESCO, Prezydent Saakaszwili zdecydował się ją odbudować w stylu powiedzmy dość nowoczesnym.

Gruzja - Kutaisi

Kutaisi jest położone w otoczeniu wzgórz, z których roztacza się ciekawy widok na miasto oraz rzekę Rioni.  Most nad rzeką jest głównym punktem zwiedzania oraz spotkań miejscowych.

Gruzja - Kutaisi

Tuż obok niego znajduje się kolejka linowa prowadząca do parku Besik Gabashvili, znajdującego się na jednym ze wzgórz Kutaisi. W parku funkcjonuje wesołe miasteczko wyglądające jak z poprzedniej epoki.

Gruzja - Kutaisi

Obowiązkowym punktem na mapie Kutaisi jest bazar, znajdujący się pomiędzy ulicami Paliashvilli i Lermontov. Podobno jest to jeden z ciekawszych i kolorowych bazarów w całej Gruzji. Po wizycie w tym miejscu jestem w stanie w to uwierzyć.

Gruzja - Kutaisi

Towar na bazarze jest standardowy: owoce, warzywa, przyprawy oraz orzechy, jednak nie w tym rzecz. Wycieczka w to miejsce to ciekawe doświadczenie kulturowe. Można podpatrzeć tutaj codziennie życie mieszkańców Kutaisi, potargować się oraz spróbować lokalnych specjałów.

Gruzja - Kutaisi

Gruzja - Kutaisi

Warto odwiedzić dział z nabiałem, można tu podpatrzeć sprzedawczynie reklamujące własnoręcznie zrobione sery oraz spróbować każdego rodzaju.

Gruzja - Kutaisi

Natomiast dział mięsny też ma swoją specyfikę, na większość sprzedawców, nie wiadomo czemu działa usypiająco 😉

Gruzja - Kutaisi

Gruzja - Kutaisi

Na bazarze można się zaopatrzyć w słynną churchkhelę, zwaną także gruzińskim snickersem. Są to nawleczone na nitkę orzechy włoskie zanurzone w soku winogronowym, wyglądające na straganach jak kiełbasa.

Gruzja - Kutaisi

A do picia polecam słynny nieco już zapomniany kwas chlebowy, w Gruzji serwowany z ogromnych beczek.

Gruzja - Kutaisi

Okolice Kutaisi

Kutaisi to także bardzo dobry punkt wypadowy do pobliskich atrakcji turystycznych. Każdy na pewno zna mit o Prometeuszu, który ukradł ogień bogom, aby dać go ludziom. Został za to ukarany i zakuty do Góry Khvamli, którą widać z Jaskini Prometeusza, znajdującej się niedaleko Kutaisi. Jednak ta historia to nie jedyny powód, aby się tu wybrać. Jaskinia zaskakuje wielkością, rzeźbą, kolorami oraz licznymi stalaktytami i stalagmitami.

Gruzja - Jaskinia Prometeusza

Półtora kilometrowy spacer można zakończyć krótkim rejsem łódką po rzece przepływającej przez jaskinię. Do jaskini można się dostać marszrutką nr 30 do miasta Tskaltubo, a stamtąd marszrutną nr 42 do jaskini. Całkowity koszt przejazdu wynosi około 3 lari (dane z 2017 r.) Wstęp do jaskini kosztuje 7 lari, a przejażdżka łódka dodatkowe 7 lari.

Gruzja - Jaskinia Prometeusza

Obok Kutaisi znajduje się jeszcze jedna jaskinia – Sataplia. Jej wnętrze nie jest tak barwne i duże jak w jaskini Prometeusza, natomiast znajdują się tutaj pozostałości po dinozaurach. W parku znajdującym się obok jaskini, jest taras widokowy, z którego roztacza się przepiękna panorama na Kutaisi. Dojeżdża tutaj minibus N45, przystanek znajduje się przy wspomnianym wcześniej bazarze.

Gruzja

Niesamowite widoki gwarantuje Kanion Okatse,  przez który prowadzi długa prawie kilometrowa, metalowa kładka, wznosząca się wysoko na nad konarami drzew. Roztacza się stąd niesamowity widok na rzekę Okatse.  

Gruzja - Kanion Okatse

Gruzja - Kanion Okatse

W odległości około 5 kilometrów od Kanionu Okatse znajduje się wysoki na 70 metrów wodospad Kinchkha. Można się tu dostać taksówką za około 20 USD z Okatse.

Gruzja - wodospad Kinchkha

Gruzja - wodospad Kinchkha

Obowiązkowym punktem jest również Kanion Gachedili, który zachwyca bujną roślinnością oraz wodospadami.

Gruzja - Kanion Gachedili

Kaniony Okatse oraz Gachedili, a także wodospad najwygodniej i najszybciej zwiedzić z lokalnym biurem podróży. Ja korzystałam z pomocy Gigi z Budget Georgia, który oferuje jednodniową 8-godzinną wycieczkę w te miejsca, a także do jaskini Prometeusza i Satapli.

Gruzja - Jaskinia Prometeusza

Batumi, ach Batumi…

Dysponując większą ilością czasu, można się także wybrać na jednodniową wycieczkę do Batumi.  Marszrutki z dworca autobusowego w Kutaisi odjeżdżają  do Batumi co pół godziny. Podróż trwa dwie i pół godziny i kosztuje 10 GEL (dane z 2017 r.).

Gruzja - Batumi

Podczas gdy architektura w Kutaisi zaskakuje, ta w Batumi powala. W centrum słynnego kurortu można zobaczyć zarówno typowo komunistyczne bloki z wieliej płyty, budynki o architekturze typowo kolonialnej czy pałace, a obok tego wszystiego wyrastają nowoczesne wieżowce.

Gruzja - Batumi

Głównym punktem miasta jest promenada ciągnąca się wzdłuż kamienistej plaży.

Gruzja - Batumi

To tutaj można zobaczyć najwięcej „perełek” architektonicznych. Znajduje się tu spiralna wieża ozdobiona literami gruzińskiego alfabetu oraz posąg Ali i Nino, symbolizujący niespełnioną miłość Azera oraz gruzińskiej księżniczki, których rozdzieliła wojna.

Gruzja - Batumi

Niedaleko wznosi się wieżowiec z charakterystycznym zegarem astronomicznym.

Gruzja - Batumi

Batumi nie zachwyciło mnie jako kurort wypoczynkowy i przyznam szczerze, że jeden dzień zwiedzania tego miasta był wystarczający. Miasto wydaje się być w ciągłej budowie i aż strach pomyśleć jaki będzie tego efekt. Niemniej jednak ten architektoniczny chaos ma swój urok i jest na swój sposób ciekawy 😉

Gruzja - Batumi 

Share this Post

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.