Republika Artsakh (Górski Karabach) – państwo, którego nie ma…

Kaukaz Południowy słynie z przepięknych widoków, doskonałego jedzenia i niesamowitej gościnności, jednak rejon ten ma też swoją mroczną stronę. Strategiczne położenie łączące Azję z Europą było od zawsze powodem starć światowych graczy jak: Rosja, Iran oraz Turcja. Teren ten tworzą: Armenia, Azerbejdżan i Gruzja. Przed podróżą nie spodziewałam się, że państwa o niewielkiej powierzchni, graniczące ze sobą mogą się tak różnić pod każdym względem: religii, kultury, a nawet pochodzenia. Kaukaz Południowy to obszar o bardzo burzliwej historii, której efekty widać obecnie. Wiele konfliktów pozostało nadal niewyjaśnionych, czego skutkiem jest istnienie trzech parapaństw: Abchazji, Osetii Południowej oraz Górskiego Karabachu. Kwestia Abchazji i Osetii Południowej dotyczy Gruzji, natomiast Górski Karabach jest obszarem spornym pomiędzy Armenią i Azerbejdżanem.

Nagorno - Karabakh

Górski Karabach ma wiele nazw w języku rosyjskim to Nagorno/y Karabakh, w azerskim Qarabağ, natomiast w ormiańskim Artsakh – obecna nazwa republiki. Zarówno Armenia jak i Azerbejdżan roszczą sobie historyczne prawo do tego terytorium. Na próżno szukać Karabachu na mapie Kaukazu Południowego. Jest to enklawa ormiańska położona na terytorium Azerbejdżanu i stanwiąca około 15% powierzchni tego państwa. Karabach nie został uznany na arenie międzynarodowej, jedynie samozwańcze państwa: Abchazja, Naddniestrze i Południowa Osetia uznały jego niepodległość. Co ciekawsze, Karabach nie został uznany oficjalnie nawet przez wspierającą go Armenię. W XX wieku Karabach, na skutek polityki ZSRR, wielokrotnie był włączany raz do Azerbejdżanu, raz do Armenii. 4 lipca 1921 r. ZSRR postanowiło przyłączyć go do Armenii, jednak chcąc ocieplić relacje z Turcją (wrogiem Ormian), dzień później zdecdował o włączeniu go do terytorium Azerbejdżanu, na prawach terytorium autonomicznego. Fakt, że terytorium to było zamieszkiwane w większości przez Ormian nie miał znaczenia.

Nagorno - Karabakh

Karabach pozostał w granicach Azerbejdżanu aż do 1987 r. kiedy wyszedł z propozycją przyłączenia go do Armenii. Odmowa ZSRR stała się początkiem konfliktu zbrojnego trwającego do dzisiaj. Typowa polityka „dziel i rządź” ZSRR trzymała mocno w ryzach dążenia niepodległościowe na Kaukazie Południowym, jednak wraz z jego upadkiem sytuacja w tym rejonie bardzo się skomplikowała. Co więcj, po upadku ZSRR, Rosja zaczęła wspierać Ormian w dążaniach do przyłączenia Karabachu. Głównym powodem zwrotu polityki Rosji wobec Karabachu był fakt, że Azerowie, jako nacja spokrewniona z Turkami, była zawsze wspierana przez Turcję, sojusznika USA. Ogłoszenie niepodległości przez Karabach w 1991 r. zapoczątkowało krwawą wojnę pomiędzy Azerbejdżanem a Armenią, trwającą do 1994 r. Obecnie sytuacja pomiędzy tymi państwami jest napięta, jednak nie są prowadzone otwarte działania wojenne.

Nagorno - Karabakh

Górski Karabach wyobrażałam sobie jako miejsce zniszczone wojną, tymczasem okazało się, że jest to przepiękny rejon położony w otoczeniu wysokich gór, malowniczych dolin oraz kanionów. Sama nazwa Nagórny Karabach, daje wyobrażenie tego parapaństwa. W przetłumaczeniu znaczy “górski czarny ogród”. Nagorno – znaczy górzysty po rosyjsku, kara – to czarny po turecku a bakh – to ogrody po persku.

Nagorno - Karabakh

Oprócz przepięknej przyrody można tutaj zobaczyć stare monastyry, kościoły i twierdze. Stolica Karabachu – Xankendi, powszechnie znana jako Stepanakert, zaskoczyła mnie porządkiem, nowymi budynkami oraz dobrymi drogami.  Górski Karabach wspierany jest finansowo przez Armenię, dlatego tym większym zaskoczeniem było dla mnie, że jego sytuacja gospodarcza wydaje się znacznie lepsza niż ta po stronie ormiańskiej.

Nagorno - Karabakh

Obowiązkowym punktem każdej wycieczki jest stolica – Stepanakert, gdzie należy uzsykać wizę. Na wzgórzu tuż pod Stepanakertem znajduje się wbudowany w 1967 r.  pomnik “We Are Our Mountains” – “Jesteśmy naszymi górami”, symbol Karabachu. Przedstwia on dwóch staruszków – ludzi gór, zdrobniale nazywanych Tatik i Papik, czyli babcia i dziadek.

Nagorno - Karabakh

W trakcie wycieczki, przy pomniku organizowana była manifestacja z udziałem jednego z ministrów Górskiego Karabachu. Stojąc w tłumie rozemocjonowanych dzieci wymachujących flagami, zostaliśmy gwiazdami karabaskiej telewizji.

Nagorno - Karabakh

Nagorno - Karabakh

Historyczną stolicą Karabachu jest miejscowość Szuszi (Shushi), znajdująca się nieopodal Stepanakertu. Została ona bardzo zniszczona w trakcie działań wojennych. Obecnie w mieście nie widać śladów walk. Znajduje się tu przepiękna katedra, a na jej przedmieściach można zobaczyć czołg, pozostawiony po zakończeniu działań wojennych.

Nagorno - Karabakh

Nagorno - Karabakh

Nieopodal Stepanakartu znajduje się prawdziwa perełka Górskiego Karabachu – Kanion Hunot. Ścieżka kanionu prowadzi wzdłuż rzeki Karkar w otoczeniu wysokich skał oraz bujnej roślinności.

Nagorno - Karabakh

Ciekawym obiektem architektonicznym jest Hotel Eclectic, położony w małej miejscowości Vank, znajdującej się około 40 km od Stepanakertu.

Nagorno - Karabakh

Wysoko na wzgórzu, ponad miejscowością Vank wznosi się zabytkowy Monastyr ormiański – Gandzasar. Jest to główny punkt wypraw wielu pielgrzymek, ze względu na złożone tutaj relikwie Zachariasza – ojca Jana Chrzciciela.

Nagorno - Karabakh

Wewnętrze monastyru jest surowe, a ociepla je jedynie blask świec zapalanych przez wiernych. Ze szczytu wzgórza roztacza się przepiękna panorama na Górski Karabach.

Nagorno - Karabakh

W trakcie naszej wizyty chcieliśmy odwiedzić również Agdam – miasto widmo. Niegdyś 50 tysięczne miasto, obecnie całkowicie opustoszałe na skutek działań wojennych. Niestety okazało się że wiza Karabaska nie zezwala na odwiedzenie tego miejsca. Dodatkowo jest to teren przygraniczny, stanowiący strefę buforową pomiędzy Azerbejdżanem, na którym w trakcie naszego pobytu była napięta sytuacja.

Nagorno - Karabakh

Bezpieczeństwo:

Relacje pomiędzy Armenią i Azerbejdżanem są nadal na granicy konfliktu zbrojnego. Obecnie poruszanie się po Armenii i Azerbejdżanie jest bezpieczne, natomiast należy unikać przebywania w rejonach przygranicznych, gdyż niekiedy nadal dochodzi tam do wymiany ognia. Na stronie MSZ można znaleźć infomację:

Po terytorium Armenii co do zasady można poruszać się bez ograniczeń, należy jednak unikać podróżowania po obszarach położonych w pobliżu granicy z Azerbejdżanem (szczególnie w prowincji Tawusz), gdyż zdarzają się tam incydenty zbrojne związane z konfliktem karabachskim. Ambasada stanowczo przestrzega przed podróżowaniem po drodze H53 na odcinku Voskepar-Baghanis (stanowiącej fragment trasy międzynarodowej M16 Erywań-Tbilisi). Sugerujemy skorzystanie po stronie armeńskiej z trasy M5 i M3 (przez Wanadzor i Aparan). W razie konieczności przejazdu trasą M16 należy bezwzględnie przemieszczać się objazdem wyznaczonym po drodze H26.

 Nagorno - Karabakh

Natomiast w przypadku Górskiego Karabachu na stronie MSZ można znaleźć następującą informację:

Stanowczo odradza się podróżowania po terytorium Górskiego Karabachu z uwagi na jego nieuregulowany status międzynarodowy oraz występujące incydenty zbrojne na linii kontaktu między skonfliktowanymi stronami. Konsul w Erywaniu nie posiada możliwości sprawowania opieki nad obywatelami polskimi znajdującymi się na tym terytorium. Należy również mieć świadomość, że wjazd na terytorium karabachskie stanowi z punktu widzenia władz Azerbejdżanu nielegalne przekroczenie granicy tego państwa i może skutkować konsekwencjami przewidzianymi prawem tego państwa.

Nagorno - Karabakh

Decydując się na wyjazd do Górskiego Karabachu należy mieć na uwadze możliwe zagrożenie. Trzeba również pamiętać, że wykupione ubezpieczenie podróżne prawdopodobnie nie pokryje zdarzeń powstałych w wyniku działań zbrojnych lub terrorystycznych. Obecnie na terytorium Górskiego Karabachu nie występują incydenty zbrojne, jednak przed udaniem się tam, najlepiej uzsykać aktualne informacje o sytuacji od Ormian mieszkających na terenach przygranicznych bądź skorzystać z usług lokalnych przewodników.

Nagorno - Karabakh

Dodatkowo, planując podróż po Kaukazie Południowym, należy najpierw udać się do Azerbejdżanu, a dopiero później odwiedzić Armenię nie wspominając o Górskim Karabachu. Ormiańska pieczątka w paszporcie uniemożliwia uzyskanie wizy do Azerbejdżanu, a na granicy należy schować wszelkie przedmioty mające związek z Armenią (o czym pisałam tutaj).

Nagorno - Karabakh

Dojazd i wiza:

Do Górskiego Karabachu można dostać się tylko poprzez granicę ormiańską. Przejście granicznie znajduje się obok miejscowości Berdzor, choć w okresie letnim istnieje możliwość przekroczenia granicy obok miejscowości Karvajar. Do Stepanakertu kursują codziennie busy z Erywania, koszt przejazdu wynosi 4500 dram.

Nagorno - Karabakh

Muszę przyznać, że przejście graniczne pomiędzy Armenią i Górskim Karabachem jest dość kuriozalne. Wyznaczają je dwie flagi: ormiańska i karabaska, które właściwie praktycznie się nie różnią oraz budka celników ormiańskich.

Nagorno - Karabakh

Turyści chcący odwiedzić Karabach muszą uzyskać wizę, jednak najbardziej zaskakujące jest to, że nie można jej załatwić przed wyjazdem, ani na granicy. Na granicy otrzymuje się karteczkę z adresem pod który trzeba się zgłosić. Co więcej wizę można otrzymać w stolicy – Xankendi (powszechne znanym jako Stepanakert) w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, zjandującym się w centrum przy ulicy Azatamartikneri 28, znajdującej się około 70 km od granicy!!! Celnik przekazując nam dane adresowe, poinstruował nas dodatkowo, abyśmy mieli na uwadze że o godzinie 13, urzędnicy Ministerstwa mają lunch. Była to cenna informacja, bo co byśmy zrobili gdyby głodny, rozdrażniony urzędnik nie udzielił nam wizy? Brak wizy uniemożliwia powrót do Armenii. Wówczas jest tylko jedno rozwiązanie… pozostanie w Karabachu 😉 Należy mieć na uwadze, że Ministerstwo jest czynne od poniedziałku do soboty w godzinach od 9 do 17. W przypadku, gdy Ministerstwo jest zamknięte, wizę należy uzyskać w najbliższy dzień roboczy. Jej koszt to 3 000 dram, co w przeliczeniu wynosi około 25 zł. Podobno można ją wyrobić w Erywaniu, natomiast wówczas należy dołączyć fotografię. Wiza nie jest wklejana do paszportu, dlatego w przyszłości można nią zakleić niechciane pieczątki np. z  Kosowa, gdy chcemy odwiedzić Serbię.  

Nagorno - Karabakh

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.