-
Lwów – najlepsza kawa na piasku!
Organizując wyjazd do Lwowa nawet nie przemknęło mi przez myśl, że wybieram się do krainy mlekiem i kawą płynącej. Ukraina kojarzyła mi się głównie z tanim alkoholem, papierosami oraz chałwą słonecznikową, zresztą jak i większości współpasażerów z którymi wracaliśmy do Polski. Byliśmy świadomi, że wszechobecny brzdęk butelek na dworcu autobusowym nie wróżył nic dobrego, jednak to, co czekało nas na granicy przeszło nasze najśmielsze obawy. W trakcie ponad 6 – godzinnej kontroli celnej (dodatkowo zakończonej koniecznością pchania autokaru o godzinie 4 nad ranem, ze względu na rozładowany akumulator) zastanawiałam się czemu w czeluściach przetrząsanych 54 bagaży nie znalazło się ani jedno opakowanie kawy? Mało kto wie, że to właśnie Ukrainie,…
-
Święta w Tajlandii
Temperatura powyżej 30 stopni, drinki z palemką, egzotyczna plaża… czy można sobie wyobrazić lepsze święta Bożego Narodzenia? Niestety musimy Was rozczarować, ale tak… Kiedy wypatrzyliśmy bilety do Bangkoku na przełom 2012/2013 roku, za niecałe 1300 zł od osoby w dwie strony, pomyśleliśmy sobie, że w końcu Mikołaj wysłuchał naszych próśb i zrekompensował nam brak Porsche czy apartamentu z basenem. Ale co z tą całą magią Świąt, którą czuć w powietrzu już od początku listopada, za każdym razem gdy oglądamy po raz setny reklamę czerwonej ciężarówki czy słyszymy w radiu White Christmas, z nadzieją że w tym roku nie będziemy brodzić w błocie, udając się na Pasterkę? Co z zakupami przedświątecznymi,…
-
Tunezja – Piaskowe Wojny
Gdzieś w Tunezji, na skraju Sahary, znajduje się Matmata. Przez ponad 1000 lat, miejsce to nie było nikomu znane. Zresztą nie ma się co dziwić po horyzont ciągnie się tu jałowy, półpustynny krajobraz, na pierwszy rzut nic ciekawego. Pomimo to, ku radości biur podróży oraz lokalnej ludności, miejsce to odwiedzają dzień w dzień setki turystów. Matmata zawdzięcza swoją popularność Georgowi Lucasowi, który tutaj, w jednym z podziemnych hoteli umiejscowił dom Luka Skywalkera, dla niewtajemniczonych – bohatera Gwiezdnych Wojen. Inspiracja nie wzięła się znikąd, w Matmacie znajduje się starodawna osada Berberów, którzy w XI w., wybrali to miejsce jako kryjówkę przed najazdem arabskich najeźdźców. Gdyby nie powódź która doprowadziła do ogromnych…
-
Mauna Kea – niewidzialne hawajskie krowy i lawiny śnieżne
To nie będzie post o przeźroczystych, turkusowych wodach Pacyfiku, rajskich hawajskich plażach z sypkim jak mąka piaskiem, kolorowym podwodnym świecie rafy koralowej, sięgających chmur klifach, tropikalnych lasach deszczowych czy spektakularnych wodospadach. Tym razem czas na przejmujące zimno hawajskiej tundry oraz surowe polarne klimaty. Tylko na Hawajach, a dokładnie na Wielkiej Wyspie (Big Island) można rano popływać w ciepłych wodach oceanu, a po południu wyskoczyć na snowboard. Ta 30-krotnie mniejsza od Polski, wyspa może się pochwalić aż 11 strefami klimatycznymi. Co więcej, znajduje się tutaj najwyższa góra świata, a właściwie wygasły wulkan – Mauna Kea. Licząc oczywiście od podstawy dna oceanu, sięga 10 203 m, co czyni ją wyższą od Mount Everest.…
-
Tallin, Helsinki, Petersburg bez wizy – tanie podróżowanie
Wyjazd do Tallina, Helsinek i Petersburga nie był przez nas planowany. Właściwie wszystko zaczęło się od promocji LOT-u na przelot z Tallina, a powrót z Helsinek. Trasę pomiędzy Tallinem a Helsinkami odbyliśmy promem – Tallink, choć można również skorzystać z oferty innych operatorów np. Viking Line lub Eckero Line. Na stanowisku odpraw, znajdującym się w terminalu D, trzeba się stawić minimum 30 minut przed rejsem, gdzie na podstawie rezerwacji otrzymamy kartę pokładową. Tallink kursuje 6 razy dziennie a podróż trwa około 2 godzin i z pewnością nie należy do nudnych (o czy możecie przeczytać tutaj). Prom przypływa do Portu Zachodniego (West Harbor), skąd do centrum miasta można się dostać tramwajem nr…
-
Rotterdam – miasto nierzeczywiste
Rotterdam, zwany także „Bramą na Świat/Europę” słynie głównie z największego portu morskiego w Europie oraz trzeciego co do wielkości na świecie (zaraz po Singapurze i Szanghaju). Drugą wizytówką miasta jest postać Erazma z Rotterdamu. Osoba tego słynnego myśliciela doskonale wpisuje się charakter tego wielokulturowego, kosmopolitycznego miasta. W trakcie zwiedzania, nie sposób nie odnieść wrażenia, że w tym drugim, zaraz po Amsterdamie mieście, Holendrzy stanowią zdecydowaną mniejszość. Podobno Rotterdam zamieszkuje 160 narodowości. Jednak nie tylko imponujący port oraz różnorodność kulturowa mieszkańców, czynią to miasto wyjątkowym. Nigdzie indziej w Holandii nie znajdziecie tego co tutaj! Przede wszystkim Rotterdam charakteryzuje się unikalną zabudową. Jest to jedyne miejsce w „krainie sera”, które można podziwiać z…
-
Tajska dynia w kokosie
Składniki: – średniej wielkości dynia – puszka mleka kokosowego – trawa cytrynowa – 3 suszone liście limonki kaffir – bulion – średniej wielkości cebula – 3 ząbki czosnku – suszony korzeń galangalu lub starty imbir wielkości kciuka – 3 – 4 łyżki sosu rybnego lub ostrygowego (do przepisu użyłam sosu ostrygowego) – łyżeczka cukru brązowego – ewentualnie sok z cytryny (dla zrównoważenia ostrego smaku), groszek ptysiowy oraz bazylia lub kolendra do przystrojenia (resztę trawy cytrynowej można zamrozić, natomiast korzeń galangalu oraz liście limonki kaffir występują w postaci wysuszonej) Przyprawy do zblendowania: Po jednej łyżeczce: pieprzu Cayenne (można użyć więcej), kurkumy, kolendry, kminu rzymskiego (nie kminku) oraz czerwonej słodkiej papryki Przygotowanie: – kroimy dynię na małe kostki, – drobno posiekaną cebulę…
-
Cmentarz Łyczakowski i Orląt Lwowskich – trudna lekcja historii
Na wzgórzach Lwowa znajduje się miejsce, które stanowi najlepszą lekcję historii i sztuki zarazem. Jest to Cmentarz Łyczakowski i Orląt Lwowskich. Cmentarz Łyczakowski został założony w pod koniec XVIII wieku i jest jednym z najstarszych tego typu miejsc w Europie. Cała nekropolia stanowi niejako metaforę śmierci, wyrażoną w poruszających rzeźbach, które wyglądają jak realne, pogrążone w wiecznym śnie lub zastygłe w bólu, po stracie bliskich postacie. Pięknie zdobione płyty nagrobne, grobowce i kaplice, wydają się zmagać nie tylko z upływającym czasem lecz także toczą nierówną walkę z porastającą cmentarz roślinnością. Jednak nie tylko aspekt artystyczny czyni tę nekropolię wyjątkową. Jest ona jakby wyrazem wielokulturowego charakteru Lwowa oraz jego burzliwej, często trudnej…
-
Gdzie zjeść w Kopenhadze
Kopenhaga słynie z doskonałego jedzenia oraz dużej ilości restauracji. Stolica Danii może się pochwalić, aż 15 restauracjami wymienionymi w słynnym przewodniku Michelin. Jednak gdzie zjeść w Kopenhadze, aby nie zbankrutować? Generalnie, ceny jedzenia spadają wprost proporcjonalnie do odległości od ścisłego centrum. Ceny wahają się od 70 do 100 DKK za danie. Co ciekawsze, w centrum Kopenhagi, są także miejsca gdzie możemy zjeść bardzo smaczny posiłek za podobną kwotę. Prawdziwym sekretem Kopenhagi jest tzw. Copenhagen Street Food. Jest to ogromna blaszana hala, znajdująca obok Christianshavn na Papierowej Wyspie. Z zewnątrz przypomina bardziej halę produkcyjną, niż jedną z najpopularniejszych „stołówek” Kopenhagi. W środku znajduje się niezliczona ilość food trucków z jedzeniem z…
















